Sekwestracja i inne metody redukcji dwutlenku węgla
    CO221 · Kioto2 · karbonizacja1 · gazy cieplarniane1
2009-09-03
Liczne światowe organizacje i jednostki badawcze wciąż alarmują iż poziom CO2 w atmosferze ciągle wzrasta. Dzieje się tak pomimo wielu wdrożonych już programów oraz podpisaniu licznych programów o randze międzynarodowej.

Ostatnim obowiązującym dokumentem jest tzw. Protokół z Kioto zakładający redukcję emisji dwutlenku węgla. Protokół stanowi uzupełnienie Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (United Nations Framework Convention on Climate Change) i jednocześnie międzynarodowe porozumienie dotyczące przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. Został wynegocjowany na konferencji w Kioto w grudniu 1997. Traktat wszedł w życie 16 lutego 2005 roku, trzy miesiące po ratyfikowaniu go przez Rosję 4 listopada 2004. Niestety protokołu tego nie podpisały państwa emitujące największe ilości gazów cieplarnianych między innymi Stany Zjednoczone.

Na mocy postanowień protokołu kraje, które zdecydowały się na jego ratyfikację, zobowiązały się do redukcji do 2012 roku własnych emisji o wynegocjowane wartości zestawione w załączniku do protokołu (co najmniej 5% poziomu emisji z 1990 - art. 3 ust. 1) dwutlenku węgla, metanu, tlenku azotu, HFC i PFC - gazów powodujących efekt cieplarniany. W przypadku niedoboru bądź nadwyżki emisji tych gazów, sygnatariusze umowy zobowiązali się do zaangażowania się w „wymianę handlową”, polegającą na odsprzedaży lub odkupieniu limitów od innych krajów.

Protokół z Kioto jest prawnie wiążącym porozumieniem, w ramach którego kraje uprzemysłowione są zobligowane do redukcji ogólnej emisji gazów powodujących efekt cieplarniany o 5,2% do roku 2012 w porównaniu z rokiem 1990. Warto jednak zauważyć, że jeżeli wziąć pod uwagę prognozowane wcześniej poziomy emisji gazów cieplarnianych, planowana jest redukcja aż o 29%. Narodowe pułapy obniżania wahają się od 8% dla Unii Europejskiej, 7% dla USA, 6% dla Japonii, 0% dla Rosji oraz możliwy wzrost dla Australii o 8% i 10% dla Islandii.

Choć Stany Zjednoczone nie podpisały Protokołu ostatnio można zauważyć zmianę polityki amerykańskiej administracji w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Obecnie w dwudziestu trzech stanach USA wprowadza się trzy równoległe programy handlu emisjami gazów cieplarnianych. Takie działania są konieczne gdyż jak pokazują dane wzrost emisji gazów cieplarnianych w południowych stanach USA jest w ostatnich latach bardzo gwałtowny. Należy się więc cieszyć iż amerykańskie władze w końcu zauważyły problem i mimo kryzysu podejmują próbę regulacji kwestii emisji gazów cieplarnianych. Być może jest to pierwszy krok do podpisania Protokołu z Kioto przez USA.

Regulacje to tylko jedna z metod ograniczania emisji, a w zasadzie jest to sposób na jej sformalizowanie i lepszą kontrolę największych emiterów. Prawdziwą walkę z gazami cieplarnianymi toczą naukowcy. Obecnie powstało już kilka pomysłów nie tylko na ograniczenie emisji gazów ale nawet na pozbycie się ‘zalegającego’ a atmosferze dwutlenku węgla. Jedną z metod jest sadzenie roślin które ze względu na swoją biologię potrafią wychwycić z atmosfery duże ilości CO2. metody wychwytywania oparte na roślinności mają jednak tą wadę iż uprawa roślin zajmuje duże obszary, a na efekty samej metody trzeba długo czekać. O wiele szybsza i wydajniejsza jest tzw. sekwestracja, polega ona na wychwytywaniu CO2 z elektrowni i innych dużych źródeł przemysłowych, jego transport do odpowiedniej lokalizacji, oraz wprowadzanie w formacjach geologicznych głęboko pod ziemią w perspektywie długoterminowej.

Proces sekwestracji rozpoczyna się od wychwycenia CO2 ze strumienia gazów spalinowych. Sposoby separacji spalin z gazów spalinowych oparte są na absorpcji chemicznej lub fizycznej (np. na węglu aktywnym, zeolitach), adsorpcji fizycznej w metanolu, glikolu etylenowym. Następnie dwutlenek węgla w stanie ciekłym jest transportowany rurami do miejsca składowania. Miejsca składowania dzielą się na trzy podstawowe grupy. Sekwestracja geologiczna polega na depozycji CO2 w pustych formacjach geologicznych. Odseparowany nadmiar CO2 zatłaczany jest na głębokość 1000m do utworów piaszczystych zawierających solankę o miąższości do 200m. Proces odbywa się kierunkowymi otworami wiertniczymi o długości około 4000m. Podziemny magazyn CO2 jest oddzielony od powierzchni warstwami nieprzepuszczalnych łupków i mułowców, które doskonale izolują składowisko od powierzchni.

Druga metoda to tzw. sekwestracja morska. Oceany zawierają około 40 tys. Gt rozpuszczonego węgla (dla porównania w atmosferze jest około 750 Gt), ale ich pojemność magazynowa jest znacznie większa. Dlatego też, składowanie dwutlenku węgla w wodzie wydaje się być obiecującą alternatywą wobec emisji do atmosfery. Istnieją dwie koncepcje oceanicznego składowania CO2, pierwsza zakłada tłoczenie gazu na małych głębokościach (do 1000m), tak aby ulegał rozpuszczeniu. Druga natomiast, zakłada tłoczenie poniżej 3000m, aby utworzyć tzw. „jezioro dwutlenku węgla”. Pierwsza koncepcja może być niebezpieczna dla lokalnego ekosystemu, ponieważ rozpuszczony dwutlenek węgla tworzy kwas węglowy i zakwasza środowisko. Drugi sposób pozwoli na zmagazynowanie gazu na znacznie dłuższy okres czasu i odizolowanie go od środowiska morskiego (wokół „jeziora dwutlenku węgla” powstaje warstwa hydratu, który znacznie spowalnia proces rozpuszczania).

Trzecia metoda to tzw. karbonizacja dwutlenku węgla (podobna reakcja do karbonizacji np. betonu) polega na trwałym związaniu do postaci węglanów z minerałami (np. z glinokrzemianami magnezu). Istnienie wielu metod redukcji zawartości CO2 w atmosferze w połączeniu z ograniczaniem emisji oraz współpracą międzynarodową być może zaowocuje w niedalekiej przyszłości i następne pokolenia nie będą się już martwić zjawiskiem efektu cieplarnianego.

Więcej na temat dwutlenku węgla do poczytania na: earthtrendsdelivered.org
Komentarzy: 3

asd
6 września 2009 (21:30)
Rośliny zielone też chcą oddychać!!! Ratujmy je emitując dużo CO2!
W układzie słonecznym jest mnóstwo naturalnych zasobów energetycznych, takich jak ropa naftowa, gaz ziemny oraz węgiel kamienny. Powinniśmy maksymalnie wykorzystać te naturalne zasoby które daje nam natura. Ludzie nie powinni naruszać naturalnej równowagi ekosystemu, dzięki której "ewolucja" Darwina przechodzi kolejne etapy w drodze do samodoskonalenia. Ludzie powinni dbać o wysoką zawartość dwutlenku węgla w powietrzu na ziemi, dzięki której oddychają organizmy zielone, a więc te na niższym szczeblu ewolucyjnym, czyli ważniejszym od kręgowców. Dlatego zwiększajmy zawartość dwutlenku węgla w powietrzu ziemi! Rośliny też chcą oddychać! Nie pozwólmy na stosowanie w praktyce technik pozyskiwania energii które hamują rozwój Darwina i systemu słonecznego. DAJMY ROŚLINĄ JAK NAJWIĘCEJ DWUTLENKU WĘGLA!!! Dlatego uważam, że rozwiązania techniczne, mające na celu eliminację np. koksowni na rzecz kolektorów słonecznych jest w chwili obecnej dla środowiska lasów równikowych a przez to dla układu słonecznego ze wszech miar szkodliwa. Wszelkie próby natomiast wdrażania tego typu rozwiązań powinny być niszczone w zarodku. Mamy przecież narzędzia prawne, takie jak np. nałożenie przez Państwo akcyzy na każdy kilowat energii pozyskanej ze źródeł odnawialnych. Więc zróbmy to! NAŁÓŻMY JAK NAJWYŻSZĄ AKCYZĘ NA KAŻDY KILOWAT POZYSKANY ZE ŹRÓDEŁ ENERGII ODNAWIALNEJ!!!

Jola
15 września 2009 (08:57)
...bo wszystkie inne problemy mamy rozwiązane...
Czy naprawdę w Polsce już wszystkie inne problemy mamy rozwiązane? Czyste lasy, zero spalania śmieci, świadomość ekologiczna prostych ludzi, posegregowane śmieci, bezpieczne i nowoczesne składowiska odpadów, racjonalne rolnictwo, posprzątane ulice, małe zakłady przemysłowe w czystych technologiach...etc? Załatwmy najpierw te problemy - później się zastanowimy co zrobić z sekwestracją CO2.

Kondi
27 września 2009 (22:49)
Panowie i Pani
oczywiście zajmujmy sie innymi rzeczami, ale to nie jest dla mnie problem, by pisać o tej sekwestracji. Nie widzę przeszkód by robić kilka rzeczy na raz.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy klimat zmieni nasz świat?

Jesteśmy atakowani przez ekstremalne zjawiska pogodowe: gwałtowne skoki temperatur, ulewy i powodzie, tornada, huragany, fale upałów, susze, osuwiska, lawiny, topnienie lodowców.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".