Stocznie polskie - kto je doprowadził do upadku?
    stocznia gdańska12 · bankructwo19 · Komisja Europejska39 · prywatyzacja46
2009-08-19
Autor: Azrael
Przeglądając różne opinie na temat polskich stoczni i ich sprzedaży, dochodzę do wniosku, że wszyscy doskonale wiedzą, co, jak i dlaczego w tej sprawie zrobić. I politycy, i związkowcy, ekonomiści, komentatorzy, i nawet kiedyś się na ten temat wypowiedział Kościół Katolicki, głosem arcybiskupa Sławoj Głódzia. Za to mniej doskonała jest wiedza, dlaczego stocznie zostały doprowadzone do stanu takiego, który śmiało można nazwać masą upadłościową...

O tym, kto jest winny doprowadzenie tych stoczni do upadku (nie całego przemysłu stoczniowego, wbrew pozorom, bo doskonale działają stocznie małe i całkiem duże, na przykład remontowe), trwają spory. Spory, których nie rozwiążą pomiędzy sobą politycy, bo oni w Polsce nie potrafią rozwiązywać żadnych sporów, dla dobra państwa, czy obywateli. Brutalna prawda jest tak, że winne są prawa ekonomii, podaży, popytu i kosztów, oraz wszyscy, którzy ich nie przestrzegali. Czyli politycy, związkowcy, ekonomiści, etc., etc., ...

Węzeł problemów wokół polskich stoczni jest tak zaplątany, że Aleksander Macedoński na pewno by skapitulował, gdyby położono przed nim paczkę dokumentów, z prośbą o rozwiązanie problemu. Choć prawdopodobnie na dzień dzisiejszy, kilkanaście dni przed kolejnym terminem wykupu stoczni, terminem rozwiązania problemu, narzuconym przez Komisję Europejską, czyli 30 sierpnia, jedno tylko rozwiązanie dla stoczni, gdyńskiej i szczecińskiej Nowa jest logiczne – upadłość. Ale to nie chce przejść przez gardło ministrowi Aleksandrowi Gradowi, jak zresztą jego poprzednikom. Strach przed poputczikami socjalizmu, umiejscowionymi w związkach zawodowych, oraz przed sondażami wyborczymi jest ogromny.

Stocznie były, lub są częściowo sprywatyzowane. Pamiętam z przed kilku lat renacjonalizację stoczni w Szczecinie, która sprywatyzowana, trafiła w ręce spółki pracowniczej, co skończyło się spektakularnym „padem”. Teraz powstała na jej miejsce Stocznia Szczecińska Nowa ma ponad 1,3 mld złotych długów… Stocznia Gdynia z kolej (1,2 mld długów…) była za czasów Prawa i Sprawiedliwości miejscem, z którego rozchodziły się macki nepotyzmu.

Stocznie w tym kształcie produkcyjnym, przy takiej organizacji, nierozwiązanych sprawach własności gruntów, olbrzymich przerostach zatrudnienia – nie mają racji bytu. Największym obciążeniem, są właśnie związkowcy. I poza tym, że produkcja statków w Europie, poza rozwiązaniami wysokotechnologicznymi, jest nieopłacalna, z powodu kryzysu i konkurencji stoczni dalekowschodnich, jest głównym powodem tego, że nie można znaleźć na nie kupca.

Związkowców kompletnie nie interesuje rachunek ekonomiczny – ich interesuje tylko to, aby rząd im pomógł. Bo rządy, te lewicowe, i te quasi prawicowe przez lata nauczyły ich, że są solą tego przemysłu. Rządy post solidarnościowe – nie ruszały stoczni, nie pilnowały ich rentowności i nie szukały dla nich inwestorów – bo „klasa robotnicza” była dla nich zapleczem politycznym. Rządy lewicowe z kolei – bały się ruszać tego tematu – z tego samego powodu, tylko z odwróconym wektorem… I tak pompowano w ten sektor pieniądze, grube miliardy, godzono się na to, aby na czele stoczni stawali "fachowcy od zarządzania", którzy na przykład podpisywali kontrakty długoterminowe na budowę statków, bez ubezpieczenia ich od ryzyka kursowego. Po prostu - polskie stocznie, z powodu przerostów zatrudnienia i małej wydajności były prawie cały czas nierentowne. Cóż tego, że polskie statki były tak dobre, jak samochody Mercedesa, jeżeli kosztowały jak Ferrari...

Związki zawodowe, jak to związki. One miały za nic rachunek ekonomiczny za nic, ich członkowie nie pracowali na swoim, tylko jak dawniej – na państwowym. Ich nie interesowało kto i jak – tylko za ile mają przyjść do pracy – oczywiście, za jak najwięcej. Tylko ci, którzy zobaczyli co się święci, spakowali manatki i pojechali do Norwegii – i tam sobie spokojnie żyją.



Stocznie są masą upadłościową. Ich majątek ma wartość gruntów i żelastwa. Ludzie i wartość produkcyjna stoczni już praktycznie nie istnieje. Rząd powinien być wdzięczny i całować po rękach komisarz UE Neelie Kroes za to, że wydała wyrok na polskie stocznie. Bo jeżeli pozwoliła by na dalsze dojenie polskiego podatnika przez panów w fufajkach i hełmach, to byłby to dopiero prawdziwa tragedia.

Stocznie nie są warte tych 381 mln, jeżeli miałaby w nich być prowadzona produkcja statków. Dlatego też Quatar IA nie wyłoży tych pieniędzy na nie. Jest zbyt poważnym konsorcjum inwestycyjnym , działającym na zasadach ekonomicznych. Chyba że...

Jedynym rozsądnym powodem na to, że inwestycja w majątek upadłych stoczni inwestorowi się zwróci, jest to, że odbije sobie to on w innym miejscu. Jedyną rozsądną alternatywą jest to, że Katar odbije sobie inwestycje w stocznie na dostawach gazu, a także na inwestycji i zyskach z gazoportu.

I tu należy szukać rozwiązania problemu, oraz... nadziei Donalda Tuska, że polityczna obietnica utrzymania przemysłu stoczniowego, złożona (bez pokrycia, jak widzimy...) przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, zostanie wypełniona.

Co to oznacza? A to, że dalej będziemy dopłacać do stoczni... tylko inną drogą. Poprzez wzrost cen gazu katarskiego i utratę, przynajmniej w części, kontroli nad jego dystrybucją.


Komentarzy: 5

Kaii
19 sierpnia 2009 (23:10)
...
Stocznie polskie - kto je doprowadził do upadku? DONALD TUSK!

Binarek
20 sierpnia 2009 (08:46)
Podział majątku
Jak widzę takie infantylne wpisy jak ten od "..." to wiem, że internet jest medium demokratycznym i przyjmię każdą głupotę. Stocznie trzeba było umiejętnie podzielić i sprzedać nawet w kawałkach aby rodzime przedsiębiorstwa mogły je nabyć Teraz jest już trochę za późno. Likwidacja jest najzdrowszą drogą zakończenia tej deficytowej produkcji

Kaz
27 września 2009 (14:35)

Autor skwitował upadek Stoczni Szczecińskiej w 2002 r. słowami: "skończyło się to spektakularnym 'padem'". Wydaje się, że autor nie bardzo zna kulisy tego upadku.

autor piotr
21 stycznia 2015 (16:21)
cxgbngfcnjhg
jak bierzecie zdjecie z internetu za darmo i bez pytania o zgode to przynajmniej podpiszcie autora tego zdjecia

off
29 sierpnia 2016 (09:27)
off
mialeś nadzieję "politologu"
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Remis ze wskazaniem na PO, a Korwin Krul

Ponieważ Czytelnicy naszego portalu mieli już okazję zapoznać się z analizami wyborów do europarlamentu, postaram się w swoim komentarzu skupić na pewnych konkretnych aspektach sytuacji...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".