Pustynna rozgrywka cz. I - bitwy II wojny światowej
    II wojna światowa82 · bitwy4
2009-11-07
Niepowodzenia Włochów w Grecji w październiku 1940 r. oraz ciężkie straty poniesione przez włoską marynarkę wojenną podczas brytyjskich nalotów na port w Tarencie (w nocy z 11 na 12 listopada), spowodowały że niemiecki Wehrmacht zdecydował się wesprzeć wysiłki Włochów w basenie Morza Śródziemnego i w Afryce Północnej. Ograniczone działania obejmowały m.in. przerzucenie X korpusu lotniczego na Sycylię i do płd. Włoch, przygotowanie do ataku przeciwko Grecji (operacja „Marita”), paraliż dróg transportowych na Morzu Śródziemnym, wreszcie – wysłanie wsparcia dla włoskiej armii w Afryce Północnej. Imperialne ambicje Mussoliniego dały o sobie znać jeszcze w 1935 r., gdy armia włoska zajęła łatwo Albanię. Na tym skończyło się pasmo sukcesów.

wikimedia commons, PD, Georg Weber
Fatalna sytuacja Włochów w Albanii i katastrofa włoskiej X Armii w Cyrenajce nie pozostawiły OKH złudzeń, że włoski sojusznik sam sobie rady nie da. Słaba ofensywa została bez większego trudu powstrzymana przez siły brytyjskie pod dowództwem gen. majora Richarda O'Connora. Począwszy od grudnia 1940 r., realizując operację „Compass”, siły te przetoczyły się przez włoską linię frontu i posunęły naprzód o ok. 800 kilometrów. Brytyjska 7 dywizja pancerna dokonała szerokiego manewru przez pustynię. Brytyjczycy zajęli włoską twierdzę Tobruk, Bardję. I choć zepchnięto Włochów aż pod Trypolis, O'Connor nie rozbił wroga doszczętnie, co miało się w przyszłości zemścić.

Na konferencji z wojskami wojsk lądowych i Luftwaffe Hitler uznał, że jedynym wyjściem jest wysłanie do Libii korpusu zawierającego dywizje pancerną i lekką*. 6 lutego zawitał do Kancelarii Rzeszy kandydat na dowódcę nowo utworzonego Deutsche Afrika Korps (DAK). Był nim gen. porucznik Erwin Rommel. Dowiedział się on, że ma dowodzić dwiema dywizjami, które w wyniku operacji „Sonnenblume” wiosną 1941 r. zostaną rozmieszczone w Libii. Rommel miał wesprzeć oddziały włoskie, które odepchnięte z Cyrenajki, utworzyły pas obrony wokół Syrty. Wywiad niemiecki donosił, że po reorganizacji sił Brytyjczycy zamierzali przejść do ofensywy. Dzieliło ich od pozycji Włochów jakieś 800 km. Rommel miał zabezpieczyć linię obrony, a następnie mógł przejść do lokalnych ataków. Jednak OKH nie zamierzało angażować na razie dodatkowych sił w Afryce, więc o szeroko zakrojonych działaniach zaczepnych trzeba było zapomnieć do jesieni 1941 r. Formalnie Rommel miał podlegać włoskiemu generałowi Gariboldiemu, lecz w ważnych sprawach mógł odwoływać się do Berlina, a nawet do Rzymu. „On będzie wiedział, jak poprowadzić swoich żołnierzy” – powiedział o nim Hitler.

Kim był późniejszy słynny „lis pustyni?” Rommel urodził się w 1891 r. i szybko poczuł w sobie powołanie do munduru. I wojnę światową spędził w okopach w Wogezach, następnie na froncie włoskim. Już wtedy dały o sobie znać jego niespożyta energia, talent dowódczy i bystrość umysłu. Po wojnie był wykładowcą w akademii wojskowej w Poczdamie, następnie dyrektorem szkoły wojskowej w Austrii. Towarzyszył Hitlerowi podczas wkroczenia do Pragi, był też szefem batalionu ochrony wodza. Jego gwiazda rozbłysła podczas ataku na Francję i Belgię w 1940 r., gdzie dowodził 7 dywizją pancerną, odnosząc spektakularne sukcesy. W opiniach żołnierzy i innych dowódców był odważny, nie bał się trudów. Rommel należał do tego typu dowódców, którzy nie interesowali się polityką, aczkolwiek chętnie przyjmował pochwały i dowody uznania, był też pewny siebie i nie grzeszył skromnością. Śmiem twierdzić, że fakt iż był generałem w armii agresora niewiele go obchodził, liczyła się możliwość sprawdzenia swoich możliwości i wojskowych teorii. Poza tym niemiecka doktryna wojenna stawiała na kształcenie posłusznych oficerów, którzy mieli jedynie wykonywać rozkazy.

Rommel przybył do Afryki Północnej 12 lutego 1941 r., a pierwsi żołnierze 2 dni później. Jedną z pierwszych czynności Rommla był lot samolotem zwiadowczym nad terenem przyszłych działań . Włosi chcieli bronić Trypolisu, Rommel zamierzał zaatakować i postawił na swoim. Brytyjczycy dowiedzieli się o przybyciu „lisa pustyni” i operacji „Sonnenlume”. Nie mniej jednak dowódca sił brytyjskich, gen. Archibald Wavell liczył na to, że ma kilka miesięcy czasu. Tymczasem wojska niemieckie wyładowywano dzień i noc, by jak najszybciej wykorzystać je do obsadzenia frontu. Pierwsze przybyłe do Afryki oddziały DAK to 3 dywizjon rozpoznawczy i 39 zmotoryzowany dywizjon niszczycieli czołgów z 5 dywizji lekkiej (później zreorganizowanej 21 dywizji pancernej) gen. J. Streicha. 5 dywizja lekka miała nieco ponad 120 czołgów, w większości PzKpfw I, II i III. Na przełomie kwietnia i maja przybywa do Afryki 15 dywizja pancerna, równocześnie dla wsparcia DAK powołane zostaje specjalne dowództwo lotnictwa niemieckiego. Luftwaffe w początkowej fazie walk będzie skutecznie powstrzymywać Anglików. Najlepszy z pilotów myśliwskich w Afryce, Hans Marseille „Gwiazda Afrykańska”, odniósł aż 158 zwycięstw. W toku kampanii znakomitą bronią przeciw brytyjskim wojskom pancernym okazały się armaty p-lot. kal. 88mm, używane do strzelania na wprost.

Wojska niemieckie wysłane na front afrykański umundurowane były w specjalne, tropikalne mundury koloru oliwkowego, choć niektóre oddziały nosiły mundury w kolorze feldgrau. Natychmiast po przybyciu do Afryki, żołnierzy poddawano serii obowiązkowych szczepień przeciw chorobom tropikalnym. Duża różnorodność istniała także w nakryciach głowy, na ogół były to hełmy pomalowane na kolor pustynny, do tego czapki z charakterystycznym daszkiem. Warunki bytowe i sam teren zmagań różniły się diametralnie od sielskich scen pokazywanych w niemieckich kronikach filmowych. Na pustyni w dzień żar lał się z nieba, nocą temperatura spadała poniżej zera, pitna woda była w niewielu oazach. Obozowano w prymitywnych warunkach, żołnierze cierpieli na choroby gastryczne. Najgorszy był pustynny wiatr – chamsin, który wdzierał się w każdą, nawet najmniejszą szczelinę, kłując jak tysiące igieł. Wiatr w kilka minut powodował usypywanie się wielkich kopców, tak że tracono widoczność i kontakt z oddziałami, a zasypane pojazdy trzeba było nieraz mozolnie odkopywać. Racje żywnościowe pozostawiały wiele do życzenia, Niemcy określali je mianem „stary człowiek”. Kwitł przez to handel z Beduinami – wymieniano kawę, herbatę, konserwy – na świeże jajka i inną żywność. Przy okazji można było dowiedzieć się o ruchach wojsk strony przeciwnej, gdyż Arabowie handlowali też z Anglikami, a obie strony wykorzystywały ich jako informatorów. Na pustyni bardzo ważne było poruszanie się w grupie** – problem techniczny na piaskach, bez pomocy współtowarzyszy, mógł okazać się zgubny. Samoloty i czołgi Afrika Korps wyposażono w specjalne filtry przeciwpiaskowe – bez nich silniki trzeba było wymieniać co 1000-1500 km.

Rommel uświadamiał sobie, że do odniesienia pełnego zwycięstwa w Afryce potrzebne jest zajmowanie i posiadanie porów (transport), atak wzdłuż drogi via Balbia, by zablokować przeciwnika od czoła, oraz szybki, zaskakujący, jednoczesny manewr obejścia przez pustynię, by zamknąć wrogowi drogę ucieczki. 24 lutego dochodzi do potyczki oddziałów rozpoznawczych z brytyjskim patrolem, co jednak nie powoduje większej reakcji Brytyjczyków, podobnie jak wcześniejsze podjazdy pod pozycje Anglików. Rommel widząc bierną postawę przeciwnika, postanawia zadać cios, choć siły włoskie (5 dywizji) pozbawione są nowoczesnego sprzętu i pojazdów. Pod dowództwo Rommla oddana zostaje dodatkowo włoska dywizja pancerna „Ariete” (ok.100 czołgów) i dywizja piechoty „Brescia”.

Jak wytłumaczyć bierność Brytyjczyków?

Generał Wavell zmuszony został przez Imperialny Sztab Brytyjski do podziału sił na trzy fronty. Musiał wysłać do Grecji zaprawioną w bojach australijską 6 dywizję piechoty, oddziały gen. O'Connora przerzucono do Egiptu, w Cyrenajce pozostawiono jedynie garnizon gen. Neame. Jego siły to świeżo przybyła australijska 9 dywizja piechoty generała Morsheada, oraz elementy 2 dywizji pancernej. Trzon wojsk brytyjskich w Cyrenajce znajdował się w Bengazi, które chronione na przedpolu przez urwiska, uznawane było jako miejsce nieomal nie do zdobycia przez wojska pancerne. Rommel rozpoczął ofensywę 24 marca, zajmując Al-Agaylah. Dokonuje tego w błyskawicznym tempie. Następnym celem jest Marsa al-Burajka. 5 dywizja lekka atakuje przez wąski, ledwie 15 km. korytarz pomiędzy morzem, a słonymi bagnami. Broniący tej pozycji brytyjski batalion z 2 dyw. piechoty stopniowo cofał się, by ulec w końcu natarciu Niemców, na skutek zbyt późnego kontrataku czołgów brytyjskiej brygady pancernej. Jeszcze jeden atak i Marsa al-Burajka pada. Tak zakrojona ofensywa to przekraczanie kompetencji określonych prze OKH, ale Rommel o to nie dba, czuje szansę i chce ją wykorzystać. Teraz ma do wyboru 3 cele – nękane nalotami Luftwaffe Bengazi, stanowiące bazę zaopatrzeniową Brytyjczyków, atak na drogę do Masus, zagrażając tyłom Bengazi i brytyjskim pozycjom, wreszcie – natarcie na drogę do Al Makhayli, otwierające przed Niemcami szansę ataku na pozostałe pozycje Anglików, w tym na Tobruk – a w perspektywie ruszenie nawet na Egipt.

Na co decyduje się Rommel? Jest zuchwały, dzieli swoje skromne siły na 3 części i atakuje, choć w swoich pracach odradza dzielenia wysiłku i radzi skupiać się na jednym celu naraz. Gen. Wavell wydaje rozkaz odwrotu. Linia obrony przesuwa się więc za Bengazi, na bronionej przez australijskie bataliony drodze do El-Regima. Na drodze do Al Makhayli Brytyjczycy ponoszą sromotną klęskę. Niemcy zdobywają po krótkiej walce Dernę 7 kwietnia 1941 r. Poza ogromnymi zapasami paliwa, do niemieckiej niewoli dostają się brytyjscy generałowie – Neame i O'Connor. Rommel przegrupowuje siły i rusza nieomal natychmiast na Tobruk, tym bardziej że z jego doświadczeń wynika, że Brytyjczycy łatwiej wycofują się, niż okopują i twardo bronią pozycji. Wojska brytyjskie są zdezorganizowane i zaskoczone, ale wbrew oczekiwaniom Rommla Tobruk nie padnie. Churchill i angielscy sztabowcy dostrzegają w końcu realne zagrożenie, Cyrenajka i Tobruk dostają priorytet. Brytyjczycy zamierzają bronić twardo twierdzy, co spowoduje powstrzymanie wojsk Rommla. Zdobycie Tobruku pozwoliłoby na reorganizację sił niemieckich przed bezpośrednią ofensywą na Egipt. Rommel gromadzi swoje podzielone na 3 kolumny siły w zdobytym Mechili, szykując się do natarcia na Tobruk. W trakcie marszu na linię frontu jest wyładowana w Trypolisie 15 dywizja pancerna.

Obrona Tobruku wzmocniona zostaje wycofanymi z Grecji czołgami i australijską 9 brygadą piechoty, wraz z inną brygadą piechoty i kilkoma brygadami pancernymi, zmierzającym z Egiptu. Całością obrony kierować ma gen. Morshead, który okaże się upartym i opanowanym dowódcą. Stawia on na ruchomą obronę Tobruku, ponadto pozostają mu jeszcze solidne umocnienia miasta. Generał dysponuje czterema australijskimi brygadami, częścią 3 brygady pancernej (czołgi Matilda, Cruiser, czołgi lekkie), czterema pułkami artylerii, oraz szesnastoma działami p-lot. kal. 1,7 cala. W Tobruku stacjonują też myśliwce Huriccane i pewna ilość bombowców RAF-u. Od sierpnia obronę twierdzy wzmocni Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich.

Pustynna rozgrywka cz. I - bitwy II wojny światowej

Natarcie niemieckie na Tobruk rozpoczyna się 11 kwietnia, ale nie jest skoordynowane, odbywa się nieomal z marszu, żołnierze są zmęczeni, pozycje świetnie przygotowane do obrony. Atak załamuje się na pierwszej linii piechoty. O zmierzchu 11 kwietnia pozycje brytyjskie są całkowicie otoczone przez DAK, zajęta jest Acroma i Ghazala. Ale natarcie 5 dywizji lekkiej z południa i dywizji „Brescia” na zachodzie znów się załamuje. 14 kwietnia Rommel podejmuje atak na punkty obrony brytyjskiej jednocześnie piechotą i czołgami, przy ostrzale artyleryjskim. Niemieckie i włoskie czołgi zbyt późno ruszają do boju, a skoncentrowany ogień dział Anglików skutecznie powstrzymuje natarcie. Rozpoczyna się blokada Tobruku. Siły niemieckie skierowane są tuż nad granicę z Egiptem, zajmują przełęcz Halfaya, fort Capuzzo i inne miasta. Brytyjczycy wycofali się na zachód, by przegrupować się i podjąć próbę deblokady Tobruku.



_______________________________________________________________________________ *dywizje te były jednostkami zmotoryzowanymi, przekształconymi w latach '30 z formacji kawaleryjskich. Dywizje lekkie posiadały armie: niemiecka, czechosłowacka, francuska. Z powodu słabej siły ognia nie spełniły one jednak oczekiwań , co spowodowało rozbudowę dywizji pancernych – zwiększono ilość czołgów taboru zmotoryzowanego.
**szkolenie oddziałów 21 dywizji pancernej DAK odbywało się w poligonach w Bornem-Sulinowie i w Orzyszu, a sprzęt motorowy do warunków afrykańskich testowano na Pustyni Błędowskiej.
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".