Szanghajska Organizacja Współpracy czy Rywalizacji?
    Chiny152 · Rosja257 · sojusze1 · organizacje międzynarodowe2
2009-04-27
Szanghajska Organizacja Współpracy nie jest ani klasycznym sojuszem wojskowym, ani typową płaszczyzną integracji gospodarczej. Podstawową funkcją jaką spełnia jest bycie forum dyskusyjnym. Kto i o czym w niej rozmawia?

foto:wikipedia.org

Pierwotnym impulsem do podjęcia współdziałania była potrzeba delimitacji granic po rozpadzie ZSRR i powstaniu nowych państw w azjatyckiej strefie postradzieckiej. Pierwsze spotkanie w tej sprawie odbyło się w 1993 r. w Mińsku z udziałem Rosji, Kazachstanu, Kirgizji i Tadżykistanu, ale jeszcze bez Chin. Następnie w latach 1996 i 1997 wymienione państwa, tyle że już z udziałem ChRL podpisały dwa układy dotyczące wyznaczenia granic i demilitaryzacji pasa przygranicznego. Od tamtego momentu współpraca tych krajów zyskała miano Szanghajskiej Piątki, poprzedniczki SOW. Po rozszerzeniu grupy o Uzbekistan w 2001 r. logiczną koniecznością stała się zmiana nazwy, na Szanghajską Organizację Handlu (od miejsca szczytu, na którym została powołana).

Po tym jak kwestia wyznaczenia granic straciła na aktualności, na czoło wysunęła się problematyka bezpieczeństwa. Przy czym kluczowym czynnikiem przesądzającym o definiowaniu celów i pogłębianiu współpracy były zazwyczaj przesłanki polityczne. W 2000 r. na szczycie w Duszanbe poparcie uzyskały działania Chin w Tybecie i Xinjiangu, a Rosji w Czeczenii. Dwa lata później kolejne spotkanie zakończyło się przyjęciem Karty SOW, w której położono nacisk na walkę z tzw. „trzema złami”, czyli terroryzmem, separatyzmem i ekstremizmem. Chinom zależało w szczególności na przeciwdziałaniu niepodległościowym dążeniom wyznających islam Ujgurów zamieszkujących Xinjiang, a w zamian za to oferowały wsparcie państwom Azji Centralnej w zwalczaniu terrorystycznych organizacji, takich jak Islamski Ruch Uzbekistanu czy Hizb-ut-Tahrir. Wyrazem zacieśnianie kontaktów w kwestii bezpieczeństwa w ramach SOW były wspólne manewry wojskowe w latach 2002, 2003 i 2007. Te ostatnie zostały przeprowadzone na zasadzie symulacji walki z organizacją terrorystyczną i masowym powstaniem w stylu „kolorowej rewolucji”.

Rosnąca rola Chin w świecie, i co za tym idzie w samej organizacji, sytuacja zbieżności celów przestała być tak klarowna i oczywista. Można to było zaobserwować podczas ubiegłorocznego kryzysu gruzińskiego, gdy okazało się, że nie każde działania Moskwy na arenie międzynarodowej zyskają bezkrytyczny aplauz pozostałych członków SOW. Co prawda uczestnicy sierpniowego szczytu oficjalnie uznali prawo Rosji do obrony własnych interesów, to jednak nie zaakceptowali niepodległości Osetii Południowej i Abchazji, o co Moskwa zabiegała. Bez udziału Chin, państwom Azji Środkowej dużo trudniej byłoby przeciwstawić się woli Kremla.

Brak jedności jest jeszcze wyraźniej widoczny, gdy chodzi o politykę energetyczną poszczególnych krajów i o tyle istotniejszy, że odzwierciedla dwie odmienne wizje potencjalnej ewolucji SOW, chińską i rosyjską. Chiny chciałyby przekształcać SOW w rodzaj wspólnego rynku, gdzie mogłyby zbywać swe towary, Rosja wolałaby zacieśniać współpracę energetyczną. W 2006 r. na szczycie organizacji w Szanghaju, ówczesny prezydent Rosji zaproponował utworzenie w jej ramach jednolitego rynku energetycznego oraz klubu energetycznego, czegoś na wzór kartelu gazowego. Pomysł został określony przez obserwatorów jako koncepcja „OPEC z bombami”, zwłaszcza gdyby członkostwo w SOW miał uzyskać Iran. Gdyby tak się stało organizacja zrzeszałaby dwóch największych na świecie producentów gazu. Jak na razie jednak idea Putina nie zdołała się zmaterializować, a przyczyn tego stanu należy szukać w Pekinie. W jakim celu energochłonne Chiny miałyby być zainteresowane tworzeniem kartelu gazowego i przyglądać się jak winduje w górę cenę tego surowca? Brak sensownej odpowiedzi na to pytanie przesądza o dotychczasowym fiasku inicjatywy kartelowej i nie wróży szybkiej realizacji projektu w przyszłości.

Rzeczywista polityka energetyczna przejawia się głównie w relacjach bilateralnych, poza strukturami SOW. Rosja rozbudowuje sieć przesyłową gazu z Uzbekistanu, na co zgodę we wrześniu ubiegłego roku wyraził prezydent Karimow. Jak na razie cały gaz uzbecki, który jest dalej reeksportowany do Europy przez Rosję, przepływa przez terytorium tejże właśnie. Chiny natomiast budują we własnym zakresie rurociągi w Kazachstanie, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia. Pod koniec 2005 r. uruchomiono pierwszą nitkę ropociągu, którym co roku płynie 20 milionów ton ropy rocznie z Kazachstanu do Państwa Środka. Kwietniowe spotkanie prezydentów Nazarbajewa i Hu Jintao w Pekinie przyniosło deklarację obu polityków o uruchomieniu drugiej nitki, z ominięciem Rosji jeszcze w październiku bieżącego roku, a nie w 2010 jak pierwotnie planowano. Pozwoli to zwiększyć dwukrotnie ilość przesyłanej ropy z Kazachstanu do Państwa Środka. Podczas wizyty doszło też do podpisania umowy kredytowej, na podstawie której Kazachstan otrzyma 10 miliardów dolarów. Zdaniem „Kommiersanta” w zamian za to Nazarbajew zgodził się na oddanie CNPC udziałów w kazachstańskim holdingu naftowym MangistauMunaiGaz, do których pretendował również Gazprom. Chiny są zainteresowane także kazachskim gazem, który ma być docelowo transportowany rurociągiem przez Xinjiang, aż do Szanghaju. Budowa kazachskiego odcinka mającego mieć 1300 km rozpoczęła się w 2008 roku. Chińsko-kazachskie partnerstwo gospodarcze uzyskało w 2005 r. status strategicznego i stanowi 2/3 całej wymiany handlowej Chin z Azją Centralną.

SOW nie działa razem również w stosunku do Afganistanu. Co prawda w ramach organizacji istnieje powołana do walki z przemysłem narkotykowym Grupa Kontaktowa SOW-Afganistan, ale jej działalność nie przynosi szerszych rezultatów. Brak koordynacji działań daje się zaobserwować w szczególności poprzez strukturę inwestycji w Afganistanie, dokonywanych osobno przez Chiny (kontrakt na rozwój kopalni miedzi opiewający na 3 miliardy dolarów jest największą inwestycją realizowaną obecnie w Afganistanie) i osobno przez Kazachstan. Rosyjskie intencje wobec Afganistanu są natomiast nie do końca jasne, wydaje się, że Moskwa próbuje zwiększyć swoje znaczenie dla rozwiązania tamtejszego konfliktu raczej poprzez oddziaływanie na architekturę szlaków transportowych niż poprzez inwestycje.

Jaka przyszłość czeka organizację targaną tak rozbieżnymi interesami? Osobiście uważam, że choć dwóch liderów w jednej strukturze jest z założenia dysfunkcjonalne, ale wzajemne przeciąganie liny przez dwa główne mocarstwa może trwać jeszcze długo, zanim poważniejszy kryzys podważy jego sens. Tymczasem obserwować będziemy sytuację, w której SOW służy jako narzędzie ułatwiające utrzymanie politycznej stabilizacji w regionie, a inne interesy załatwia się poza jej zasięgiem.

Źródła m.in.:
www.isdp.eu/files/publications/cefq/08/gg08scoamerica.pdf
www.osw.waw.news
www.globalsecurity.org
www.jamestown.org
www.cfr.org
Komentarzy: 1

Alojzy
28 kwietnia 2009 (10:08)
dwa punkty sporne
Chiny - Rosja, cena gazu i ropy w niedalekielj przyszłości, oraz dostęp do tych surowców. Czyli rywalizacja w Azji Środkowej. Niestety lub stety zależy dla kogo, Rosja tą rywalizację przegrywa i raczej ją przegrać musi. No i jeszcze Syberia, ale to kwestia dalekiej przyszłości. CHiny z Rosją nic w sumie nie łączy. Znacznie mniej niż Chiny i USA. Dlatego tej organizacji nie wróżę nic dobrego. Zrobiona na potrzebe chwili, teraz straci na znaczeniu
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Putin w Szanghaju: strategiczne partnerstwo na chińskich warunkach

Oficjalna wizyta prezydenta Rosji Władimira Putina w Chinach w dniach 20–21 maja przyniosła mieszane rezultaty z punktu widzenia celów, jakie stawiała sobie Moskwa.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".