P.K.O S.A śmieszne? Czy straszne?
    z życia wzięte67 · Polska91
2008-05-08

Chciałbym ostrzec tych wszystkich, którzy z Bankiem PKO S.A jeszcze nie mieli nic wspólnego, i by dobrze rozważyli czy warto stać się jego klientem. Moja historia zaczyna jakieś dwa lata temu gdy wybrałem sobie Bank BPH by otworzyć w nim konto.


Koszmar w PKO SA

Dokonałem wszystkich formalności za pierwszą wizytą, i następne dwa lata minęły mi w sposób beztroski i szczęśliwy. Zasadniczo nie wiedziałem, że można mieć kłopoty z bankiem. Jedynie raz przez ostatnie dwa lata dostałem do skrzynki jakąś dziwną kartę płatniczą, której nie zamawiałem, ale po wyjaśnieniu w oddziale, okazała się promocją, z której jeśli nie skorzystam to się nie uaktywni (notabene bardzo miła promocja, bo większość firm stosuje to na w odwrotną stronę, gdzie najpierw coś dają za darmo, a jeśli nie wykonasz skomplikowanej procedury rezygnacji z usług to masz tę opcję na stałe, i to przeważnie na rok albo dłużej) Tak czy owak, żyłem sobie beztrosko a moja współpraca z bankiem układała się bezproblemowo, gdy gruchnęła wieść, że BPH w tym i mój oddział zostanie przejęty przez PKO S.A.

Pomyślałem sobie „ spokojnie, gorzej pewnie nie będzie, co prawda to pokomunistyczny moloch z podejściem do klienta jak kapo w obozie, ale może jakoś to będzie, no bo w końcu co mogą popsuć? Konto mam, karty działają. Żadnych promocji nie biorę (Era skutecznie mnie tego oduczyła).
– będzie tak samo…myliłem się,… -zaczęło się niewinnie;
Dwie z opłat (było ich kilka) nie zostały zaksięgowane przez system bankowy sprzedającego - mimo że kwota znikła mi z konta, to do sprzedawcy te pieniądze nie dotarły.

Wziąłem pokwitowanie z banku, że pieniądze wyszły, (to mi poszło wyjątkowo sprawnie i względnie bezproblemowo) i pokazałem w sklepie, do którego niestety musiałem jechać osobiście.
Po tygodniu sprawa się wyjaśniła i okazało się, że to problem transferu z subkonta PKO S.A. Nie mniej jednak sprawa została zamknięta, więc poza wnioskiem, że trzeba być czujnym i ciekawym; czy na przykład nie odłączą mi telewizji satelitarnej -bo rachunek też gdzieś po drodze „utknie”.

Mimo wszystko pełny optymizmu i przekonany, że skoro wszystko do tej pory działało jak trzeba, (w tym dwie karty VISA i Elektron). To będzie tak dalej.
No i się zaczął dzień sądu. Pierwszą oznaką chmur burzowych były nowe karty i nowe pin-y do nich. W sumie formalność, ale zawsze jakiś tam kłopot. Dostałem, zatem do skrzynki karty i koperty, wydawało, że rejestracja zajmie chwilę lub dwie. Pojechałem do mojego oddziału, podszedłem do bankomatu, włożyłem karty do bankomatu i… niespodzianka karty są nieważne- prosimy skontaktować się z odziałem banku. Stanąłem, zatem w kolejce do okienka, już pod nowa egidą (kolejka jak po mięso 30 lat temu) i czekam. Po + - godzinie doczekałem się odpowiedzi
- że zasadniczo pani nie wie, co jest nie tak i żebym zadzwonił na infolinię to tam mi powiedzą.

Troszkę zirytowany, zadzwoniłem. Odpowiedzi była następująca: „integrujemy system i musi pan kilka dni poczekać” w między czasie okazało się, że przestały mi działać moje stare karty z BPH. Pech chciał, że kiedy jeszcze działały, zakupiłem na ebay-u książkę w USA. Wysłałem, zatem e-mail do sprzedawcy, że przepraszam za zwłokę w płatności, ale mam kłopoty z bankiem -odpisał mi: o’k poczeka.

Po kilku dniach poszedłem do oddziału banku by uaktywnić karty. Karty nie dały się uaktywnić. Stanąłem do kolejki. Dwie godziny później, bogatszy o kilka opowieści -jak to ludzie podczas zakupów w supermarkecie dowiedzieli się że karty nie działają, oraz pytań tendencyjnych typu: po co komuś karta bez pinu albo vice versa, doczłapałem się do okienka. Dostałem odpowiedz:

-Ktoś pana wprowadził w błąd! Karty przecież można zarejestrować w dowolnym bankomacie PKO. S.A musi to być jednak bankomat starego typu. Na moje pytanie:, dlaczego nikt mi o tym nie powiedział, oraz dlaczego kazano mi czekać te kilka dni? Zostałem zbyty informacją, że to nowy system, musi się zintegrować, i ble, ble , ble.

Powiedziałem sobie: ”o’k, teraz to już będzie z górki, pojechałem na miasto znalazłem starą placówkę PKO S.A i o dziwo uaktywniłem karty (obie) z VIS-y wypłaciłem nawet gotówkę by mieć pewność, że jest wszystko w porządku. Wróciłem do domu i postanowiłem zapłacić za książkę. Zacząłem rejestrować kartę VISA w systemie Paypal i między oczy poraził mnie komunikat „ karta nie może być zweryfikowana”.

Następnego dnia poszedłem sobie znowu postać dwie godziny w kolejce, posłuchać problemów ludzi, przy którym mój wydawał się błahy i nieistotny. Oto na przykład jakiś pan miał dokonać przelewu stałego a system go nie wykonał. Pan zaś nie ma dostępu do konta, bo skasowało całą historie transakcji w oddziale i nie ma jak określić, co poszło, czy poszło i czy kiedykolwiek pójdzie.

A zdaje się miał zapłacić ZUS, gdzie są kary za zwłokę, -jakoś na temat tego, kto to będzie płacił pani w okienku poza pokiwaniem głową nie odpowiedziała. Dopełzłem do okienka i tu jak zwykle dowiedziałem się, że pani nic nie wie… na moje pytanie,
-Po co pani tu siedzi?

Również nie otrzymałem odpowiedzi. Kazano mi zadzwonić na infolinię. No to zadzwoniłem. Dostałem odpowiedź o dziwo od ręki. Mianowicie bank wie o problemach i o tym, że karta nie działa i że maja jakąś awarię systemu i nie wiadomo kiedy ta karta będzie działać, i żebym się nie przejmował bo przecież działa mi karta Elektron.

Będąc człowiekiem spokojnym i względnie opanowanym zwróciłem pani z infolini uwagę, że nie po to płacę za VISE oprócz Elektronu bo lubię wydawać pieniądze, tylko dlatego, że, mają one rożne zastosowania i nie po to je brałem by się dublowały. Poza tym kartę VISA mam też do płacenia rachunków za granicą. Zdarza mi się, bowiem co jakiś czas wyjechać z kraju. Na pytanie zaś jak mam płacić za granicą Elektronem dostałem tylko odpowiedź, że niedługo awaria zostanie usunięta.

Sprzedawca książki zaczął się robić przez ten czas nerwowy, ale jeszcze miał dla mnie wyrozumiałość. Minęło z 10 dni, przez które co jakiś czas próbowałem VISE zarejestrować, -bez skutku. Mimo kilku telefonów, co dwa-trzy dni za każdym razem nie był znany termin usunięcia awarii. W końcu któregoś dnia zadzwoniłem i tu niespodzianka !!!
-jak to karta panu nie działa? Przecież już od wczoraj system jest sprawny! Byłem tak szczęśliwy, że nawet tego nie skomentowałem. Usiadłem do kompa, loguję się na Paypal rejestruję kartę i ....

I….pojawia się komunikat: „ kod potwierdzający kartę (3 cyfrowy na drugiej stronie) jest wpisywany błędnie i nie może być zweryfikowany… Popróbowałem kilka razy, -nic, ten sam komunikat za każdym razem.

Poradziłem się dwóch koleżanek czy na pewno dobrze rozpoznaje cyferki i po uzyskaniu ich akceptacji, że faktycznie cyfry, które widzę są cyframi, które wpisuję w klawiaturę, -próbowałem jeszcze raz czy dwa.



Efekt był ten sam… Zaznaczam tu, że do tej pory rejestrowałem już dwie karty VISA w tym systemie i jakoś od ręki mi akceptowało. Dzwonię na infolinię, (warto tu wspomnieć, że za każdym razem wszyscy obsługujący byli zajęci i trochę czasu na słuchanie melodyjek straciłem, -nie mówiąc już o tych kilku razach gdzie linia była zajęta non stop i próbowałem po kilka razy) .

Dodzwoniłem się – szczęśliwy ( bo trzeba się umieć cieszyć nawet z małych sukcesów w walce z systemem) i mówię, jaki mam problem:
…że to już trzecia karta którą rejestruję, że na pewno numer się zgadza, że przecież była awaria (może to dlatego nie działa), logicznie i treściwie referuję jaki mam problem.
Odpowiedz jest następująca: (…sprawdziłem w systemie, z naszej strony jest wszystko w porządku to NA PEWNO pan źle to robi…) próbowałem następnego dnia, bo wolałem zrobić to na spokojnie ( w końcu chodzi o moje pieniądze i reputację, a nie chciałem tego robić w nerwach, po rozmowie z infolinią) Następnego dnia sytuacja wyglądała tak samo.

Zadzwoniłem sobie znowu do infolinii z kilkoma podchwytliwymi pytaniami:

- Dlaczego płace za usługę, której nie mam?

- Dlaczego nikt mnie nie poinformował, że mogą być jakieś kłopoty z tą kartą?

- Dlaczego państwo traktują mnie jak idiotę, który nie potrafi wpisać trzy

literowego kodu we właściwe miejsce?

- Dlaczego nie ma jakiejś alternatywy dla niedziałającej usługi?

Odpowiedz była konkretna i względnie prosta:
Jeśli ma pan jakieś zastrzeżenia do naszego banku, proszę w oddziale złożyć reklamacje. O’k –napisałem, poszedłem postałem tym razem ze dwie, góra trzy godziny i dotarłem do okienka. Reklamacje zostały przyjęte, z tym ze pani kierowniczka oddziału nie czuła się kompetentna, by odpowiedzieć, i wysłała to wyżej do centrali. Na moje pytanie o alternatywę, i o to w jaki sposób mam zapłacić człowiekowi w Stanach, pani zaproponowała bym otworzył sobie nowe konto w PKO S.A i dostał kartę starego typu, czyli działającą. Oczywiście wszystkie opłaty związane z otwarciem konta musiałbym uiścić.

No dobrze, spytałem: a jak długo, będę musiał czekać na ta nową i działającą kartę?
-około dwóch tygodni…

Wyszedłem z oddziału i pojechałem prosto do placówki BPH by otworzyć konto na dotychczasowych zasadach. Otworzyłem, kartę miałem dostać w ciągu 7 dni roboczych. Dwa dni później, tak dla sportu spróbowałem zarejestrować kartę jeszcze raz, i jeszcze raz otrzymałem tą samą odpowiedź. Zadzwoniłem sobie na infolinię ( od ilości słuchanych melodyjek, bałem się powoli, że wpadnę w uzależnienie, ale zaryzykowałem) -pani była miła, ale sytuacja się powtórzyła i dowiedziałem się:
- że to moja wina, że nie potrafię zarejestrować karty, bo system pokazuje, że wszystko jest w porządku.

W międzyczasie dostałem ostrzeżenie od sprzedawcy ze Stanów. Mimo mojego opisu sytuacji, sprzedawca nie chciał wierzyć, że MOŻNA mieć takie problemy z bankiem, -bo na zachodzie już by takiego banku dawno nie było, i nawet smród by po nim nie został.

Minęło siedem dni i doczekałem się w końcu karty z BPH, z pewną nerwowością wprowadziłem ją do systemu i o dziwo została zaakceptowana!

Ulga, którą poczułem była niesamowita, zapłaciłem od ręki za książkę i poszedłem od razu na fali entuzjazmu by zrezygnować z usług Banku PKO S.A. Zadzwoniłem jednak mimo wszystko po raz trzeci, tak dla świętego spokoju (może to jednak system paypal ma jakiś błąd, albo ja mam permanentną pomroczność jasną i otrzymałem tą sama odpowiedz: -To pana wina.)

Po odstaniu około półtorej godziny zamknąłem rachunek, zerując konto i oczywiście wypełniając odpowiedni druczek. Kilkanaście dni później mam telefon z banku (…informuje pana, że system działa już poprawnie, i że może pan zarejestrować kartę.

- przepraszam a kiedy system zaczął działać?
- no, udało nam się usunąć usterkę już około tygodnia temu, a widzę, że pan przestał się już logować na tą kartę. (Przestałem, bo została ona kilka dni wcześniej przecięta, przy mnie, podczas wypisywania się z usług Banku. Pani nie wiedziała o tym, że nie jestem już klientem i powinno to wtedy wzbudzić moją czujność…)

Spytałem, zatem podchwytliwie:
- Przepraszam, dlaczego informuje mnie pani o tym po siedmiu dniach od daty, kiedy teoretycznie już wszystko jest w porządku?

- Bo byłam na szkoleniu i dopiero dziś mogę się tym zająć.

- A może mi pani odpowiedzieć, czy na szkoleniu byli wszyscy operatorzy infolinii, bo ja ten problem zgłaszałem trzy razy trzem różnym operatorom? I jest to nagrane (ponoć).

-Przepraszam przerywa połączenie, muszę się rozłączyć.

I się rozłączyła.

Potraktowałem to jako ciekawostkę bez znaczenia. Minęły ponad dwa miesiące, dostaje telefon.
-Dzień dobry, informujemy pana, że ma pan zaległe opłaty za prowadzenie konta w wysokości 41 złotych, i coś tam groszy.

- Ale proszę pani! Ja nie jestem już klientem państwa banku, od ponad dwóch miesięcy, a powodem zlikwidowania rachunku była państwa rażąca niekompetencja!

- Przykro mi, ale musi pan iść do swojego oddziału banku i wyjaśnić to osobiście.

Na temat straty mojego czasu się nie wypowiem i o tym jak mi to było nie na rękę, ale pojechałem do swojego „byłego” oddziału banku. Kolejki nie było, (pewnie dlatego że prawie każdy, kto czekał razem ze mną ostatnio, -mówił, że chce zlikwidować konto) Jakiś pan z obsługi klienta, zapoznał się z moim problemem pokiwał głową, znalazł nawet odpowiednie kwity potwierdzające moją historię i próbował coś wyjaśnić.

Nie dał rady, pani która odpowiada za likwidacje kont była akurat na drugiej zmianie i NIKT INNY w tym Banku się tym nie zajmuje. Ale pan oczywiście do mnie zadzwoni, jak tylko będzie coś wiedział. Minęło z pięć godzin, telefonu nie było. Przypadkiem byłem w pobliżu, więc wszedłem się zapytać, kiedy mnie ktoś poinformuje, o czymkolwiek. Dostałem solenne zapewnienie, że skontaktuje się ze mną pracownik banku, jak tylko będzie coś wiedział. Aczkolwiek z wyrazu twarzy raczej nie wyglądało by mi współczuł czy chciał pomóc. ( ale może mi się zdaje)

Saga trwa, nominalnie w dalszym ciągu jestem klientem Banku PKO S.A i prędzej zrobię sobie zabieg wazektomi przy pomocy kombinerek, niż będę chciał mieć cokolwiek wspólnego z tym bankiem dalej... Z tym, że mogą to być moje pobożne życzenia, bo jak widać, z PKO S.A jak z mafii nie można się wypisać.

Pisze to ku przestrodze wszystkich ludzi, których los skieruje do tego Banku. W ramach ciekawostek do tej pory nie dostałem odpowiedzi na moja reklamację mimo, że minęły prawie trzy miesiące. Nie chcę mieć z tym Bankiem nic wspólnego i odradzam komukolwiek jakąkolwiek współpracę!!! Wszystko, o czym pisałem mam udokumentowane i gotów jestem przedstawić, jeśli ktoś chce dowodów.
Z tego, co słyszałem są na PKO S.A skargi do Komisji Nadzoru Bankowego, ale jak do tej pory komisja nie widzi poważnych uchybień. Pewnie, dlatego, że swoje pieniądze trzyma w innych Bankach.


Komentarzy: 87

jA
9 maja 2008 (11:24)
Popieram Szanwnego Autora!
nAJPIERW MIALEM KONTO W BPH, POTEM SILA RECZY W PKO. ZAWSZE BYLY PROBLEMY, A TO Z NOWA KARTA, A TO Z WYCIAGAMI... TERAZ PO POLACZENIU BANKOW OD 2 MIESIECY NIE MOGE SPRAWDZIC W BANKOMACIE STANU KONTA...

paranoja
9 maja 2008 (11:35)
BPH a PKO SA
Jak miałem konto w BPH-u to narzekałem jak diabli, ale PKO SA, to szalenstwo z błędami. Teraz wracam z sentymentem do BPH-u

Kebab
9 maja 2008 (12:54)

Ludzie czemu się tak mordujecie. Raz się przemęczycie zmieniając bank na normalny i będziecie mieli problem z głowy na lata. W internecie wszystko, zero kolejek, full opcja, zero baby w czapce z lisa. A niech tam strzelę reklamę: choćby taki mbank

Dude
9 maja 2008 (13:56)

ale jaja :D to mi przypomina walke mojej matki z TP SA - np po dzis dzien dostaje rachunki z abonamentem na mojego dziadka, ktory nie zyje juz tak jakos od osmiu lat, a na prawie rok przed smiercia zrezygnowal z uslug operatora :D

xxx
9 maja 2008 (14:06)
napisz jedno słowo
POWODZENIA !!!!

Bogdan mowi bankowy
10 maja 2008 (17:03)
A co ma takiego w sobie ten mbank?
W czym jest lepszy od Volkswagen Banku lub od Toyoty, ktore tez nie maja namacalnychplacowek? To nie lepiej juz WBK czy Nordea, ktore maja dobra bankowosc elektroniczna, ogolnie dobra oferte i przy okazji swoje placowki?

Kebab
11 maja 2008 (13:44)

Ok w wymienionych przez Ciebie bankach pewnie też jest lepiej. Osobiście jestem zadowolony z mbanku dlatego go poleciłem.

lilianas
29 maja 2008 (00:26)
PKO z żubrem...masakra
Drogi Jarząbku ;) przerabiam to samo. Dzisiaj wróciłam na kolanach do kochanego BPH ale czeka mnie batalia z zamknieciem konta w Pekao S.A. Dodam tylko że chciałam zmienić nr telefonu do powiadomień SMS i Pani odesłała mnie do siedziby tegoż Banku w innym mieście bo tylko tam podobno można zmienić moje dane osobowe. Czy te komputery które tam mają to atrapy...bacznie podglądała moje konto ale żadnych zmian nie mogła dokonać. Nordea i BPH są naprawdę bezproblemowymi bankami że też taki relikt z przeszłości jeszcze się zachował.

max
28 lipca 2008 (18:28)
moja historia z pko i paypal
Chcialem kupic sobie cos z zagranicy ale niestety moim bankiem jest pko bp. Zlozylem wniosek o karte, dostalem, zarejestrowalem na paypal,czekam na obciazenie karty i kod. Okazuje sie ze moja karta nie jest widoczna w systemie ipko wiec nie moge zobaczyc wyciagu, zlozylem reklamacje - tydzien nic. Dobra nie szkodzi zalatwie to przez telefon, dzwonie na kartolinie gdzie jakis debil podaje mi 2 razy zły kod potwierdzajacy. Karta zablokowana przez paypal-a moge ja w sobie wsadzic w dupe. Tyle mam do powiedzenia jesli chodzi o jebane PKO.

TomekW
7 sierpnia 2008 (13:00)
PKO SA i karta kredytowa
Ja również byłe szczęśliwym posiadaczem konta w banku BPH do momenty gdy niestety PKO SA przejęło BPH (to tak naprawdę powinno BPH przejąć mocno zacofany w rozwoju bank PKO SA). Mój problem polega na ty, że naliczono mi opłatę za korzystnie z karty kredytowe, której już nie posiadam – zrezygnowałem z niej w lutym 2008. Złożyłem stosowną reklamację w oddziale baku, że minoł okres 3 m-cy ( czas do całkowitego zamknięcia kary kredytowej ) i żeby nie naliczali już więcej tej opłaty. Po jakimś czasie dzwonię do banku spytać się jak tam moja reklamacja, a Pani na telefon odpowiedziała mi tak: „ reklamacja pana została przyjęta, ale czas rozpatrzenia może trwa do 200 DNI ROBOCZYCH”.Ręce mi opadły. Czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu bank potrzebują na to wyjaśnienie aż 200 dni !!!!

scorpio
22 sierpnia 2008 (19:52)
:) pocieszające
To pocieszające, odkryć, że w frustracjach z PKO S.A. nie jestem osamotniona. Pech chciał że firma którą prowadzę stała się ich klientem. Dwa tygodnie temu spędziliśmy z księgowym w placówce 1,5. Przyjechaliśmy do banku z samego rana, bo księgowy naiwnie założył, że wtedy pracownicy banku będą żeźcy i na pewno wszystko załatwimy. :) ja się już tylko uśmiecham, a księgowy szuka dobrej oferty innego banku. Niestety MultiBank, w którym mam konta prywante nie prowadzi firm, poza jednoosobowymi. MB niewiele można zażucić, może poza koniecznością rezerwacji z kilkudniowym wyprzedzeniem gotówkowych wypłat walutowych. Tu, w PeKaO SA Problemy są ze wszystkim. Zamówione karty nie dochodzą, nie pozostaje po nich nawet ślad zamówienia, dodatkowe zabezpieczenia utrudniają życie i zmuszają do częstych pielgrzymek do tej mekki bałaganu. System internetowy ma problem z obsługą autoryzacji przelewów. Złożony 2 tygodnie temu wniosek o otwarcie subkont dla księgowego nie wygenerował na razie żadnej reakcji. Jestem właśnie po godzinnej sesji telefonicznej z pracownikiem banku (de facto bardzo miłym). Celem było wykonanie przelewu online. Niestety, mimo dostępności kilku komputerów w moim biurze (bo mogła być "wina komputera"), i pełnej współpracy ze strony pracownika, operacja zakończyła się niepowodzeniem. Błedy pojwiały się różne na różnych komputerach. Pracownik dzwonił w trakcie na infolinię. Mam tam teraz ja dzwonić. Gdyby tak wszyscy którzy tracą czas na bezowocną współpracę z tym skostniałym molochem wystawiali mu za ten czas rachunki, pewnie szybko zniknąłby z rynku.

Michał
27 sierpnia 2008 (09:05)
W 100% popieram.
Tak samo miałem konto w BPH i został mój oddział (niestety) przejęty przez PKO S.A .I zaczęły się dopiero schody,problemy...Już kilka razy nie mogłem dokonać płatności kartą (mimo,że środki na koncie były) - transakcja odrzucona, księgowanie na konto środków wpływających jest opóźnione, a nawet raz gdy robiłem przelew internetowy, pieniadze z konta mi ściągnięto ale odbiorca ich nie dostał - okazało się,że był to błąd techniczny.NIGDY TAKIE RZECZY NIE MIAŁY MIEJSCA W BPH. Tego juz dla mnie było za wiele i rozwiązałem uwowę z PKO S.A.

monika
27 sierpnia 2008 (11:29)
Bph czy pko sa
Kilka lat temu przeniosłam się z Inwest Banku do BPH w Warszawie na Tarchominie . Jest to mała placówka gdzie obsługa podchodziła do każdego klienta indywidualnie . Można było powiedzieć że jest to moj bank przyjazny dla klienta .Wszystkie sprawy były załatwiane spawnie . NIGDY NIE ODESZłAM OD OKIENKA BEZ ROZWIąZANIA POBLEMU. Wszystko uległo zmianie, gdy placówka została przekształcona w PKOsa. Mimo że minęło już ponad rok , pacownicy nadal się uczą ,nie potafią odpowiedzieć na żadne pytanie bez wykonania telefonu do osoby kompetentnej . Często popostu klient dostaje nume infolini gdzie sam ma zadzwonić w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie . Panie nie wykazują żadnej inicjatywy aby zapoponować nowe usługi Oczywiście przeniosłam się do innego banku i jak narazie mam pozytywne odczucia. Być może w innych odziałach pko sa jest inaczej ,ale placówka na Tachominie nie est wizytówką banku

zapracowana
28 sierpnia 2008 (10:37)
Co za beznadziejny bank!
Również zostałam przeniesiona z BPH do PKO SA... i już rozmawiałam w sprawie przeniesienia rachunku. Nie doświadczyłam aż tak wielu niekompetencji (jeszcze?), ot mam błędny pin do karty, ale w świetle powyższych opowieści to drobiazg. Może dlatego, że obsługuje mnie nadal ta sama pani, która wcześniej robiła to pod szyldem BPH. Dziękuję za informację, przynajmniej wiem, czego mogę się spodziewać.

Barbara
29 sierpnia 2008 (10:52)
PKO S.A i gorszy i droższy od BPH !!!!
Podobnie jak przedmówcy automatycznie przejęta zostałam przez PKO S.A Długo by było pisać a nie mam czasu. Potwierdzam, iż jest to bank który należy omijać z daleka. Bankomaty ciągle nie działają, trzeba swoje odczekać w placówce aby pobrać pieniądze. Ponadto opłaty za prowadzenie kont są wyższe a oprocentowania lokat terminowych niższe niż w BPH . Jak widać z powyższego wszystko na nie. Nosiłam się z zamiarem zmiany banku , a po przeczytaniu państwa opinii podjęłam ostateczną decyzję. Myślałam że może mam pecha lecz okazuje się ze to PKO S.A ma pecha bo traci następnego klienta..Jeszcze dziś idę do oddziału i składam rezygnację z ich usług. Barbara z Kraśnika

Michał
29 sierpnia 2008 (12:23)
Tragedia
Jak bank może być dobry skoro jego prezesem jest Jan Krzysztof Bielecki? I PKO S.A . i BPH to żenada i współczuje wszystkim jego klientom. Polecam PKO BP.

Andrzej
9 września 2008 (15:00)
Jestem tego samego zdania
Po przejściu z BPH stwierdzam beznadziejnie opracowany i mało czytelny system obsługi internetowej, nielogiczne przeskakiwanie stron przy wysyłaniu przelewów, kiepską szybkość połączeń, przerywanie połączenia w trakcie wykonywania przelewu itd. Mam już tego dosyć i będę szukał innego banku. Czy ci co sprzedawali BPH bankowi PKO nie wiedzieli co to za bubel ? Ja niestety nie wiedziałem, ale nie jestem z tej branzy.

Ziutek
10 września 2008 (17:46)
Potwierdzam
potwierdzam też miałem przeboje z PKO BP pracują tam ludzie bez przygotowania zawodowego niekompetentni a wręcz niegrzeczni,zapominając że to ONI dla nas a nie odwrotnie,nawet wrogowi odradzam kontakt z takim Bankiem

Katarzyna
17 września 2008 (17:42)
Łącze się w bólu
Dobrze, że ktoś to opisał. Ja już nie mam siły walczyć o dostęp do pekao 24-PekaoInternet. Nie zdawałam sobie sprawy z tego jak a byłam szczęśliwa korzystając z usług BPH. Postanowiłam nie walczyć a zmienić bank-tak poprostu.

Jerzy Szmaj
24 września 2008 (09:39)
Zamknięcie karty kredytowej - pogrążeni w bólu...
Ja 08.02.2008 zamknąłem rachunek w PKO, pani powiedziala, że przez max. 3 miesiące otrzymam wyciągi i potem już nie. Jaki ja naiwny byłem, wczoraj otrzymałem kolejny wyciąg, na infolinii powiedzieli że bez wizyty w oddziale - nie obejdzie się bo ponoć rachunek zamknięty nie jest... Ręce opadają - na moje szczęście kartę miałem w promocji bez opłat za użytkowanie. Niesmak wielki... Prywatnie mam konto ponownie w BPH - i jest wszystko tak jak być powinno, żadnych problemów, wszystko działa jak powinno. Polecam.

Wojtek
24 września 2008 (22:22)
PKO S.A.
Mam podobne odczucia po próbie przepisania zabezpieczenia kredyty hipotecznego. Jeszcze w BPH-u wziąłem kredyt hipoteczny na kupno domu,którego zabezpieczeniem było mieszkanie. Chciałem sprzedać mieszkanie i .... sprzedałem tyle że kredyt musiałem spłacić gotówką razem z prowizją po 2 miesiącach boju z urzędnikami banku.

agatka
27 września 2008 (21:47)
super !!!!!!!!!!
Suprkonto w PKO wpłać 1000 zł a wypłacisz po roku mniej i co wy na to ???

Greg
1 października 2008 (08:02)
złodzieje i oszuści
Moja przygoda z PKO wygląda podobnie. Do dzisiaj nie mam numeru PIN karty bankomatowej, PIN do logowania wysłali na adres gdzie już nie mieszkam (całe szczęście że miałem kontakt z rodziną gdzie mieszkałem i przysłali mi list), PIN do karty klienta gdzieś zawieruszyłem, bank jest czynny wyłącznie w moich godzinach pracy. Pozostaje mi jedynie internet a i z tym różnie bywa bo jak chcę sprawdzić historię to tylko 2 miechy wstecz a kwietniowych już nie mogę sprawdzić. Reasumując - poPINdolony bank i jego niekompetentni pracownicy - nie polecam, odradzam

Klient
1 października 2008 (17:15)
PKO sa hmmmmm
A wiec od czego tu zaczac. JA w odróżnieniu od wypowiadających sie tutaj jestem od początku klientem banku pko sa. na początku ogromne problemy.... A mianowicie: gdy zakładałem konto przyslali mi dwie karty bankomatowe z rożnymi nr. Luz mysle czekam na PIN a tego brak. Wiec wybieram sie do placówki słyszę tłumaczenie: nastąpiła pomyłka. OK przysyłają mi wiec PIN a ten o dziwo chodzi tylko do jednej karty logiczne. Zachodzę wiec spytac na cholere mi dwie karty do bankomatu ??? Dodam ze w miedzy czasie przychodzi zgubiony PIN do niedzialajacej Karty ??? Wiec pani w okienku sprawnym ruchem bankiera zlikwidoala mi jedna karte PIN zniszczyłem. Mija mi rok przychodzi nowa karta. Wiec chce ja aktywować. Podchodzę do bankomatu wklepuje PIN eeeeeee "Błędny PIN" Myślę poczekam do konca ważność karty starej ( bo moze tak maja ze mozna aktywowac dopiero jak sie skończy ważność pierwszej. Zachodze wiec wklepuje .... eeeeeee "Bledny PIN" hmmm mysle co za cholera wklepuje jeszcze raz .... eeeeeee "karta skonfiskowana" No ladnie mysle. Zachodze do okienka mowie co i jak. Odpowiedz brzmi " Nie wierze panu ze pan podawał dobry PIN" Wiec tłumacze ze używam go juz od roku na staraj karcie a z tego co mi przysłaliście to pisze ze stary pin bedzie do nowej karty. ( Dodam tu ze pan mnie poprosił o podanie PINU do obsługi kontra którego nie używałem przez rok i ja go podałem za pierwszym razem bez blednie czyli pamiec mam dobrą) Pan mowi ze mi nie wierzy. Cytuje " Jak bankomat mówi ze jest błędny to jest" OK Mysle niech bedzie. Za kilka dni maja wyjąc kartę. Koles od razu mówi ze zadzwoni do centrali odblokować ja. Dzwoni wiec mowi co i jak ze błędny pin i ze blokada. Pani z centrali odpowiada mu ze żadnego błędu pinu niema i ze karta jest czynna. Pan zgłupiał na chwile. A ja wiec Podchwytliwe pytanie "A teraz pan mi wierzy ze PIN zostal podany prawidlowo?" Gluche milczenie... po czym odpowiada... "A czy na bankomacie nie wyświetliło sie przypadkiem "Bankomat nie czynny?" A wiec "NIE!". Koles wzial moj nr. telefonu i powiedzial "jak wyjmemy karte to pan przyjdzie i ja razem aktywujemy". A ja do niego "A jak mam wybierać pieniążki ?", "w oddziale banku w godzinach pracy" No ladnie mysle ale luz przezyje. Tylko tak sobie mysle co z tego ze oni ja wyjma jak znowu wbije PIN i Bedzie to samo. Dodam ze pominąłem tu wątki dotyczące Duplikatu PINU jaki chciał wysłać mi koleś w okienku jak mi wpierał ze podałem zły. A wiec czekam na Telefon z wieścią o wyjęciu karty i poczłapie marnując moj czas do tego super zorientowanego okienka. Czekając z niecierpliwością na rozwój wydarzeń. PS. Sorry za ortografy.

V
1 października 2008 (20:40)
artykul
nie przesadzajcie wkońcu to największy bank, idzcie do Citi to dopiero zobaczycie jaka jazda bez trzymanki!!!!!!!!!!

Jacek
2 października 2008 (17:40)
PKO SA
Ja wczesniej miałem konto w BZ-WBK, to dopiero jest porazka,Teraz jestem w PKO SA i jestem zadowolony. Zadnych problemow z platnosciami, przelewami. W kazdym oddziale banku w calej Polsce moge wydac dyspozycje,gdzie w BZWBK bylo to nierealne.O dostepie przez internet nie wspominam bo to standart teraz w kazdym banku.Duzo zalezy od kompetentnosc i rzetelnosci pracownikow oddzialu,dgy paniusia w okienku jest niedouczona i olewa klijenta to pozniej klopoty moze miec kazdy.W moim oddziale banku narazie obsluguja mnie Panie ktorym zalezy na pracy,sluza pomoca w kazdej sytacji i proplemow nie mam.Pozdrawiam

Józef Z.
6 października 2008 (09:59)
Ostrzezenie przed PKO SA
NIe jestem zadowolony z usług PKO SA. Trafiłem tam wbrew własnej woli- jako klient Banku BPH.NIe wiedziałem ze to takie dno, bo inaczej pozostał bym w BPH. Tylko bank, ktory pozyskuje klientow na drodze fuzji bankow moze ich tak traktowac. Niestety musze w nim pozostac jeszcze kilka lat, bo w BPH zaciagnałem kredyt Hipoteczny, ktory teraz splacam. Dokonałem przelewu pieniedzy na inne konto i chce wydrukowac potwierdzenie tak jak w BPH. a tu jest tylko jakis swistek. Pisze maila do banku i po kilku dniach otrzymuje odpowiedz ,ze potwierdzenia przelewu wykonywanego przez internet nie maja chrakteru urzedowego,w BPH było inaczej, zgodnie z ustawa. Dwa razy ten Bank podniosł opeocentowanie kredytow i to ponad 2 punkty procentowe a lokat tylko raz np E lokat o 0,6 punktu. Zaciągajac kredyt musiałem wziac karte kredytową,myslalem ze po fuzji bankow bedzie po staremu,tym bardziej,ze na rachunku istnieje adnotacja,,spłac tylko tyle i dalej korzystaj z kredytu,, Tak tez zrobilem, a nawet splacilem całosc. Coz z tego skoro bank jeszcze raz pobral ta samą kwote. Pozniej w oddziale banku wyjasniono mi ze poprzednie przepisy ( te z BPH ) ich nie obowiazuja. Nie pozostane w tym banku ni chwili dłuzej niz będe musiał. Tylko bank ktory nie zdobywa klientow na drodze uczciwej konkurenci tak postepuje.Pisze to ku przestrodze innych

blade
6 października 2008 (21:47)
Macie rację
Ja również jestem wieloletnim klientem tego banku najpierw sie nazywał PBK potem BPH a teraz PKO S.A. i jest coraz gorzej...... Nawet ludzie, którzy w nim pracują od kilkunastu lat - po zmianie nazwy banku strasznie się odmienili.... Coś Panie Boni marnie Pan tym bankiem zarządza... a może chce Pan wycisnąć soki z zarówno z klientów jak i pracowników banku...

Marian
8 października 2008 (21:46)
Pytanie
Wziąłem kredyt hipoteczny na mieszkanie w bph a teraz jest on w pko sa. Obecnie założyłem konto w mbanku. Moje pytanie: Czy mogę zrezygnować z konta w pko sa i mieć tam tylko kredyt? A spłatę kredytu ustawił bym usługą polecenie zapłaty mbankowi/

an
9 października 2008 (14:43)
RACJA!
Racja!to banda niedoinformowanych, niekompetentnych, lekceważących i nieszanujących klientów bałwanów!błąd mojego życia-kredyt hipoteczny w tym pseudobanku!ostrzegam!uciekać jak najdalej od PKO S.A!

frajer
13 października 2008 (23:47)
przez doradztwo finansowe pko sa straciłem już ok.20 000 zł.
jak najdalej od tego banku

sebo
14 października 2008 (17:10)
POCIECHA
to nic w porównaniu z bombą atomową

ja
15 października 2008 (16:54)
Prawda
Wszędzie tak jest...PKO BP też nie lepsze!!! złodzieje !!!

piotr
16 października 2008 (20:18)
jakby moja historia.
wiec nie bede sie powtarzal. mnie najbardziej zaciekawila sprawa konsolidacji 2 bankow. i wychodzi mi na to ze porozumieli sie ze soba podpisali umowy i wowczas przypomnieli sobie o komisji nadzoru bankowego ktora nie wyrazila zgody na fuzje!!!!!!!!!!! ups male niedociagniecie. ale co tam wszystko gra i w ten sposob bph pozbyl sie wiekszosci swoich placowek i zaczyna wszystko do nowa z ge bankiem. co moze i mu na dobra wyjdzie w konteksc ie wiekszosciowego udzialowca pko z italii pozdrawiam

Sei
20 października 2008 (20:23)
Nigdy więcej PKO SA
Po ostatnich przymusowych wizytach w siedzibie tego banku jestem w depresji. Jeszcze w żadnym banku nie zdarzyło mi się, by klienta potraktowano jak psa. Jestem zszokowana.

Tofil
22 października 2008 (13:10)
Student?
Nie wydaje mi sie....jakis podrzygacz chyba ...jak ci nie pasuje to zmien bank i jush:)

maria
22 października 2008 (19:14)
całe pko sa
im się wciąż wydaje żę przeliczają nasze dolary zarobione zagranicą na komunistyczne bony , przed tem się nic nie zgadzało i ludzie nie mieli pretensji a teraz charaker im się zmienił nie wiedzą czego chcą, my bardzo dorośli obywatele wiemy co to było i na pierwszą wieść o pko sa uciekliśmy do bph, aczkolwiek mamy do nich żal że nas sprzedano bez powiadomienia o tym fakcie, ale jaki wieść niesie była to "sprawka "pko sa

zawiedziona
23 października 2008 (10:03)
POPIERAM
Ten bank był i jest beznadziejny!!!

piesol
29 października 2008 (23:13)
Dziwię się, że taki bank jeszcze istnieje
Brak mi słów. Bardzo długa historia. Mogę tylko podsumować: - Mają klientów gdzieś ( z doświadczenia) - Blokujący się ciągle system. - i długa jest lista.... Jak najdalej, unikać....

Ola
30 października 2008 (21:10)
proszę nie mylić banków!
po pierwsze to nie był bank PKO SA tylko PEKAO SA - that makes difference - bo jest PEKAO SA który się połączył właśnie z BPH, a jest PKO BP - który nie ma z tym nic wspólnego. proszę nie mylić pojęć. a bałagan taki jest w 90% banków znajdujących się na terenie Polski. niestety.

Adam
1 listopada 2008 (22:20)
Popieram w 100%
Ja tez na moje nieszczescie jestem klientem tego"banku".To fakt ze sa z nim same problemy a jego system komputerowy jest tak prymitywny jak on sam.Nie mam pretensji do ludzi tam pracujacych/z malym wyjatkiem ktorym jest placowka we Wroclawiu na Glinianej gdzie pracownicy sa wrecz chamscy/.No ale coz jaki byly premier taki jego bank/O Bieleckiegu tu chodzi jesli ktos ma watpliwosci kto zarzadza tym bajzlem/.

Miodek997
7 listopada 2008 (22:02)
Najgorsze z tego wszystkiego jest to.....
...że tak naprawdę nikt się nas o zdanie nie pytał .Zostaliśmy automatycznie klientami Banku PKO SA po przejściu placówki BPH do tej sieci. Ja swoją kartę wycofałem we wrześniu tego roku. Jeszcze przychodzą mi wypisy z konta....zobaczę jak długo. Dam im czas do końca roku potem się zacznę wściekać ;-) a jako pies jestem bardzo zły. Pozdrawiam wszystkich którzy już lub w bliskiej przyszłości dadzą sobie z nim spokój.

borys
17 listopada 2008 (13:48)
tak dla odmiany dzisiaj padła ich strona
ciekawe kiedy zrobią... chyba nikt tam u nich nie słyszał o czymś takim jak ciągłość usług. Oczywiście kary jeśli się nie spłacę w terminie będę ponosił ja a nie te jełopy które nie umieją strony postawić tak żeby się nie przewróciła. i czeka mnie kolejna wizyta w banku którego już nienawidzę...

Zbyszek Skała
13 grudnia 2008 (00:04)
debet
Nie jestem ekonomistą ale Debet to chyba najwygodniejsza i najprostsza forma kredytowania własnej działalności posiadacza rachunku firmowego w banku. Niestety myślałem tak do dnia dzisiejszego. Jestem "przywlaszczonym" klientem Banku PKO SA . Po prostu wzięli mnie sobie razem z moim Oddziałem Banku BPH.Dwa dni temu zadzwoniła do mnie Pani z Banku z informacją że kończy mi się umowa debetowa i mam złożyć wniosek o nowy debet. Poprosiłem o przysłanie drogą elektroniczną druku wniosku. Ludzie ....... to jest po prostu masakra. Wykaz załączników do takiego wniosku to 30 pozycji łacznie z zaświadczeniami o wpisie do ewidencji działalnosci gospodarczej , NIP , REGON i tego typu papierkami. Pytam się grzecznie dzisiaj Pani w Banku czy ja spadłem z księżyca że jako klient Banku muszę biegać i kserować papierki które na pewno są w ich posiadaniu - bo przecież mam u nich rachunek firmowy. W odpowiedzi usłyszałem że muszę się uwiarygodnić bo przecież rachunek zakładałem w BPH a nie PKO SA. Żeby było ciekawiej to poproszono mnie jeszcze o dołożenie do wniosku kserokopii ostatniego druku VAT-7 bo nie ma go w wykazie załączników . 30 papierków to można przeboleć ale 31 to już przesada. Nie jestem Rekinem biznesu ale przez moje konto przepływa rocznie kilkaset tysięcy złotych a ja dla bezpieczeństwa chcę mieć możliwość "nadwyrężenia" konta na jakieś 15000 zł. Pani w Banku tłumaczy mi na koniec , że jeśli uda mi się złożyć komplet papierów to wniosek zostanie rozpatrzony po około 7 dniach. Jak zostanie rozpatrzony to myślę sobie że albo pozytywnie albo negatywnie. Jeżeli negatywnie to czy warto tracić czas na kompletowanie dokumentów. Chyba nie. OSTRZEGAM WSZYSTKICH KTÓRYM KONCZY SIĘ OKRES UMOWY SALDA DEBETOWEGO NA RACHUNKU. JESLI CHCECIE POZOSTAĆ KLIENTAMI TEGO BANKU TO Z DUŻYM WYPRZEDZENIEM WEŹCIE SIĘ DO SKŁADANIA TAKIEGO WNIOSKU. Bardziej obrazowo . jak brałem kredyt w BPH ...kredyt a nie debet to wypełniałem kilka papierów ... ale kilka. Jak chciałem uruchomić debet na rachunku to załatwiłem sprawę "od reki". Jak chciałem zwiększyć limit debetu to załatwiałem to "od ręki". Jako klient BPH czułem wyraźnie dzięki zaangażowaniu pracowników Oddziału że jestem traktowany poważnie mimo że jak wcześniej wspomniałem nie należę do zamożnych klientów. W BPH sam fakt posiadania rachunku czynił z człowieka kogoś ważnego w oczach pracowników Oddziału. A w PKO SA ..................jestem towarem jak cała ich oferta. Szkoda tylko mi tych miłych Pań które pozostały w placówce i teraz ze względu na wewnętrzne przepisy nowego chlebodawcy nie mogą nic specjalnego zrobić żeby pomóc klientowi. Te Panie nadal są miłe ale niestety to nie wystarcza. Dziś zatęskniłem za moim małym Oddziałem BPH w Kościanie.

uczeń
1 luty 2009 (11:20)
pko sa
Piszę o nich małymo literami, bo dużymi nie warto (szkoda tuszu). Z ich bankomatów okradziono mnie 2 razy (różne karty), reklamacie nic nie dały 2800 pln poszło się walić. Ten kto może niech unika tej zarazy jak pko sa.

z
3 marca 2009 (19:49)
oszust
potwierdzam .PKO SA to bank oszust. Chodzi mi o tzw. część lokatową planów lokacyjnych a obecnie pobierane automatycznie prowizje 4-5 zł. HAŃBA. Powinna zając się nim Komisja Nadzoru Finansowego.

zenek
19 marca 2009 (19:42)
To najgorszy bank z jakim miałem do czynienia!
Problemy w tym banku są nie tylko z kartami! W Pko S.A. zawsze winny jest klient. Najlepiej chyba gdyby nas wcale nie było!!!!

były klient
22 marca 2009 (22:10)
PKO z Zubrem
Masakra!!!! Ludzie nie polecam tego banku nawet najgorszemu wrogowi!!! Wiecznie jakieś problemy a te tłuste obslugujące baby nic nie potrafią zrobić!!! Przy samym zamykaniu konta musiałem chodzić do 4 różnych okienek aż trafiła się jakaś co zamknie mi konto. Choć już od roku nie mam tam konta to do tej pory dostaje listy z tego banku które od razu wyrzucam do kosza bo nie chce mieć nic wspólnego z tym bankiem i nie polecam nikomu!!!!

wzw
31 marca 2009 (21:15)
brak podstaw do zwrotu opłaty za udostępnienie salda debetowego
to odpowiedź dyrektora oddziału w kozienicach tomasza sadury na moją prośbę zwrotu w/w opłaty.zgodnie z taryfą prowizji iopłat bankowych dla klientów detalicznych banku pko sa. wszystkie prowizje i opłaty są pobierane ; z góry; szkoda że nie dopisał dyr. sadura na cały rok ;z góry; oto reakcja dyrektora oddziału w kozienicach na rozwiązanie umowy mojej i mojej żony z bankiem pko sa. w kozienicach. to skandal który przerasta wyobrazenia zwykłych ludzi co tacy ludzie jak dyr. sadura wyprawiają z ich cięzko zarobionymi pieniędzmi . przestrzegam przed tym bankiem , omijajcie jak najdalej ten bank

Izka
22 kwietnia 2009 (17:58)
taaak
nikt by chyba tego lepiej nie opisał..mimo tej tragedii obśmiałam się jak norka za co przepraszam- ale język tekstu mnie ujął..sama byłam klientką tego banku ale chyba w porę zrezygnowałam z jego usług..życzę powodzenia w walce i proszę pamiętać, że jednostka też ma coś do powiedzenia pozdrawiam serdecznie

zbyszek
29 kwietnia 2009 (21:32)
potwierdzam w 100%
Również los rzucił mnie z BPH do PKO SA. Ilość wizyt w banku i czas stracony na wyjaśnianie różnych problemów jest niepoliczalna. Nie wysłane przelewy przez system, to moja wina. Chciałbym, aby za czas ( I REPUTACJĘ) stracony przez ten bank zapłacono mi w/g stawki godzinowej kierownika średniego szczebla w oddziale. Pojechałbym na egzotyczne wakacje.

grazka
6 maja 2009 (20:45)
ubezpieczenia w PKO SA
Dzisiaj zlikwidowałam konto w tymże banku, a powód jaki podalam to to , że płacę 11,50 za prowadzenie konta ( wcale mi się to nie podoba). Pani wytłumaczyła mi, że dzięki temu mam w pakiecie darmowe usługi typu :pomoc medyczna albo darmowe holowanie pojazdu, lub też usługę naprawczą w domu (np. awaria pralki).I co mam o tym myśleć? Czy ten pakiet jest naprawdę darmowy, i nie ma ukrytych kruczków?

Seweryn
24 maja 2009 (13:07)
ZGROZA !!!
Nigdy nie otworzę konta w tym Banku !!! Słyszałem już o wielu problemach z ich systemem. Moja dziewczyna otworzyła konto w placówce PKO S.A. karta przyszła ale dane na niej były na inną osobę.Powiadomiliśmy o tym błędzie Bank kazano nam zwrócić kartę, którą zniszczono przy okienku. Na nową kartę czekaliśmy kolejne trzy tygodnie !!! A później finał - rachunek za wyrobienie dwóch kart !!! tej właściwej i o dziwo tej błędnie wysłanej do nas!!! Poszedłem to wyjaśnić, pani w okienku przeprosiła nas za pomyłkę i poprosiła nas o dokonanie wpłaty za obie karty mówiąc że w przeciągu najbliższych kilku dni zostanie nam to zwrócone że niby system teraz musi przyjąć tą wpłatę aby uniknąć całej skomplikowanej procedury zwrotu ???? coś tam... coś tam ... Zgodziliśmy się bo nie była to jakaś kosmiczna suma i czekamy czekamy czekamy... w zasadzie zapomnieliśmy już o tym incydencie aż do przeczytania sytuacji wyżej opisanej.Słyszałem już wiele złych historii na temat tego Banku jego systemu i polityki względem klienta, moim zdaniem ten Bank nie zasługuje na miano przyjaznego.Wiadomo że wszędzie zdarzają się pomyłki ale dlaczego obarczają swoich klientów opłatami za nie, szczególnie jeżeli jest to definitywnie z ich przyczyny!!! co to za system !!! i jak został skonstruowany !!! może z myślą o swoich klientach !!! by żyło się lepiej !!!. Ich polityka najwidoczniej przypomina ulicznego cwaniaka chcącego wykorzystać drugą osobę, a przecież to dzięki nam się utrzymują i powinni chronić nas choćby nawet i swoim kosztem. Bank PKO S.A. najlepiej unikaj tego banku !!! nie jest nas wart.

MR
7 lipca 2009 (18:30)
NAJGORSZY BANK W POLSCE
Długie kolejki (personel przy pl Bankowym w Warszawie olewa klientów(, biurokracja, złośliwe formularzyki, robią wszystko, by utrudnić likwidację kont, "londyńczyk" Bielecki powinien się wstydzić, że kieruje lamusem z metalowymi szafami, gdzie nie można wypłacić gotówki na dowód, gdzie wypełnia się tasiemcowe wnioski o ble bzdet. Szkoda gadać. Nie rozumiem, co trzyma ludzi przy tym 19 wiecznym banku. MR

Mch
30 lipca 2009 (20:58)
zamkinięcie konta
Cztery m-c temu zlikwidowałam konto podobno ostatecznie,włącznie z cofnięciem polecenia zapłaty, zlikwidowaniem bankowości internetowej i oddaniem karty płatniczej. Niestety po czterech m-c okazało się że pracodawca przez pomyłkę przesłał należność finansowe na stare konto(podobno zamknięte) i niestety te pieniądze nie wróciły z powrotem do firmy. Udałam się więc do banku ,aby wyjaśnić tą sytuację,jakie było moje zdziwienie, kiedy pani poinformowała mnie że konto nadal nie zostało zamknięte ponieważ od daty złożenie zamknięcia jest jakiś ,,okres przejściowy" - 2 miesięczny na wyzerowanie konta , a niestety w tym czasie wpłynęły pieniądze.Przez kilka miesięcy bank dysponował moimi pieniędzmi nie informują mnie że takowe mam.Skandalem jest to że zostałam obciążona kosztami prowadzenia rachunku ,który zlikwidowałam Jednocześnie z konta były regulowane polecenia zapłaty wcześniej wycofane. Miałam konta w różnych bankach ,ale ten przeszedł najśmielsze oczekiwania HORROR Z ULIC WIĄZÓW TO PRYSZCZ!!!!

BEATA
1 września 2009 (14:04)
niezaplacony przelew cykliczny ;-D
od wczoraj uff juz nie jestem klientka banku PKO SA (choc czytajac komentarze boje sie ze tak nie jest) ale kilka lat temu kiedy to nabylam sobie samochodzik na raty zdeponowalam w banku tzw. przelew cykliczny, gdzie co miesiac bank mial wysylac pieniazki w moim imieniu do dawnego banku PBC (nomen omen wciagnietego juz od jakichs paru lat w struktury PKO SA). Jakiez bylo moje zdziwienie gdzi epo dwoch zaplaconych ratach dostalam info ze trzecia jest niezaplacona i naliczono mi odsetki na tamten czas 10 PLN, musialam oczywiscie uiscic te rate wraz z odsetkami.. Zlozylam po tym incydencie reklamacje... na ktora do dzis dnia nie otrzymalam odpowiedzi ani zwrotu odsetek.. BOZE CHRON NAS PRZED PKO SA

Paweł
4 września 2009 (21:12)
PKO S.A.
Jak dla mnie bank tragiczny, właśnie zawiodłem się na ich obsłudze nie mogłem zatrzymać przelewu (niedokonanego) godzinę po jego wykonaniu nawet w placówce banku. Poza tym bardzo niemiła obsługa, panie w okienkach nic nie wiedzą z problemami kierują na infolinię to od czego one tam są ? ZGROZA !! w najbliższym czasie wybieram pieniądze i likwiduję konto w tym banku podobnie jak moja rodzina i znajomi. Na prawdę nie warto szkoda nerwów i zdrowia na ten "bank"

Darek
20 października 2009 (12:22)
Prowizja od wypłat !!!!
Wybrałem sie do banku PKO S.A. z zamiarem wypłaty gotowki. Otrzymałem otpowiedz ze przy kwocie powyzej 30-stu tysiecy zł. musze zapłacic prowizje.

ZAbulka
1 grudnia 2009 (09:25)
pko
Ja jestem w pko od roku i musze przyznać że co jakiś czas mimo dodatniego salda na koncie mam odciągane odsetki za minusowe saldo....i co kilka miesiecy dziwną opłate za nic 1 pln-dzwoniłam ale mam przyjśc wyjaśnić to osobiście -ale gdy pomyśle o tych kolejkach to mi słabo....jednym słowem bank ten powinien stracić wszystkich klientów ,ja na pewno z niego odejde jak tylko znajde kilka godzin na formalności...

lis
7 stycznia 2010 (22:23)
Dziadostwo
Praca banku oparta na technice z lat 50 ubiegłego wieku. Zmiana nr dowodu i adresu do korespondencji kosztowała mnie 2 godziny rozłożone na dwie wizyty. Nie polecam

Piotrek z Mazur
18 luty 2010 (13:46)
Nowy
A już miałem iść do tego pseudo Banku i założyć konto, ale coś mnie tknęło i przeczytałem Twój komentarz, Jestem niezmiernie wdzięczny za ostrzeżenie, uniknę problemów.Pozdrawiam Autora

Kotycja
23 marca 2010 (13:14)
Koszmarny bank
W połowie marca złożyłam wniosek o przeniesienie rachunku EUROKONTO plus w PKO SA, I Oddział w Gdyni, do BZ WBK. Wkrótce po rozpatrzeniu wniosku, Bank PKO SA uniemożliwił mi korzystanie z serwisu Pekao24, nie respektując miesięcznego okresu wypowiedzenia! Na skutek tych działań, NIE MAM dostępu do środków zgromadzonych na rachunku. Takie postępowanie banku wobec klienta jest SKANDALICZNE! Już wcześniej miałam zastrzeżenia do pracy tego oddziału, który nie wywiązywał się należycie z realizacji zleceń stałych. Ponadto, mimo iż nie wyraziłam zgody na wykorzystywanie moich danych osobowych do celów marketingowych, byłam nieustannie nękana telefonami z propozycjami różnych usług bankowych.

Damian
13 czerwca 2010 (21:52)
PKO SA to jakaś kpina nie bank.
Miałem konto w tym banku około 4 lata. Mam wiele zarzutów wobec tego molocha. To była wysoce nie przemyślana decyzja jeżeli chodzi o wybór tego banku. Mam około 24 lat więc nie bawi mnie stanie w kolejkach w oddziałach by załatwić jakąkolwiek błahą sprawę, np wyciąg z konta. Nie spotkałem jeszcze oddziału PKO SA bez kolejki, tam jest większy ruch niż na poczcie w Warszawie po 17 godzinie. A średnia wieku o jakiejkolwiek bym porze nie poszedł do oddziału jest zazwyczaj taka sama, a mianowicie 50+. I bynajmniej nie chcę tu obrazić w jakikolwiek sposób ludzi po 50-tce, tylko chodzi mi o zasygnalizowanie faktu, że ten bank nie jest dla młodych ludzi. I niech to PKO SA jak najszybciej sobie uświadomi bo inaczej będzie lawinowo tracić młodą klientelę jeżeli nic z tym nie zrobi. Znam wiele osób w podobnym wieku do mojego, które już dawno zrezygnowały z usług tego banku. Kolejny zarzut dotyczy płatności, wg mnie jest to jeden z droższych banków jeżeli chodzi o utrzymanie konta. Nie ma żadnej sensownej oferty dla studentów, którzy chcą oszczędzać. Ja natomiast od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym posiadaczem e-konta w mBANK- u bez żadnych kolejek, opłat, kiedy tylko chce mogę dokonać przelewu, sprawdzić stan konta, po doświadczeniach z usługami PKO SA, teraz czuję się jak w niebie. W dodatku zero opłat za prowadzenie konta. Może nie ma tyle oddziałów co PKO SA, ale po co komu oddziały w których trzeba stać w kolejce ponad godzinnej żeby załatwić sprawę. Jednym zdaniem: polecam mBANK, odradzam PKO SA. Jestem ciekaw natomiast, czy są jakieś różnicę pomiędzy PKO SA a PKO BP. Pozdrawiam.

teresa
2 sierpnia 2010 (00:57)
pobrane odsetki od kredytu
w miesiącu lipcu przezyłam szok, bank bez wczesniejszego uzgadniania bądź monitowania mnie pobrał z mojego konta 60, zł za kredyt onawialny który mam w kwocie 2000 zł, o zgrozo dobrze że były jeszcze środki, chyba takie sprawy uzgadnia sie wczesniej, tym bardziej na koniec miesiąca złodziejstwo

Urszula
26 października 2010 (16:32)
nazwy banków
chciałam zauważyć ,że bardzo mylące dla czytelników są przytaczane skróty nazw banków. Nie można używać skrótu PKO SA dla banku PeKaO SA , jak to robicie Państwo nagminnie. Skrót PKO dotyczy Powszechnej Kasy Oszczędności bank Polska Kasa Opieki ma skrót PeKaO . Przez takie upraszczanie wprowadzacie ludzi w błąd.Jestem przekonana ,że część nie wie o jaki bank chodzi

Janusz
5 listopada 2010 (18:13)
Odradzam PEKAO SA każdemu - chyba najgorszy
Niestety, trochę z lenistwa jeszcze mam konto w PEAKO SA, ale miarka się przebrała. Jest to najbardziej wrogo do klienta nastawiony bank w Polsce. Pobiera wysokie opłaty za swoje usługi i nie dotryzmuje swoich zobowiązań. Ponieważ wydaje kiepskiej jakości karty płatnicze, to moja przestał działać, bo starła się ścieżka magnetyczna a sama karta zaczęła się rozwarstwiać. W moim oddziale poprosiłem o wymianę. Musiałem wypełnić długi formularz i dowiedziałem się, że przyślą mi nową kartę pocztą w ciągu 7 dni (dlaczego nie da się tego załatwić od ręki?). Minęło 10 dni i nie przysłali. Zatelefonowałem do konsultanta, a ten mnie spuścił, żebym poszedł do oddziału i wykłócał się z kobietą w okienku. Co najwyżej może mi powiedzieć kiedy wysłali mi te kartę. Na marginesie - mam konto VIP, którego obsługa kosztuje. Myślę, że bardzo szybko pożegnam się z tym dziadowskim bankiem, niech się z nimi męczą inni naiwni. Wszystkim czytającym doradzam- omijajcie PEKAO SA szerokim łukiem, jeśli zależy wam na waszych pieniądzach i rzetelnej obsłudze!

elwuem
21 kwietnia 2011 (18:04)
Może czas na ankietę obsługi klienta w PeKaO SA??
Od zeszłego roku opłacam rachunki - swoje i nie swoje - za Internet i TvK w banku PeKaO SA w Legnicy i szlag mnie trafia, gdy widzę w jaki sposób obsługuje się klientów. W dni największych płatności czynne są aż cztery kasy, z tego TYLKO JEDNA (sic!) obsługuje klientów. Pozostała obsada trzech kas szwenda się po sali pozorując wielkie zaangażowanie w pracę. A kolejka rośnie i rośnie, ludzie stoją i psioczą. Blond-paniusia w pretensjach, której twarzy nie widać spod warstwy pudru jest na tyle ordynarna, że swoje problemy emocjonalne przerzuca na klienta, którego właśnie obsługuje. Wchodząc do banku spodziewamy się szybkiej obsługi, obojętne czy jest to tylko opłata rachunków, czy załatwianie kredytu. Panie obsługujące klientów mają czas, pracują od godziny do godziny, a klient, jak mu się nie podoba, niech nie wystaje w kolejkach. W różnych bankach załatwiałam różne sprawy, ale PeKaO SA bije wszystkie na głowę obsługą. Z takim chamstwem w żadnym innym banku się nie spotkałam.

anonim
16 maja 2011 (13:42)
negatywna opinia
Jestem klientem banku pko sa od 3 lat. Niestety miarka sie przebrala i musze wystawic negatywna opinie. W odzialach tego banku jest zupelna dezorganizacja pracy ,z tego co czytam na forach nie tylko w tym odziale do ktorego zazwyczaj chodze. Klientow stawia sie tam na drugim miejscu a plotki pracownikow i kawke na pierwszym. Na zalatwienie sprawy trwajacej 5 min trzeba przeznaczyc sobie godz czasu gdyz jest za malo wolnych kas a jezeli sa juz wolne to laskawie trzeba czekac na obsluge pomino tego iz w innych stanowiskach obslugoja pracownicy ale najczesciej plotkuja lub pija kawe. Moze sa i gorsze banki ale tego stanowczo nie polecam. Samo zalozenie konta zajelo mojej matce ok 6godz !!!! skandal nawet w urzedach jest mniejszy syf bo przynajmiej pilnowany jest porzadek kolejki

Zbyszek
17 maja 2011 (12:00)
Od 2 lat nieaktualne numery
Od 2 lat nieaktualne numery telefoniczne na stronie internetowej banku do oddziałów.np. Sędziszów Małopolski . Przy wizycie w oddziale kiedy spytałem się dlaczego nie można się dodzwonić na podane numery to usłyszałem odpowiedź że już tak jest od dwóch lat - kpina z klienta

Abigail
4 lipca 2011 (20:40)
Porazka
Jestem wkurzona! To w sumie delikatne okreslenie mojego stanu... W oddziale niekompetentna obsługa, Pani nie wie skad się wzieły obciązenia na koncie... Ja tez nie wiem, bo na koncie internetowym nie widać co to jest i z jakieego powodu. Nie widać salda przy wykonanej operacji, a to juz kpina. W takiej sytuacji to Bank moze zrobic co chce. Pani w oddziale po godzinnym gapieniu się w komputer nic na pewno nie wie, a Pani na infolinii tez nic nie wie i nie wie... za to wykazuje mało cierpliwosci i dziwi sie , że człowiek chce sie czegos dowiedzieć o swoim koncie... Nic tylko wiać! I brac zaswiadczenie o zamknieciu konta, bo za jakis czas coś im sie przypomni... Porazka!

mirekśfirek
1 listopada 2011 (17:19)
OPŁATY W OKRESIE WYPOWIEDZENIA W PEKAO SA
UWAGA! W Pekao SA pobierane są opłaty za prowadzenie konta nawet w okresie wypowiedzenia, które może wynosić nawet prawieTRZY MIESIĄCE! (ostatni dzień kalendarzowy drugiego miesiąca następujący po miesiącu w którym rozwiązano umowę konta, które jeśli nastąpiło 1-go dnia miesiąca to okres wypowiedzenie ma w najgorszym wypadku 91 DNI!!!)

mirekśfirek
1 listopada 2011 (22:44)
OPŁATY W OKRESIE CD..
Przy wypowiedzeniu należy zwrócić karty debetowe oraz karty identyfikacyjne co skutkuje tym iż nie można NICZEGO WYPŁACIĆ Z RACHUNKU! możliwe jest tylko zasilanie konta; jak ktoś ma dostęp do Pekao24 może tylko obserwować jak bank obciąża go końcem każdego miesiąca kwotą opłaty za prowadzenie rachunku, na którym zazwyczaj nie ma już żadnego ruchu finansowego ... ale HARACZ TRZEBA PŁACIĆ, bo konto jest traktowane jako aktywne!!!

Ewa
29 stycznia 2012 (14:47)
Nie mam...
żadnych problemów z tym bankiem ,konto założyłam 4 lata temu , był to jedyny bank ,który udzielił nam kredy mieszkaniowy (zresztą który mamy prawie spłacony) , miła obsługa! Nie ma kolejek ! Internetowo super , bez żadnych większych problemów . Poprzednie konto miałam w PKO BP masakra!

były klient
23 stycznia 2013 (20:44)
nigdy więcej pekao sa
Ja też zostałem przejęty przez ten chory bank jako klient BPH, ponieważ miałem kredyt to musiałem mieć też konto, oczywiście scenariusz był taki sam- blokada dostępu przez neta,blokada karty- kilka razy się domagałem umożliwienia zdalnego dostępu do konta chciażby aby móc zobaczyć ile tam jest i k........a przez 5 lat był to problem nie do przejścia, dopiero jak spłaciłem ostatnią ratę i na biurku leżało wypowiedzenie umowy to pani oświadczyła, że \\\"przecież to można wyprostować\\\", oczywiście jeszcze sobie mendy o czymś przypomniały i wysłały 2 upomnienia aby skasować 40 PLN, a i jeszcze jedno weksel który miał być oddany tydzień po uprawomocnieniu się wpisu do hipoteki oddawali 8 lat i aby to się stało trzeba było przypomnieć o instytucji nadzoru bankowego.

wojtas , 3miasto
29 stycznia 2013 (21:31)
bzdury
Naprawdę jesteście pechowcami , ja mam konto prawie 5 lat i nie mam najmniejszych problemów z pko sa , wielcy amerykanie z kartami , nauczcie się nosić gotówke przy dupie a nie pieprzyć się z kartami itd , ja jestem raz w miesiącu w banku , wypłacam gotówke i ją poprostu mam a nie pale głupa z kartą . Wszystkie opłaty robie przez internet , również przelewy za granice . Pozdrawiam nieszczęśliwych polskich amerykanów z kartami , powinni wam wyczyścić karty do zera .

Mirek
9 maja 2013 (13:01)
Mnie też dopadli
Pod koniec lipca 2009 r zamknąłem konto z powodów j.w. Dziś dzwoni pani z kruka, że mam zaległości ponad 3 stówy z czego prawie stówa to odsetki przeterminowane. jak zamykałem to wszystkie długi na karcie uregulowałem i jeszcze parę zł zostało. Miło być już wszystko wliczone. Pod koniec roku 2009 pani dzwoniła bym się zgłosił do oddziału bo za dużo mi naliczyli i coś jeszcze mam do zwrotu. Czasu nie miałem, a w dyspozycji zamknięcia zaznaczyłem, że nadwyżki na cele dobroczynne. Uznałem temat za zamknięty. Nie pamiętam, czy dostałem potwierdzenie wypowiedzenia, ale z tego co czytałem, to nie dawali. Do dziś zostały mi potwierdzenia z kasy wpłaty na kartę i przelewu małej nadwyżki z byłego konta na nowy rachunek. Żadnych upomnień nie było po tym terminie. Nadmienię, że przy rozliczaniu miało być już wszystko uwzględnione :). Nie cierpię takiego dziadostwa i naciągania. Jest to po prostu złodziejstwo. Może klient pogubi wszystko i zapłaci ze strachu. Jeszcze pół roku temu sprawdzałem w innym banku BIK w celach konsolidacji i żadnego zadłużenia nie było. Ciekawa sprawa. Już na blogu u Samcika czytałem o tych praktykach i nie przypuszczałem, że i mnie to dotknie. Zdecydowanie nigdy już mnie skuszą niczym, a nie polecę go innym. Może inni będą mieć więcej szczęścia. Proponuję w wypowiedzeniu zaznaczyć opcję, że od chwili zamknięcia nie przyjmuję reklamacji :) Pozdrawiam wszystkich

W Potrzebie
21 sierpnia 2013 (19:08)
PKO same pomyłki
rok temu wzielam kredyt i co wszystko ladnie pięknie przy podpisaniu umowy :) potem rok spokoju aż tu nagle przychodzi pismo Polecone mysle spoko może zmiana oprocentowania otwieram z uśmiechem aż tu nagle zdziwienie wezwanie do zapłaty karty kredytowej której nie posiadam ani na oczy nie widziałam nigdy bo Bank nie wysłał . ide więc do banku dowiedziec sie co to takiego a wyskakują mi że musze mieć karte i muszę ja splacic bo jak nie to poniose konsekwencję . to mówie babie że jak bralam kredyt to powiedziałam z góry że nie chce Karty Kredytowej a co sie okazało to ten co zawieral ze mną umowe to nie pracuję i nie mogą nic poradzić .muszę napisać do nich dopiero pismo o wyprostowanie czy coś takiego ja to ciemna jestem w papierach i nawet nie wiem jak to napisać a w banku nie moga mi pomuc hehe to normalnie śmiechu warte co się dzieje w Polsce

IWA
9 luty 2014 (18:17)
PKO SA to oszusći
Jak by nie patrzeć i co by nie pisać nie jest to Bank Polski i dla Polaków. Oszukują , okradają i naciągają jak tylko mogą. Stado oszustów i wyudzaczy pieniędzy od zwykłych ludzi. Sama się od pół roku mając pisemne upoważnienie członka rodziny mieszkającego za granicą , który nie może przyjechać do kraju przez niepełnosprawność i nie można. Żadają upoważnienia notarialnego i generują koszta za wysyłanie upomnień , których nie było. Mafia, która działa w Polsce w majestacie prawa za przyzwoleniem prawicy - czyli żydokomuny mająca pełne poparcie w Rządzie i parlamencie. PiS i PO to jedno i to samo. A my Polacy idioci jeszcze opłacamy z budżetu ich złodziejskie i mafijne figle. Boże chroń Polskę przed syjonizmem!

Ann
15 luty 2014 (21:42)
PKO SA
Dwa razy dostałam PIN do jednej karty,każdy inny i nie można uruchomić karty kodów jednorazowych i muszę płacić za kod sms. I ponad rok nikt nic nie wie w okienkach dlaczego tak się dzieje. Córce zniknęłą kasa z konta- ot tak sobie. Na szczęście po długim czasie je oddali.

Tadeusz
22 kwietnia 2014 (12:40)
Nie wiem skąd te niepochlebne opinie...
Od momentu przejścia z BPH jestem klientem banku PKO SA, z limitem kredytowym przeniesionym z tamtego banku w wysokości 10 000 PLN, z którego od czasu do czasu korzystam. Nigdy nie miałem żadnych problemów z rozliczaniem się z bankiem przez ostatnie 20 lat. Wprost przeciwnie, jestem bardzo zadowolony z prowadzenia konta osobistego.

nuta
30 kwietnia 2014 (21:17)
pko d n o
naciagactwo na maxa, zeby zamkąc konto to jest filozofia, w dzisiajeszych czasach zeby takie rzeczy sie dzialy masakra, brak słów, pko dno

FF
22 października 2014 (18:43)
infolinia złodziejstwo
Dlaczego dzwoniąc na infolinię PKO płaci się tyle co za sex telefon. TOTALNE ZŁODZIEJSTWO

127.0.0.1
2 listopada 2014 (00:35)
w porównaniu z innymi bankami - dziadostwo
Jestem klientem na odchodnym. Widać, ze bank jest źle zarządzany, chaos, brak procedur, przejrzystego działania. Wygląda jakby ten bałagan i absurdy brały się z archaiczności systemu i z tego, że pracownicy chroniąc swoje miejsca pracy pogłębiają tę patologię. Jestem w tym banku od 2000 roku i pewnie bym nadal w nim był, nie interesował się specjalnie jakie lichwiarskie biorą, gdyby nie szereg wpadek banku, na których wyjaśnianie traciłem czas i pieniądze na telefon. W sumie powinienem im podziękować, bo gdyby nie te wpadki, nie miałbym bodźca do znalezienia innych, tańszych banków z nieporównywalnie lepszym poziomem obsługi. Żeby uniknąć \"niespodzianek\", wycofuję się z produktów stopniowo, aż zostanie mi ROR z dostępem do Peako24 - wtedy zamknę ostatnie drzwi. Być niezadowolonym i nie odchodzić to trochę jak pies który szczeka na nie gryzie - taki klient jest ignorowany, bo po co się nim przejmować, skoro pomimo narzekań pozostaje dalej w banku. Jedyny język jaki rozumieją top-managmenty takich instytucji to działanie - dlatego mówię im good bye...

Leo
2 luty 2015 (05:37)
Nigdy więcej
moja przygoda z tym bankiem skończyła się w dniu 26 urodzin - konto studenckie, które zgodnie z umową miało automatycznie stać się kontem innym po ukończeniu 26 roku życia do tego automatycznie wymagało mojej wizyty w siedzibie banku i podpisania nowej umowy. Dowiedziałam się o tym w dniu sławetnych urodzin po zrobieniu dużych zakupów nie mogąc za nie zapłacić kartą. Ruszyłam czym prędzej do bankomatu a tam komunikat karta nieczynna proszę skontaktować się z infolinią lub oddziałem banku. Dzwonię na infolinię i jedyna odpowiedź oni nic tu nie widzą muszę skontaktować się osobiście z oddziałem banku. Próba logowania do systemu internetowego zakończyła się tym samym komunikatem więc oczywiście odwiedziłam oddział banku niestety nie ten w którym zakładałam konto tylko w mieście oddalonym o 450 km i okazało się, że to może być problemem. Jednakże moja determinacja była na tyle wielka skoro już ściągnęli mnie do oddziału banku blokując mi na cały dzień dostęp do moich własnych pieniędzy bez jakiegokolwiek wcześniejszego przypomnienia czy komunikatu i ostrzeżenia, że po wielu godzinach i skanach pism przesyłanych do oddziału w którym zakładałam konto udało mi się wyjąc moje pieniądze oraz zakończyć mało satysfakcjonującą współpracę. Nadmienię, iż było to kilka lat temu. Na forum trafiłam, gdyż teraz rodzice bujają się z tym bankiem ;)

klient firma
24 luty 2015 (14:28)
nowy system
PKO SA przeszło na nowy system - same błędy nawet nie importuje danych ze starego systemu trzeba wprowadzać z palca , za wszystko trzeba wysyłać sms-y (płatne ) , czyści strony przy wpisywaniu , sprawia wrażenie, że nikt go nie testował . Ratuj się kto może !!!

Jagoda
10 kwietnia 2015 (00:56)
bez sentymentów
Klientem BPH byłam jeszcze za czasów kiedy doszło do fuzji - bank PKO S.A zabrał klientów na siłę. w 2014 roku pofatygowałam się odwiedzić wszystkie banki zlokalizowane w pobliżu oświęcimskiego rynku. Na kartce pisałam opłaty za prowadzenie rachunku ROR oraz rachunku firmowego. Z przykrością stwierdzam,że należą one do najwyższych i żałosny jest fakt,że nie przeniosłam wcześniej rachunków do banków konkurencyjnych. Rachunek firmowy już przeniosłam i nie muszę się denerwować tym bajzlem. Ciekawą i zastanawiającą sprawą jest fakt, że wypowiedzenie dotyczące zamknięcia rachunku złożyłam w styczniu 2014 roku by zamknąć rachunek z dniem ostatniego czerwca 2014 a w lipcu rachunek jeszcze nie był zamknięty i w okresie tym nikt z banku nie zainteresował się faktem by odpisać na pismo w którym wyszczególnione zostały niezadowolenia klienta. Powiem krótko saldo ulegało pomniejszeniu - a w historii rachunku brak jakichkolwiek zapisów. Po osobistym wstawieniu się w banku celem wyjaśnień - działano na zwłokę " będzie uznanie to zostanie wyszczególnione za co jest owe potrącenie" uznanie było a historia nie uległa zmianie, Klienta ma się w czterech literach.

ania
1 kwietnia 2016 (12:31)
wpłata
to jakas kpina wplacilam w okienku pieniadze na konto w Pekao a ich juz 3 dzien nie ma pracownik banku powiedział ze zebym uzbroiła sie w cierpliwosc
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
O Instytucie „Pamięci Narodowej”, czyli Polaków problemy z pamięcią oraz historią

Mało jest sporów w polskiej przestrzeni publicznej, które wzbudzałyby równie wielkie emocje jak kwestie historyczne. Chociaż renoma historii, jako nauki grzebiącej w dawnych dziejach i...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".