Toledańskie impresje
    Hiszpania26 · Toledo1 · reportaże z podróży201
2012-02-19
Artykuł o Toledo może niezbyt pasuje do tematyki pozaeuropejskiej. Ale pewnym usprawiedliwieniem niech będzie to, iż przez pewien okres to tu znajdowała się stolica imperium, które władało sporą częścią obu Ameryk.

Dlatego Toledo jest Mekką tych, których interesują zabytki oraz dzieje Hiszpanii i świata iberyjskiego.
To niezbyt duże, bo 80-tysięczne miasto ma za sobą historię sięgającą czasów antycznych. Najpierw była tu celto-iberyjska osada. Później, stolica rzymskiej prowincji Hispania Tarraconensis i twierdza. W czasie rekonkwisty, po przejęciu przez Alfonsa VI z rąk Arabów (1085 r.), Toledo stało się stolicą Kastylii - kraju, który stał się rdzeniem późniejszej Hiszpanii. W 1492 r. było świadkiem wygnania Żydów (Morysków, czyli muzułmanów wypędzono później - w 1609 r.). Po 1561 r., gdy stolicę imperium przeniesiono do Madrytu, zaczął się stopniowy upadek miasta. To właśnie temu Toledo zawdzięcza swój dzisiejszy prowincjonalny urok połączony z nieco senną atmosferą, tak odmienną od zgiełku wielkomiejskiego Madrytu. Dzięki owej marginalizacji Toledo uniknęło losu rodzinnego miasta Cervantesa - Alcala de Henares - którego urokliwe centrum obrosło przypadkowym budownictwem współczesnym: centrami handlowymi i nijakimi blokowiskami. Nowe osiedla oczywiście są i w Toledo, ale nie zakłócają pejzażu starego miasta; są bowiem ukryte na północy miasta, u stóp zbocza, na którym rozciąga się zaciszny, choć trochę zaniedbany park - Parque de la Vega.

Starówka jest położona na wzgórzu w zakolu rzeki Tag (Rio Tajo). Rzeka płynie w malowniczym jarze, widocznym m.in. z dawnej dzielnicy żydowskiej (Barrio Sefardi).
Zabytki... Nie będę odkrywczy, gdy napiszę o tym, co i tak czytelnik może przeczytać w każdym przewodniku lub choćby w Wikipedii. Jak na stosunkowo nieduże miasto zabytków tu jest mnóstwo. Nie bez powodu starówka Toledo w 1986 r. została wpisana do rejestru światowego dziedzictwa UNESCO. Dwie budowle wyróżniają się w pejzażu miasta. Są to:
- Alkazar - XI-wieczna twierdza usytuowana w najwyższym punkcie miasta, w której mieści się Muzeum Wojskowe i Biblioteka Regionalna pod zarządem Regionu Autonomicznego Kastylia-La Mancza (Castilla-La Mancha), którego stolicą jest Toledo.

Wieża północna katedralna Catedral Primade w Toledo, foto Artur Zbilski Wieża północna katedralna Catedral Primade w Toledo, foto Artur Zbilski

- XIII-wieczna katedra (Catedral Primada), będąca drugą największą (po katedrze w Burgos) budowlą gotycką w Hiszpanii. Wyższa - bo ukończona - z dwóch wież katedralnych liczy 90 metrów wysokości. Jest to wieża północna. Inne znane miejsca to m.in. charakterystyczne bramy miejskie, zwłaszcza dwie najbardziej znane, położone na pn. krańcu starówki: Puerta de Bisagra i Puerta del Sol, zabytkowe mosty Puente de Alcantara i Puente de San Martin, a także mnóstwo obiektów o charakterze sakralnym, jak: Muzeum Żydów Sefardyjskich w dawnej synagodze (Museo Sefardi y Sinagoga del Transito), klasztory (San Juan de los Reyes, Santo Domingo El Antiguo) czy kościoły (San Juan Bautista, Santo Tome, San Roman).

Miłośników malarstwa zapewne zainteresuje Casa-Museo de El Greco. Co prawda słynny Grek (prawdziwe nazwisko Domenicos Theotocopoulos) nie mieszkał tu, tylko w pobliżu, niemniej można tu zobaczyć jak żył wielki malarz i inni współcześni mu toledańczycy.

Miejscowa architektura jest chwilami urzekająca. Typowe dla starych hiszpańskich i latynoskich miast kraty na oknach nie ujmują a wręcz przydają eleganckiego uroku.
Usiąść i poleniuchować? Można na Plaza de Ayuntamiento, między ratuszem (Ayuntamiento) a katedrą. Wiele ludzi siada sobie na ławkach, albo po prostu na trawie i pije piwo, rozmawia ze znajomymi albo zwyczajnie się opala. Ciekawe czy komuś z nich przyszłoby do głowy, że siedzenie na trawie może być karalne. A przecież w Polsce do niedawna wchodzenie na trawnik było zakazane, co u przybyszy z Zachodu wywoływało zdumienie i pukanie się w czoło. Również w Barrio Sefardi nie brak sympatycznych miejsc, np. na pełnym kwiatów skwerze koło Puente de San Martin.

Geograficzne wyszukiwanie tekstów Wybierz kontynent i kraj, czytaj nasze teksty

Amatorzy pamiątek napotkają mnóstwo sklepów z jednakowymi gadżetami: figurkami Don Quijote i Sancho Pansy, mosiężnymi naczynkami, szklankami do piwa i kubkami z logo Realu, Barcelony i Atletico Madryt lub po prostu z widoczkiem Toledo, widokówkami, tanimi reprodukcjami obrazów, sztyletami, nożami i kozikami nawiązującymi do tutejszych tradycji wytwarzania białej broni ze słynnej toledańskiej stali, nieprzyzwoicie drogimi (za to mającymi blisko tysiącletnią tradycję wyrobu) słodyczami z marcepanu, wreszcie niedrogimi, bogato ilustrowanymi książkami o Toledo, wydawanymi w kilku językach przez miejscowe oficyny wydawnicze. Wybierając się na zakupy należy pamiętać, że w godzinach sjesty sklepy są zamknięte na cztery spusty. Właściciele i pracownicy o tej porze jedzą lunch albo zwyczajnie śpią.

A propos publikacji turystycznych. Niemal vis a vis Puerta de Bisagra, u wejścia do Parque de la Vega znajduje się dobrze zaopatrzony punkt informacji turystycznej, gdzie strudzony wędrowiec może nie tylko spotka się z życzliwą pomocą, ale i dodatkowo pozwoliliby mu objuczyć plecak publikacjami wydawanymi pod egidą władz Kastylii-La Manczy. Co prawda ich wydawanie kosztuje hiszpańskiego podatnika niemało, ale z drugiej strony turystyka to interes, a o interes należy dbać, co też włodarze miasta czynią.

W Toledo historia zdaje się wyglądać tu z każdego zakamarka, a współczesna architektura znajduje się w bezpiecznej oddali. Ale stare miasto wcale nie wygląda jak jakiś skansen; rzecz jasna widać akcenty współczesności: wiszące kable, wyasfaltowane lub na nowo wybrukowane ulice, całkiem współczesne elewacje niektórych domów. Nawet Alkazar nie robi wrażenia starej budowli. Zasadnicza przyczyna jest prozaiczna. W czasie wojny domowej (1936-39) toczyły się tu ciężkie walki. Frankistowski garnizon mieszczący się w Alkazarze był ostrzeliwany przez siły republikańskie. W rezultacie legł w gruzach, podobnie jak szereg innych budynków. Alkazar odbudowano później na podstawie planów z XVI w. Inne budowle też - o ile takowe plany były dostępne i o ile właścicielom zależało na dokładnym odtworzeniu dawnego wyglądu. Stąd ich stosunkowo "nowy" wygląd. Natomiast nowo wybudowane domy w centrum powstały według tradycyjnego stylu. Należy też pamiętać o korzystnym wpływie klimatu. Nie ma tu takich mrozów jak w naszej części Europy, a i opady w tej części Hiszpanii są raczej skąpe. Czynniki atmosferyczne mają więc mniejszy wpływ na to, co się dzieje z zabytkami.

Przyjemnie jest wędrować wąskimi uliczkami, posiedzieć na ławkach koło Puente de San Martin, zjeść tradycyjne danie w restauracji. A propos toledańskich restauracji, zamiast zalotnie uśmiechniętych, ale niekiedy słabo zorientowanych w menu panienek obowiązki kelnerów pełnią tu przeważnie panowie w wieku 40 - 60 lat. Panów tych cechuje pewność siebie i fachowość, a także typowe dla wielu Hiszpanów połączenie bezpośredniości z szacunkiem. Notabene to samo zauważyłem też w sklepach odzieżowych, np. w kilkupiętrowym madryckim El Corte Ingles: starszawy pan doradzi, pomoże znaleźć - bez śladu zniecierpliwienia czy "motania się", szukania. To jego zawód, od tego on tu jest.

Fasada Katedry (od strony Plaza del -Ayuntamiento) Toledo, foto Artur Zbilski Wieża północna katedralna Catedral Primade w Toledo, foto Artur Zbilski

Niekiedy jesteśmy skłonni przypisywać południowcom lenistwo. Może wynika to z faktu, że lubimy mieć wszystko szybko i „na wczoraj”. Ale pracować szybko a pracować dobrze - to dwie różne sprawy. Oni też potrafią ciężko pracować, i - jak choćby ten kelner czy sprzedawca - potrafią być dumni z tego, że dobrze wykonują swoją pracę. Tak samo rzemieślnicy, wytwórcy win, serów, oliwy. Tu nie ma mowy o leniuchowaniu gdy trzeba brać się do pracy. Mało tego, nawet urzędnicy potrafią być pomocni bardziej niż wynikałoby to z ich kompetencji. Tak naprawdę różnica polega na tym, że Hiszpanie pracują by żyć, nie na odwrót. Co nie zmienia faktu, że pracują (choć to słowo raczej nie dotyczy rekordowej liczby bezrobotnych - ale to efekt perturbacji ekonomicznych, a nie lenistwa). Zresztą gdyby Hiszpanie byli leniami albo ludźmi niezorganizowanymi, to raczej nie dorobiliby się nowoczesnych autostrad ani superszybkich kolei AVE. Pracują tyle, ile trzeba i potrafią doceniać uroki życia. Potrafią być wydajni w pracy. Raczej trudno tam spotkać się z postawą typu: "Klient / petent to ten, kto przeszkadza w kawce i plotach". Oczywiście nawyki solidnej pracy są w pewnym stopniu uwarunkowane regionalnie. Ale ponieważ ludność jest bardziej wymieszana niż kiedyś, więc i różnice nie są tak wyraziste.

O tych i innych aspektach hiszpańskości można pomedytować nad miejscowymi specjałami. A propos. Paellę zostawmy w spokoju, bo to - choć znana także i tu - to jest to danie rodem z Walencji. Tapas (przekąski) pochodzą z różnych regionów Hiszpanii, głównie z Andaluzji. Gachas - mniej lub bardziej gęste zupy - występują niemal wszędzie na południe i wschód od Madrytu, jakkolwiek miewają lokalne wariacje. Natomiast specjalnością typową dla Kastylii-La Manczy jest z pewnością ser Manchego (smakowo rewelacyjny). A także wysokiej klasy wina, zwłaszcza czerwone, z których wymieńmy Valdepeńas pochodzące z okolic Ciudad Real, toledańskie Mentrida oraz Jumilla pochodząca z pogranicza regionów Kastylia-La Mancza i Murcja. Wszystkie te wina mają określone pochodzenie (Denominación de Origen, D.O.). Można je dostać i w Polsce. Ale co innego pic je w domu, a co innego pod rześkim kastylijskim słońcem.

Skoro już o klimacie mowa. Zarówno Madryt jak i Toledo leżą na mesecie, tzn. wyżynie położonej 500-600 metrów n.p.m. To oznacza, że upał jest mniej dokuczliwy niż na nizinach. Nawet w czerwcu-lipcu jest tam rześkie powietrze rano, przyjemne ciepło i wietrzyk - ale nie upał w południe i po południu. Obowiązkowa sjesta z reguły trwa ok. pół godziny. Co ciekawe, nikt nie nastawia budzika, a i tak zasypia i budzi się po 20-30 minutach. Ze mną też tak było. Tu po prostu nie zdarza się, by "zaspać" i ocknąć się po dwóch godzinach z bólem głowy i niejasnym wrażeniem, że przespało się pół dnia. Miejscowy klimat sprawia, że sjesta trwa tyle, ile trwać powinna i człowiek budzi się z niej jak nowo narodzony.

Hiszpania znajduje się w tej samej strefie czasowej, co Polska. To oznacza, że zachód słońca następuje o ok. godzinę później niż u nas. Ludzie idą spać później, bary zwłaszcza w piątkowe wieczory są pełne ludzi. Panuje gwar, a stali bywalcy nie żałują sobie ani tapas, ani piwa lub wina. Jednak nie towarzyszy temu picie na umór. Tu, podobnie jak we Francji, Portugalii czy Włoszech, nie ma towarzyskiego przyzwolenia na upijanie się, stąd widok "zawianych" jest nader rzadki.

Tyle dygresji na tematy klimatu i obyczajów. Podsumowując, Toledo to miejsce z pewnością warte obejrzenia, malownicze, bogate w zabytki i stanowiące swoisty punkt wyjścia dla każdego, kto chce poznawać unikalną historię i kulturę Hiszpanii.




Widok z Las Covachuelas w stronę Alkazaru, foto Artur ZbilskiToledo - fragment murów miejskich, foto Artur ZbilskiToledo - widok przez Puerta del Sol, foto Artur ZbilskiToledo - uliczka, czy raczej pasaż handlowy, foto Artur ZbilskiToledo - Catedral Primada , foto Artur ZbilskiRatusz i Plaza de Ayuntamiento, foto Artur ZbilskiFasada Katedry (od strony Plaza del -Ayuntamiento), foto Artur ZbilskiWieża katedralna (północna), foto Artur ZbilskiUlica Calle del Arco de Palacio, foto Artur ZbilskiWidok na jar rzeki Tag od strony Barrio -Sefardi, foto Artur ZbilskiBoczna uliczka w Toledo, foto Artur Zbilski
Komentarzy: 1

TomB Reader
9 grudnia 2012 (19:28)
Toledańskie impresje
Tu również toledańska impresja: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GobwaQjsusA :-)
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Tajlandia - podróż po krainie uśmiechu

Przybyliśmy po piętnastu godzinach podróży na wyspę Koh Ko Khao ( lot + transfer ). Myślę, że nietrudno dociec na podstawie nazwy geograficznej, iż jest to Tajlandia, którą chcieliśmy...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".