The Colors - malowanie dźwiękami
    recenzja muzyczna114 · Jazz9 · The Colors1
2010-11-12
The Colors to wyjątkowa konfiguracja muzyczna na naszym rynku. Super-grupę tworzą gwiazdy sceny jazzowej - Krzysztof Ścierański, Bernard Maseli, Marek Raduli i Przemek Kuczyński. Pod wspólnym szyldem grają od 2006 r. Do tej pory była to działalność koncertowa (liczne występy w Polsce i poza jej granicami – w tym trasa z Paulem Wertico!). Teraz przyszedł czas na udokumentowanie tych kilku lat i podsumowanie artystycznych dokonań tego „dream-teamu”. 23 października premierę miała jedna z najciekawszych polskich płyt jazzowych ostatnich lat, nazwana po prostu – „The Colors”.

Nazwa projektu, którego inicjatorem i twórcą większości materiału jest Ścierański nie jest przypadkowa. Każdy z muzyków wnosi do niego swoje własne, unikalne barwy. Wyjątkowy bas Ścierańskiego przeplatany słynnymi brzmieniami midi dobrze komponuje się w sekcji rytmicznej ze świetnie grającym Kuczyńskim. Głębokie, przestrzenne brzmienie Marka Raduli ciekawie uzupełnia się z syntezatorowym wibrafonem elektrycznym. Brzmienie płyty (mimo miksu pozostawiającego w niektórych miejscach sporo do życzenia) samo w sobie pełne jest kolorytu dobranego ze smakiem, barw pobudzających wyobraźnię. Osobną kwestią zaś jest sam repertuar zaprezentowany na krążku, w stosunku do którego kojarzenie muzyki z kolorami jest jak najbardziej trafione.

Utwory zamieszczone na płycie to awangardowa mieszanka brzmień z pogranicza fusion, jazzu, bluesa, a nawet muzyki etnicznej. Album tworzą długie, rozbudowane kompozycje ze złożonymi tematami i improwizowanymi partiami solowymi instrumentalistów. Muzycy malują fascynujący świat dźwięków mających swoje korzenie w najróżniejszych zakątkach świata.

Zaczyna się Nostalgią, która zapada w pamięć dzięki przestrzennej, akordowej aranżacji tematu i świetnej solówce Bernarda Maseli. Loops (nagrany już niegdyś na solowej płycie Ścierańskiego „Independent”) z precyzyjnymi partiami rytmicznymi gitary i sekcji utrzymany jest w kołyszącym rytmie reggae. Następnie wprowadzony zostaje klimat arabski. Pustynna Burza pełna niepokoju, zagrana z hipnotycznym pulsem doskonale współgra z następującym po niej mrocznym, pełnym mocnego uderzenia Piaskiem Pustyni, który płynnie przechodzi w Bułgarski Blues. To bardzo dobry punkt płyty. Utwór ma nieregularne metrum na 7 i bardzo charakterystyczny temat. Większą jego część stanowi porywające solo gitarowe, w którym Raduli umiejętnie buduje napięcie aż do samej cody utworu.



Ballada Żegnaj Kuba to smooth-jazzowo brzmiący kawałek, który choć na chwilę wprowadza nastrój wyciszenia co na tak ekspresyjnej płycie jest dobrym posunięciem. Afrykański Blues (na koncertach zapowiadany zazwyczaj jako walc afrykański) jest zdecydowanie najmocniejszym punktem albumu. Ciekawa introdukcja, przestrzenne tło i shuffle w 6/8 kołysze od samego początku do końca. To chyba najpiękniejszy temat na płycie, który po świetnych improwizacjach wibrafonu, basu i gitary pomysłowo połączony jest z rewelacyjnie zaaranżowanym Footprints Wayne’a Shortera. Wykryto Pewne Nieprawidłowości to zaś przestrzenne shuffle, które pomiędzy rozbudowanymi improwizacjami basu zawiera ekspresyjne solo gitary.

Tutaj właściwie płyta mogłaby się zakończyć. Na dodatek jednak dostajemy I Towers You i Edesseg – wesołe kawałki z melodyjnymi tematami, które brzmią jakby wyjęte z solowej płyty Ścierańskiego, który przejmuje w nich rolę gitarzysty. Niestety nie wypada to najlepiej, szczególnie w wypadku pierwszego z nich. Nie jestem przekonany o sensie umieszczenia tych kawałków na płycie, nawet w formie muzycznego żartu czy artystycznego kaprysu.

Odnosząc się jednak do całości – stwierdzić trzeba, że „The Colors” to płyta ze wszech miar ciekawa. Warta przesłuchania i zagłębienia się w nią. Nagrana przez wybitnych artystów (zespół nazywany jest przez niektórych „All-stars band”) muzyka to cała gama barw, wśród których każdy może wybrać coś dla siebie. Na tej płycie kolory są niezwykle muzyczne, a muzyka bardzo kolorowa…


Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Iamamiwhoami – Kin

Wszystko zaczęło się od umieszczania tajemniczych klipów na kanale youtube skandynawskiego projektu o nazwie iamamiwhoami. Brak konkretnych informacji sprawił, iż na podstawie stylistyki...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".