Terminal LNG w Świnoujściu - import czy eksport gazu ziemnego?
    LNG8 · bezpieczeństwo energetyczne51 · gazoport9 · gaz ziemny22
2011-07-10
Wraz z pojawieniem się szacunkowych danych dotyczących potencjału gazu niekonwencjonalnego w Polsce rozpoczęły się spekulacje, że Polska może stać się eksporterem gazu ziemnego. W związku z powyższym nasuwa się pytanie, czy potencjalny eksport realizowany byłby drogą lądową poprzez interkonektory bądź gazociąg jamalski, czy też drogą morską?

Zatem, czy budowany terminal LNG w Świnoujściu mógłby być nie tylko instalacją od odbioru, lecz również do eksportu skroplonego gazu?




Terminal LNG w Świnoujściu

3 stycznia 2006 r. Rada Ministrów RP podjęła uchwałę zobowiązującą do budowy terminalu LNG w Polsce. Tego samego dnia wskutek konfliktu rosyjsko – ukraińskiego zmniejszyła się ilość przesyłanego gazu ziemnego z Rosji do Polski. Rząd Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego podjął szereg decyzji przyczyniających się do zdynamizowania działań mających na celu budowę gazoportu. Istotne jest, że kolejny Rząd Donalda Tuska kontynuuje działania i 19 sierpnia 2008 r. uchwałą Rady Ministrów uznał budowę terminalu LNG za strategiczną. Podjęcie decyzji o budowie gazoportu argumentowano przede wszystkim koniecznością dywersyfikacji kierunków dostaw gazu ziemnego do Polski. Podjęto decyzję, że lokalizacja inwestycji będzie w Świnoujściu i podpisano 29 czerwca 2009 r. kontrakt z katarską firmą Qatargas Operating Company na dostawy - na zasadach „take or pay” - gazu ziemnego w ilości 1,5 mld m3 rocznie, który będzie dostarczany od drugiej połowy 2014 r.

W interesie Polski jest terminowe wybudowanie terminalu LNG w Świnoujściu, aby posiadać realną alternatywę dywersyfikacji kierunków dostaw gazu ziemnego do Polski. Sprowadzanie skroplonego gazu ziemnego od drugiej połowy 2014 r. zwiększy możliwości negocjacyjne PGNiG wobec Gazpromu
Terminal LNG w Świnoujściu zaprojektowała firma SNC Lavalin Services Ltd z Kanady, zaś budową zajmuje się włosko-francusko-kanadyjsko-polskie konsorcjum złożone z firm: Saipem Techint Compagnia, Snamprogetti Canada oraz polskiej firmy PBG. Inwestycję nadzorować będzie brytyjska firma Atkins Ltd. Terminal LNG w Świnoujściu ma być gotowy do użytku do 30 czerwca 2014 r., posiadając techniczne możliwości odbioru 5 mld m3 gazu ziemnego rocznie (będzie możliwość rozbudowy do 7,5 mld m3 gazu ziemnego rocznie). Szacowany koszt inwestycji to 2,9 mld zł.

Terminal LNG do eksportu gazu

Terminal LNG w Świnoujściu budowany jest z myślą dywersyfikacji kierunków importu gazu ziemnego Polski, lecz wraz z pojawieniem się prognoz dotyczących gazu niekonwencjonalnego w Polsce rozgrzała dyskusja o potencjalnych formach i możliwościach eksportu nadwyżek „błękitnego paliwa”. Oczywistym jest, że w interesie Polski jest przede wszystkim zagospodarowanie wydobywanego gazu na potrzeby gospodarki narodowej, zaś ewentualne nadwyżki można eksportować zarówno drogą lądową poprzez wykorzystanie interkonektorów bądź gazociągu jamalskiego, a także drogą morską poprzez odpowiednie rozbudowanie terminalu LNG w Świnoujściu. Ze względów politycznych w pierwszej kolejności Polska powinna ewentualne nadwyżki gazu niekonwencjonalnego importować poprzez interkonektory do państw Europy Środkowo-Wschodniej zwiększając swoje polityczne znaczenie w regionie. Niemniej jednak w sytuacji czysto hipotetycznej, gdyby okazało się, że nadwyżki gazu niekonwencjonalnego są na tyle duże, że trzeba wykorzystać terminal LNG w Świnoujściu to wówczas należałoby rozważyć konieczność jego rozbudowy o odpowiednią instalacje.

Należy zaznaczyć, że obecnie w Europie jest tylko jeden terminal LNG, który może eksportować skroplony gaz ziemny. Jest nim norweski terminal Snohvit. Jeżeli terminal LNG w Świnoujściu miałby być instalacją zarówno importującą oraz eksportującą gaz ziemny to z pewnością niezbędna będzie implementacja amerykańskich technologii w tym zakresie. Wynika to z faktu, że w Europie nie ma obecnie takiego terminalu, który umożliwiałby import i eksport, a pierwsze typu instalacje tworzą właśnie Amerykanie. Zasadniczą kwestią będą koszty rozbudowy, lecz zdaniem Mikołaja Budzanowskiego wiceministra skarbu „wystarczy skorzystać z infrastruktury obecnie budowanego terminalu: portu, falochronu, zbiorników, części instalacji”1.

Koszty projektu LNG

Terminal LNG Snøhvit, www.hydrocarbons-technology.com Terminal LNG Snøhvit, www.hydrocarbons-technology.com
Trzeba pamiętać, że struktura kosztów standardowego projektu LNG obejmuje: produkcję gazu (15-20% ogólnych kosztów), koszty związane z terminalem eksportowym LNG (20-45% ogólnych kosztów), transport morski (20-30% ogólnych kosztów) oraz koszty związane z terminalem odbiorczym LNG (15-25% ogólnych kosztów)2.

Jeżeli chodzi o produkcję gazu niekonwencjonalnego w Polsce trudno dzisiaj jednoznacznie stwierdzić, jakie będą koszty produkcji, gdyż wiele zależy od rzeczywistych zasobów surowca oraz innych czynników, które na chwilę obecną nie są znane. Z pewnością wyzwaniem jest rozbudowa infrastruktury energetycznej umożliwiającej przesłanie „błękitnego paliwa” z miejsca odwiertu do miejsca załadunku w gazoporcie. Niezbędna jest rozbudowa sieci gazociągów przesyłowych oraz kopalnianych. Oprócz kosztów eksploatacyjnych należy pamiętać, że dochodzą jeszcze podatki, opłaty górnicze oraz ekologiczne. Początkowe koszty wydobycia gazu niekonwencjonalnego mogą być wyższe, zaś w przypadku przemysłowej eksploatacji mogą one spadać, tak jak to miało miejsce w USA.

Koszty związane z terminalem eksportowym obejmują przede wszystkim obróbkę gazu niekonwencjonalnego, a więc jego oczyszczenie z dwutlenku węgla oraz pary wodnej i odpowiednie osuszenie. Później pojawiają się wydatki związane ze skraplaniem gazu ziemnego, a one uzależnione są od metody skraplania, rodzaju turbin i wysokości ciśnienia roboczego w instalacji. Po przeprowadzeniu tego procesu dochodzą koszty załadunku oraz magazynowania skroplonego gazu ziemnego. Oczywiście trzeba uwzględnić w kalkulacji kosztów także wydatki związane z serwisem instalacji. Skroplony gaz niekonwencjonalny trzeba przetransportować drogą morską. Budowa metankowca do przewozu LNG jest dużo droższa od budowy tankowca do przewozu ropy naftowej, a więc w grę wchodzi wynajęcie statku do transportu surowca.

Cena uzależniona jest m.in. od rodzaju kontraktu, a więc czy byłby to kontrakt długoterminowy czy też typu spot. Kluczowe jest pytanie, dokąd ten gaz miałby płynąć? Czy odbiorcą miałaby być Danią bądź Norwegia, które to państwa posiadają terminale odbiorcze LNG, a zarazem w najbliższym dziesięcioleciu mogą zanotować spadek wydobycia. Sytuacja taka nie będzie miała miejsca, jeżeli Norwegia zacznie eksploatację gazu ziemnego na Arktyce, gdzie porozumiała się już z Rosją w sprawie ustalenia linii demarkacyjnej, bądź też dowierci się do nowych złóż na swoim terytorium. Czy też odbiorcą ma być Wielka Brytania bądź Holandia? Odległość jest większa, a więc koszty dostawy będą również wyższe. Należy podkreślić, że rosnąca produkcja gazu niekonwencjonalnego w USA sprawi, że powstaną nowe instalacje umożliwiające Amerykanom eksport skroplonego gazu. Zwiastunem tych działań jest uruchomienie terminalu Sabine Pass w Luizjanie. Ostatnim ogniwem w łańcuchu kosztów są czynności związane z terminalem odbiorczym LNG, a więc wyładowanie, magazynowanie, regazyfikacja i dystrybucja.

Rosyjsko – niemiecki sprzeciw wobec LNG w Świnoujściu

Zdecydowanym przeciwnikiem budowy terminalu LNG w Polsce są zarówno Rosjanie, jak również Niemcy. Już samo ułożenie Gazociągu Północnego zrealizowane zostało w sposób mogący zablokować rozwój gazoportu w Świnoujściu. Ponadto Niemcy próbowali bezskutecznie podważyć decyzję środowiskową terminalu LNG. Rosjanie i Niemcy będą próbować zablokować lub opóźnić budowę terminalu w Świnoujściu, gdyż po pierwsze liczą, że jednym z klientów nadwyżek gazu ziemnego przesyłanego Gazociągiem Północnym będzie Polska. Niemcy planują również budowę terminalu LNG w Rostoku, który leży 150 km od Świnoujścia. Po drugie sprowadzanie poprzez terminal LNG w Polsce skroplonego „błękitnego paliwa” zwiększyłoby konkurencję na rynku gazu i mogłoby przyczynić się do spadku ceny surowca. Po trzecie terminal LNG w Świnoujściu jest jednym z elementów korytarza gazowego Północ-Południe i stanowić może konkurencję dla Gazociągu Północnego zmniejszając możliwości szantażowania przez Rosję państw Europy Środkowo-Wschodniej. Należy podkreślić, że wśród państw zainteresowanych budową terminalu LNG do eksportu gazu ziemnego jest właśnie Rosja.

Podsumowanie

W interesie Polski jest terminowe wybudowanie terminalu LNG w Świnoujściu, aby posiadać realną alternatywę dywersyfikacji kierunków dostaw gazu ziemnego do Polski. Sprowadzanie skroplonego gazu ziemnego od drugiej połowy 2014 r. zwiększy możliwości negocjacyjne PGNiG wobec Gazpromu , dając możliwości renegocjacji ceny dostarczanego gazu ziemnego. Rozbudowanie terminalu LNG o instalacje skraplania gazu ziemnego dałoby możliwość eksportu surowca do innych państw. Biorąc pod uwagę fakt, że w Europie istnieje obecnie tylko jedna tego typu instalacja w Norwegii, a także fakt, że prognozy związane z ilością gazu niekonwencjonalnego w Polsce mogą się potwierdzić, to należy poważnie rozważyć taką rozbudowę.

Oczywiście bardzo ważne są koszty takiej inwestycji, lecz oprócz nich pojawia się możliwość pojawienia się dwukierunkowego terminalu LNG na basenie Morza Bałtyckiego, co ze strategicznego punktu widzenia byłoby korzystne dla Polski. Już kiedyś w 1975 r. pojawił się pomysł budowy terminalu LNG w Polsce i niestety został porzucony. Teraz kiedy niewiele państw w Europie posiada zarówno własny gaz ziemny, a także terminal LNG umożliwiający jego eksport, Polska ma szansę przy wsparciu amerykańskiej technologii wytworzyć infrastrukturę energetyczną o znaczeniu strategicznym.



Przypisy:
1. M. Duszczyk, Terminal LNG w Świnoujściu będzie wysyłał w świat polski gaz łupkowy, [Online], dostępne: http://forsal.pl/artykuly/522020,terminal_lng_w_swinoujsciu_bedzie_wysylal_w_swiat_polski_gaz_lupkowy.html 3.07.2011 r.
2. P. Seklecki, P. Staręga, LNG – ile to kosztuje, Biuletyn Urzędu Regulacji Energetyki, nr 1/2006

Komentarzy: 2

AndrzeK
18 lipca 2011 (22:17)
wolę port w Świnoujściu niż gaz łupkowy
pytanie czy nam pozwolą ten gazoport wybudować. Co do przetwarzania gaz łupkowego w LNG jestem sceptyczny. Najpierw gaz łupkowy musimy znaleźć, następnie musi być go dużo (bo politycy zjedzą firmę, która chciałaby go eksportować, gdy będziemy musieli dalej sprowadzać go z Rosji. To chyba jednak sf

M. Ruszel
20 lipca 2011 (01:23)
Gazoport i gaz niekonwencjonalny - jedno drugiego nie wyklucza
W interesie Polski jest, aby gazoport powstał w planowanym terminie. Z Rosją wiąże nas długoterminowy kontrakt. Oczywiście eksportowanie gazu niekonwencjonalnego drogą morską w formie LNG jest zasadne wówczas, gdy po pierwsze zaspokoi się zapotrzebowanie krajowe, a po drugie wykorzysta się moce przepustowe połączeń międzysystemowych, a być może również Gazociągu Jamalskiego. Spadek wydobycia gazu ziemnego w Danii i Norwegii w nadchodzących latach skłania do analiz związanych z zasadnością powstania instalacji skraplania przy terminalu LNG w Świnoujściu. W 1975 r. kiedy pojawił się pomysł budowy terminalu LNG w Polsce to też mówiono sf (...) Jeżeli wówczas byśmy się nie bali wyprzedzić innych (...)
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Ukraina, Rosja i UE w gazowym klinczu

Reakcja na wydarzenia na Ukrainie w pierwszych miesiącach 2014 roku po raz kolejny pokazała, w jakim klinczu znajdują się Unia Europejska, Rosja i Ukraina. Z Rosji pochodzi trzecia część...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".