Wiemy co to jest „Paszport Polityki”
    paszport polityki2 · nagrody literackie2 · reklama14 · felieton28
2010-01-20
Niedawno miała miejsce gala wręczenia, poniekąd prestiżowej nagrody kulturalnej w naszym kraju, czyli właśnie „Paszportów Polityki”. Dzięki popularności tygodnika „Polityka”, będącego fundatorem nagrody, jest to też chyba najbardziej rozpoznawalna, zaraz po „Nike”, nagroda kulturalna (i literacka – bowiem „Paszport” w dziedzinie literatura to jedno z ważniejszych wyróżnień literackich, o czym być może wie już nieco mniej osób, nieobytych z „rynkiem” nagród literackich w Polsce). I tak oglądając sobie tą, całkiem ładną i nieźle poprowadzoną galę, doszedłem do myśli nurtującej – czy wysoką świadomość istnienia tej nagrody zawdzięczamy tylko „Polityce”, czy może też poniekąd zręcznej kampanii reklamowej?

To nie będzie felieton o nagrodzie. To będzie felieton o reklamie. O reklamowaniu i propagowaniu kultury. O reklamowaniu sprawnym i zręcznym na tyle, że gdyby rozszerzyć takie kampanie na inne instytucje kultury, to może nie mielibyśmy problemu pt.: „Co jest nie tak z polską kulturą i dlaczego?”. Zanim jednak zagłębimy się w szczegóły, może krótko wymienimy laureatów 17. edycji plebiscytu (jakże ładne to i medialne określenie zarazem) „Paszportu Polityki”:

Nagroda specjalna dla Kreatora Kultury: Paweł Althamer
Kategoria film: Borys Lankosz oraz Xawery Żuławski
Kategoria teatr: Sandra Korzeniak
Kategoria sztuki wizualne: Karol Radziszewski
Kategoria muzyka poważna: Barbara Wysocka
Kategoria muzyka popularna: L.U.C. (Łukasz Rostkowski)
Kategoria literatura: Piotr Paziński „Pensjonat”

I tak to się ładnie przedstawiło. Cała gala transmitowana na żywo w TVP2 o dogodnej porze emisyjnej – 19.00, mniej już dogodnego dnia emisyjnego, a mianowicie we wtorek. No ale za to była Grażyna Torbicka jako współprowadząca, wraz z redaktorem naczelnym tygodnika „Polityka” Jerzym Baczyńskim. Wręczenie nagród nie trwało długo, było ładnie okraszone wizualnie i dźwiękowo, a przemowy kapituły nie przedłużały. Mnie osobiście jako oglądającemu podobało się – znużyć się nie zdążyłem, a i niedosytu nie pozostawiono. I okazało się nagle, że można z powodzeniem doskonale promować wysoką kulturę w mediach... i to się nawet dobrze sprzedaje i oglądalność gali można uznać za co najmniej zadowalającą.

No ale miało być coś o reklamie i kampanii. Zatem będzie. Bo gala galą, a oglądalność oglądalnością, ale to jak zręcznie tę oglądalność sobie zapewniono nie pozostaje bez znaczenia. I dowodzi zarazem, że bez reklamy wszystko w świadomości społecznej ginie. Takie czasy. Dygresja się delikatna teraz nasuwa, tak propo reklamowania, że oczywiście w każdej branży są ci wielcy i najwięksi i to ci najwięksi zawsze wygrywają i są reklamowani, więc nie dziwi, że w Polsce tak naprawdę istnieją dwie nagrody – „Nike” i „Paszport Polityki” właśnie. To tak trochę jak z „Konkursem Chopinowskim” – niby interesuje to małe grono osób, ale świadomość społeczna istnienia tych wydarzeń jest duża. Oczywiście nie byłaby, gdyby nie ranga konkursu, a co za tym idzie pieniądze, które się weń zainwestuje mają szansę się zwrócić.

I to jest chyba bolączka polskiej kultury – nie zwraca pieniędzy, wobec czego się w nią nie inwestuje. I w reklamę owej też się nie inwestuje. Bo po co reklamować produkt, który się nie sprzedaje. „Paszport Polityki” reklamować warto, bo nagrodzone „wytwory kultury” generują dużą sprzedaż, więc opłaca się wszystkim. Telewizji, bo gala jest oglądalna, „Polityce”, bo prestiż i sprzedaż tygodnika rosną z roku na rok, prasie – bo można poszczycić się partnerstwem medialnym, pozostałym mediom – z podobnych pobudek. „Paszport Polityki” jest opłacalny – dlatego się o nim mówi i dzięki temu de facto istnieje. Inaczej stałby się taką kolejną przykładowo „Nagrodą im. Kościelskich” – niby prestiżową, ale jednak nie wie o niej nikt, poza wąskim gronem pasjonatów literatury.

A o „Paszporcie” wiedzieli wszyscy, o! Już ładne parę tygodni przed galą znane były nominacje – podane oczywiście we wszystkich mediach – internet, radio, prasa, telewizja. Dalej wszelkie możliwe reklamy produktów sygnowane „nominowany do Paszportu Polityki”, więc świadomość istnienia pogłębia się. Prezentacje nominacji w „Gazecie Wyborczej”, radiu „TokFM”, nie wspominając o „Trójce”, która z natury swojej, niejako musi. Pozostańmy więc dalej przy bardziej komercyjnych instytucjach. Na około tydzień przed galą nasilone reklamy – billboardy w dużych miastach, co jest osobliwą sprawą, zważywszy, że nie przypuszczałoby się, że można w taki sposób reklamować nagrodę kulturalną, reklamy w TVP, w „Gazecie Wyborczej”, „Polska The Times” i innych dziennikach, reklamy w radiach („TokFM”, „RadioZET”, „RMF FM” itd.). Noo jak dla mnie to ładnie i szeroko zakrojona kampania, niczym wręcz komercyjnych hitowych wydarzeń na miarę no nie wiem... „Sopot Festiwal”? Nie wspominając o ogłoszeniu w każdym możliwym serwisie informacyjnym laureatów.

I tak oto machina reklamowa zatoczyła koło, a z roku na rok coraz więcej ludzi wie, że coś takiego jak „Paszport Polityki” istnieje. I to bardzo dobrze! To nic, że teraz te pieniądze zainwestowane w reklamę muszą się zwrócić – więc „Pensjonat” musi się sprzedać, podobnie jak płyty „L.U.C.a”. Grunt, że wysoka kultura w naszym kraju znajduje ujście, wychodzi delikatnie z niszy i wdziera do masowego odbiorcy. Stopniowo, powoli, nieporadnie... ale jak chce, to może.
Komentarzy: 1

Michał
9 luty 2010 (13:14)
Wzrasta sprzedaż Polityki :)))
Autorze, udowodnij jakoś swoją tezę, albo przejrzyj wreszcie jakieś dane.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Czy w mediach rozrywka rozbiła misję?

Media przechodzą ostatnimi czasy głęboką metamorfozę. Zmienia się nośnik informacji, a jej „trzon” coraz bardziej zależy od preferencji odbiorcy. Dzieci rosną wraz z tabletami, czas...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".