El Nacional
Decyzją sądu z dnia 17 sierpnia b.r. zabroniono dziennikowi El Nacional publikować jakichkolwiek informacji, zdjęć czy grafik dotyczących „czynów krwawych, zbrojnych, przekazów o przemocy, agresji fizycznej, obrazów przedstawiających wojnę oraz wiadomości o trupach i poległych”, które mogą mieć wpływ na psychologiczny rozwój dzieci. Zakaz ten nałożono na dziennik po tym, jak ten opublikował tekst o przemocy w kraju. Artykuł uzupełniały zdjęcia z jednej z kostnic w Caracas, przedstawiające bezładnie porozrzucane po stołach i podłodze ciała. Fotografie opatrzono tytułem „zmarli bez godności”.
”Reperkusje rządu nie ograniczyły się jednak tylko do rzeczonego dziennika. Zakaz nałożony na El Nacional rozszerzono od razu na wszystkie media drukowane „
Cenzura
Następnego dnia dziennik El Nacional na pierwszej stronie zamieścił artykuł o wprowadzonym zakazie, a w miejscu, gdzie powinno być zdjęcie zostawiono puste miejsce z wielkim napisem „ocenzurowano”. Tak też orzeczenie to zostało odebrane przez wszelkie niezależne organizacje dziennikarskie w Wenezueli (m.in. Bloque de Prensa, Colegio Nacional de Periodistas, Sindicato de Trabajadores de la Prensa, Círculo de Reporteros Gráficos) oraz na świecie - jednogłośnie skrytykowano je, jako krok uderzający w wolność mediów, wolność słowa, a tym samym, w podstawy demokracji. Choć nie omieszkano również skrytykować – jak w przypadku organizacji Reporterzy Bez Granic – zdjęcia zamieszczonego przez El Nacional, jako nieetycznego i nadmiernie epatującego przemocą.
Decyzję rządu (nie oszukujmy się - w Wenezueli decyzja rządu i decyzja sądu często są tym samym, a w tym wypadku na pewno) potępiły również organizacje międzynarodowe – ONZ i OPA (Organizacja Państw Amerykańskich). Uznały ją za oczywisty akt cenzury. We wspólnym komunikacie reprezentanci obu podmiotów zaapelowali do władz w Caracas o „…rewizję decyzji podjętych wobec mediów i przywrócenie pełnych gwarancji korzystania z wolności słowa”.
Zrewidowane orzeczenie
”Bloque de Prensa Venezolano przedsięwzięte kroki są w efekcie aktem cenzury, który nie ma na celu ochrony praw dzieci i młodzieży, a jedynie prohibicję informacji „
Problem w tym, że ani to nie przekonuje, ani nie rozwiązuje problemu. Ciągle bowiem nie wiadomo jakie zdjęcia mogą być publikowane, a jakie nie. Dał temu wyraz sam El Nacional zapytując na swoich łamach czy może na przykład zamieścić artykuł (wraz z oprawą graficzną) traktujący o śmierci młodej aktorki wenezuelskiej.
Ochrona praw dzieci?
Rząd Hugo Chaveza oczywiście od początku bronił swego stanowiska – że antyrządowa kampania prowadzona przez El Nacional obrażała godność narodową; że próbowała ukryć wysiłki rządu w celu rozwiązania kluczowych problemów kraju; że restrykcje nałożone na publikacje o przemocy „w żaden sposób nie stanowią naruszenia ani nielegalnego ograniczenia prawa do wolności słowa i informacji”; że „wręcz przeciwnie – odpowiadają na niezaprzeczalny, konstytucyjny i prawny obowiązek Państwa wenezuelskiego podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu ochrony przyjemności i pełnego rozkoszowania się prawami dzieciństwa i młodości”.
W oczywisty sposób zakaz tego typu nie jest i nie może być jednak traktowany jako prawdziwa próba ochrony praw dzieci. Rząd w Caracas się nie postarał. Nie takie przepisy, wprowadzone w nie taki sposób, w nieodpowiednim momencie. Brak jakichkolwiek sprecyzowanych i uargumentowanych warunków konstytuujących „złą” treść wywołuje tylko jedno skojarzenie – cenzura. A w efekcie może prowadzić do autocenzury. Jak określił to niezależny Bloque de Prensa Venezolano (Blok Prasy Wenezuelskiej), przedsięwzięte kroki są w efekcie aktem cenzury, który nie ma na celu ochrony praw dzieci i młodzieży, a jedynie prohibicję informacji.
W szczere intencje ekipy Hugo Chaveza każe wątpić – poza wszystkim innym – także niechlubna przeszłość w postaci prześladowania mediów opozycyjnych, a zwłaszcza RCTV (m.in. nieodnowienie licencji na nadawanie i w efekcie zamknięcie stacji) i Globovisión (wielokrotne ataki słowne, prawne i siłowe na stację i jej właścicieli).
Bracia Muzułmanie wygrali wybory parlamentarne, ale nie rządzą. Do dziś nie udało się uformować konstytuanty, choć niedługo powinien powstać tekst nowej ustawy zasadniczej. Trzech...


Start





Komentarzy: 1