Mamy powody by używać w tym kontekście nazwy „grupa”. Grupa baz nuklearnych wydaje się być faktem. Powołując się na dane przesłane z satelity KH 22, w prowincji Fujien (Fukien) leżącej na południowym wschodzie Chin, znajduje się ponad 1500 niezidentyfikowanych, przypominających wielkie grzyby, budynków. Są one niezwykle podobne do baz nuklearnych. Nowe satelity szpiegowskie są w stanie spenetrować wysokie obiekty, lecz zawodzą w przypadku...
czytaj więcej 
Można by powiedzieć, że mam szczęście do rocznic. Tak się przypadkowo złożyło, że miałem okazję być w Moskwie na 60-leciu Zwycięstwa w II Wojnie Światowej, w Delhi na 50-tej rocznicy niepodległości Indii, a teraz jestem w Pekinie podczas obchodów 60-lecia proklamacji Chińskiej Republiki Ludowej.
czytaj więcej 
Wśród wielu regionów Chin Mandżuria wydaje mi się najbardziej bliska. Nie ze względu na imponujące zabytki bądź niezwykłe krajobrazy – choć te również tam są, dodajmy, by uniknąć nieporozumień. Lecz przez swoją „swojskość”. Tu wszystko jest podobne do znanych nam, rodzimych widoków: jeżdżąc pociągiem ujrzymy niekończące się pola, w oddali zaś: łagodne pagórki. W części północno – wschodniej z kolei: lasy i jeziora jako...
czytaj więcej 
Przed przylotem do Hongkongu miejsce to kojarzyło mi się tylko z drapaczami chmur oraz skupiskiem banków i firm o zasięgu międzynarodowym. Jednak już spoglądając przez okno samolotu, uświadomiłam sobie, że to nie tylko jedno z najlepiej rozwiniętych centrów światowego handlu, ale także miejsce pełne malowniczych krajobrazów obejmujących tereny górskie oraz kilkadziesiąt przybrzeżnych wysepek.
czytaj więcej 
Zhouzhuang najczęściej nazywany jest „Chińska Wenecją”. Ten slogan powielany jest w nieskończoność przez przewodniki, broszury, foldery reklamowe itd. Notabene, dlaczego nie nazywa się miasteczka na przykład Amsterdamem Chin? Ok. ok. cofam to określenie. Faktycznie, swoboda (rozwiązłość) obyczajowa i prawna stolicy Holandii jest obca Chińskiej Republice Ludowej. Tak zwanych Wenecji jest w Państwie środka całe mnóstwo. Wystarczy wymienić Xi...
czytaj więcej 
Po kilku tygodniach spędzonych w Szanghaju zrozumiałam, dlaczego miasto jest tak atrakcyjne dla wielu obcokrajowców, którzy często zostają tu na dłuższy okres czasu. Z jednej strony metropolia przyciąga swoją chińską egzotyką, jest jednak na tyle kosmopolityczna, by móc się tu bez problemu zaaklimatyzować. Poszczególne dzielnice bardzo się od siebie różnią i często po przejechaniu kilku stacji metra wysiadamy w zupełnie innym świecie.
czytaj więcej 