Stłuc termometr, problemy znikną
    agencje ratingowe12 · Unia Europejska276
2011-10-21
Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier proponuje, by zabronić agencjom ratingowym publikowania ocen wiarygodności kredytowej pogrążonych w kryzysie krajów UE.

Barnier chce, aby Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych miał prawo nakazywania agencjom ratingowym, aby w określonych sytuacjach nie mogły one publikować swoich ocen, przez co - jego zdaniem - jeszcze bardziej pogarszają fatalną kondycję takich krajów jak np. bankrutująca Grecja.

Wrogów agencjom przybyło po ostatniej obniżce przez Standard & Poors ratingu Stanom Zjednoczonym. Amerykanie wytykali agencji, że popełniła w wyliczeniach liczne błędy. Nie zmienia to jednak faktu, że S&P słusznie obniżyło rating USA – wcześniej uczyniła to zresztą mniejsza agencja Egan-Jones.

Politycy zapomnieli, że obniżka ratingu jest skutkiem a nie przyczyną fatalnej sytuacji budżetowej danego kraju.
Wysunięcie takiego postulatu świadczy o całkowitej bezradności unijnych polityków. Wcześniej urzędnicy w UE chcieli powołać europejską agencję ratingową, która miałaby produkować rzetelne analizy i ratingi. Obie propozycje wpisują się w ten sam błędny nurt reformowania agencji ratingowych, który musi ponieść porażkę.

Czy jest szansa na reformę agencji ratingowych?

Urzędnicy chcieliby mieć z jednej strony profesjonalne agencje, które nie popełniają błędów a z drugiej takie, które przymykają oko, gdy politycy tego chcą. Tego nie da się zrobić. Agencje muszą służyć rzetelną analizą dla inwestorów. To powinien być ich jedyny cel. Jeśli będą ulegać wpływom politycznym, to w efekcie stracą na tym inwestorzy, dla których ratingi są jedynym źródłem wyceny ryzyka danej inwestycji.

Propozycje reformy agencji pojawiające się w Unii Europejskiej nie są skierowane na źródło problemu. Jest nim brak konkurencji na tym rynku. W 1975 roku amerykańska instytucja SEC nadała akredytacje (NRSRO - Nationally recognized statistical rating organization) tylko trzem agencjom ratingowym (Fitch, S&P i Moodys). W ten sposób stworzono oligopol. „Wielka trójka” zdobyła przewagę „rzetelności” na innymi firmami, dodatkowo została wsparta nowymi zleceniami, bo liczne inne regulacje wymagały, aby np. fundusze emerytalne inwestowały w aktywa, które są ocenione tylko przez akredytowane agencje ratingowe.

Jeżeli Unia Europejska będzie w ten sposób naprawiała agencje ratingowe, to nigdy nie uda się naprawić systemu finansowego. Jest to możliwe tylko poprzez wprowadzenia zasad wolnej konkurencji. Dzisiaj, gdy przewaga kilku agencji nad resztą stawki jest tak ogromna, będzie to oczywiście bardzo trudne.

Wydawać by się mogło, że po aferach z fałszowaniem statystyk przez Grecję, przykrywanie rzeczywistego stanu gospodarki i ukrywanie problemów, będzie raczej piętnowane, niż zalecane przez władze Unii Europejskiej. Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Politycy zapomnieli, że obniżka ratingu jest skutkiem a nie przyczyną fatalnej sytuacji budżetowej danego kraju.




Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Abekonomia przynosi efekty

Japończycy i gospodarka kraju Kwitnącej Wiśni ponownie wraca na tory wzrostu gospodarczego, co można zaobserwować od początku roku po odczytach danych dotyczących m.in. produktu krajowego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".