Taktyka wojsk zaciężnych pieszych pod koniec XV i na początku XVI stulecia
    · historia Rzeczypospolitej28 · historia wojen12
2008-12-04
Założenia taktyczne piechoty końca XV i początku XVI wieku były w Europie zachodniej bardzo podobne. Bitwy nie były rozstrzygane przez ilość wygranych indywidualnych pojedynków, lecz poprzez ruchy kilkutysięcznych zdyscyplinowanych jednostek walczących w szyku. Po raz pierwszy od czasów rzymskich piechota stała się jednostką ofensywną dzięki Szwajcarom, którzy wykorzystali w pełni jej atuty: dużą mobilność, małe obciążenie i impet.

Szwajcarscy piechurzy opanowali sztukę walczenia w linii, czworoboku, klinie, oraz manewry ofensywne i defensywne w marszu. „Mając zatem ustawić na wzór rzymski wojska do boju w miejsce ich dwóch legionów, biorę dwie brygady, których uszykowanie będzie równoznaczne z uszykowaniem całego wojska, powiększając bowiem liczbę żołnierzy powiększamy równocześnie ten sam szyk bojowy. […] Należy moim zdaniem dziesięć batalionów jednej brygady umieścić na lewym skrzydle, następnie zaś dziesięć na prawym. Wojska lewego skrzydła ustawione są w sposób następujący: na jednej linii wzdłuż frontu ustawionych jest pięć batalionów, stojących jeden obok drugiego w odległości czterech łokci i zajmujących teren szerokości stu czterdziestu jeden łokci na głębokość łokci czterdzieści. Z tyłu tych pięciu batalionów rozmieściłbym trzy linie, zajmujące pozycje w odległości czterdziestu łokci w linii prostej od pierwszych; dwa z nich zajęłyby miejsce wzdłuż linii prostej na flankach wspomnianych pięciu batalionów, trzeci zaś zająłby miejsce pomiędzy nimi w środku. W ten sposób te trze bataliony zajęłyby na szerokość i na długość tę samą powierzchnię, co pięć batalionów pierwszej linii, z tym jednak, że odległość pomiędzy pięcioma pierwszymi batalionami wynosiłaby cztery łokcie, pomiędzy zaś tymi trzydzieści trzy łokcie. Za tymi trzema batalionami rozmieściłbym dwa ostatnie bataliony, stojące w odległości czterdziestu łokci od nich, ale na tej samej linii flanki, co i one, zaś wolna przestrzeń, jaka byłaby pomiędzy nimi w środku, wynosiłaby pięćdziesiąt jeden łokci. Ustawione w ten sposób bataliony zajęłyby teren szerokości stu czterdziestu jeden i głębokości dwustu łokci.

W odległości dwudziestu łokci wzdłuż lewej flanki batalionów umieściłbym zapasowych pikinierów, ustawionych w stu czterdziestu trzech szeregach, po siedmiu w szeregu i pokrywających się na głębokość z lewą flanką dziesięciu batalionów, ustawionych w sposób przed chwilą przeze mnie opisany. Czterdzieści szeregów pikinierów byłoby przeznaczonych dla ochrony taborów i służby tyłów ciągnących za wojskiem, dziesiętnicy, zaś i setnicy zajmowaliby swoje zwykłe miejsca; a spośród trzech konstablów jeden zajmowałby miejsce w czole szyku, drugi w środku, trzeci zaś w ostatnim szeregu, wypełniając obowiązki tak zwanego tergiduttora, jak nazywali starożytni tego oficera, któremu powierzano komendę na tyłach wojska[1]” W ten sposób Niccolo Machiavelli prezentuje podstawowe założenia taktyczne formacji pieszych. Niemieccy landsknechci udoskonalili taktykę włoskiego stratega wprowadzając pewne innowacje w zakresie ustawienia wojsk, wprowadzenia oddziałów uzbrojonych w broń palną i wspomaganie artyleryjskie. Jednostką piechoty niemieckiej była kolumna zwana Haufe (masa) lub batalionem złożonym z dziesięciu kompanii[2]. Podczas działań zbrojnych piechotę dzielono na trzy grupy.

Pierwsza z nich - Vorhut pełniła funkcję straży przedniej armii i nazywana był oddziałem straceńców[3]. Druga grupa to siły główne - Gewlthut nazywane oddziałem jasnym, stanowiła ona zasadniczą siłę przełamującą[4]. Trzecią grupą była straż tylnia (ariergarda). Najczęściej wszystkie trzy grupy były ustawiane na polu bitwy schodami, co pozwalało na współpracę między nimi w razie nagłego ataku na jeden z trzech oddziałów. W takim szyku w czasie marszu odstępy między żołnierzami musiały być większe w głąb niż w szerz. Dlatego kolumna landsknechtów tworzyła głęboki prostokąt o boku dłuższym wynoszącym 108 rzędów i krótszym 36 szeregów (szeregów przypadku czterotysięcznej siły)[5]. W typowym ustawieniu na czele kolumny znajdowali się pikinierzy z bronią wysuniętą do przodu, za nimi maszerowali pikinierzy trzymając piki w górze, następne szeregi składały się z halabardników Doppelsoldner uzbrojonych w miecze dwuręczne[6]. Porównując opis wojska Machiavellego oraz niemieckich i szwajcarskich piechurów możemy stwierdzić, że obie armie mimo różnic w ustawieniu i w ilości batalionów miały wyraźnie charakter ofensywny. Skuteczność tych jednostek zależała od dokładnego współdziałania broni drzewcowej, białej, miotającej i palnej. Pikinierzy stanowili frontalne szeregi kolumny (przeważnie trzy), za nimi znajdowali się halabardnicy, żołnierze uzbrojeni w miecze dwuręczne.

W momencie przyjmowania impetu nieprzyjaciela, pikinierzy stanowili ścianę nie do sforsowania nawet prze ciężką jazdę. Między nich wchodzili halabardnicy. Kiedy ścisk uniemożliwiał walkę długą bronią drzewcowi do akcji wkraczali Doppelsoldner z mieczami. Kiedy dochodziło do natarcia kolumny landsknechtów na inny oddział piechoty, pierwszych reguły w pierwszych szeregach ustawiano Doppelsoldnerów, a w następnych pikinierów i halabardników. Doppelsoldner przyspieszali wówczas marsz, kierowali linią wojska i mieli za zadanie połamać piki przeciwnika i jak najgłębiej wbić się w we wrogą kolumnę. Takie ustawienie zastosował Frundsberg w bitwie pod La Motta[7]. Za pikinierami , halabardnikami i Doppelsoldner ustawiano strzelców z kuszami, którzy salwami ponad własną jednostką ostrzeliwali przeciwnika. W momencie wprowadzenia broni palnej na większą skalę ( koniec pierwszej ćwierci XVI w. strzelców.) działalność strzelców została znacznie ograniczona. Nie mogli strzelać już ponad głowami swojej jednostki. Zmieniono zatem ustawienie oddziałów. Strzelcy brali udział tylko w początkowej fazie bitwy. Ustawiano ich w luźnym szyku przed kolumnami landsknechtów. Ostrzeliwali oni oddziały przeciwnika jednak czynili to z bliskiej odległości ze względu na zasięg ówczesnej broni palnej. Takie ustawienie pozbawiło piechotę jej dawnego impetu i ofensywności. Artyleria również doprowadziła do osłabienia ofensywności landsknechtowskich kolumn. Pod koniec XV w. kiedy działa były jeszcze bardzo niecelne, a ich szybkostrzelność pozostawiała wiele do życzenia szwajcarscy piechurzy swym pierwszym manewrem starali się zdobyć działa. Jednak z upływem lat sztuka puszkarska rozwinęła się na tyle, że armaty zaczęły być bardzo groźne dla zwartych szyków piechoty.

TAKTYKA W PRAKTYCE – najsłynniejsze bitwy z udziałem landsknechtów

Bitwa pod Rawenną

W 1511 z inicjatywy Wenecji została zawarta święta Liga, której jednym z celów było usunięcie Francuzów z Włoch. Obok Republiki Weneckiej w Lidze uczestniczyli Juliusz II, Ferdynand i Henryk VIII. Święta Liga uzyskała pomoc doborowych jednostek piechoty szwajcarskiej. Przy takim obrocie sprawy cesarz Maksymilian zerwał przymierze z Francuzami i zawarł rozejm z Wenecją. Niemieccy landsknechci nie licząc się z wolą cesarza opowiedzieli się w większości po stronie francuskiej i przeszli na służbę księcia Neomurs Gastona de Foix w sile około ośmiu tysięcy[8]. Święta Liga planowała za wszelką cenę przenieść teatr działań na teren Francji. Wojska Ligi dysponowały siłą około osiemnastu tysięcy, zaś de Foix prowadził ze sobą dwadzieścia trzy tysiące wojska[9] i silną artylerię. Hiszpanie umocnili Rawennę i okopali się na wschód od miasta przy rzece Rondo.

Hiszpanie obok umocnień ziemnych ustawili też wozy, za którymi schowana była część sił. Wojska de Foixa ustawieniem przypominały półksiężyc. Lewe skrzydło zajęli Pikardyjczycy środkową pozycję, która była nieco cofnięta względem flank Gaskończycy, a prawe skrzydło niemieccy landsknechci dowodzeni przez Jakuba von Ems i Mollarda[10]. Niemieckie jednostki ubezpieczane były przez jazdę francuską i artylerię. Bitwę zaczął wzajemny ostrzał artyleryjski. Francuskie armaty ustawione przez dowódcę artylerii księcia Ferrary Alfonsa d’Este zadały dotkliwe straty piechocie hiszpańskiej i ciężkozbrojnej jeździe. Kawaleria hiszpańska i włoska przeszła do ataku i została rozbita przez ciężką jazdę francuską na obu skrzydłach. W tym samym czasie niemieccy landsknechci dostali się pod ostrzał artylerii hiszpańskiej i arkebuzerów. Jednak Niemcy nie złamali szyku i doszło do starcia czworoboków piechoty. Landsknechci wytrzymali uderzenie hiszpańskiej piechoty i rozbili oddziały Ligi wspomagani przez jazdę francuską.

W bitwie pod Rawenną zostały zbudowane urządzenia obronne – rów z wodą i barykada z wozów. Nie toczono walki na terenie dogodnym dla działań arkebuzerów i artylerii. Nowością było także użycie artylerii w natarciu polegające na zmuszeniu Hiszpanów ogniem z dział do opuszczenia pozycji obronnej i przyjęcia walki przed urządzeniami obronnymi. Nowymi elementami w działaniu artylerii był także ogień krzyżowy i walka z artylerią przeciwnika. Działania te staną się charakterystyczne dla artylerii francuskiej. Artyleria hiszpańska zmusiła piechotę do rozpoczęcia ataku, a następnie wspomagana przez arkebuzerów przygotowała kontr natarcie własnej piechoty.

Hiszpańska jazda rycerska zgubiła własną piechotę przez odsłonięcie jej skrzydeł. Francuska jazda natomiast, współdziałała z własną piechotą i zadała klęskę piechocie hiszpańskiej (o jej dużej wartości bojowej świadczy odwrót w szyku zwartym, w którym odpierała jazdę francuską)

Bitwa pod Marignano

W sierpniu 1515 roku armia francuska w sile trzydziestu tysięcy siedemdziesięciu dwóch dział przeszła przez Alpy i rozbiła obóz pod Marignano[11]. Król francuski Franciszek I zwerbował do swojej armii dziewięć tysięcy niemieckich landsknechtów, którzy w większości służyli w sławnym Czarnym Legionie[12]. Franciszek na pierwszej linii ustawił artylerię, arkebuzerów i gaskońskich łuczników. Za nimi stał czworobok niemieckich landsknechtów osłaniany przez francuską kawalerię. Siły włoskie w sile dwudziestu pięciu tysięcy szwajcarskiej piechoty opuściły Mediolan i forsownym marszem zbliżały się do obozu armii francuskiej. Szwajcarzy z marszu chcieli zdobyć umocniony obóz Franciszka I. Przekroczyli rów z wodą i sforsowali drewniane zasieki[12]. Szwajcarzy szybko rozbili łuczników i arkebuzerów i wbili się całą masą w czworobok niemieckiej piechoty[13]. Landsknechci przegrupowali siły i pozwolili Szwajcarom na zdobycie kilku dział, przez co wystawili ich na ogień francuskiej artylerii i ciężkiej jazdy. Spowodowało to zamieszanie w szyku Szwajcarów, co natychmiast wykorzystali landsknechci i uderzyli w sam środek czworoboku. Mimo iż Szwajcarzy górowali nad Niemcami liczebnością, to po dwudziestu ośmiu godzinach walki z pola wróciło zaledwie trzy tysiące szwajcarskich żołnierzy[14].

Niemieccy landsknechci zastosowali taktykę z końca XV w. – przełamanie linii przeciwnika poprzez wykorzystanie impetu i masy czworoboku piechoty. Nie rozproszyli oni jednak Szwajcarów, lecz wbili się głęboko w ich formację i spowodowali olbrzymie straty. Taki manewr był możliwy tylko dzięki nienagannemu wyszkoleniu piechoty niemieckiej. Stara taktyka nadal okazywała się skuteczna wobec artylerii i broni palnej ze względu na niedoskonałość i słabą precyzję dział i egzemplarzy ręcznej broni.

Bitwa pod Pawią

Pod Pawię Franciszek przyprowadził znaczne siły. Za Królem Francji ciągnęło cztery i pół tysiąca landsknechtów z Czarnego Legionu, pięć tysięcy Szwajcarów, około dwóch tysięcy jazdy włoskiej i francuskiej[15]. Pawia została obsadzona przez wojska hiszpańskie, cesarskie i niewielkie korpusy włoskie[16]. Obroną Pawii dowodził sławny wódz hiszpański Leyva[17]. Miasto było dobrze ufortyfikowane i pierwszy szturm wojsk francuskich, który nastąpił 28 X 1525r. został odparty. Wojska francuskie bez skutku próbowały odciąć miasto od wody, aż w końcu zdecydowano o blokadzie Pawii poprzez linie kontrwalacyjne, cyrkumwalacyjne oraz okopy i umocnienia[18]. Wojska francuskie stały pod twierdzą aż do zimy, co znacznie osłabiło morale armii. Wzrastała dezercja i szerzyły się choroby. Wojsko Franciszka I słabło i topniało. Opieszałość Francuzów pozwoliła wodzom cesarskim uzupełnić straty. Karol Burbon ściągnął z Niemiec jedenaście kompanii landsknechtów pod dowództwem samego Jerzego Frundsberga i osiemnaście kompanii pod wodzą Von Emsa[19]. Po koncentracji armia cesarska liczyła dwanaście tysięcy landsknechtów, pięć tysięcy piechoty (hiszpańska piechota była wyposażona w udoskonaloną broń palną – muszkiet) i tysiąc jazdy hiszpańskiej[20]. Armia Franciszka liczyła wówczas już dwadzieścia tysięcy wojska.

Wojska cesarskie uformowały swe szyki do szturmu w nocy z 23 na 24 czwartego lutego. Saperzy dokonali wyłomów w murze ogradzającym park przyległy do Pawii. Awangarda cesarska składała się z muszkieterów w sile tysiąca Hiszpanów i dwóch tysięcy siedmiuset landsknechtów. Za strażą przednią ustawiona była piechota, a trzeci rzut stanowiły siły niemieckich landsknechtów. Wojska rozwinęły się w szyk po sforsowaniu murów parku. Lewe skrzydło obsadziła lekka jazda hiszpańska pod dowództwem Del Vasto i straż przednia Pescary; w centrum znajdowala się włoska i hiszpańska piechota Lannoya, a za nią Frundsberg z landsknechtami i artylerią; po prawej stronie z jazdą hiszpańską i dwoma kolumnami landsknechtów dowodził Burbon[21]. Zaskoczenie wojsk francuskich było niesamowite. Franciszek zbierał rozrzucone oddziały. Król zdecydował się na desperacki atak. Poderwał do boju oddział jazdy ordynansowej i rozbił tylną straż wojsk cesarskich i związały one na lewym skrzydle jazdę hiszpańską. Gdy Hiszpanie odskoczyli od ciężkozbrojnych kompanii ordynansowych, cesarscy muszkieterowie i arkebuzerzy zdziesiątkowali ogniem Francuzów i umożliwili kontrnatarcie jeździe hiszpańskiej. Nasępnie dochodzi walki między czworobokami piechoty. Frudsberg mimo, iż posiada mniej liczne oddziały nie daje żadnych szans wojskom Franciszka. Rozbija Czarny Legion, zdobywa część artylerii i uderza na Czarną Bandę. Piechota francuska zostaje zaatakowana z trzech stron i wybita do nogi. Niedobitki jazdy francuskiej uciekają w stronę Pawii, gdzie wpadają na własną piechotę szwajcarską. Frundsberg wykorzystał moment zamieszania i ogniem z arkebuzów rozgromił ostatnie siły Franciszka. Z Pawii wymaszerował w ostatniej fazie bitwy wymaszerował Kaspar Frundsberg na czele załogi niemiecko hiszpańskiej i szybkim atakiem zdobył obóz francuski[22].

W bitwie pod Pawią widać ujemne skutki stopniowego wkraczania wojsk francuskich do walki, co przy na ogół równych siłach zapewniało wojsku cesarskiemu przewagę w każdej fazie działań. U Francuzów nie istniało współdziałanie między poszczególnymi rodzajami wojsk, w wyniku czego sukces osiągnięty przez artylerię francuską został zaprzepaszczony przez niezdecydowanie jazdy i piechoty.

Pod koniec XV w. Piechota stanowiła także duży procent wojsk polskich. Po wojnie trzynastoletniej w skład wojsk zaciężnych królewicza Władysława Jagiellończyka wchodziło 4500 piechoty[23]. Również Kazimierz Jagiellończyk w 1474 r. zaciąga 1800 piechoty na wyprawę śląską[24]. Jan Olbracht w roku 1497 czyni z piechoty trzon sił zaciężnych podczas wyprawy bukowińskiej[25].

Piechota polska uzbrojona w kusze, hakownice, pawęże, szable i miecze była typowo jednostką strzelczą (siedemdziesiąt procent uzbrojenia to kusze[26]) i stanowiła wsparcie ogniowe dla jazdy, oraz nadawała się do obrony i zdobywania twierdz. W polu jako samodzielna formacja była niemal bezbronna wobec ataku jazdy. Jednak pod Obrzynem w 1531 r. piechurzy polscy wykorzystując piki, halabardy i broń białą wychodzą z za taborów i rozbijają oddziały przeciwnika[27].

Przypisy:
1. N. Machiavelli, Wybór pism, Warszawa 1972, s. 644, 645.
2. M. Plewczyński, Daj nam Boże sto lat wojny, Warszawa 1997, s. 55.
3. Ibidem.
4. Ibidem.
5. Ibidem.
6. Ibid., s. 56.
7. Ibid., s. 57.
8. Ibid., s. 73.
9. Ibidem.
10. Ibid., s. 75
11. D. Miller, The Landsknechts, Londyn 1976, s. 21.
12. Ibid., s. 22.
13. Ibidem.
14. Ibidem.
15. Ibid., s. 26.
16. Ibidem.
17. M. Plewczyński, Daj nam Boże sto lat wojny, Warszawa 1997, s. 89.
18. E. Razin, Historia sztuki wojennej, T. II, Warszawa 1960, s. 552.
19. M. Plewczyński, Daj nam Boze sto lat wojny, Warszawa 1997, s. 90.
20. E. Razin, Historia sztuki wojennej, T. II, Warszawa 1960, s. 551.
21. J. Sikorski, Zarys historii wojskowości powszechnej do końca XIX w., Warszawa 1972, s. 250.
22. M. Plewczyński, Daj nam Boże sto lat wojny, Warszawa 1997, s. 95.
23. J. Wimmer, Historia piechoty polskiej do roku 1864, Warszawa 1978, s. 83.
24. Ibidem.
25. Ibidem.
26. Ibid., s. 84.
27. Ibid., s. 106.


Komentarzy: 3

Kot Który Mówi
4 grudnia 2008 (11:01)
Tekst ciekawy...
choć nieco hermetyczny. Wyraźnie stanowi część tej samej pracy naukowej co „Landsknechci na ziemiach polskich”, ale nieco bardziej zamkniętą całość, dzięki czemu nie jest to wielki problem dla czytelnika, gdyż tworzy pewną zamkniętą całość. Temat ciekawy, język nieco kulawy i hermetyczny, efekt nudny jak wykład z wojskowości. Bibliografia czytelna tylko dla historyka. Całość może dobry na Histmag, czy coś podobnego. Na tym portalu raczej nie na miejscu.

Katalizator
5 grudnia 2008 (00:10)
w ogóle czy jakikolwiek tekst historyczny
pasuje do tego portalu. Taki raczej jak dla mnie nie. Nawet nie dlatego, że niby nudny (ja nie uważam, że nudny) ale co on ma wspólnego z resztą? Niewiele. Rozumiem teksty historyczne jako uzupełnienie wiedzy przed publikacją lub nawet po niej jakiegoś tekstu vel analizy vel komentarza do bieżących wydarzeń. Jako tło. Zgoda, takie teksty mają sens. Ale rozpisywanie się akurat na takie tematy...szkoda sił

Proboszcz
26 czerwca 2016 (10:08)
wspaniała artyleria
,,W sierpniu 1515 roku armia francuska w sile trzydziestu tysięcy siedemdziesięciu dwóch dział " Chciałbym zobaczyć taką ilość dział w akcji. ;)
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".