Rok temu na urodziny dostałem cudowny prezent: książkę Tiziano Terzaniego „Powiedział mi wróżbita”. Od tamtego czasu stał się on jednym... 
Jadąc do Mongolii Wewnętrznej można mieć spore obawy co do tego, czy warto. Lektura przewodników oraz świadomość tego, iż region ten... 
Przygotowania i podróż do Gruzji
Każda podróż ma swój początek. I nie mam tu na myśli tego momentu, kiedy wsiadamy z plecakiem do pociągu... 
Kto zaakceptuje zimowe pogodowe kaprysy tej pięknej wyspy, będzie mógł się cieszyć widokiem jej krajobrazów. Madera to mała wyspa na... 
Kilkaset gatunków ptaków na wyciągnięcie ręki. Nikt ich nie łapie, nikt do nich strzela, nie płoszy. Fikcja? Nie to ptasi raj w samym sercu...... 
Pomarańcze, park pod mostami zamiast rzeki, cztery linie metra na 800 tysięcy mieszkańców i zamiast tłumów turystów - zwyczajne hiszpańskie... 
Przedstawienie relacji z podróży wcale nie jest takie łatwe. Trzeba uporządkować swoje wrażenia, przeżycia, spostrzeżenia, dokonać pewnej... 
O podroży na Bliski Wschód myślałem już rok temu. Jednak wtedy ostatecznie zdecydowałem się pojechać na Kaukaz i do Iranu. Oprócz Syrii i... 
Kiedy po raz pierwszy, na lekcji geografii, usłyszałam o najgłębszym jeziorze świata, poczułam nieodpartą chęć zwiedzenia tego regionu. Nie... 
Pierwsze wrażenie przyjazdu do Malezji można by streścić w jednym zdaniu: Bliski Wschód na Dalekim. Na ulicach sami Malajowie, stroje dość... 
Przedstawienie relacji z podróży wcale nie jest takie łatwe. Trzeba uporządkować swoje wrażenia, przeżycia, spostrzeżenia, dokonać pewnej... 
Miasto Krk, zasługuje na to, by je odwiedzić. Leży na wyspie o tej samej nazwie w zatoce Kvarner. Pomiędzy wyspami Cres i Losinj znajduje się... 
Irkuck był naszym pierwszym, dłuższym przystankiem na trasie Kolei Transsyberyjskiej. Zatrzymaliśmy się tutaj nie przypadkowo. Nie tylko... 
Jesienią 2003 roku, w małym miasteczku Banabarre, w domu spokojnej starości, umiera prosty wieśniak Santiago Pena. Pracownicy ośrodka i... 
„Singapur pomimo wszystkich handlowych pałaców, arkad i centrów jest państwem policyjnym, subtelnie nasyconym strachem” Tiziano Terzani. 
Sagada – harmonijna górska idylla
Z czym kojarzą się nam Filipiny? Zapewne z rajskimi plażami, nurkowaniem, kite surfingiem i wszelkiej maści sportami wodnymi. Amatorom kobiecych wdzięków przyjdą na myśl słynne na cały świat konkursy piękności, w których startują... 
Etiopia – przywitanie Afryki
O podróży do Afryki marzyłem od wielu lat. Jak pewnie u wielu innych osób moje zainteresowanie tym kontynentem rozpoczęło się gdy przeczytałem Heban. Potem o różnych krajach Afryki pisałem swoje prace licencjacką i magisterską. Po... 
Podróż do krainy marzeń, Indie cz.2
Drugim teatralnym wydarzeniem południowych Indii był „teatr sakralny po wioskach”. Pierwszy raz przeczytałam o nim najzwyczajniej w przewodniku, ale od razu zobaczenie go urosło do rangi największego pragnienia. Kapłan staje się bogiem, a... 
Iran. Kraj o którym, przekraczając jego granice, wiedziałem niewiele. W mediach przedstawiany jest w zasadzie wyłącznie w powiązaniu z produkcją bomby atomowej, nieuznawaniu Izraela oraz łamaniu praw kobiet. W zasadzie nawet w momencie... 
Wyprawa dookoła Sahary, część I
Pierwsza część relacji z podróży land roverem dookoła Sahary. Przygody trzyosobowej grupy odkrywców opisuje Cyprian Pawlaczyk.
Afryka. Taki mały pomysł. Ale realizacja nie będzie taka prosta. Jest nas dwoje - ja i siostra. Nie udaje... 
Zestrzelony helikopter wojskowy, śmierć trzech policjantów i 16 kryminalistów – to bilans ostatniego weekendu w Rio de Janeiro. Kiedy mają miejsce tego typu spektakularne wydarzenia, świat przez chwilę interesuje się Brazylią, utożsamia... 
Mamy powody by używać w tym kontekście nazwy „grupa”. Grupa baz nuklearnych wydaje się być faktem. Powołując się na dane przesłane z satelity KH 22, w prowincji Fujien (Fukien) leżącej na południowym wschodzie Chin, znajduje się... 
Poludniowa Tajlandia to typowo turystyczny region (a zwłaszcza odwiedzone przez nas Phuket i Phi Phi). Chcąc w końcu poczuć klimat prawdziwej Azji, gdzie biali turyści nie stanowią większości, udajemy się do Krabi, z nadzieją, ze spotkamy tam namiastkę typowego tajskiego miasteczka (chociaż wiemy, że najlepiej poczujemy to dopiero na północy kraju).
Po ponad godzinnej podroży łodzią docieramy do Krabi- malej miejscowości w
południowej części kraju. Znajdujemy nocleg za ok. 10 USD za pokój. Ponoć
najtańszy w mieście, choć jeszcze wtedy nie wiemy, ze w rzeczywistości najtańszy w mieście guesthouse kosztuje 3 USD za pokój i jest niewiele gorszy od tego trzy razy droższego. Po krótkim rekonesansie po mieście wpadamy na pomysł aby wynająć auto. Mamy dość płacenia sporej kasy za każde przemieszczenie się taksówką (w Krabi nie ma komunikacji miejskiej), a odległości od miejsc w które chcemy się udać są dosyć duże. Przy tutejszej cenie paliwa (ok. 0,6 usd za litr) auto wydaje się być
najrozsądniejszą opcją. Znajdujemy białego dżipa do złudzenia przypominającego
Papamobile (za ok 25 USD za dobę) który przez najbliższą noc będzie pełnił również
rolę hotelu.
Jako pierwszą odwiedzamy jaskinię Tygrysa na obrzeżach miasta. Znajduje się
tam buddyjska świątynia wraz z górą, z której po pokonaniu blisko 1300
schodów rozciąga się niesamowity widok na Krabi i najbliższą okolicę oraz znajduje
się duży posąg Buddy.
Przy lejącym się z nieba żarze, wyjście i zejście z góry
było ogromnym wysiłkiem. Postanowiliśmy się trochę ochłodzić, dlatego
skierowaliśmy się w stronę wodospadów, znajdujących się ok. 20 km na wschód od
Krabi. Na miejscu okazało się, że trafiliśmy do źródełka z rożnymi minerałami, w
którym orzeźwienie nie było możliwe, bo… woda była gorąca. Z
ochłodzenia nic nie wyszło, za to kąpiel lecznicza jak najbardziej. Nie chcąc
dać za wygraną, spróbowaliśmy pojechać do pobliskiego wodospadu. Nie mieliśmy
pewności czy uda się wejść, bo w mieście słyszeliśmy, że bilet kosztuje 6
USD od osoby.
Pod bramą parku ujrzeliśmy tabliczkę, z której wynikało, że
wodospad znajdujący się na jego terenie od ponad godziny jest już zamknięty.
Właściwie to zamknięte jest okienko, w którym pobierane są opłaty, ale przecież
nikt nie może zamknąć przed ludźmi parku. Dlatego po 10 minutowym spacerze
docieramy do sporego, dwudziestometrowego wodospadu z… lodowatą wodą. W końcu
udaje nam się ochłodzić. Spotykamy tu tez parę, która robi nam zdjęcia jak
pluskamy się w wodzie… i nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie mały
szczegół. Młody mężczyzna okazuje się być Polakiem, który od kilku lat mieszka w
UK, a do Tajlandii przyjechał z koleżanką Japonką na wakacje. Cóż za zbieg
okoliczności. Jak do tej pory to jedyny Polak, którego udaje nam się tutaj
spotkać.
Oglądane z oddali ukrzyżowanie nie szokuje. Widać aktora (jeśli to dobre słowo) Rubena, grającego Jezusa, dostrzega się uwijających się wokół niego "Rzymian". Najbardziej...
Z czym kojarzą się nam Filipiny? Zapewne z rajskimi plażami, nurkowaniem, kite surfingiem i wszelkiej maści sportami wodnymi. Amatorom kobiecych wdzięków przyjdą na myśl słynne na...