„Śmierć w Amazonii” – obraz zniszczenia
    Artur Domosławski3 · Amazonia4 · reportaż60 · Wielka Litera2
2013-11-18
Artur Domosławski, autor głośnej biografii „Kapuściński non-fiction”, powraca z nową książką. Tym razem poświęconą Ameryce Południowej, po której podróżuje od ponad 15 lat. „Śmierć w Amazonii” to bardzo sugestywny, pełen zaangażowania reportaż o regionie eksplodującym ludzkimi dramatami.

W opisywanych przez autora historiach jest wszystko co powinien zawierać dobry thriller polityczny, który jednak jest rzeczywistością. Zbrodnia, intrygi, pogróżki, brutalna walka o interesy, skorumpowani politycy oraz biznes bezwzględnie zorientowany na mnożenie zysków. Pierwszoplanowymi postaciami książki, a zarazem przeciwwagą dla zepsutego świata są mieszkańcy Amazonii, aktywnie sprzeciwiający się niszczeniu środowiska naturalnego oraz bezprawnemu zabieraniu ziemi. Motyw walki ludności tubylczej z możnymi tego świata, którzy w bezpardonowy sposób niszczą dziewiczość amazońskiej przyrody, to klamra spinająca wszystkie trzy opowieści zawarte w reportażu.

Drzewa, złoto i ropa

Pierwsza dotyczy samowolnego wycinania lasów amazońskich na terenie Brazylii. Korzyści z tego procederu czerpie biznes drzewny, węglowy oraz hodowcy bydła. Ci, którzy aktywnie przeciwstawiają się niszczeniu „płuc ziemi” narażają się na największe niebezpieczeństwo. Dosłownie. Powodem, dla którego Domosławski wraca po latach do tematu, jest zabójstwo dwóch brazylijskich aktywistów ekologicznych. Niemal równie dramatycznie dzieje się w północno-zachodniej części Peru, gdzie wydobycie złota na szeroką skalę doprowadza wyjątkowo przepiękny region do katastrofy ekologicznej.

Najmocniejszą stroną reportażu jest trzecia opowieść , która wciąga czytelnika bez reszty. Rzecz rozgrywa się w Ekwadorze. Amerykański koncern Texaco, i jego późniejszy nabywca Chevron wydobywają tu ropę, co prowadzi to gigantycznych zmian w środowisku naturalnym. Zdesperowana ludność miejscowa porywa się na zbiorowy pozew przeciwko naftowemu gigantowi. Sprawa stracona już na początku? Proces trwa blisko dwie dekady, a Domosławski przybliżając jego szczegóły umiejętnie stopniuje napięcie, do końca trzymając w niepewności.

Kup w naszej księgarni ebooka „Śmierć w Amazonii”

Artur Domosławski jest krytykiem świata liberalnej gospodarki, amerykańskiej polityki, zwłaszcza tej w wydaniu republikańskim, oraz wielkiego biznesu. Potrafi jednak także dostrzec niespełnione obietnice południowoamerykańskich przywódców wywodzących się z ludu, którzy po objęciu władzy, dali się uwieść mamonie i sprzeniewierzyli się głoszonym wcześniej ideałom. To po czyjej stronie stoi autor jest jasne. Racja znajduje się po stronie prześladowanych mieszkańców dewastowanych rejonów, którzy podnosząc bunt przeciwko niesprawiedliwości porywają się na bardzo nierówną i niebezpieczną walkę. Tak jak bowiem świat amazońskiej flory i fauny oferuje tysiące zasadzek niedoświadczonym przybyszom, tak społeczno-polityczny wymiar egzystencji w gąszczach i na obrzeżach Amazonii jest równie niełatwy.

Między umoralnianiem a niewiedzą

Pisząc o zniszczeniach południowoamerykańskich ekosystemów autor nie ucieka od szerszego kontekstu i powiązań globalnych dziejących się tam procesów. Jednym ciągiem wymienia marki, które korzystają na wycince Amazonii. Wreszcie odwołuje się do nas, konsumentów, a w zasadzie do naszego poczucia przyzwoitości. Czytając książkę sympatyzujemy z wykorzystywaną ludnością, ale… No właśnie. Nie można współczuć pokrzywdzonemu mieszkańcowi Amazonii, a jednocześnie chodzić w skórzanych butach znanej marki. To hipokryzja par excellence. Dlatego uderzanie autora w tony moralizatorskie, choć nie liczy on na masowe otrzeźwienie , nie do końca przekonuje. Pokazuje za to inny problem, i to jest cenne, mianowicie niedostrzeganie w ogóle istniejącej zależności między tym co dzieje się na opisywanych obszarach, a naszym codziennym stylem życia. Diagnozując zjawisko oddaje Domosławski głos Zygmuntowi Baumanowi. „Ludzie w żadnym momencie działania nie są zmuszeni do podejmowania świadomie trudnych wyborów moralnych ani do przełamywania wewnętrznych oporów sumienia.”. Pracownik zbrojeniówki cieszy się z prosperity firmy, w której pracuje, a jednocześnie zupełnie szczerze użala się nad losem dzieci ginących w konfliktach zbrojnych. Bierze się to z rządzącej naszymi czasami zasady „pośrednictwa w działaniu”.

Kapuściński non-fiction „Takich przyjaciół nie życzę”

Cytując dalej Baumana: „tworzy się duży dystans między zamiarem, a jego praktycznym urzeczywistnieniem, zaś przestrzeń ta wypełniona jest dużą liczbą drobnych działań, wykonywanych przez mało znaczących pośredników”. W rezultacie „nowoczesne społeczeństwo wytwarza u jednostek moralną ślepotę na masową skalę” - podsumowuje Domosławski.

Co można zatem zrobić, jeśli już, choćby książką Domosławskiego, zostaniemy z tej moralnej ślepoty uleczeni? Czy można przestać przyczyniać się do dewastacji środowiska naturalnego, bez rezygnacji z wygodnego życia, do którego jesteśmy przyzwyczajeni? Raczej nie. Wydaje się, że wszystko co można uczynić, to przywrócenie proporcji. Piętnowanie zbrodni i nadużyć z jednej strony, z drugiej szukanie złotego środka godzącego konsekwencje rozwoju gospodarczego z potrzebą (koniecznością?) ochrony środowiska naturalnego. Na końcu jednak najczęściej zostajemy ignorantami bądź hipokrytami.



Reporterskie ebooki w naszej księgarni Ebook.MojeOpinie.pl
Kup ebooka Śmierć w Amazonii
Śmierć w Amazonii
29,90 27,06 PLN
Kup ebooka  „Eli,Eli
Eli,Eli

32,90 29,52 PLN
Kup ebooka Przez drogi i bezdroża.Podróż po nowych Chinach
Przez drogi i bezdroża
35,90 30,42 PLN
Kup ebooka Sołdat
Sołdat

29,90 25,34 PLN
Kup ebooka Partyzanci
Partyzanci

26,90 23,37 PLN



Drogi Czytelniku chcesz napisać na temat innej książki? A może jej nie masz, a chciałbyś ją dostać i zrecenzować? Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".