Pięć dni z faktami czyli święto reportażu
    reportaż60 · wydarzenie kulturalne67
2010-11-23
Warszawa bez fikcji. Międzynarodowy Festiwal Reportażu 2010

Już jutro, w środę 24 listopada 2010 roku ruszy pierwszy (choć organizatorzy nie mieli odwagi tak go nazwać) festiwal reportażu w Polsce. Wspólna inicjatywa Instytutu Książki i Instytut Reportażu jest trochę nieśmiała, a trochę ambitna. Na konferencji prasowej w kawiarni Wrzenie Świata o festiwalu opowiadała trójka organizatorów: Joanna Czudec, współtwórczyni i szefowa Instytutu Reportażu i Mariusz Szczygieł, reporter, jeden z pomysłodawców Instytutu oraz Elżbieta Kalinowska z Instytutu Książki.

W trakcie rozmowy z dziennikarzami często padały sformułowania „pierwszy raz” oraz „poprawimy to za rok”. Tym samym organizatorzy wyraźnie dali do zrozumienia, że Festiwal Reportażu ma aspiracje stać się imprezą cykliczną i rozbudowaną. Czy ma na to szansę?

Z jednej strony pomysłodawcy imprezy pokusili się o pięć dni wypełnionych spotkaniami z ponad 80 reporterami, nie tylko z Polski, dyskusjami nad literaturą faktu i nad stanem polskiego dziennikarstwa. Każdy festiwalowy dzień opowiadać będzie jedno zagadnienie, które podsumowane zostanie zakończony debatą w warszawskiej galerii Zachęta.

Środa jest zatem dniem polskim. Tego dnia zadane zostanie pytanie o polski fotoreportaż i o Polskę ogólnie. Tylko w środę będzie też można skorzystać z szansy przedstawienia swojego fotograficznego portfolio fotoreporterom z fundacji NAPO, stworzonej przez kilku polskich fotografów-dokumentalistów, których zdjęcia publikowane są na całym świecie. Dla młodych adeptów tej sztuki z pewnością jest to okazja do zmierzenia się z poważną, fachową krytyką. Niestety, takich spotkań warsztatowych jest w tegorocznym festiwalu niewiele. Jest to jeden z tych obszarów, który podpiąć możemy pod łatkę „poprawimy to za rok”. W tym kontekście Mariusz Szczygieł wspomniał na konferencji, że nie tylko młodzi dziennikarze, ale także szkolna młodzież zasypywała organizatorów impezy prośbami o warsztaty i spotkania edukacyjne. Jest szansa, że za rok faktycznie będą mieli okazję wziąć w nich udział.

Idąc dalej, czwartek to w „Warszawie bez fikcji” dzień wojenny. Pojawią się legendy reportaży z frontu: polski weteran trudnych tematów Wojciech Jagielski, norweska dziennikarka Åsne Seierstad, czy autor książki „Uśmiech Pol Pota”, Peter Fröberg-Idling. W Zachęcie zaproszeni goście zapytają „Co ty wiesz o zabijaniu?”, zastanawiając się, gdzie przebiega granica pomiędzy świadkiem a uczestnikiem wydarzenia. Piątek jest powrotem do przeszłości i został poświęcony reportażowi historycznemu. Opisywaniu tego, co już było, ale także postrzeganiu przeszłości przez pryzmat mediów. Jest to świetna okazja do poznania Swietłany Aleksijewicz, białorusko-ukraińskiej dziennikarki, której każda kolejna publikacja powodowała burze i próby aresztowania przez radzieckie władze. Niezmordowana cierpliwość w opisywaniu historii taką, jaką faktycznie była, zmusiła dziennikarkę do życia na emigracji. Warta uwagi jest także końcowa piątkowa debata zatytułowana „Teatr mediów – przesuwanie granic”. Temat wrażliwy i drażliwy, a jednocześnie zupełnie nieprzewidywalny. Może być gorąco.

Sobota to dzień podróżników. W odpowiedzi na potrzeby widzów organizatorzy zdecydowali się sięgnąć po tematykę i stylistykę festiwali podróżniczych. Zaprosili do dyskusji i prezentacji polskich travelblogerów. Na pytanie, czy blog nie stał się dziś konkurencją dla dziennikarza, Mariusz Szczygieł przewrotnie odpowiedział „A czy rock-n-roll jest konkurencją dla opery?”. Być może to pytanie i ta odpowiedź powinny stać się punktem wyjścia do poprawienia kolejnego elementu „za rok”. W tegorocznym festiwalu zdecydowanie brak debaty o formule i nowych obliczach reportażu. Travelblog w starciu z podróżniczym reportażem literackim jest świetnym punktem wyjścia do takiej dyskusji. Literatura faktu wciąż jest jednym z najlepiej sprzedających się na świecie gatunków literackich (a warto pamiętać, że czytelnictwo książek spada na łeb na szyję nie tylko w Polsce). Warto więc zapytać: dlaczego czytelnik wybiera właśnie takie książki? Czy nie dlatego, że bliskie są one internetowemu życiu, relacjonowanemu na bieżąco, z punktu widzenia jednego, subiektywnego opowiadacza? Warto zadawać tego typu pytania w epoce, w której naukowcy ścigają się na łeb na szyję, w tworzeniu zamienników dla tradycyjnego papieru. Być może za dwadzieścia lat książka będzie (jak w średniowieczu) zabawką dla bogatych i dziennikarze będą zmuszeni znaleźć inną formułę wypowiedzi niż słowo pisane... Warto więc pochylić się nad tym zagadnieniem.

Ostatni dzień festiwalu (niedziela) to dzień poświęcony kolejnemu gatunkowi literackiemu niezmiennie pozostającemu na szczytach bestsellerów książkowych: biografiom. Trudno rozstrzygnąć, czy jest to domena bardziej historyków czy dziennikarzy, ale reguły tej dziedziny literatury są jasne. Mamy określonego bohatera w określonym czasie. Umiejętność opisywania cudzego życia jest moim zdaniem jednym z najbardziej pożądanych talentów w dziennikarstwie, dlatego niedziela pozostanie jednym z moich ulubionych dni tego festiwalu.

Ciekawym dodatkiem do „Warszawy bez Fikcji” i kolejnym ukłonem w stronę szerszej publiczności są „Noce z teatrem faktu” – seria spotkań na deskach Instytutu Teatralnego w Warszawie opiera się na założeniu, że nawet literatura faktu może być inscenizowana lub czytana na scenie. Ten ciekawy eksperyment jest kontynuacją zeszłorocznego projektu „Suchy Dok”, próby oddania na scenie tekstu reporterskiego. W ramach festiwalu na deskach teatru zagoszczą teksty Wojciecha Tochmana, Romana Daszczyńskiego i Pawła Wiejasa, oraz Hanny Krall. Spotkania teatru z reportażem trwać będą od godziny dziewiątej do wyczerpania tematu (czyli, zdaniem organizatorów, przynajmniej do północy).

Festiwal reportażu z pewnością jest pewnym novum na polskiej arenie dziennikarsko-literackiej. Imprezy tego typu organizowane są jednak od dawna. Przybierają najczęściej kształt podobny do tego, jaki proponują organizatorzy „Warszawy bez fikcji”. Spotkania premierowe książek, debaty i pokazy tematyczne od dawna cieszą się dużą frekwencją. Nowością jest raczej zebranie ich w spójną całość i zaaranżowanie przy okazji tych spotkań dyskusji na temat kształtu dziennikarstwa w ogóle. Osobiście nie mogę doczekać co się będzie działo w tak często przytaczanym na konferencji terminie „za rok”. Być może tegoroczna „Warszawa bez fikcji” nie ma w nazwie słów „pierwszy festiwal”, ponieważ jest zaledwie punktem startowym do ciekawszej i szerszej imprezy w kolejnych latach. Żywię cichą nadzieję, że tak właśnie będzie, a na razie staram się subiektywnie podejść do tegorocznych spotkań festiwalowych, na które serdecznie zapraszam.

Program festiwalu: Warszawa bez fikcji

Patroni medialni: Gazeta Wyborcza; TOK FM; Przekrój;
Patron Festiwalu: Amnesty International;
Partner Główny: Fundacja Napo;
Partnerzy: Epson; Fundacja DocArtForum; Instytut Goethego Warszawa; Instytut Teatralny; Kawiarnia Karma; Kawiarnia Skwer; Miasto WARSZAWA; National Geographic; Państwowe Muzeum Etnograficzne; Plus dla Kultury; Powiększenie; Press Club Polska; Res Publica Nowa; Stow. Młodych Dziennikarzy POLIS; WARSZAWA Europejska Stolica Kultury; Wydawnictwo Czarne; Wydawnictwo Świat Książki; Wydawnictwo W.A.B.; Your’s Gallery; Zachęta Narodowa Galeria Sztuki; Zakład Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji UW;
Współpraca: Festiwal Terra Incognita; Staromiejski Dom Kultury.

Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Zaproszenie: 2. Festiwal Wybieram Wschód!

Partnerstwo Wschodnie to idea znacznie wykraczająca poza deklaracje polityków i umowy handlowe – to narzędzie integracji europejskiej, most łączący Wschód z Zachodem. Wiara w ten wymiar...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".