Stalin. Terror absolutny
    Stalin12 · Związek Radziecki22 · komunizm25 · dyktatury28
2014-02-02
Systemy totalitarne oraz ich przywódcy to jeden z ulubionych tematów historyków i pasjonatów historii. Konia z rządem temu, kto zliczy poszczególne pozycje poświęcone Hitlerowi czy Stalinowi. Do rąk polskiego czytelnika trafia właśnie kolejne opracowanie poświęcone drugiemu z nich.

Autorem książki Stalin. Terror absolutny jest Jorg Baberowski, niemiecki historyk, profesor berlińskiego Uniwersytetu Humboldta, specjalista od tematyki rosyjskiej i sowieckiej. Przeszło dekadę temu spod jego pióra wyszła praca Czerwony terror. Historia stalinizmu. Gdy Baberowski przeglądał wspomniane dzieło przygotowując je do reedycji, uznał że nie jest obecnie zadowolony z jego kształtu, a także nie do końca zgadza się z wcześniejszymi wnioskami wyciągniętymi z badań. Zamiast przeredagowywać starą książkę postanowił napisać zupełnie nową. Postawa godna podziwu, przejaw iście niemieckiej solidności i rzetelności.

Mimo że omawiana pozycja jest naprawdę pokaźnych rozmiarów (przeszło 500 stron) czyta się ją bardzo szybko i… no właśnie, napisać przyjemnie w przypadku książki o jednym z największych zbrodniarzy w dziejach trochę nie wypada. Ale książkę naprawdę dobrze się czyta. Może ona dostarczyć podstawowych informacji o Stalinie i systemie sowieckim osobom będącym historycznymi laikami, jak również stanowić punkt odniesienia dla osób posiadających już na ten temat pewną wiedzę. Bez ironii można więc powiedzieć że jest to książka dla każdego (i nie jest przy tym – jak w podtytule jednego ze swych pism chciał inny Niemiec, filozof Fryderyk Nietzsche – książką dla nikogo).

Dzieło Baborowskiego otwierają ogólne rozważania o stalinizmie, niespecjalnie może odkrywcze, lecz nie należy się nimi zniechęcać. Wkrótce bowiem autor w zwięzły i syntetyczny sposób omawia podłoże na jakim doszło do przejęcia władzy przez bolszewików – udział Rosji w Wielkiej Wojnie, rewolucję październikową (i poprzedzającą ją lutową), a następnie wojnę domową (czy może raczej wojny domowe), jakie w jej rezultacie ogarnęły sypiące się niczym domek z kart carskie imperium. Ukazane zostaje, dość z pozoru (!) przypadkowe dojście Stalina do władzy, jego konflikt z przedstawicielem odmiennej wizji bolszewizmu Lwem Trockim, a także znaczenie, jakie dla ustabilizowania się (uważanej początkowo na Zachodzie za przejściową) rewolucyjnej władzy miały kwestie własności i użytkowania ziemi uprawnej oraz prawa do samostanowienia narodów. Zarysowany zostaje paradoks, za jaki uznać można dojście (wbrew prognozom Marksa) „robotniczej” władzy w kraju niemal całkowicie pozbawionym proletariatu. Autor omawia też przemiany sowieckiej polityki gospodarczej znanej jako NEP.

Ukazane zostały próby budowy „narodu radzieckiego”, jako że nowy system wcale nie miał na celu utrzymania czy umocnienia supremacji rosyjskiej na ziemiach dawnego imperium. Autor niuansuje różne kwestie, pokazując że w pewnych dziedzinach bolszewizm i stalinizm uznać można było za siłę modernizacyjną (na wielu obszarach Azji Środkowej stosunki społeczne były po prostu przednowoczesne i regulowane przez prawa islamskie – oczywiście Baberowski nie popiera przyniesionych wraz z komunistyczną laicyzacją prześladowań religii). Nie należy jednak odczytywać tego jako pochwały. Ani przez chwile czytając Terror absolutny nie można mieć wątpliwości, że mamy do czynienia ze zbrodniczym systemem totalitarnym. Dokładnie takim, jaki opisywał Orwell, łącznie z przekonaniem o kluczowej roli „kontrolowania przeszłości” i w razie czego jej „zmieniania”.

Podczas lektury towarzyszyła mi refleksja identyczna jak przy czytaniu Myśli w obcęgach Cata-Mackiewicza (choć w żadnej z tych książek nie wyrażona explicite) – że sowiecki komunizm był systemem ideokratycznym. Duża uwaga zwrócona jest na proces tworzenia „nowego człowieka”, w miarę możliwości od najmłodszych lat. Tezy autora i podawane przez niego przykłady są mocnymi kontrargumentami przeciwko wysuwanej niekiedy tezie, że prawdziwe rewolucyjne szaleństwo (także w sferze ideowej) panowało za Lenina, rządy Stalina zaś (niczym Cromwella i Napoleona) stanowiły swego rodzaju „zahamowanie rewolucji”. Opisana zostaje szczegółowo walka z wszelkimi „wrogami ludu” – klerem, „krnąbrnym chłopstwem” czy też wreszcie „wrogiem wewnętrznym” w ramach partii bolszewickiej, jak również zbrodnicza polityka Stalina względem całych narodów zamieszkujących ZSRR (także Polaków). Baberowski nie ma najmniejszej wątpliwości, że Józef Stalin był zwyczajnym psychopatą. Nie znaczy to oczywiście, że sam wierzył w stawiane swoim oponentom zarzuty.

Chodzi po prostu o to, że prześladowanie innych sprawiało mu najzwyklejszą sadystyczną przyjemność. Życie ludzkie nie miało dla niego najmniejszego znaczenia. Ciekawie opisane zostały groteskowe wręcz zabiegi członków „dworu” komunistycznego dyktatora, nie tyle nawet zabiegających o jego względy, ale pilnie starających się, by nie popaść w niełaskę – bo konsekwencje tego bywały zazwyczaj opłakane. Książka zawiera też omówienie toczonych przez Związek Sowiecki w latach rządów Stalina wojen, rzecz jasna ze szczególnym naciskiem na Wielką Wojnę Ojczyźnianą. Omówione zostają warunki, w jakich funkcjonowali zwykli żołnierze, z których życiem nie liczył się nie tylko sam Stalin, ale także niemal żaden z ich dowódców (rzecz jasna nie pominięto także niechlubnych czynów, jakich dopuszczała się Armia Czerwona). Tok wywodu autora dociągniety zostaje aż do śmierci Stalina.

Terror absolutny to książka oparta na bardzo bogatej podstawie źródłowej. Autor sięgnął do archiwaliów rosyjskich, w tym dotąd niepublikowanych. Wykorzystał też liczne źródła drukowane, wspomnienia, dzienniki i pamiętniki.

Jak już pisałem, książkę polecić mogę zarówno pasjonatom historii, jak i osobą zawodowo się tą nauką parającym. Jest to naprawdę nietuzinkowe źródło wiedzy o Stalinie i stalinizmie.


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".