„Perła na kamieniu”
    Kamieniec Podolski1 · historia Rzeczypospolitej28 · relacje z podróży32 · turystyka57
2011-08-28
„Panie pułkowniku Wołodyjowski !. Na Boga, Panie Wołodyjowski!... Larum grają, Wojna!... Nieprzyjaciel w granicach, a Ty się nie zrywasz? Szabli nie chwytasz? Na koń nie wsiadasz? Co się stało z tobą żołnierzu – azaliś swej dawnej przypomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz?..., Wezbrały rycerskie piersi i płacz powszechny zerwał się w kościele… Wtem rumor się uczynił przy drzwiach i do kościoła wszedł pan hetman Sobieski…. …klęknął przy katafalku i zaczął modlić się zaduszę Wołodyjowskiego”.

Scenę ostatniego pożegnania „małego rycerza” pisarz umieścił w Katedrze w Stanisławowie, ale to głównie w twierdzy kamienieckiej toczy się akcja III cz. Trylogii.

Najważniejsza i najsławniejsza twierdza Rzeczypospolitej zwana „perłą na kamieniu” lub miastem „kamiennym” była jednocześnie jedną z najpotężniejszych twierdz całej Europy. Była stolicą Podola i najdalej wysuniętym na wschód polskim miastem. To oczywiście Kamieniec Podolski – miasto legenda. Jeśli chodzi o położenie to niewątpliwie najpiękniejsze miasto Ukrainy.

Miasto usytuowane jest na cyplu całkowicie otoczonym wodami Smotryczy . U wylotu cypla, w punkcie, w którym Smotrycz wraca po opłynięciu całego miasta – na zupełnie osobnej skale- stoi zamek.

Z miastem zamek połączony jest „mostem tureckim”. Most ten łączy wysoki prawy brzeg Smotryczy z ... – w co trudno uwierzyć – z jego prawym brzegiem, bowiem pętla rzeki tak szczelnie się tu zacisnęła. Most ten jest bezcennym zabytkiem europejskim. Filary i sklepienia mostu pochodzą w XIIIw. i zachowały się w całości.

Forteca kamieniecka – jak podaje Stanisław Nicieja w genialnym opracowaniu „Twierdze Kresowe Rzeczypospolitej” była też zwana „orlim gniazdem”,” bramą do Polski”, „basztą ręką Boga wybudowaną” i „przedmurzem chrześcijaństwa”. Tym właśnie „przedmurzem chrześcijaństwa” chroniącym krainy europejskie przed imperium osmańskim interesował się także Rzym. I dlatego papieże przeznaczali część świętopietrza na naprawę murów i broń dla załogi.

Założyciel „perły na kamieniu” nie jest znany, ale pierwsza pisana wzmianka w ormiańskim dokumencie wymienia rok 1062 jako początek grodu.
W 1430 r. miasto wraz z Podolem zostało włączone do Korony i od tego czasu zaczęła się jego dobra passa. Miało prawo składu i było zwolnione od ceł. Handlem zajmowali się głownie Ormianie. Od kiedy stało się miastem królewskim, także władcy polscy rozbudowywali zamek w potężną twierdzę.

Przez 200 lat twierdza odparła 40 najazdów tureckich, tatarskich i wołoskich.. Dopiero w 1672 r. pomimo potężnych murów i baszt twierdza kamieniecka upadła. Około tysiąc żołnierzy i pięćset mieszczan przez 10 dni bohatersko broniło się przed /jak podają źródła/ - 200 tysięczną armią turecką. Tę obronę bardzo sugestywnie opisał Henryk Sienkiewicz w swoim dziele o „małym rycerzu”. Czytając ten opis trudno jest uwierzyć, że słynny pisarz nigdy w Kamieńcu Podolskim nie był.

Katedra z minaretem, foto Bogdan Śmigiera Katedra z minaretem, foto Bogdan Śmigiera
Twierdza składa się z II części – Zamku Starego, którego pierwsze obwarowania to XI w. i Zamku Nowego, wzniesionego w 1621 r. Ten Nowy Zamek to fortyfikacje bastionowe przystosowane do walki z użyciem artylerii. To wysokie wały ziemne od strony rzeki zaopatrzone w dwa 16-metrowej wysokości półbastiony, poprzedzone głęboką fosą. Do zamku prowadziły 2 baszty: Lacka i Ruska i 3-cia Czarna usytuowana na wprost mostu tureckiego. Stary Zamek posiada 12 baszt i 3 bastiony, po Nowym, który go otaczał pozostały wysokie mury. Nie potrafię opisać urody tej fortecy, więc odsyłam zainteresowanych do książek „Twierdze kresowe Rzeczypospolitej” Stanisława Nicieji i „Podróży na Kresy” Adama Dylewskiego.

Turcy zajęli Kamieniec Podolski na prawie 30 lat. Potem miasto wróciło do Polski na 100 lat. Ale w 1793 r. w czasie II rozbioru zostało opanowane przez wojska rosyjskie.
I to był już koniec polskiego Kamieńca.
Podobnie jak Lwów – Kamieniec Podolski od samego początku był miastem wielu kultur, religii i narodowości. Mieszkali tu prawosławni Rusini, polscy katolicy, Ormianie, Żydzi.

Kamienieckie StareMiasto to jeden wielki zespół zabytkowy. Nie ma tu właściwie wyraźnego centrum, bowiem zgodnie z dawnym podziałem na dzielnice etniczne są tu 3 rynki : polski, ruski i ormiański. Wokół tych rynków znajdują się świątynie, budowle reprezentacyjne i mieszkalne, które służyły tym narodowościom. Każda z narodowości miała własnego wójta, sądy, pieczęcie miejskie. Dopiero w 1790 r. utworzono jeden magistrat dla wszystkich narodowości.

Jest część „ormiańska” z malutkim kościółkiem p w. Zwiastowania N.M.P. z XII w. Z głównej świątyni ormiańskiej pozostała tylko dzwonnica, w której odbywają się nabożeństwa. Cała reszta jest już od dawna – malowniczą – ale niestety – ruiną. Na rynku ormiańskim wyróżnia się ormiański dom handlowy z renesansowym portalem z ornamentami roślinnymi. W części „ruskiej” wyróżnia się odnowiony w XVIIw. budynek Ruskiego Magistratu z pięknym blaszanym rzygaczem.
Część „polska” to rynek z pięknym gotycko-renesansowym ratuszem i przylegającą do niego masywną dzwonnicą. Na rozległym rynku budowle te prezentują się bardzo okazale.

Najważniejszym polskim akcentem w mieście jest rzymsko-katolicka katedra pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła. Jest to trójnawowa bazylika z prezbiterium zamkniętym wieloboczną absydą. Świątynię tą uważa się za najdalej wysuniętą na wschód gotycką katedrę Europy. Po zajęciu Kamieńca Turcy zamienili katedrę na meczet. Zniszczyli całe wnętrze, a obok głównego wejścia postawili wysoki na 33,5m. minaret z półksiężycem na szczycie. Gdy miasto wróciło do Polski –zgodnie z umową z Turkami - minaretu nie zniszczono, pozostawiono również wieńczący go księżyc. Ustawiono na nim drewnianą figurę Matki Boskiej, którą w 1756 r. zastąpiono odlaną w Gdańsku figurą z pozłacanej miedzi…

Po katedrze oprowadzał nas polski ksiądz. Swoją opowieścią o świątyni, zamku, mieście i Polakach tu mieszkających dał nam prawdziwą lekcję polskiego patriotyzmu. Opowiadał nam także o pierwowzorze postaci płk. Michała J. Wołodyjowskiego. Przed katedrą znajduje się nagrobek prawdziwego Jerzego Wołodyjowskiego, który zginął w okolicznościach zbliżonych do tych, które opisał Henryk Sienkiewicz.
W latach 1930 do 1990 w Katedrze było muzeum ateizmu i odbywały się koncerty muzyki organowej. Dzięki temu świątynia nie uległa znacznemu zniszczeniu.

Widok na Kamieniec z twierdzy - w centrum Katedra, foto Bogdan Śmigiera Widok na Kamieniec z twierdzy - w centrum Katedra, foto Bogdan Śmigiera
Nie można tego niestety powiedzieć o drugiej polskiej świątyni – zbudowanym w XIV w. Kościele i Klasztorze Dominikanów. W czasach okupacji tureckiej kościół był zmieniony w meczet a klasztor w koszary janczarów. W XVIII w. świątynia przeszła gruntowną renowację z fundacji Potockich. W czasach Rosji Radzieckiej była znowu dewastowana a w 1993r. zniszczona przez pożar. Jest od wielu lat odnawiana. W czasie zwiedzania świątyni i klasztoru widzieliśmy przy pracy polskich konserwatorów, studentów a także wolontariuszy. Ci ostatni przyjeżdżali tu na całe wakacje i pracowali z bardzo dużym poświęceniem.

Nad jarem Smotryczy znajdują się fortyfikacje miejskie , bowiem średniowieczny Kamieniec był nimi całkowicie otoczony. W dużej części zachowane i wyróżniające się urodą to Baszta Batorego z bramą Wietrzną i Tureckim Bastionem, Baszta Polska i Baszta przy Brodzie.

Po I wojnie światowej – na mocy traktatu ryskiego Kamieniec Podolski nie wrócił w granice Polski, ale tamtejsza Polonia przed stalinowską wywózką do Kazachstanu stanowiła 20% mieszkańców. „W dzisiejszym Kamieńcu – jak pisze Stanisław Nicieja – żyje ok. 110 tysięcy mieszkańców. Co dziesiąty uważa się za Polaka, a co czwarty nosi z polska brzmiące nazwisko”. Życie Polonii skupia się przy wymienionym wyżej Kościele Dominikanów, przejętym i odnawianym przez paulinów.

Bardzo wzruszyliśmy się, gdy w jednej z kawiarni znajdujących się przy moście tureckim – młody kelner zapytał nas po polsku co może nam zaoferować. Na nasze pytanie skąd zna język polski odpowiedział: „Uczę się tego języka, bo niedawno dowiedziałem się, że moi przodkowie byli Polakami....”
Oprócz pięknych zabytków i malowniczych ruin Kamieniec Podolski posiada także nadzwyczajne walory przyrodnicze – głębokie jary Smotryczy, skały, jaskinie… a nawet wspaniały wodospad, który można podziwiać z Nowego Mostu. Mostem tym dochodzi się do Starego Miasta a potem ulicami Troicką , Starobulwarną, Zamkową do mostu tureckiego i dalej do twierdzy. Okolice miasta to Park Przyrodniczy ”Podolskie Towtry” o obszarze 261 tys. ha.

„Perła na kamieniu” - to jedyne miejsce na ziemi z tych, które widziałam, które zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie niż fotografie, opowieści i legenda z nim związane. Byłam w tym mieście w sierpniu 2006 r.

Nie żyjący od dawna znany polski geograf , krajoznawca i popularyzator turystyki Mieczysław Orłowicz tak pisał przed I-szą wojną światową : „Kamieniec Podolski, dawniej stolica województwa, dziś miasto gubernialne jest najpiękniej położonym miastem dawnej Polski. Leży jakby na wyspie, na okrągłej skale o prostopadłych ścianach, oblanych ze wszech stron wodami Smotryczy. Równie pięknie przedstawia się w dzień jak i wieczorem, gdy na dnie jaru i jego stokach zamigocą setki światełek.”
Lokalizacja: historyczna stolica Podola, miasto w obwodzie chmielnickim , nad Smotryczem, około 275 km. od granicy z Polską i 345 km. od Kijowa.

I jeszcze urywek z „małego rycerza”

„Baśka ! – rzekł – słuchaj no Baśka!
- Co, Michałku?
- Bo prawdę rzekłszy, okrutnie nam dobrze ze sobą i tak myślę, że gdyby jedno z nas poległo, to by drugie bez miary tęskniło.
….Basia zaczęła się trząść z płaczu i powtarzać:
- Nie chcę, nie chcę, nie chcę!
….Baśka, no cicho, nie płacz!

………….. Pan Wołodyjowski odprowadził następnie Basię ….aż do mostu łączącego stary zamek z miastem, na odchodnym zaś rzekł jej:
- Pamiętaj Baśka: nic to!”


Przy pisaniu tekstu korzystałam z informacji zawartych w przewodniku Bezdroży pt. Ukraina Zachodnia „Tam szum Prutu, Czeremoszu...” a także z wymienionych już opracowań Stanisława Nicieji i Adama Dylewskiego. Cytowałam też Mieczysława Orłowicza i oczywiście Henryka Sienkiewicza.



Komentarzy: 17

Azalia/Grażyna
29 sierpnia 2011 (06:03)
Do Jadwigi
Nareszcie jest "'Perła..." I znowu dzięki Tobie wiem więcej, a więc: Dziękuję Jadziu. Pozdrawiam serdecznie

Jadwiga
29 sierpnia 2011 (10:38)
Do Azalii
To ja dziękuję Azalio.

notaria
29 sierpnia 2011 (12:56)
Dwie perły
Perłą na kamieniu jest Kamieniec, a perłą w słowie Twój reportaż. Dziękuję! Czuję jakbym tam była i na własne oczy oglądała.

Jadwiga
29 sierpnia 2011 (13:19)
do Notarii
Wzruszyły mnie Twoje słowa, dziękuję

Eurydyka
29 sierpnia 2011 (13:21)
Skarbnica
Kolejny raz usiłuję wpisać , wychodzą błędy. Jesteś Jadwigo skarbnicą wiedzy. Pięknie piszesz a tematy są niezwykle interesujące. Czy nie myślisz o wydaniu przewodnika z miejsc, które odwiedziłaś ?? Za kolejny artykuł, pozwalający poszerzyć moją bardzo skromną wiedzę w tym temacie - dziękuję.......

Jadwiga
29 sierpnia 2011 (14:12)
do Eurydyki
Dziękuję za uznanie.... ale przewodników po różnych wspaniałych miejscach jest tak dużo..... że następnego nikt by już na pewno nie wydał....

paczucha
30 sierpnia 2011 (08:52)
paczucha
Tyle miejsc mi pozostało do zwiedzania. Tyle, że życia za mało.

Jadwiga
30 sierpnia 2011 (12:35)
do Paczuchy
Każda osoba lubiąca podróże i ciekawa świata może tak powiedzieć w pewnym momencie życia. Dziękuję i pozdrawiam

sunniva
30 sierpnia 2011 (19:34)
Wspaniały artykuł
Z przyjemnością przeczytałam Jadwigo ten artykuł.Podziwiam Twoją wiedzę.Dziękuję:)

Jadwiga
30 sierpnia 2011 (20:24)
do Sunnivy
A ja dziękuję że znalazłaś czas na przeczytanie "Perły.."...

Samotna
14 września 2011 (11:16)
Bardzo interesujące
Gratuluję! Przeczytałam jednym tchem i muszę koniecznie się tam wybrać. Świetnie potrafisz oddać nastrój miejsca i jego kontekst historyczny.

Jadwiga
14 września 2011 (20:25)
do Samotnej
Bardzo dziękuję. Zapraszam do przeczytania innych moich tekstów w dziale Podróże.

Ela
17 września 2011 (12:49)
Do Jadwigi
Jadziu , uwazam, ze powinnas zostac dziennikarka twoje teksty sa fantastyczne i realistycznie odzwierciedlaja twoje przezycia podczas twoich licznych podrozy.

Jadwiga
17 września 2011 (14:56)
do Eli
Dziękuję za te miłe słowa, ale już chyba trochę za póżno na takie plany. Ale piszę dużo - także na innych serwisach i oczywiście też ........ do szuflady.

rodorek
18 września 2011 (15:24)
Znalazłam Cię...
Interesująca, napisana świetnym językiem historia miasta. Nigdy tam nie byłam, dlatego też przeczytałam z wielkim zainteresowaniem:) Pozdrawiam serdecznie:)

Jadwiga
18 września 2011 (20:24)
do Rodorka
Miło mi czytać Twoje słowa, dziękuję

VaresPL
24 luty 2013 (12:31)
yes
yes na reszcie
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Wyjazdy egzotyczne coraz popularniejsze

Za nami szczyt letniego sezonu turystycznego. Ci, którzy nie zdążyli wykorzystać urlopu, a marzą o relaksie w ciepłym miejscu, nie stoją jednak na straconej pozycji. Za oknem co prawda słota,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".