Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Społeczeństwo
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Zatoka imigrantów

Kiedy idę do kawiarni czy restauracji w Polsce, zdarza mi się być obsługiwanym przez osobę w moim wieku. Mamy zupełnie inny status – ja...

Strach za marketingową maską - koszty promocji polskich partii

„Rzeczpospolita” zbadała ostatnio, ile polskie partie wydają na usługi związane z promocją samych siebie. Wyniki są zatrważające, bowiem...

Ustawa o parytetach płci. Dlaczego pomimo swoich zalet nie powinna być uchwalona?

W PRL-u ludzie o chłopsko-robotniczym pochodzeniu mieli łatwiej żeby dostać się na studia. W latach sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych...

Walka o krzyże, czy na krzyże?

Przeciwnicy krzyży w miejscach publicznych mówią, że Katolik, jak pies, czuje potrzebę znaczenia terenu. „Obrońcy” krzyży krzyczą o...

Dziennik starć międzykulturowych

Kiedy znajomy dyplomata ostrzegł mnie przed wyjazdem na pół roku do Azji Wschodniej, wiedział, co mówi. Stwierdził dobitnie, że nie da się...

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Kapuściński, czyli podziękujmy SB? Ryszard Kapuściński i Julia Hartwig, wikimedia commons, CC, Mariusz Kubik

Bardzo często, praktycznie każdego dnia dziękuję Panu B., a przede wszystkim jednak sobie, że udało mi się w życiu nie ulec pokusom chodzenia... Ryszard Kapuściński i Julia Hartwig, wikimedia commons, CC, Mariusz Kubik

Mniej znana strona relacji izraelsko-palestyńskich

Przyzwyczajeni jesteśmy do postrzegania relacji izraelsko-palestyńskich poprzez pryzmat konfliktu bliskowchodniego. Z mediów wyłania się...

Jak skrzywdzić dziecko dla jego dobra

12 lutego Opieka Społeczna zabiera do domu dziecka 11 letniego chłopca wprost ze szkoły. Rodzice nic nie wiedzą o decyzji Sądu Rodzinnego. Nie...

Bajka o kulturze z cyklu „Co by było gdyby?”

Oczywiście cykl taki nie istnieje i tworzę go na potrzebę jakże chwytliwego tytułu tego felietonu. Bo będzie o sprzedajności, gdybaniu,...

Ustawa przeciw rodzinie

Wiele mówi się ostatnio o poszczególnych przepisach rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i mówić o nich trzeba,...

Ostatnio komentowane
Nieuchronność zmian

„Obyś żył w ciekawych czasach” Stare przysłowie chińskie Niewątpliwie żyjemy w ciekawych czasach. Świat dookoła przyspiesza,...

Ustawa przeciw rodzinie

Wiele mówi się ostatnio o poszczególnych przepisach rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i mówić o nich trzeba,...

Jak skrzywdzić dziecko dla jego dobra

12 lutego Opieka Społeczna zabiera do domu dziecka 11 letniego chłopca wprost ze szkoły. Rodzice nic nie wiedzą o decyzji Sądu Rodzinnego. Nie...

Zatoka imigrantów

Kiedy idę do kawiarni czy restauracji w Polsce, zdarza mi się być obsługiwanym przez osobę w moim wieku. Mamy zupełnie inny status – ja...

Mniej znana strona relacji izraelsko-palestyńskich

Przyzwyczajeni jesteśmy do postrzegania relacji izraelsko-palestyńskich poprzez pryzmat konfliktu bliskowchodniego. Z mediów wyłania się...

Wybrane teksty

Sprawa krzyży w polskich urzędach
Krzyże w miejscach publicznych czynią z nas intelektualny zaścianek

Po tym jak Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Strasbourgu stwierdził, że katolickie krzyże w szkołach naruszają prawo osób niewierzących do wychowywania dzieci w neutralności światopoglądowej, posłanka SLD Joanna Senyszyn... Czytaj więcej

Problem Eutanazji
Standardy dziennikarstwa: „BICZ BOŻY” – Tomasz Terlikowski

Tomasz Terlikowski jest publicystą tygodnika „Wprost”. Dodajmy, że jest żarliwym katolikiem i konserwatystą a jego dziennikarskie pióro zawsze ożywa gdy nihilistyczne lewactwo podnosi rękę na polskie tematy tabu. Eutanazja, aborcja,... Czytaj więcej

Tagi

Wybrani autorzy

Papież na Bliskim Wschodzie - dobra wizyta niewykorzystanej szansy

Benedykt XVI · Bliski Wschód · Izrael · Palestyna · 16 maj 2009 (21:38)

Papież Benedykt XVI zakończył w miniony piątek (18. 05. 2009) swoją tygodniową podróż na Bliski Wschód. Podróż ocenianą przez obserwatorów niejednoznacznie. Podróż pełną dobrych intencji i nie zawsze zrozumianych słów. Albo słów nie do końca przemyślanych, czasem po prostu niepełnych. Podróż ta, tak dla gospodarzy, jak i dla samego papieża była trudna. Ale potrzebna. I nie da się wykluczyć, że bardziej potrzebna samemu Watykanowi, niż katolikom na świecie, czy na Bliskim Wschodzie. Czy była potrzebna wyznawcom islamu? Tak, ale tylko jako kolejny gest. Jako dowód na szacunek głowy kościoła katolickiego wobec także i tej religii.

Bliski Wschód (Jordania, Izrael) to region świata, w którym katolicy stanowią zdecydowaną i niewielką mniejszość. Pikanterii wizycie w samym Izraelu dodaje fakt, że katolikami w tym kraju są przede wszystkim (i niektórzy).... Arabowie. Już z racji swej narodowości izraelscy Arabowie stoją, jak gdyby automatycznie, w opozycji do żydowskich obywateli Izraela. Z racji swego wyznania podwójnie. Oczywistym było, że papież apelował będzie podczas swej wizyty o zakończeniu przelewu krwi i o znalezienie rozwiązania trwającego od dziesięcioleci konfliktu arabsko - izraelskiego. Spodziewać można było się także jego poparcia dla idei utworzenia niepodległego Państwa Palestyńskiego i apelu pod adresem tychże Palestyńczyków (i przy okazji całego świata) o uznanie Izraela jako państwa. Również apel pod adresem terrorystów, by... przestali być terrorystami był do przewidzenia. Czy przestaną....

Wypowiedzi to wszystko (mniej lub bardziej, ale z ciekawością), oczekiwane i naiwnością byłoby sądzić, iż po tym, gdy nastąpiły, na Bliskim Wschodzie zapanuje nagle i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, pokój. Papież nie jest w tym regionie świata zbyt dużym autorytetem. Papież tam jest głową kościoła z dalekiej Europy, przedstawicielem religii obcej i równie dalekiej. A jego wypowiedzi to powtarzane prawdy, które przez papieżem wypowiadały już inne, różnorodne osoby. I wielokrotnie. Od papieża oczekiwano czegoś więcej.

To pięknie, godnie i sprawiedliwie, że papież podczas swojej podróży wielokrotnie skrytykował również takie zjawiska, jak antysemityzm czy nienawiść. Po najnowszych wydarzeniach w samym kościele katolickim, między innymi wokół osoby biskupa Williamsona, oczekiwano tego od Benedykta XVI. I stało się to, czego oczekiwano. Ale nie tak wyraźnie, jak oczekiwano. Ale czy w Teheranie lub w Strefie Gazy papież znajduje posłuch? Należy więcej niż powątpiewać.

Więcej niż symbolicznego charakteru nie miała także, wizyta papieża w Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem, gdzie podczas podniosłej uroczystości Benedykt XVI spotkał się między innymi z osobami, które przeżyły Holocaust. Papież przypomniał przy tej okazji okropności hitleryzmu, potępił, przestrzegał.

Papieskie wystąpienia i przemówienia nacechowane były na Bliskim Wschodzie mądrością i pozbawione większych błędów. Ale czy to wystarczy, jak na papieża.... Wśród wielu mieszkańców Izraela pozostało po tej wizycie gorzkie poczucie "niespełnionej okazji" - jak pisze w swym komentarzu dziennik "Haaretz". Papież z racji wielkości swego stanowiska oceniany jest inaczej, niż zwykli, przeciętni ludzie. Jest nie tylko głową kościoła katolickiego. Jest także duchowym przywódcą, którego słowa mają znaczenie dla wiernych na całym świecie. I nie tylko dla katolików. Papież posiada jak nikt inny, moc sprawczą wskazywania różnicy, pomiędzy dobrem a złem. Papież bez własnej armii może być tak silny, jak wszystkie armie świata. Musi to wiedzieć i z tego korzystać.

Niektórzy komentatorzy zauważają że polski poprzednik Benedykta XVI, Jan Paweł II, (który także odwiedził Izrael) odegrał bardzo ważną rolę w upadku europejskiego komunizmu. Taka władza papieża usprawiedliwia oczekiwania, nie tylko katolików, ale również żydów, wszystkich chrześcijan, muzułmanów i wreszcie również ateistów, do jej wykorzystywania w walce ze złem i w czynieniu, propagowaniu dobra.

W Izraelu mówi się przy tej okazji dużo o roli Papieża, Piusa XII (1939 - 1958). Nie sposób oceniać jego postępowania po tym, czy osobiście przyczynił się do tego, by kilku Żydom uratować za czasów hitleryzmu życie. Bowiem gdyby Pius XII (Eugenio Pacello) jako prosty, włoski chłop uratował, ukrywając w swym domu, kilku prześladowanych Żydów, byłby z pewnością doceniony jako odważny, dzielny i prawy człowiek.

Jako papież oceniany jest jednak z pozycji, co zrobił, by przyczynić się do mniejszego zła. I czy zrobił wszystko, co mając swoje stanowisko do dyspozycji, zrobić mógł. Jako od papieża, oczekiwano od Piusa XII by na równi z ówczesną koalicją aliantów antyhitlerowskich wykorzystał swój duchowy i moralny autorytet. By zajął stanowisko, że żaden chrześcijanin nie może współpracować z hitlerowcami, uczestnicząc tym samym w masowym mordzie i eksterminacji.

Obrońcy Piusa XII zwracają przy okazji uwagę na fakt, że jego działania jako papieża doprowadziły, bez wątpienia, do obrony stanu posiadania kościoła i osób z nim związanych. Ale to na pewno nie wystarczy, by beatyfikować go teraz na świętego. Benedykt XVI nie zostanie w Izraelu nigdy zrozumiany, dążąc do tej beatyfikacji. I chyba nie tylko w Izraelu.
W czasie podróży Benedykta XVI po Izraelu zabrakło magicznego gestu, lub gestu i słowa. I trudno jest jednoznacznie określić, czy byłoby nim słowo "przepraszam" - za Piusa XII, za Williamsona lub za własną (i bynajmniej niedobrowolną) służbę Josepha Ratzingera w hitlerowskich oddziałach obrony przeciwlotniczej, jako - prawie - dziecko.

W świecie targanym na co dzień wojnami, których inspirację stanowią ciągle religijne przekonania, potrzeba może nadzwyczajnego, odważnego papieża. Takiego, który zainspiruje świat do zmiany myślenia, do otwarcia nowego etapu historii. W której bóg nie będzie już inspirował do (tej lub innej i świętej) wojny. Benedykt XVI, jako trzeci w historii papież zakończył w miniony piątek swoją tygodniową wizytę na Bliskim Wschodzie. Wizytę udaną, pogodną, potrzebną. Szkoda tylko, że nie zainspirował świata nową szansą. I do tego z Ziemi Świętej.

Grzegorz Ziętkiewicz

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingrankingranking
średnia: 4.5
Komentarz użytkownika

Grzegorz Wasiluk
18 maj 2009 (11:51)

Będę niepokorny...

I zadam retoryczne pytanie. Kiedy wreszcie "towarzysze Żydzi" (ruch syjonistyczny był wszak kiedyś wyraźnie czerwony, o czym świadczyło nie tylko zakładanie kibuców czyli po hebrajsku sowchozów) odniosą się do swojej odpowiedziałności za długi szereg postaci, za których patrona można uznać niejakiego Lwa Dawidowicza Trockiego i ich zbrodni? Że co? Oni nie mają z tym nic wspólnego? Niech będzie. Tylko że w takim razie Benedykt XVI też nie ma nic wspólnego z Hitlerem.

Komentarz użytkownika

Kondeusz
18 maj 2009 (10:57)

niektóre wypowiedzi

Papieża były ostre..nie pododała mi się wypowiedż ”zabici” a nie zamordowani. O holocauście i żydowskich ofiarach. Chyba te słowa nie oddają przecież warunków w jakich ginęli ci ludzie...nawet w sensie prawnym.

Polecane tematy

„Autor widmo” ,tryumf Polańskiego

Trudno o lepszą reklamę dla nowego filmu Romana Polańskiego niż cała medialna nagonka na polskiego reżysera, która miała miejsce ostatnimi czasy. Tym samym ciężko nie oprzeć się... Przeczytaj więcej

Budżet USA na rok 2011 – miejsca pracy...

Prezydent Barack Obama zaprezentował liczący 192 strony projekt budżetu na rok 2011 (Budget of the United States Government, Fiscal Year 2011). Dokument, który - wg Obamy rozpoczyna... Przeczytaj więcej

Obecność US Army na terytorium Rzeczpospolitej...

Po co amerykańscy żołnierze w Polsce? Prezydent ratyfikował umowę SOFA1 (Status of Forces Agreement), sama ratyfikacja przeszła jakoś bez echa ale grudniowe podpisanie umowy... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.