W kraju mężczyzn - Hisham Matar
    Libia17 · Afryka Północna12 · Kadafi14 · recenzja książki167
2011-06-26
Libia, której obraz wyłania się ze środków masowego przekazu, to kraj z jednej strony przerażający, z drugiej zaś groteskowy. Terytorium złożone z piachu, rządzone przez szaleńca, który nawet na Placu Czerwonym nie odszedł od swoich zwyczajów i nocował w namiocie. Niemniej jednak posunięcia Kaddafiego obok śmiechu budzą strach. Są nieprzewidywalne, niezrozumiałe, przerażające. To głównie o tej twarzy Libii mówi książka „W kraju mężczyzn” libijskiego autora Hishama Matara.

Przebieg wydarzeń relacjonuje czytelnikowi 9-letni Sulejman, który nie do końca rozumie, co się dzieje wokół niego. Nie o wszystkim jest też informowany przez dorosłych, a więc luki w obserwowanych wydarzeniach wypełniać musi sobie sam. Czyni to przy pomocy własnych domysłów, dziecięcej wyobraźni, osobistej interpretacji widzianych scen.

Sulejman zdany jest na przebywanie ze swoją matką, cierpiącą na rozstrój nerwowy i zaglądającą do zakazanego w Libii kieliszka. W taki sposób kobieta odreagowuje wywrotową działalność męża. Sulejman zawieszony między światami – jeszcze nie mężczyzna, ale przecież i nie kobieta, zdaje się wszędzie czuć nieswojo. Nie wie, jak ma się zachowywać wobec matki, nie wie, jak ma reagować na ojca, który znika z domu na coraz dłużej. Czy na pewno udał się on w kolejną delegację, skoro mężczyzna widziany na ulicy był tak bardzo do niego podobny?

Libia w książce to świat przerażający. To kraj policyjny, w którym obywatele są zaszczuci. Ściągani z ulic przez dziwnych panów w dziwnych samochodach i przewożeni w bliżej nieokreślonym kierunku. Emisje telewizyjne przerywają zaś relacje z publicznych egzekucji, które mają stanowić przestrogę dla reszty niepokornych. To rzeczywistość jakby powstała z połączenia atmosfery rodem z książek Orwella i niektórych najczarniejszych historii z okresu psychodelicznego PRLu.

Ta książka nie wytłumaczy czytelnikowi zawiłości historii Libii. Nie pomoże także zrozumieć niespójnych, konwulsyjnych wręcz poczynań Muammara Kaddafiego, jego pokrętnej logiki i bliżej niesprecyzowanej politycznej wizji. Pozwoli mu jednak poczuć atmosferę zaszczucia, oczy śledzącego go agenta na plecach i odwieczny dylemat ludzi, którym przyszło żyć w tak zwanych trudnych czasach: co jest ważniejsze – własne bezpieczeństwo czy walka o zmiany?

Ta surowa, wroga nawet wobec własnych obywateli Libia to właśnie „kraj mężczyzn”. Świat nieubłagany w swej brutalności. I choć Sulejman wspomina nieraz sielankę szkolnych wycieczek do ciekawych miejsc swojej ojczyzny, których przecież nie brakuje, są one tylko pogodnym przerywnikiem w bardzo smutnej, melancholijnej opowieści.

Trudno chyba było o lepszy moment do wydania tej książki. Znając niektóre kraje arabskie głównie z turystycznych wypadów, ludzie często odnoszą wrażenie, że odbywająca się w nich właśnie rewolucja to walka o ideologię czy władzę polityczną. Tymczasem książki takie jak „W kraju mężczyzn” pokazują, że szarzy ludzie chcą po prostu zmiany swojego codziennego życia, które choć być może nie widać tego na pierwszy rzut oka, stało się częstokroć nie do zniesienia. Matar przedstawił opowieść, która siedzącym w ciepłych fotelach Europejczykom czy Amerykanom każe poczuć dyskomfort i przekonać się, że tak – takie rzeczy nadal dzieją się na świecie.

W kraju mężczyzn, Hisham Matar (przeł. Ewa Penksyk-Kluczkowska), Smak Słowa, Sopot 2011.



Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Białoruś dla początkujących” – Igor Sokołowski

„Co wiemy dziś na temat Białorusi?” - pyta polskiego czytelnika okładka książki. I odpowiada za niego, że niezbyt dużo.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".