Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj kanał RSS mojeopinie.pl Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Internet Media tradycyjne
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Magazyn Jasad – głośne otwarcie kajdan

Liban zawsze uważany był za najbardziej liberalny kraj muzułmański. Duża ilość chrześcijan (dawniej proporcje muzułmanie-chrześcijanie...

Rozwijający się w ukryciu „Bluszcz”

Kilka dni temu pisałam o przypadającym na październik bieżącego roku dwudziestoleciu miesięcznika "Pani". Jednakże październik to ważny...

„Trójka” robi swoje

TVP Kultura i radiowa "Trójka", to chyba jedyne media publiczne spełniające rzeczywiście powierzoną im misję. Nie schlebiają masowym gustom,...

Drugie życie gazet

Jako fascynat nowych mediów, wielokrotnie pisałem z pozycji zwolennika mediów obywatelskich, czasami nawet amatorskich, jako wiarygodnego...

Peerelowski sen o Krzemowej Dolinie nad Wisłą

Mam takie skrzywienie, że z wielkim zainteresowaniem czytam i oglądam wszelkie artykuły, publikacje i magazyny poświęcone naszej rodzimej myśli...

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Problemy radiowej Trójki - media publiczne w służbie polityki

Od początku transformacji ustrojowej w 1989 roku, polskie media publiczne są przedmiotem nieustannej rozgrywki politycznej. Traktowane przedmiotowo...

To nie TVP Kultura tonie

Zarząd TVP postanowił wstrzymać od 1 stycznia 2010 roku produkcję w wybranych kanałach tematycznych. TVP Kultura została tym samym postawiona...

Wiemy co to jest „Paszport Polityki”

Niedawno miała miejsce gala wręczenia, poniekąd prestiżowej nagrody kulturalnej w naszym kraju, czyli właśnie „Paszportów Polityki”....

„Skins”- Nastolatek przekrojowo

Seriale dla nastolatków to dziś wielki problem dla każdej większej telewizji. Jak pokazać złożoność człowieka, który jeszcze nie jest...

Spóźnione epitafium dla niedoszłych pozytywistów

Kilka dni temu buchnęła w środowisku dziennikarskim pozornie sensacyjna wieść. Cezary Michalski, enfant terrible prawicowej publicystyki...

Ostatnio komentowane
Problemy radiowej Trójki - media publiczne w służbie polityki

Od początku transformacji ustrojowej w 1989 roku, polskie media publiczne są przedmiotem nieustannej rozgrywki politycznej. Traktowane przedmiotowo...

Przepis na wytrawnego dziennikarza w sosie skromnym foto:www.sevenstories.com

Wystarczy trochę wrażliwości pomieszać ze szczyptą odwagi. Do tego dodać talent, wytrwałość i świetne pióro. Gotować kilkanaście dobrych... foto:www.sevenstories.com

„Przekrój” pokrojony?

Hajdarowicz Grzegorz, lat 44. Miejsce zamieszkania: Kraków. Podobno ma saksofon, jacht, kilka samochodów, akcje paru spółek. Poza tym ma też...

Prasa w szybkim łączu - czy tak się da?

Zawartość mainstreamowych serwisów informacyjnych to nic ponad gazety przesłane nam kabelkiem. I to za darmo. Przynajmniej według większości...

Michał Olszański: być może wciągnie mnie do polityki

Michał Olszański w dalszej części wywiadu opowiada o tym jak wygląda „Pytanie...” od kuchni, o wpadkach, o tym czy TVP solidnie wypełnia...

Tagi

Wybrani autorzy

Viasat History - podróż w przeszłość w konwencji pół żartem pół serio

programy popularnonaukowe · programy edukacyjne · kanały telewizyjne · Historia · 5 wrzesień 2009 (17:47)

kanały telewizyjne, programy historyczne

Czy możliwe jest prezentowanie wydarzeń historycznych ciekawie, przystępnie i z polotem? Czy można przybliżać historię świata, ludzi, zwierząt umiejętnie przeplatając rzetelność i dowcip, a wiarygodność i merytoryczne podejście do tematu połączyć z lekką rozrywkową konwencją? Wreszcie, czy możliwa jest całodobowa emisja programów traktujących o historii, nie przerywając ich ani jedną reklamą? Twórcy kanału Viasat History na każde z powyższych pytań odpowiadają - TAK.

A jaka byłaby państwa odpowiedź na tak postawione pytania? Czy nazwa Viasat History jest już znana, a sam kanał jest jednym z ulubionych? Czy może kanał jest jednym z ulubionych, i owszem, lecz waszych znajomych, którzy zamiast rzucać się na dekodery i platformy cyfrowe, przejrzeli pakiety telewizji kablowej, wybierając ten w ofercie którego był właśnie Viasat History? A państwo do dziś plujecie sobie w brodę, że zamiast przepysznego, ciepłego ciasta z kolorową posypką i mnóstwem dodatków, dostaliście niedorobiony zakalec. Ze skwaszoną miną słuchając o kolejnych odcinkach takich programów i seriali dokumentalnych jak „Cmentarz gladiatorów”, „Podróże wikingów”, „Co mówi ciało”, „Nowe życie starych wynalazków”, czy też „Stulecie”. Programów za którymi stoją historycy, bądź pasjonaci z historycznym zacięciem. A za główny cel stawiają sobie prezentowanie historii w taki sposób, aby zaciekawić i przyciągnąć przed ekrany nawet tych, dla których szkolne lekcje historii były jeszcze bardziej znienawidzonym przedmiotem niż matematyka.

No cóż. Możliwe, że narażę się na śmieszność tym co teraz napiszę, jednakże, w moim odczuciu kanał Viasat History to taka udoskonalona wersja naszego rodzimego Bogusława Wołoszańskiego. Udoskonalona przede wszystkim z powodu różnorodności. To już nie tylko, jak w przypadku Wołoszańskiego, wiek XX, a w szczególności okres II wojny światowej, a cała rozpiętość szeroko rozumianej historii. Od prehistorii wraz z dinozaurami, mamutami, pierwszymi mieszkańcami ziemi. Poprzez okres osadnictwa, czas cesarzy, gladiatorów, kolejnych władców, podbojów, odkryć geograficznych, niewolnictwa. Po czasy współczesne; dziesiątkujące ludzi zarazy, rozkłady sił w kolejnych konfliktach, poszukiwanie złota, drogę do chwały bądź powolny zmierzch wielkich rodów i dynastii. Na Viasat History znajdziemy programy przybliżające codzienne życie w poszczególnych okresach, jak i seriale i dokumenty rozbierające na czynniki pierwsze życie tych znanych, cenionych. Będące próbą odpowiedzi na pytanie co sprawiło, że zaszli tak daleko, osiągnęli wielki sukces w dziedzinie którą się zajmowali. Tutaj mam na myśli choćby całkiem zmyślny program „Kod Agathy Christie”. Czy też wspomniane wyżej „Co mówi ciało”, gdzie, jak sam tytuł wskazuje, celem jest wydestylowanie jakichś ciekawostek na temat Hitlera, Marilyn Monroe, czy choćby J.F. Kennedy'ego. Analizując ich ciała zaprzęgnąwszy do pomocy najnowsze zdobycze grafiki komputerowej.

Kolejny element układanki pod tytułem Viasat History to programy których osią jest określona dziedzina, np. poświęcone jedynie historii fotografii, sportu, ukazujące historię poszczególnych wytwórni płytowych. Tak aby każdy mógł znaleźć dla siebie coś interesującego. Przypomnieć sobie to co pamięta ze szkoły oraz wzbogacić swoją wiedzę o jakieś nowe, dotychczas nieznane fakty. A pomóc w tym może choćby najnowsza premiera kanału, produkcja „II wojna światowa w kolorze”. Serial dokumentalny, którego 1 odcinek wyemitowano kilka dni temu, 1 września, a emisję kolejnych zaplanowano na kolejne wtorki, aż do 24 listopada. Jak tajemniczo zachęcają sami twórcy, w serialu, nie tylko użycie tego tytułowego koloru ma zaciekawić. Co więcej, to co może również zaciekawić to zbliżająca się wielkimi krokami kolejna premiera kanału Viasat, dokument „Przywódcy”. Cztery odcinki, w dniach 24 – 27 września, z których każdy poświęcony będzie nie tyle okresowi II wojny światowej, co przede wszystkim sylwetkom Churchilla, Hitlera, Roosevelta i Stalina, koncentrując się na tzw. wojnie umysłów, którą w tamtym okresie między sobą prowadzili. Wszystko i o wiele więcej w ramach upamiętnienia 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Tak więc jak już wcześniej nadmieniłam, na Viasat History nie uraczysz widzu monotonnych wykładów oraz przynudzania panów, którzy przystępując do kręcenia kolejnych materiałów zdają się robić sobie pokątne zakłady. Czy tym razem uda się uśpić wszystkich, czy może ostanie się jakiś zapaleniec, który dzielnie przetrzyma każde smętne ględzenie? Dodatkowo, na Viasat History nie znajdziemy też drugiej odmiany historyków oraz badaczy. Mianowicie, tych napuszonych, dumnych pawi, którzy tylko w teorii starają się przybliżyć, nam widzom, przeróżne wydarzenia historyczne. Gdyż w praktyce wszystko co piszą i kręcą ma jedynie kłuć w oczy ich kolegów po fachu.

Chociaż, tak właściwie, to niech się tam między sobą szarpią i jeden pod drugim dołki kopią. W czasie, gdy oni będą zajęci dyskredytowaniem siebie nawzajem, historię systematycznie zastępując histerią, ja obejrzę, na Viasat History, kolejny ciekawie zmontowany dokument historyczny.

Joanna Zalewska

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingranking
średnia: 4.3
Komentarz użytkownika

Joanna
8 wrzesień 2009 (09:26)

Gusta i guściki :)

Zgodzę się co do anglocentryzmu. Przyglądając się ramówkom, na kilkanaście programów i dokumentów, mało co było innej produkcji niż brytyjska. O czym to świadczy na gruncie telewizyjnym? Monopol BBC, potem długo, długo nic i dopiero w którymś momencie dochodzą do rywalizacji inne kraje? Swego czasu wyzbierałam na płytach dvd całą, sygnowaną przez BBC, serię o prehistorii "Wędrówki z dinozaurami", plus te z potworami i bestiami. Po kilku latach, gdy sobie wieczorkiem puszczam płytki w kompie, to te dokumenty pasjonują mnie w takim samym stopniu jak przy ich zakupie i nie znalazłam nic co by doskoczyło do poprzeczki. W sprawie XX wieku nie oceniam. Im bliżej czasów współczesnych, tym bardziej odnoszę wrażenie, że tak ogólnie to w dokumentach traktujących o tym okresie dominuje tylko jeden trend: zaprę się, zesram się, wszystko aby wyszło na moje. Pewnie taki trend można odnieść do całości, ale z większym natężeniem gdy przychodzi do opisywania wieku XX :D

Komentarz użytkownika

Grz
8 wrzesień 2009 (04:19)

Wspaniały, ale tylko anglocentryzm

Z bardzo nielicznymi wyjątkami (jak np. film o upadku ZSRR produkcji... japońskiej) program jest całkowicie skupiony na dziejach Anglosasów oraz ich nie tyle etnicznych co językowych i cywilizacyjnych przodków Rzymian + trochę o Francji i Włoszech. Poziom rzeczywiście jest bardzo wysoki, acz i tu mam zastrzeżenie. Gdy mowa o XX wieku, autorzy programów mają co najwyżej tyle wątpliwości ile trzeba, aby zachować pozory, że rację miała i ma do dzisiaj skrajna lewica zachodniego typu, od panny Wendy Bacon (AU) po pana Cohn-Bendita. Oczywiście nie jest to propaganda na poziomie politruków dawnego bloku radzieckiego, ale da się wyczuć. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o starożytny Rzym byłbym biedny bez niemieckiej telewizji Phoenix, a co do XX wieku, to bez wielu różnych innych źródeł (w tym telewizji niemieckich, francuskich, rosyjskich oraz naszej TVP Historia) z samej VIasat History nie dowiedziałbym się niczego naprawdę ważnego.

Polecane tematy

W krainie szabasu

Tłumy brodatych chasydów w chałatach, zdenerwowanie na twarzach, wszyscy wyraźnie krzyczą (obraz jest bez głosu). Nagle z zamieszania wyłania się ręka policjanta, zupełnie... Przeczytaj więcej

Czy miliardy euro pompowane w gospodarkę uratują...

Kiedy wszystkie znaczące media na świecie piszą o problemach budżetowych Grecji, w innym śródziemnomorskim państwie recesja jest równie duża a prognozy na przyszłość także... Przeczytaj więcej

Relacja z podróży po Szanghaju

Szanghajskie wakacje

Po kilku tygodniach spędzonych w Szanghaju zrozumiałam, dlaczego miasto jest tak atrakcyjne dla wielu obcokrajowców, którzy często zostają tu na dłuższy okres czasu. Z jednej strony... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.