Perspektywy dla polskiej gospodarki na 2013 rok
    finanse publiczne62 · polska gospodarka87 · kryzys gospodarczy93 · PKB38
2012-12-21
Zbliżający się nieubłaganie koniec roku 2012 każe zadać nam pytanie, co nas czeka w kolejnych dwunastu miesiącach w kontekście perspektyw dla polskiej gospodarki.

Gmach Ministerstwa Finansów, foto: www.mf.gov.pl

Według wielu prognoz i zapowiedzi rynkowych, zarówno polskich jak i międzynarodowych instytucji (m.in. NBP, MFW, UE, KE, OECD, Banku Światowego), przyszyły rok ma być zdecydowanie słabszy gospodarczo (w szczególności pierwsze miesiące) od właśnie mijającego, aczkolwiek z perspektywą poprawy i odbicia w drugiej jego połowie. Patrząc jednak trzeźwym okiem na otoczenie makroekonomiczne, na spływające kolejne, coraz gorsze dane fundamentalne z polskiej gospodarki, śmiem wątpić w aż tak optymistyczne prognozy. Potęguje to także fakt, że znaczna cześć bliskiej nam Europy, jest albo w okresie spowolnienia koniunktury lub powolnego odbijania się od dna, albo nadal znajduje się w głębokiej recesji.

Rośnie bezrobocie, spada popyt wewnętrzny i poziom inwestycji w przedsiębiorstwach

W najnowszym raporcie Narodowego Banku Polskiego można wyczytać, że dane dotyczące końcówki tego roku, dokładnie czwartego kwartału, zakładają wzrost poziomu bezrobocia przekraczającego poziom 13 procent, a co gorsza, przewiduje się kontynuację tych negatywnych tendencji na rynku pracy zarówno w 2013 jak i 2014 roku. Obecna armia bezrobotnych przekracza ponad 2 mln osób i z każdym miesiącem się powiększa przy jednocześnie coraz mniejszej ilości dostępnych nowych ofert zatrudnienia. Najgorzej sytuacja wygląda pośród ludzi do 25 roku życia, gdyż to wśród nich odsetek osób pozostających bez pracy jest najwyższy (w IIIQ b.r. wyniosło blisko 26%) i systematycznie rośnie. Jest to fatalna wiadomość dla całej polskiej gospodarki, bo jeżeli nic się diametralnie nie zmieni (na co nie ma obecnie większych szans), czeka nas nawet tzw. stracone pokolenie. W gruncie rzeczy przyznał to niedawno również sam minister pracy i polityki społecznej Kosiniak–Kamysz stwierdzając, że bezrobocie wśród młodych to tykająca bomba z opóźnionym zapłonem.

Rząd założył nierealny budżet na 2013 rok

Patrząc pod kątem makroekonomicznym, bez pracy i braku możliwości szybkiej zmiany tej sytuacji pozostają ludzie, którzy powinni stać się najważniejszym fundamentem i kołem zamachowym dla całej gospodarki. Warto w tym momencie także wspomnieć, że kolejnym bardzo niepokojącym zjawiskiem w Polsce jest największy w Europie odsetek ludzi młodych pracujących na umowy czasowe, sięgający około 70 procent. A to właśnie młodzi ludzie - zarówno bezrobotni jak i pracujący na tzw. umowach śmieciowych - w większości przypadków powinni zakładać „dziś” własne rodziny (poprawiając beznadziejne wskaźniki dzietności w Polsce), kupować m.in. domy/mieszkania, samochody, wszelkiego rodzaju dobra trwałego użytku, nakręcając i utrzymując tym samym popyt wewnętrzny na wysokim poziomie, który stanowi najważniejszą cześć składową polskiego PKB. A wychodzi na to, że młodzi bezrobotni w chwili obecnej w najlepszym wypadku albo mogą „załapać się” na staże organizowane przez urzędy pracy, albo szukać szczęścia zagranicą – chociaż według NBP, pogarsza się sytuacja na rynku pracy w całej Unii Europejskiej, gdyż spada podaż pracy, co w konsekwencji powoduje także wzrost bezrobocia. Kolejnym niebezpieczeństwem dla gospodarki w aspekcie wysokiego poziomu bezrobocia wśród ludzi młodych jest ich długoterminowe wykluczenie z rynku pracy, częstsza podatność na bycie bezrobotnym, co przekłada się chociażby na niższe zarobki i niższy status społeczny.

Natomiast perspektywy zmiany sytuacji bezrobotnych są minimalne, gdyż tylko jedynie ok. 9 proc. pracodawców zamierza zwiększyć zatrudnienie, a kolejne 15 proc. zamierza redukować miejsca pracy w pierwszym miesiącach 2013 r. Najgorsze wyniki zanotowano w najważniejszych działach gospodarki: górnictwie (-7 pkt), budownictwie (-6 pkt) i przemyśle (-6 pkt). Dlatego też, nieunikniony wzrost poziomu stopy bezrobocia odbije się na spadku i utrzymaniu niskiego poziomu konsumpcji wewnętrznej i dalszego wyhamowania presji na wzrost wynagrodzeń w 2013 roku.

Firmy, które borykają się ze spadkiem zagranicznego i krajowego popytu na swoje towary oraz usługi przy równocześnie panującej dużej niepewności na rynku, wolą efektywniej wykorzystać posiadaną siłę roboczą niż zatrudniać nowych pracowników. W raporcie NBP dotyczącym sytuacji w sektorze przedsiębiorstw, po raz pierwszy od 2010 r. nastąpił nominalny spadek nakładów inwestycyjnych, dotyczący głównie inwestycji w środki transportu, maszyny i urządzenia. Należy spodziewać się, że przyszły rok nie przyniesie wśród przedsiębiorców znaczącej poprawy w stosunku do planowanych inwestycji, właśnie ze względu na spowolnienie koniunktury.

Kryzys w przemyśle, budownictwie i na rynku mieszkaniowym

Bardzo słaby odczyt listopadowego wskaźnika produkcji przemysłowej (spadek o 0,8 proc.r/r) i również nie najlepsza prognoza na ostatni miesiąc tego roku (prognozuje się spadek w grudniu o 7-8% r/r) sugeruje dalszy dołek przynajmniej w pierwszej połowie 2013 roku. W listopadzie najbardziej ograniczyły produkcję przedsiębiorstwa działające w sektorach ściśle powiązanych z eksportem: komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych – o 10,6 proc., mebli – o 9,6 proc., wyrobów z mineralnych surowców niemetalicznych – o 8 proc., samochodów, przyczep i naczep – o 7,9 proc. Wyraźniejsze sygnały poprawy można oczekiwać najwcześniej w drugiej połowie przyszłego roku pod warunkiem, że cześć przedsiębiorstw będzie odbudowywała swój poziom zapasów oraz jak w przypadku eksporterów, nastąpi powrót ożywienia głównie w niemieckiej gospodarce.

Trudne czasy dotykają branży motoryzacyjnej, jednego z kluczowych sektorów gospodarki, która to w ostatnich dniach zwróciła się do władz państwowych o przedłużenie rządowego pakietu antykryzysowego o kolejne dwa lata. Ponadto przedstawiciele branży wskazywali, że poza wydłużeniem pakietu antykryzysowego konieczne byłoby zwiększenie dynamiki działań Międzyresortowego Zespołu ds. Wzrostu Konkurencyjności Przemysłu Motoryzacyjnego, przede wszystkim w ramach propozycji związanych z akcyzą i podatkiem ekologicznym.

ABC finansów publicznych

Największe jednak katusze przechodzi i będzie przechodzić budownictwo, które już od jakiegoś czasu znajduje się w recesji. Złe perspektywy dla branży budowlanej znane są nie od dziś, a przyczyną jest chociażby koniec projektów infrastrukturalnych w ramach Euro 2012, kończące się projekty z programów unijnych 2007 – 2013 oraz zakręcenie przez rząd kurka z pieniędzmi z tytułu wydatków inwestycyjnych. To wszystko powoduje, że przyszły rok dla branży budowlanej nie zapowiada znaczących zmian. Nadmiernie zadłużonego i usiłującego zredukować deficyt budżetowy państwa (rządu i samorządów) nie stać już na tak forsowne finansowanie projektów infrastrukturalnych, jak to miało miejsce w latach ubiegłych.

W czarniejszych barwach rysuje się przyszły rok także na rynku mieszkaniowym, gdyż w chwili obecnej jest już tak duża podaż mieszkań, że musi się to negatywnie odbić na sytuacji deweloperów. Według raportu NBP dotyczącego IIIQ 2012r., obecnie zapasy na rynku lokali przekraczają co najmniej dwukrotnie poziom, który uważany jest za zrównoważony. Warto wspomnieć, że pierwszy raz od 2009 roku doszło do zmniejszenia liczby nowych mieszkań wprowadzonych na rynek. Należy się liczyć z tym, że w przyszłym roku przy m.in. problemach całej branży budowlanej, rosnącemu bezrobociu i spowolnieniu koniunktury, będziemy mieli do czynienia z dalszymi obniżkami cen nowych mieszkań, a w niektórych przypadkach nawet upadłościami najsłabszych firm deweloperskich. W sukurs nie przyjdą znacząco kupujący, gdyż już na chwilę obecną widać po danych bankowych, że Polacy pożyczają coraz mniej i coraz rzadziej. W ostatnim kwartale wartość podpisanych umów z tytułu kredytów mieszkaniowych była najniższa od trzech lat. Moim zdaniem, nawet znacząca przyszłoroczna obniżka stóp procentowych przez RPP nie powinna znacząco zmienić tego trendu, gdyż nadal najbardziej kluczowym czynnikiem powstrzymującym ludzi przed wszelkimi znaczącymi inwestycjami w sektorze nieruchomości będzie panujący niepokój na rynku pracy. W związku z tym należy oczekiwać, że zarówno rynek kredytów hipotecznych jak i nawet gotówkowych będzie się kurczył w kolejnych kwartałach.

HSBC: Spadek PKB Polski w 2013 roku

W najnowszym raporcie opublikowanym przez bank HSBC wynika, że produkt krajowy brutto dla Polski w przyszłym roku wyniesie jedynie 1,6 proc. (wcześniej prognozowano wzrost o 2,0 proc. PKB). Według banku, PKB będzie ulegał dalszemu pogorszeniu głównie w następstwie spadku popytu krajowego. Ponadto, bank zakłada negatywne perspektywy dla rynku pracy, gdzie zarówno dynamika zatrudnienia jak i wynagrodzeń w dalszym ciągu będzie się osłabiać.

Prognoza HSBC dla polskiej gospodarki Prognoza HSBC dla polskiej gospodarki

Reasumując, dla polskiej gospodarki szykuje się trudny i słaby rok. Niestety, ale tym razem „zielonej wyspie” przed znaczącym spowolnieniem koniunktury nie uratują już publiczne wydatki inwestycyjne, strumień pieniędzy z UE (trzeba czekać na kolejny budżet 2014 – 2020) czy słaby złoty, który był znaczącym wsparciem dla eksporterów i ich towarów. Oczywiście recesja na wzór innych gospodarek europejskich (jak np. Grecji, Hiszpanii czy Portugalii) nam nie grozi, ale klucz do polskich problemów gospodarczych mimo wszystko leży w głównej mierze za naszymi zachodnimi granicami. Dopiero kiedy zostanie opanowana i uzdrowiona sytuacja w krajach południowych Strefy Euro, zażegnana zostanie panika ryzyka finansowego i nastąpi powrót zaufania w gospodarkach, wtedy możemy mówić o trwałym zakończeniu recesji na Starym Kontynencie i w konsekwencji patrzeć z większym optymizmem na polską gospodarkę. Póki co założenia budżetowe na 2013 rok ministra Rostowskiego traktuję w kategoriach science fiction…




Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na inny temat?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Forum Od-nowa: Janosikowe przykładem błędów systemu finansowego

Istnieją duże szanse, że dzięki wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 4 marca 2014 r. ziści się długo oczekiwana przez zamożniejsze samorządy zmiana w mechanizmie działania tzw....
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".