Hmm... jakby tu ten tekst z tygodniowym podsumowaniem wydarzeń zacząć? Wszak były już i przysłowia, i cytaty, i zagadki. Było ciekawie,... 
Jak co tydzień w niedzielę przedstawiam dziesięć najważniejszych wydarzeń ubiegłego tygodnia.
Wydarzenia ułożone są w subiektywny... 
W ramach wstępu zagadka. Czym omamić naród, aby ochoczo, pełen werwy i entuzjazmu, w czerwcowych wyborach do europarlamentu zagłosował? Jakich... 
Przyznaję, iż jestem niepocieszona. Tak liczyłam na tego sms-a z inicjatywy pana prezydenta, przypominającego mi o wywieszeniu flagi. Bez... 
Czy już wkrótce nie wyjdziemy z domu bez ochronnej maseczki na twarzy? Czy wręczą ją nam patrolujący ulice żołnierze, czy może zakupimy... 
Święto jest święto, zawsze można się bawić. Wiadomo, że Polak różne rzeczy potrafi, ale szczególnie umie dobrze się zabawić. Jednak w tym tygodniu nie trzeba było szukać okazji do szaleństw, bo było ich mnóstwo, a oferta imprezowa na tyle szeroka, aby zadowolić nawet najbardziej wybredne osoby. Młodych ludzi, starsze panie, ekologów, anarchistów i katolików. Nie każda... »
Przez cały tydzień słuchaliśmy doniesień z Ukrainy. Sytuacja zdrowotna w tym kraju staje się coraz bardziej dramatyczna. W Kijowie wykupiono z aptek wszystkie środki przeciwgrypowe oraz maseczki na twarz. W innych dużych miastach – podobnie. W dziewięciu obwodach zachodniej Ukrainy, w tym w dwóch graniczących z Polską, nie działają szkoły i kina. Odwołano tam wszystkie imprezy... »
Najbardziej fascynujące poglądy mają ludzie z marginesu życia politycznego. Bo tylko politycy, którzy nie mają żadnych szans na sukces wyborczy, nie bawią się w kalkulacje, podają nam własną receptę na naprawę świata. Ich rozwiązania są jednocześnie: oryginalne i intrygujące oraz całkowicie oderwane od rzeczywistości. Szczególnie dobrze wypadają tutaj różne frakcje... »
Od czego zacząć podsumowanie tego tygodnia? Od rzeczy najmniej ważnej czyli od decyzji w sprawie Nagrody Nobla dla Obamy. O ile, dla mnie ta decyzja jest wręcz komiczna, bo przyznanie tej nagrody człowiekowi, który dopiero „raczkuje” w dziedzinie światowego pokoju (a co z Afganistanem i Iranem?) mija się z celem, o tyle dla Komitetu Noblowskiego jest to pełna kompromitacja. Nie... »
W dniach 29-31 sierpnia odbyło się w Radziejowicach II Letnie Seminarium zorganizowane przez Instytut Ludwiga von Misesa. Tematem przewodnim spotkania było zagadnienie "Kryzysy gospodarcze i finansowe a teoria makroekonomii". Miałem przyjemność uczestniczyć w seminarium przez jeden dzień. »
Ubiegły tydzień? Czy coś mogło być bardziej pasjonującego niż śledzenie poczynań rosyjskich mediów? Oczywiście chodzi o propagandową wersję dotyczącą paktu Ribbentrop- Mołotow, współdziałania Polski i faszystowskich Niemiec przed wybuchem II wojny światowej, no i wrzucaniem do naszego ogródka takich kamyków jak rewelacje o ministrze Becku. »
Hmm... jakby tu ten tekst z tygodniowym podsumowaniem wydarzeń zacząć? Wszak były już i przysłowia, i cytaty, i zagadki. Było ciekawie, beznadziejnie, głupkowato oraz wzniośle. Może więc tym razem babskim wścibstwem zacznę, wróć, znaczy się ciekawością. A więc czy udał się ktoś z państwa do Włoch, swego szczęścia w SuperEnalotto spróbować? Jedyne 2 euro za kuponik, a w... »
W jednym z odcinków policyjnego serialu "Bez pardonu", padają mniej więcej następujące słowa: "Ściągnęliście mnie do Waszyngtonu, żebym dokonał radykalnych zmian, ale jak na razie, to jedynie z każdej strony słyszę nie!" Słowa wypowiada główny bohater Jack Mannion, po wysłuchaniu, od bodajże zastępcy burmistrza, kolejnego pouczającego wykładu, że jako głównemu... »
Eugeniusz dotarł wreszcie na miejsce umówionego spotkania. Rozejrzał się wokół. Przybyli wszyscy wtajemniczeni. Dostrzegł Stefana pogrążonego w rozmowie z Bronisławem. Obok Lech i Jarosław, nachyleni nad metalową skrzynią, coś tam sobie nawzajem pokazując. W kącie sali zaś, drugi Lech, z lekka wyobcowany, na krześle siedział. Musi rozważać plusy dodatnie i ujemne całości... »
Wstyd się przyznać, lecz nie lubię pisać tych tekstów z tygodniowym podsumowaniem wydarzeń. Jako niemal totalny polityczny abnegat cierpię nieopisane katusze za każdym razem gdy nadchodzi niedziela. Schemat jest niemal zawsze ten sam. Jakoś tak do piątku jestem radosna niczym szczygiełek. Oaza spokoju, której nikt, ani nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi tudzież... »