Pierwszy rok polityki zagranicznej Baracka Obamy
    Obama177 · polityka zagraniczna USA47 · Afganistan75 · hegemonia USA28
2010-01-31
Pierwsza rocznica objęcia urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki przez Baracka Hussajna Obamę to niejako naturalny moment dla wstępnych i ogólnych podsumowań tej prezydentury w zakresie polityki międzynarodowej. Oczywiście, prezydent B. Obama wciąż znajduje się w istocie dopiero na początku kadencji, ma więc jeszcze teoretycznie trzy lata na realizację swoich przedwyborczych zapowiedzi.

Te pierwsze 12 miesięcy miało jednak kluczowe – w sensie politycznym i psychologicznym – znaczenie dla strategii i kształtu polityki zagranicznej administracji i jej kierunków w dalszych latach prezydentury. To, czego nie udało się – pomimo usilnych prób – zrealizować (lub choćby zacząć wdrażać) w ciągu pierwszego roku prezydentury, nie da się już najpewniej wcielić w życie do końca bieżącej kadencji. Co więcej, polityka zagraniczna i bezpieczeństwa okazuje się być tym fragmentem aktywności administracji USA, w którym obserwować można w ostatnich miesiącach wyraźny odwrót od strategii i trendów zarysowanych z chwilą objęcia rządów w Białym Domu przez nowego prezydenta.

W styczniu ub. roku Zespół Analiz FAE – oceniając zapowiadane przez prezydenta-elekta B. Obamę zmiany w amerykańskiej strategii działania w środowisku międzynarodowym – uznał, iż nowa administracja cechuje się wysoką skłonnością do podejmowania w polityce zagranicznej radykalnych kroków motywowanych ideologicznie, często wręcz sprzecznych z geopolitycznymi interesami USA.

Pierwsze miesiące rządów nowej administracji potwierdziły powyższą ocenę. Na kluczowych kierunkach aktywności międzynarodowej USA podejmowano działania, które w rezultacie albo nie przynosiły spodziewanych w Waszyngtonie pozytywnych efektów, lub też efekty te okazywały się wręcz niekorzystne dla pozycji i polityki Stanów Zjednoczonych.

Złudna fascynacja islamem ?

Najpoważniejsze negatywne skutki dla globalnej strategicznej pozycji Stanów Zjednoczonych przyniosły działania administracji w obszarze relacji ze światem islamu, w tym zwłaszcza w ramach wojny z islamskim ekstremizmem i terroryzmem. Wychodząc z założenia, że to właśnie dotychczasowa polityka amerykańska jest w głównie odpowiedzialna za islamski radykalizm, ekipa prezydenta B. Obamy od pierwszych dni urzędowania dążyła nie tylko do poprawy wizerunku USA w świecie muzułmańskim (szczególnie poprzez zmianę retoryki), ale przede wszystkim do wprowadzenia w życie realnych zmian w polityce amerykańskiej w tym aspekcie. Kierunków polityki zagranicznej USA i obszarów, gdzie próbowano (lub wciąż jeszcze próbuje się) zmiany te wdrożyć, było w ostatnim roku wiele:

- decyzja o likwidacji więzienia w Guantanamo dla najgroźniejszych terrorystów islamskich;
- przyspieszenie procesu wycofywania sił USA z Iraku;
- przyjęcie nowej strategii dla kampanii afgańskiej;
- bezprecedensowe zwiększenie presji Waszyngtonu na Izrael, w celu skłonienia Tel Awiwu do zawarcia porozumienia pokojowego z Palestyńczykami, idące w parze z okresowym schłodzeniem relacji z państwem żydowskim na poziomie strategicznym;

- próby jednostronnego „zresetowania” relacji z Iranem w celu ich uregulowania, z jednoczesnym odejściem od strategicznego imperatywu bezwarunkowego wspierania sojuszników USA w regionie Zatoki Perskiej w ich zwalczaniu destrukcyjnych wpływów irańskich;
- przeforsowanie zmian w metodach działania amerykańskich służb specjalnych, w tym zwłaszcza co do kwestii przesłuchiwania osób podejrzewanych o związki z islamskimi fundamentalistami.

We wszystkich tych sprawach nadrzędnym aspektem był zaprogramowany odgórnie przez Biały Dom „nowy stosunek” Ameryki do świata islamu, której to idei na siłę próbowano podporządkować bieżące działania polityczne i dyplomatyczne.

Na niekorzystne efekty takiej strategii nie trzeba było długo czekać. Już pierwsza z decyzji podjętych przez nowego prezydenta – o zamknięciu Guantanamo – okazała się nie tylko praktycznie niemal niemożliwa do wykonania w zakładanym wcześniej czasie, ale przede wszystkim szkodliwa dla wojny z islamskim ekstremizmem. Wielu spośród zwolnionych z tego więzienia (lub deportowanych do innych państw i tam oswobodzonych) islamskich ekstremistów od razu wróciło bowiem do swego „fachu”, a ich obecność i działalność do dziś co chwila ujawniane są w regionie AFPAK, w Jemenie, Somalii, w Arabii Saudyjskiej lub nawet w Europie.

Również decyzja o wyznaczeniu ostatecznego horyzontu czasowego obecności sił amerykańskich w Iraku (do sierpnia br.) ma, w świetle rozwoju sytuacji w tym kraju w ostatnim czasie, niekorzystny wpływ na pozycję strategiczną USA w regionie Bliskiego Wschodu. Gwałtowne zaostrzanie się napięcia między szyitami a sunnitami przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi oraz ponowna aktywizacja coraz skuteczniejszych komórek irackiej Al-Kaidy sprawiają, że sytuacja w Iraku daleka jest od stabilności. Niepewność co do jej dalszego rozwoju pogłębiana jest także przez nieefektywność i głęboką polityzację irackiego aparatu bezpieczeństwa, do czego dochodzi rosnąca infiltracja ze strony Iranu. Ponadto, nieodwołalne jak się wydaje, wycofanie sił USA z Iraku latem tego roku stanowić będzie dla całego regionu Zatoki Perskiej potężny geopolityczny wstrząs, który łatwo może zburzyć dotychczasową kruchą równowagę sił w tej części świata. Decyzja o zakończeniu operacji „Iraqi Freedom” za wszelką cenę – podjęta przez nową amerykańską administrację nie w oparciu o realne przesłanki i faktyczny rozwój sytuacji w Iraku, lecz ze względów czysto politycznych (konieczność zrealizowania obietnic wyborczych) – stwarza tym samym wszelkie szanse na zaprzepaszczenie siedmioletniego wysiłku militarnego i strategicznego Ameryki w regionie Zatoki Perskiej.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Wschodnia Ukraina w ogniu

Wschód Ukrainy to nadal pole walki. W związku z wyborem Petro Poroszenki na stanowisko prezydenta, wiele wskazuje na to, że walka ta nabierze na sile. Separatyści usłyszeli wreszcie, że...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".