„Saga Sigrun” – smak dawnej Skandynawii … po Polsku
    Saga Sigrun1 · Skandynawia12 · powieść44
2009-11-23
Opowieść Elżbiety Chereźińskiej, to jedna z tych książek, przy których recenzowaniu człowiek zauważa nagle, że ma poważny problem. Ciężko zdecydować czy skupić się na poszczególnych elementach książki, opisywać jej treść, czy też niewątpliwie liczne walory? Być może, dzięki moim skłonnościom do podejmowania spraw beznadziejnych, pokusiłam się na próbę okiełznania tej książki. Ważne, by przy ogromnej ilości wydawanych pozycji, nie przemknęła gdzieś niezauważona i co gorsza, niedoceniona przez nieco szersze grono czytelników.

Saga Sigrun stanowi pierwszą cześć zapowiadanej trylogii nazwanej dźwięcznie „Północna Droga”. Oprócz zręcznie napisanej opowieści, to swego rodzaju źródło wiedzy o historii dawnej Skandynawii, obyczajowości, kulturze i przemianach społeczno - religijnych. Autorce należy się tu głęboki ukłon, na każdym kroku widać jej obeznanie w temacie. Historia osadzona w przedchrześcijańskiej Norwegii, przenosi nas w świat wikingów, pokazując go od wewnątrz, dodaje odpowiednich kolorów i znaczeń. Autorka raczy nas prawdziwą staro skandynawską sagą, czaruje słowami, z odpowiednim polotem pokazuje zwyczaje, wierzenia a także codzienne życie twardych Panów Północy.

Smaku dodaje fakt, iż historię opowiada nam kobieta, żona wielkiego Jarla, Sigrun - świadoma swojego miejsca, świadoma obowiązków, ale także kochająca, silna i niezłomna. To z jej ust słyszymy o namiętnościach, walce, honorze. Mimo tego, nie obca jej jakże ludzka obawa o los najbliższych, strach przed nadchodzącymi nowymi czasami. Nieuchronnie zbliża się bowiem koniec ery wikingów i panowania bogów Asgardu. Nadchodzi chrześcijaństwo a świat robi się coraz ciaśniejszy.

Czytając tą wyjątkową książkę, z każdym kolejnym słowem, przyswojonym zdaniem, zapadamy się w stworzony przez autorkę świat, tak jakbyśmy zostali do niego wpuszczeni za jej specjalnym zaproszeniem, skuszeni niezwykłym klimatem sagi. Tutaj wszystko zdaje się być na swoim miejscu, odpowiednio przemyślane i skonstruowane. Odnosi się wrażenie, że ta historia, już kiedyś opowiedziana, czekała tylko na kogoś, kto ułoży ją w spójną całość.

Saga Sigrun, jest doznaniem, jest zmysłowa, dumna i wzniosła. Pokazuje świat niezwykle barwny i pełen namiętności, to właśnie przyciąga nas, czytelników. Nas, często tęskniących do żarliwej miłości, bohaterskich i wzniosłych czynów, do życia które toczy się rytmem wyznaczanym przez naturę. Do życia mniej prozaicznego, niż – zdawać by się mogło - nasze własne.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".