Poznać, żeby zrozumieć. Niezwykła podróż po oriencie w towarzystwie Emire Khidayer
    Książka62 · Wydawnictwo Prószyński i S-ka7 · Emire Khidayer1 · Życie po arabsku1
2013-03-02
Profesor Janusz Danecki, wybitny polski arabista, jedną ze swoich książek zatytułował "Bliski Wschód coraz bliżej". Opisywał w niej arabską wiosnę, z którą ostatnio większość ludzi kojarzy ten niezwykły rejon świata. Książka Emire Khidayer przybliża go polskim czytelnikom z innej perspektywy i pozwala na przełamanie wielu stereotypów.

Kiedy pierwszy raz trzymałem w ręku książkę Emire Khidayer „Życie po arabsku” i zastanawiałem się co mnie czeka w trakcie ponad trzystustronnicowej lektury, nie miałem pojęcia jak duży wpływ wywrze na moje wyobrażenie o świecie Islamu.

Pierwszym zaskoczeniem było odkrycie pochodzenia autorki, która okazała się być naszą sąsiadką. Emire urodziła się w 1971 roku na Słowacji, jak sama pisze na swojej stronie internetowej, jako owoc miłości słowackiej mamy i irackiego taty. Dorastając w kraju niezwykle podobnym do Polski, dzięki ojcu zyskała dodatkową perspektywę patrzenia na świat i na Bliski Wschód. Ukończywszy arabistykę w Bratysławie, pracowała jako dyplomata, reprezentując swój kraj w Egipcie. Książka, która trafia do rąk czytelników jest drugą pracą Emire Khidayer wydaną przez Prószyński i S-ka (pierwsza to Arabski świat, 2012) i jest szczególnie użytecznym narzędziem zrozumienia tej coraz bliższej kultury.

Nie jest to praca akademicka, cyzelowana i pisana językiem obiektywnego naukowca. (...) To swoiste połączenie wiedzy naukowej, reportażu i poradnika turystycznego. Khidayer wyjaśnia nam świat arabski i Islam z perspektywy swoistego native speakera

Czy przed przeczytaniem „Życia po arabsku” trzeba koniecznie zapoznać się z „Arabskim światem”? Moim zdaniem niekoniecznie, bo praca jest wyraźnie osobną książką i świetnie czyta się ją jako taką. Niemniej po przeczytaniu „Życia…” na pewno sięgnę po „Arabski świat”, bo Emire Khidayer przekonała mnie do swojego pisarstwa. Czym?

Pomysłem na książkę! Nie jest to praca akademicka, cyzelowana i pisana językiem obiektywnego naukowca (często nudnym i niezrozumiałym). Takich na polskim rynku (nawet autorstwa polskich arabistów) jest sporo, sam czytałem kilka. Książki podobnej do pracy Khidayer jeszcze nie spotkałem. To swoiste połączenie wiedzy naukowej, reportażu i poradnika turystycznego. Khidayer wyjaśnia nam świat arabski i Islam z perspektywy swoistego native speakera. Studia arabistyczne i wiedza z nich wyniesiona (nawet najszersza i uwieńczona habilitacją) nie może równać się z podskórnym zrozumieniem wielu aspektów życia codziennego. Struktura książki odzwierciedla najważniejsze aspekty życia muzułmanów. Może niekoniecznie z naukowego punktu widzenia, ale z pewnością bardzo ludzkiego.

Narracja, jaką prowadzi Khidayer jest bardzo plastyczna, zwłaszcza dla mieszkańca Europy Środkowej. Autorka tłumaczy nam realia życia codziennego w odniesieniu do standardów i przyzwyczajeń naszego kręgu kulturowego. I mówiąc tu o kręgu kulturowym nie mam na myśli górnolotnych komunałów o wspólnocie europejskiej, ale fakt, że Polacy, Czesi i Słowacy są do siebie bardzo podobni i mają bardzo podobne wyobrażenie o świecie.

Emire zaczyna swoją opowieść (bo właśnie takim typem narracji się posługuje, jest naszą przewodniczką po tym barwnym i egzotycznym świecie) od świąt muzułmańskich. Opisuje ramadan z perspektywy wielu krajów arabskich (zróżnicowanie tradycji i zwyczajów może zadziwiać w zestawieniu z powszechnym przekonaniem o niemal zupełnej unifikacji cywilizacji arabskiej), dając jednocześnie praktyczne wskazówki turystom i biznesmenom, którzy ze względu na swoje pasje czy obowiązki służbowe znajdą się w czasie postu w kraju arabskim. Opis poszczególnych praktyk pątniczych, łącznie z hadżdż, pielgrzymką do Mekki, jest bardzo interesujący, czyta się go z przyjemnością, a po lekturze w głowie zostaje wiele pożytecznych informacji.

Z dalszej części książki dowiadujemy się dużo o uroczystościach rodzinnych i rytuałach (opisujących cały cykl życia, od narodzin po zgon) i, w wyodrębnionej części, o niezwykle złożonych tradycjach zaślubin i warunkach pożycia małżeńskiego. W książce nie brakuje również elementów lokalnego kolorytu. Czytamy o strojach męskich, modzie damskiej (której istnienia trudno się spodziewać wobec powszechnej tradycji skromnego zakrywania ciała; Emire poświęca temu zagadnieniu obszerny fragment swojej pracy), kulturze, rozrywce i gastronomii. Ciekawym urozmaiceniem są przepisy na sałatkę tabbula czy zupę harira oraz praktyczne porady dotyczące przysmaków sprzedawanych na słynnych wielkich bazarach Orientu.

Dzięki lekturze „Życia…” poznamy też styl życia w miastach i sposoby urządzania domostw arabskich. Emire dementuje też wiele stereotypów dotyczących arabskiej higieny (i na własnym przykładzie ostrzega przed wieloma osobliwościami Bliskiego Wschodu). Poznajemy z nią warunki podróżowania, zwłaszcza transport drogowy (i stan dróg), a także zyskujemy garść informacji praktycznych dla turystów, często nieświadomych czekających ich wyzwań. Czytamy więc o wizach i przejściach granicznych, często popełnianych błędach i faux pas oraz arabskiej tożsamości.

Świat arabski, który przedstawia nam Emire Khidayer jest wielowymiarowy i nowy. Nowy, bo nie znamy tego bliskiego nam Wschodu i rzadko się nim interesujemy. Nie wystawiamy nosa poza luksusowe hotele, oferujące wszelkie wygody w standardzie europejskim. Arabowie przykuwają naszą uwagę tylko w czasie rewolucji lub zamachów terrorystycznych, przez co media spychają tą zróżnicowaną i piękną cywilizację na margines świadomości Polaków. Warto to zmienić, warto zrobić to z książką Emire Khidayer. Wiedza i doświadczenie oraz ogromny talent pozwalają jej na uczenie nas poprzez zabawę - lekturę lekką, przyjemną i wciągającą.

Kup książkę w księgarni Selkar

Wartością „Życia po arabsku” jest jej szczególny charakter, to niemal podręcznik służący do zrozumienia naszych arabskich sąsiadów z globalnej wioski. Zrozumienie uwarunkowań kulturowych jest dziś podstawą każdej relacji międzycywilizacyjnej. Jeżeli chcemy osiągnąć sukces w relacjach z Arabami - jako turyści, biznesmeni czy ludzie wykształceni - musimy ich poznać i zrozumieć. Książka Emire Khidayer może być pierwszym krokiem w przełamywaniu barier i stereotypów.



Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na temat innej książki? Może filmu? Albo albumu muzycznego, który zrobił na Tobie ostatnio wrażenie?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".