Pogrobowcy KGB: Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej
    służby specjalne23 · Rosja257 · wywiad7
2009-04-10
Pierwsze skojarzenie z rosyjskim szpiegiem to dla większości z nas trzy litery które wzbudzały grozę przez lata zimnej wojny – KGB. Mimo że Komitet Bezpieczeństwa Państwowego nie istnieje już od osiemnastu lat, ale w naszej świadomości jest obecny bardziej niż jego następca w szpiegowskim fachu - Służba Wywiadu Zagranicznego.

Odznaka: Служба Внешней Разведки

Rozwiązanie, czy może raczej rozmontowanie KGB, zbiegło się w czasie z upadkiem Związku Radzieckiego nieprzypadkowo. Gwoździem do trumny KGB był udział jego szefa, Władimira Kriuczkowa, w tak zwanym Puczu Moskiewskim który miał miejsce w sierpniu 1991. Celem nieudanego przewrotu miało być powstrzymanie nowo wybranego prezydenta Borysa Jelcyna przed podpisaniem nowego traktatu związkowego i przekształceniem ZSRR w Federację Rosyjską. Po upadku puczu i przywróceniu legalnej władzy urzędujący jeszcze wówczas Michaił Gorbaczow powołał na nowego szefa KGB lojalnego Władimira Bakatina.

Działania nowego szefa zostały w pierwszej kolejności skierowane na wymianę kadry kierowniczej, a następnie systematyczne „rozmontowanie” KGB. Bakatin rozumiał ,że pojedyncza organizacja zajmująca się całym bezpieczeństwem kraju jest niebezpiecznie potężna i nie mając żadnej przeciwwagi stanowi zagrożenie dla demokracji. Jego celem stało się rozdzielenie wywiadu, kontrwywiadu, straży granicznej i jednostek specjalnych. Reorganizacji dokonano na podstawie specjalnego dekretu Michaiła Gorbaczowa. Na jego mocy najpotężniejszy i najliczniejszy I Zarząd Główny KGB, zajmujący się wywiadem, przekształcono w grudniu 1991 roku w Centralną Służbę Wywiadowczą, którą następnie przemianowano na Służbę Wywiadu Zagranicznego (SWZ).

Czas przemian – jak szpiedzy spisali swoje prawa

Jednym z ciekawszych faktów związanych z przemianami było powstanie „Prawa o Wywiadzie Zagranicznym” które zostało przyjęte w sierpniu 1992 roku, zaś spisało je samo szefostwo SWR, ustalając zarówno zasady i zakres swych działań. Zawarto tam miedzy innymi warunki „penetracji przez agentów wszystkich szczebli polityki i ekonomii”, oraz sformułowanie iż agenci -„mogą zajmować stanowiska w ministerstwach, departamentach, instytucjach, przedsiębiorstwach i organizacjach w zgodzie z tym prawem bez ujawniania swoich powiązań z zagranicznymi agencjami wywiadowczymi”. Brzmi jak dziwaczna nowomowa, ale jak przystało na kraj o wybujałej biurokracji, jest to po prostu oficjalne zezwolenie na szpiegostwo w strukturach państwowych i biznesowych.

Na tym dokumencie bazowało uchwalone w 1995 roku przez Dumę (parlament) i Radę Federacji Rosyjskiej „Prawo o Organach Wywiadu Zagranicznego”, które w styczniu 1996 roku zostało podpisane przez prezydenta Borysa Jelcyna. Na jego mocy urzędujący prezydent ma prawo wydawać SWZ tajne rozkazy bez wiedzy innych organów władzy państwowej (premiera czy parlamentu). Zostały też dokładnie określone kompetencje Służby Wywiadu Zagranicznego, które obejmują:
1 - Prowadzenie wywiadu;
2 - Prowadzenie aktywnych działań na rzecz bezpieczeństwa Rosji;
3 - Prowadzenie militarnego, strategicznego, ekonomicznego, naukowego i technologicznego szpiegostwa;
4 - Ochrona pracowników rosyjskich instytucji zagranicznych i ich rodzin;
5 - Zapewnienie bezpieczeństwa osobistego rosyjskich urzędników i ich rodzin
(za granicą);
6 - Prowadzenie wspólnych operacji z zagranicznymi służbami specjalnymi;
7 - Prowadzenie inwigilacji elektronicznej poza granicami kraju.


Jak widać kompetencje Służby Wywiadu zostały ujęte bardzo szeroko i podobnie jak w wypadku CIA obejmują wszelką działalność poza granicami Federacji Rosyjskiej, oraz kontakty z obcymi służbami. W swych zadaniach SWZ jest komplementarna dla Federalnej Służby Bezpieczeństwa, rosyjskiego odpowiednika FBI, powstałego na bazie II Zarządu Głównego KGB.

Koszty przekształceń.

Spowodowane przez „rozmontowanie” KGB przemiany w wywiadzie nie obyły się bez strat. Część funkcjonariuszy obawiających się nowej władzy, lub widzących w zaistniałej sytuacji okazję dla siebie, postanowiło skorzystać z zamieszania. Między 1991 a 1992 rokiem pięciu wysokiej rangi oficerów SWZ uciekło z zachodnioeuropejskich placówek, oferując natowskim wywiadom znane sobie tajemnice i zabrane w momencie ucieczki tajne dokumenty. Spowodowało to znaczne osłabienie rosyjskich służb i zwiastowało inne problemy. Ze względu na upadek ZSRR zmieniła się polityczno-ideologiczna doktryna Rosji, kończąc tym samym erę „szpiegów-ideowców”. Nikt już nie chciał pracować w imię „zwycięstwa nad amerykańskim imperializmem”, czy ”wyzwolenia mas pracujących”. Agentów trzeba było solidnie opłacać, szantażować, lub nakłaniać w inny sposób do współpracy. Praca szpiega była coraz bliższa biznesowi i coraz dalsza od polityki. Mimo tych problemów SWZ radziła sobie całkiem nieźle. Mimo że w latach 1991-2001 ujawniono kilku bardzo wysoko postawionych szpiegów, takich jak Aldrich Ames, czy Georgii Trofimoff, należy podejrzewać że Rosja posiada nadal potężną sieć agentów na całym świecie i nie ustaje w jej rozszerzaniu. Wszystkie przypadki wykrytych szpiegów dotyczyły ludzi zwerbowanych jeszcze przez KGB i pracujących z sukcesami przez wiele lat. Kogo zwerbowała „nowa służba” dowiemy się pewnie za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat.

Nowa sytuacja, nowe perspektywy.

Upadek „Żelaznej Kurtyny” zamykał jedne, ale otwierał nowe możliwości. Dotąd jednostki wywiadowcze można było umieszczać głównie w placówkach dyplomatycznych, co znacznie utrudniało pracę, a zwłaszcza niezauważalny dla kontrwywiadu kontakt z agentami. Nowy układ zapewniał o wiele większa swobodę działania. Wcześniej, poza dyplomacją najwięcej agentów wywiadu działało w Aerofłocie, rosyjskich liniach lotniczych. W połowie lat 90-tych niemal co piąty pracownik tej firmy był agentem którejś z rosyjskich tajnych służb, a przez kasę firmy przechodziły miliony dolarów na działalność wywiadu. Świat otwarty na kontakty to raj dla szpiegów. Dziś rosyjski wywiad jest w stanie działać w dowolnej firmie, fundacji, lub organizacji zatrudniającej Rosjan lub znajdującej się pod rosyjską kontrolą.

Do sztandarowych współpracowników wywiadu dołączyły obecnie dwie największe spółki gazowe, Łukoil i Gazprom, których władze są ściśle powiązane zarówno z SWZ jak i FSB. Co ciekawe, równie ważnym partnerem jest dla wywiadu Rosyjska Cerkiew Prawosławna, zapewniająca doskonałe kontakty z emigracją. Wielu duchownych jest agentami SWZ i zajmuje się rekrutacją agentów, zwłaszcza na terenie USA, a Rosyjska diaspora to jedno z najlepszych źródeł agentów. Jest to chyba ostatnia grupa w której można znaleźć ludzi skłonnych do pracy w imię idei, specyficznie postrzeganego patriotyzmu i bezinteresownej miłości dla „Matuszki Rosji”. SWZ posiada specjalny wydział którego jedynym zadaniem są kontakty z rosyjską emigracją.

Emigranci i biznesmani są ulubionymi współpracownikami SWZ. Jeśli nie uda się ich skłonić do współpracy po dobroci, szuka się haków. Jeśli to nie skutkuje, fabrykuje się odpowiednie „metody nacisku”, na przykład zarzuty kryminalne, skandale, czy groźby wobec krewnych mieszkających w kraju. Rosyjscy agenci są bardzo konsekwentni i bardzo nie lubią rezygnować z wybranej zdobyczy. Jednocześnie posiadają w kraju niemal nieograniczoną władzę, zwłaszcza obecnie, gdy wielu z nich zrezygnowało ze „szpiegowskiego chleba” na rzecz kariery politycznej. Najbardziej znanym przykładem jest były prezydent, a obecny premier Rosji, Władimir Putin, który jest byłym pracownikiem I Zarządu Głównego KGB. Nic więc dziwnego, że władza służb specjalnych w Rosji nie osłabła, ale nawet wzmocniła się po upadku ZSRR.

SWZ kontra MSZ

W pierwszych latach istnienia Federacji Rosyjskiej zarysował się silny konflikt pomiędzy szefem wywiadu Jewgienijem Primakowem i ministrem spraw zagranicznych Andriejem Kozyriewem. Minister był zwolennikiem odrzucenia zimnowojennej polityki „stref wpływów” i wojowniczości na rzecz porozumienia i współpracy z zachodem. Taka postawa była nie w smak wielu bardziej tradycyjnym politykom, oraz szefowi wywiadu, który na dodatek próbował prowadzić własną politykę. Primakow wygłaszał publiczne oświadczenia, krytykując rozszerzenie NATO i ostrzegając zachód przed próbami wspierania byłych republik ZSRR chcących niezależności od Federacji. Zdarzało mu się tez grozić rosyjskim arsenałem rakietowym. Okres takiego dualizmu dyplomatycznego nie mógł trwać długo. Sprawę ostatecznie rozwiązało zastąpienie Kozyriewa na stanowisku szefa MSZ przez… Jewgienija Primakowa. Wraz z nowym szefem do ministerstwa trafiła znaczna liczba pracowników wywiadu, który odtąd niepodzielnie rządził rosyjską polityką zagraniczną. Doszło nawet do tego, że codzienne streszczenie danych wywiadu dla prezydenta Rosji, odpowiednik Amerykańskiego „President's Daily Brief”, opisujące najważniejsze wydarzenia na świecie, zawierało również rekomendowaną prezydentowi Rosji przez SWZ politykę(!) postępowania.

Obecnie trudno już mówić o „wpływie” służb specjalnych na władze rosyjskie. SWZ i FSB oraz ich byli agenci po prostu stanowią władzę w Federacji Rosyjskiej i decydują o jej wewnętrznej i zewnętrznej polityce. Każdy kto o tym zapomni, zostaje szybko przywołany do porządku, jak np. Nicolai Głuszkow, szef Aerofłotu który został oskarżony o przestępstwa gospodarcze, de facto polegające na próbie wyrwania finansów tej firmy z łap wywiadu. O wiele gorzej skończyła się historia Aleksandra Litwinienki, byłego agenta KGB i SWZ, który nie tylko uciekł na zachód, ale wydał o swych byłych „kolegach z pracy” dwie książki: "Blowing up Russia: Terror from within" i "Lubyanka Criminal Group", opisujące działalność tajnych służb. W 2006 roku Litwinienko zmarł, otruty potężną dawką talu. Lista podobnych przypadków jest długa i z pewnością niepełna, ale nawet ta próbka daje pewne pojęcie o działaniu Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej.

Oczywiście może ktoś powiedzieć że ten artykuł nie wyczerpuje tematu i będzie miał rację. Jego celem jest jednak jedynie przybliżenie tej niezbyt znanej organizacji i jej narodzin. Jednocześnie jest to pierwszy tekst z rozpoczynanego przez nas cyklu, opisującego światowe służby specjalne. Kolejna część dotyczyła będzie siostrzanej służby, czyli Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Źródła:
www.svr.gov.ru
www.agentura.ru
www.psan.org
www.fas.org


Komentarzy: 1

S.O.
8 sierpnia 2010 (16:57)
OPINIA
JAKĄ ZNÓW GROZĘ ? ! KONIEC KOŃCÓW ICH DZIAŁALNOŚĆ OCALIŁA ŚWIAT PRZED NUKLEARNĄ WOJNĄ ! TO JEST NAUKOWE SPOJRZENIE NA ZŁOŻONY OKRES HISTORYCZNY.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".