Rosja modernizuje swoją armię
    Rosja257 · modernizacja armii34 · armia10 · Putin80
2013-02-08
Rosja kontynuuje ambitny plan modernizacji sił zbrojnych i nie ukrywa, że jedną z przesłanek zwiększenia wydatków na wojskowość są rosnące napięcia w relacjach z państwami zachodnimi.

Okręt Jurij Dołgorukij, foto: Wikipedia

Na początku stycznia do służby w rosyjskiej marynarce wojennej wszedł Jurij Dołgoruki, pierwszy uzbrojony w pociski balistyczne okręt podwodny o napędzie atomowym wybudowany w Rosji po upadku Związku Radzieckiego. Nowa jednostka stanowi symbol odbudowy rosyjskiej potęgi oraz szeroko zakrojonej modernizacji sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, którą zapowiedział Władimir Putin. Zwiększenie wydatków na unowocześnienie i reformę armii jest wypadkową kilku czynników. Należy do nich lepsza w porównaniu do dwóch poprzednich dekad kondycja finansowa Rosji oraz konieczność dokonania opóźnionej wymiany ogromnej ilości przestarzałego uzbrojenia i wyposażenia. Na plany Moskwy trzeba także patrzeć przez pryzmat retoryki obecnych władz Kremla, które podkreślają obraz Rosji jako światowego mocarstwa, prezentującego zdecydowaną i asertywną postawę wobec Stanów Zjednoczonych i innych państw Zachodu.

Rosyjska armia po rozpadzie ZSRR

Słabnące zdolności wojskowe Europy i postawa Waszyngtonu, który jest coraz mniej skory do podejmowania zagranicznych interwencji, wywołują uzasadnione obawy krajów NATO, położonych w pobliżu modernizującej swe wojsko Rosji. Mimo to, trzeba zaznaczyć, że szczególnie problematyczny jest raczej długoterminowy trend w tych kwestiach, ponieważ nawet pełna realizacja planów Putina nie zniweluje całkowicie dysproporcji jakościowych i ilościowych w stosunku do wojsk europejskich członków Sojuszu

Przez ostatnie 20 lat rosyjscy politycy wielokrotnie odnosili się do potrzeby reformy i modernizacji sił zbrojnych Rosji. Do problemów zaliczano nie tylko starzejący się sprzęt i podupadającą infrastrukturę, ale też organizację masowej armii, którą tworzyli głównie żołnierze z powszechnego poboru. Kolejnym mankamentem było poradzieckie dziedzictwo w zakresie strategii i taktyki – w okresie zimnej wojny zakładano wybuch totalnego konfliktu, skupiając się na użyciu broni nuklearnej i wielkiej inwazji na Europę Zachodnią, w której czołową rolę miały odgrywać ogromne formacje wojsk pancernych. Wypracowane wówczas założenia bardzo często nie przystają do zasad prowadzenia dzisiejszych wojen, które wymagają wysokiej mobilności wojsk oraz prowadzenia działań przeciwpartyzanckich. Poza tym armię rosyjską osłabiały też liczne patologie z korupcją na czele.

Wszystkie te problemy odbiły się na wartości wojsk Rosji, dowodem czego była chociażby przegrana przez Moskwę pierwsza wojna czeczeńska w latach 1994-1996, tragiczny finał operacji odbicia zakładników w teatrze na Dubrowce, zatonięcie okrętu podwodnego Kursk, a także szereg komplikacji podczas wojny z Gruzją w 2008 roku.

„Być silnym”

Rosjanie podejmowali próby poprawy opisanego powyżej stanu rzeczy, jednak część z nich była nieskuteczna lub niewystarczająca. Stąd kolejny plan modernizacyjny, o którym napisał sam Władimir Putin w artykule „Być silnym: gwarancje bezpieczeństwa narodowego Rosji”. Tekst został opublikowany w rosyjskim dzienniku Rossijskaja Gazieta w lutym 2012 roku, czyli jeszcze w trakcie trwania kampanii prezydenckiej.

Ówczesny premier podkreślił dotychczasowe sukcesy reformy sił zbrojnych, np. ukończoną reorganizacji sił lądowych z systemu dywizyjnego w 100 mniejszych i bardziej mobilnych związków operacyjnych, jakimi są brygady. Z drugiej zaś strony wymienił listę obszarów priorytetowych pod kątem przyszłych zmian. Większość z tych obszarów, m.in. systemy komunikacji, broń precyzyjna, obrona powietrzna i pojazdy bezzałogowe, jest zbieżna z założeniami modernizacyjnymi, które są deklarowane lub realizowane od około 2 dekad na Zachodzie. Co ważne, zapowiedziano też przyspieszenie profesjonalizacji sił zbrojnych – w 2020 roku z łącznej liczby około miliona żołnierzy, tylko 145 tysięcy ma pochodzić z poboru.

Do końca tej dekady nowoczesny sprzęt ma stanowić 70% wyposażenia rosyjskich sił zbrojnych. Planowane jest przyjęcie do służby dalszych 7 okrętów podwodnych z rakietami balistycznymi, 400 międzykontynentalnych pocisków balistycznych, 20 wielozadaniowych okrętów podwodnych, 50 innych okrętów bojowych, 600 samolotów z myśliwcami nowej generacji włącznie, 1000 helikopterów, 100 pojazdów kosmicznych, 28 zestawów obrony powietrznej S-400, 2 300 czołgów i 17 000 innych pojazdów naziemnych. Realizacja planów Putina ma pochłonąć do 2020 roku ogromną sumę 772 miliardów dolarów.

Zmodernizowane siły rosyjskie mają wzmocnić prestiż i potencjał Rosji oraz jej bezpieczeństwo. Jednym z wymienionych w omawianym artykule źródeł zagrożeń są konflikty lokalne i regionalne, co biorąc pod uwagę konflikty w Czeczenii czy Gruzji nie wymaga obszerniejszego komentarza. O wiele większą uwagę przyciągają natomiast fragmenty tekstu autorstwa Władimira Putina, jak i inne wypowiedzi przedstawicieli Rosji, odnoszące się do zagrożenia ze strony Zachodu.

Odpowiedź na tarczę NATO

Po pierwsze modernizacja sił nuklearnych jest odpowiedzią na budowę amerykańskiego globalnego systemu obrony przeciwrakietowej oraz jego natowskiego segmentu w Europie. Tarcza NATO ma zostać ukończona do 2020 roku, a w jej skład wejdą rakiety rozmieszczone w Polsce, Rumunii i na okrętach USA. Pomimo zapewnień Brukseli i Waszyngtonu, że europejski system ma służyć obronie przed pociskami irańskimi Rosja obawia się, że antyrakiety będą też w stanie przechwycić rosyjskie pociski międzykontynentalne. Dlatego też Moskwa, jak do tej pory bezskutecznie, domaga się budowy połączonego systemu natowsko-rosyjskiego lub przynajmniej prawnie obowiązujących gwarancji ze strony NATO, że rakiety przechwytujące nie będą wycelowane w rosyjskie pociski dalekiego zasięgu. Sojusz nie wyraził też zgody na postulowane przez Rosjan traktatowe ograniczenie liczby, lokalizacji i osiągów technicznych przeciwrakiet.

Obawy Rosji są w dużej mierze związane kluczowym znaczeniem broni jądrowej w rosyjskiej polityce bezpieczeństwa. Oprócz odstraszania ataku nuklearnego, w obliczu słabości wojsk konwencjonalnych Rosji po zimnej wojnie siły nuklearne Rosji stanowią też podstawę rosyjskiego odstraszania przed agresją przy użyciu sił konwencjonalnych. Efektywna i rozbudowana tarcza antyrakietowa mogłaby uczynić rosyjski arsenał odstraszający mało wiarygodnym. To, jak poważnie Moskwa podchodzi do całej sprawy, obrazuje wypowiedź szefa rosyjskiego sztabu generalnego, generała Nikołaja Makarowa, z maja ubiegłego roku. Jak podała wówczas agencja informacyjna Associated Press, generał zagroził wyprzedzającym użyciem siły przeciwko instalacjom tarczy, jeśli strony nie dojdą wcześniej do porozumienia. To właśnie nowe rosyjskie pociski balistyczne mają być bardziej zaawansowane w przełamywaniu tarczy przeciwrakietowej.




Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Putin w Szanghaju: strategiczne partnerstwo na chińskich warunkach

Oficjalna wizyta prezydenta Rosji Władimira Putina w Chinach w dniach 20–21 maja przyniosła mieszane rezultaty z punktu widzenia celów, jakie stawiała sobie Moskwa.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".