Szczyt Ziemi w Kopenhadze
    Protokół Kioto1 · IPCC6 · CO221 · globalne ocieplenie16
2009-12-04
czyli jak będzie wyglądał następca Protokołu z Kioto

W tym roku w grudniu przywódcy państw oraz specjaliści do spraw ekologii i zmian klimatu spotkają się w stolicy Danii, Kopenhadze. Szacuje się że na szczyt przybędzie ponad 190 delegatów z różnych krajów. Celem tegorocznego szczytu jest wypracowanie następcy protokołu z Kioto.

Protokół z Kioto został przyjęty w grudniu 1997 roku, wszedł w życie 16 lutego 2005. Ratyfikowało go 175 państw. Protokół ten nakłada na państwa obowiązek redukcji emisji gazów cieplarnianych. Jako gazy cieplarniane zdefiniowano: dwutlenek węgla (CO2), metan (CH4), podtlenek azotu (N2O), fluorowęglowodory (HFCs), perfluorokarbony (PFCs) i sześciofluorek siarki (SF6).

Wielkości o jakie kraje zadeklarowały zredukować emisję gazów cieplarnianych wymienione są w art. 3 pdp.1 Protokołu:
„W celu zredukowania antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych wymienionych w załączniku A, wyrażonych w ekwiwalencie dwutlenku węgla, w okresie zobowiązań od 2008 do 2012 r., o co najmniej 5 procent poniżej poziomu emisji z 1990 r. Strony wymienione w załączniku I zapewnią, indywidualnie lub wspólnie, iż zagregowane emisje tych gazów nie przekroczą przyznanych im ilości, obliczonych zgodnie z postanowieniami niniejszego artykułu oraz na podstawie określonych w załączniku B ilościowych zobowiązań tych Stron do ograniczenia i redukcji emisji”.

Wysokość zobowiązań redukcyjnych dla poszczególnych stron zawartych w załączniku B została zadeklarowana przez negocjatorów stron na konferencji w Kioto. Piętnastu członków UE z 1997 r. zadeklarowało wspólną redukcję emisji o 8%, Polska i Węgry o 6%, Rosja i Ukraina zadeklarowały stabilizację na poziomie roku bazowego, Stany Zjednoczone redukcję o 7%, Australia wzrost o 8%. Unia Europejska dokonała wewnętrznego podziału zobowiązań do redukcji, zgodnie z którym np. Dania i Niemcy zobowiązały się do redukcji o 21%, natomiast Portugalia ma prawo do wzrostu emisji o 27%, Grecja o 25%, a Hiszpania o 15%. Jednak największy emitent tych gazów - Stany Zjednoczone (ok. 35% światowej emisji) - nie ratyfikowały Protokołu z Kioto.

Ponieważ protokołu nie ratyfikowały wszystkie państwa, szczególnie te emitujące największe ilości gazów cieplarnianych postanowiono do problemu ograniczeń emisji powrócić na kolejnym Szczycie Ziemi, który czeka nas w tym roku w Kopenhadze.

Szczyt ten miał w założeniu przynieść nowe, możliwe do realizacji ustalenia odnoście ograniczeń w emisji gazów cieplarnianych. Nowe porozumienia miało oznaczać, że bogate kraje będą musiały zainwestować setki miliardów dolarów w zieloną transformację swoich gospodarek równocześnie pomagając w tym biedniejszym krajom. Dodatkowo, oczekuje się, że bogate kraje dostarczą krajom rozwijającym się środków na ochronę przed konsekwencjami zmian klimatu.

Jednak w obliczu nowych faktów, mianowicie wycieku informacji o manipulacji danymi przez brytyjskich naukowców, zakończenie Szczytu nowym, wiążącym postanowieniem stanęło pod znakiem zapytania. Sprawa dotyczy przechwycenia przez hackerów maili i dokumentacji czołowych brytyjskich ekspertów do spraw globalnego ocieplenia. Na podstawie analizy tych materiałów naukowców podejrzewa się o celowe manipulowanie danymi tak aby udowodnić tezę o wpływie działalności człowieka na wzrost średniej temperatury globu.

Czy tegoroczny szczyt przyniesie nowe porozumienie między państwami? Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Fakt odkrycia przez hackerów maili z informacjami o fałszowaniu danych dotyczących globalnego ocieplenia może odbić się na szczycie. Przez wielu może być on wykorzystany jako argument do nie podpisywania i ratyfikacji nowego traktatu, a być może nawet do wycofania się ze wcześniejszych ustaleń.

Czy w obliczu nowych faktów naukowcy zajmujący się problemem globalnego ocieplenia będą przez decydentów traktowani jak znawcy przedmiotu? Czy uznany będzie ich autorytet?

Trudno odpowiedzieć w końcu nie można wszystkich wepchnąć do jednego worka i traktować jak potencjalnych manipulantów, którzy dążą jedynie do rozgłosu. Istnieje jednak możliwość iż autorytet badaczy będzie podważany w celu przepchnięcia przez strony ustaleń bardziej przyjazne ich wewnętrznym interesom.

Naukowcy uczestniczący w pracach Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) uważają, że aby ograniczyć zmiany klimatu, redukcje do roku 2020 powinny być na poziomie 25-40 procent względem poziomu z roku 1990 - czyli większe, niż rozważają to obecnie bogate kraje. To bardzo surowe restrykcje. Jak jednak przekonać decydentów do ich zasadności, szczególnie w obliczu w.w. incydentu.

O tym czy nowy szczyt przyniesie nowe porozumienie między państwami dotyczące redukcji emisji gazów cieplarnianych dowiemy się już niebawem. Podczas szczytu zobaczymy także jak duży wpływ na autorytet świata nauki i ekspertów do spraw klimatu będzie miała sprawa ujawnienia manipulacji danymi przez angielskich badaczy.

Źródła:
Dz.U.05.203.1684; PROTOKÓŁ Z KIOTO do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu - http://www.mos.gov.pl
www.cop14.gov.pl
www.ziemianarozdrozu.pl


Komentarzy: 1

Igor
6 grudnia 2009 (09:35)
no i się okazało
że dane miały wypłynąć przez mały serwer w...Tumsku w Rosji, czyżby rosyjskie słuzby chciały dobić mit o CO2?
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy klimat zmieni nasz świat?

Jesteśmy atakowani przez ekstremalne zjawiska pogodowe: gwałtowne skoki temperatur, ulewy i powodzie, tornada, huragany, fale upałów, susze, osuwiska, lawiny, topnienie lodowców.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".