Witold Pilecki - bohaterski rotmistrz
    II wojna światowa82 · historie znane i nieznane28 · Pilecki3 · Armia Krajowa10
2009-07-19
Witold Pilecki urodził się w maju 1901r. Jego rodzina pochodziła z Nowogródczyzny, wychowywał się w duchu patriotycznych tradycji. Jego ojciec pracował w Zarządzie Lasów Państwowych w Ołońcu, w Rosji. Ale Julian Pilecki chciał by jego dzieci obcowały z polską mową i kulturą, wysłał więc rodzinę do Wilna.Tam właśnie młody Witold Pilecki rozpoczął naukę w gimnazjum komercyjnym ( szkole handlowej) i związał się z nielegalnie działającym skautingiem. W 1914r. w wyniku wybuchu I Wojny Światowej, rodzina osiedliła się w Orle. Jesienią 1918r. Witold Pilecki powrócił do Wilna, kontynuując edukację. Brał udział - jako młody harcerz - w organizowaniu oddziałów samoobrony i walczył następnie w oddziale Wojska Polskiego, gdyż wycofujących się z rejonu Wilna Niemców zastępowali bolszewicy.

W lipcu 1920r. Wybuchła wojna polsko-bolszewicka. W sierpniu młody żołnierz Pilecki walczył na przedmieściu Warszawy, następnie skierowano go do oddziałów gen. Lucjana Żeligowskiego. W roku 1921 został zwolniony z wojska, wrócił do Wilna. Kontynuował naukę w gimnazjum, działał w harcerstwie i wstąpił do Związku Bezpieczeństwa Kraju. W tym samym roku zdał maturę, odbył kursy podoficerskie ZBK, aby zostać instruktorem. Pomiędzy 1920 a 1921 r. odbył 10 miesięczny kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Widać więc, że okres młodości ukształtował postawę przyszłego rotmistrza, jako patriotę i żołnierza. Lecz przede wszystkim jako Polaka, bo nasza ojczyzna odradzała się po 123 latach niewoli.

W międzyczasie musiał wrócić do zarządzanego przez rodziców majątku Sukurcze, gdyż wymagała tego sytuacja materialna i ciężka choroba ojca. W 1926r. Został właścicielem majątku, zaczął go modernizować i rozbudowywać. Mając 28 lat, Witold Pilecki poznał młodą nauczycielkę miejscowej szkoły, Marię Ostrowską. 7 kwietnia 1931r. pobrali się. Swój czas Pilecki dzielił między rodzinę, działalność społeczną, pisanie i malarstwo. Pozostało zamiłowanie do wojska- w 1926r. otrzymał stopień podporucznika rezerwy. Brał udział w ćwiczeniach, szkoleniach. Za dotychczasowe zasługi otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi.

Przyszedł rok 1939 i wojna. 19 Dywizja Piechoty w skład której wchodził szwadron Pileckiego, rozmieszczona została w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego. W nocy 5/6 września niemiecki XVI Korpus Pancerny rozbił dywizję. Rozproszeni żołnierze po przekroczeniu Wisły zostali włączeni do 41 Dywizji Piechoty Rezerwowej. Dowódcą dywizyjnej kawalerii mianowano właśnie Witolda Pileckiego. Walcząc z Niemcami, 41DP została skierowana do osłony przedmościa rumuńskiego. Plecki nie udał się na Zachód, pozostał w kraju, chciał prowadzić walkę podziemną.

Co w tym okresie działo się z rodziną Pileckiego? Sukurcze po 17 września znalazły się pod okupacją sowiecką, Maria Pilecka z dziećmi musiała się ukrywać. Dopiero w 1940r. przedostali się na teren Generalnego Gubernatorstwa, do rodziców Marii, w Ostrowii Mazowieckiej. Tutaj dowiedziała się, że jej mąż żyje i przebywa w Warszawie.

W Warszawie Witold Pilecki i żołnierze mjr Jana Włodarkiewicza utworzyli 9 listopada 1939r. Tajną Armię Polską. Na czele TAP stanął mjr Włodarkiewicz ps. “Drawicz”, zaś Pilecki pełnił rolę Szefa Sztabu Głównego. W tym czasie istniało już kilka organizacji podziemnych, w tym ZWZ.

Po upadku Francji, Rząd na emigracji polecił organizacjom konspiracyjnym w kraju połączenie wysiłku- TAP ściśle współpracowała ze Związkiem Walki Zbrojnej, a w 1941r. Tajna Armia Polska całkowicie podporządkowała się ZWZ. Jednocześnie, oprócz aktywnej działalności konspiracyjnej Witold Pilecki od 1940r. pracował jako ajent hurtowni kosmetycznej “Raczyński i S-ka”. Kontaktował się w miarę często z żoną, z dziećmi nie udało mu się spędzić wiele czasu, każda chwila była cenna.

W roku 1940 rozpoczęły się aresztowania wśród żołnierzy TAP, jednocześnie zaczęły funkcjonować obozy zagłady. “Aushwitz” zdążyło już zyskać złą sławę. Pilecki postanowił, że przedostanie się do obozu na ochotnika, by zorganizować tam konspirację wojskową i zdobyć wiarygodne dane na temat niemieckich bestialstw i zbrodni. 19 września 1941r. podczas łapanki na Żoliborzu Pilecki- “Tomasz Serafiński” dostał się do Auschwitz. Stał się więźniem nr 4859. Pilecki zetknął się z obozową codziennością, wszechobecną śmiercią. Niewątpliwie musiał przeżyć wstrząs. Trzykrotnie poważnie zachorował, ale na szczęście udało się go uratować. Witold Pilecki przystąpił do organizowania ruchu oporu w Auschwitz: pierwsza grupa konspiracyjna stworzona z więźniów przybyłych z Warszawy nazywała się Tajną Organizacją Wojskową. W miarę tworzenia nowych grup i wstępowania nowych członków, nazwę zmieniono na Związek Organizacji Wojskowych. Pilecki chciał połączyć organizacje wojskowe w Auschwitz i przystąpić do powstania. ”Tomasz Serafiński” nadal zajmował się rozwijaniem sieci konspiratorów. Dowódcą jednolitej podziemnej organizacji wybrano natomiast płk. Juliana Gilewicza. Udało się znaleźć więźniom wojskowy i polityczny kompromis. Nieomal wszyscy byli też pod wrażeniem postawy Pileckiego, jego skromności i chęci pomocy. Zaczęła się akcja przygotowywania zbrojnego wystąpienia, gdyby Niemcy chcieli zlikwidować obóz. Magazyn broni ZOW zamaskowano pod barakiem biura budowlanego. Witold Pilecki przesyłał też cały czas meldunki do Komendy Głównej ZWZ-AK, wykorzystując do tego. m.in. zwalnianych więźniów - członków konspiracji obozowej.

W Wielkanoc 1943r. Pilecki wraz z dwoma współwięźniami uciekł z Auschwitz. Chciał przedstawić dowództwu plan ataku na obóz z zewnątrz, by odbić choćby część więźniów. Nie mniej załoga obozu i jednostki wojskowe rozmieszczone w pobliżu ( łącznie ponad 3000 ludzi) stanowiły siłę,z którą partyzanci musieli się liczyć. Wedle szacunków Pileckiego, atak pozwoliłby na powstrzymanie Niemców i odbicie zaledwie 200-300 więźniów. Generał “Bór” Komorowski uznał za celowe podjęcie takiego ryzyka tylko wtedy, gdyby Niemcy przeprowadzili natychmiastową, całkowitą eksterminację więźniów, z czym Pilecki po dokładnej, trzeźwej analizie sytuacji musiał się zgodzić. Działając dalej w konspiracji jako “Roman Jezierski” pomagał rodzinom więźniów z Auschwitz, kontaktował się nadal z organizacją podziemną w obozie, aż do wybuchu Powstania Warszawskiego. 23 lutego 1944r. Witold Pilecki został awansowany na rotmistrza.

Zbliżała się Armia Czerwona i działacze konspiracji zdawali sobie sprawę, że Sowieci raz zajętych terenów dobrowolnie nie opuszczą. Okupację Polski przez ZSRR szacowano na 5-10 lat. Stworzono więc nową organizację podziemną, która miała uodpornić społeczeństwo na polityczną propagandę, oraz chronić osoby i instytucje polskie przed wroga inwigilacją. Z założenia miała to być organizacja polityczno-wojskowa. Do pracy nad utworzeniem organizacji “NIE” - Niepodległość “Bór” Komorowski skierował płk. Augusta Fieldorfa ( słynnego “Nila”). W nowej organizacji rotmistrz Pilecki miał być odpowiedzialny za organizację planowania akcji bojowych. Dalszą pracę nad udoskonaleniem struktury “NIE” przerwało Powstanie Warszawskie. Brał w nim udział również Pilecki, walcząc w zgrupowaniu “Chrobry II”. Po upadku powstania, udało mu się wyjechać do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych we Włoszech w lipcu 1945r. Dostał rozkaz powrotu do Warszawy, gdzie wrócił w grudniu 1945r. jako Roman Jezierski.

W kraju zastał chaos. W lutym 1945r. Rząd Tymczasowy przeniósł się do Warszawy. Powołano oddziały milicji i organizowano służbę bezpieczeństwa, które miały uzupełniać działające w Polsce NKWD. Rozkaz z 19 stycznia 1945r. o rozwiązaniu Armii Krajowej, powodował że ciężar walki podziemnej przeniesiony został na organizację “NIE”. Jednocześnie, powstawało wiele organizacji podziemnych, polscy partyzanci walczyli z UB .

Ostatecznie “NIE” zostało rozwiązane przez gen. Andersa w kwietniu 1945r ( ujawniono kulisy jej działalności podczas słynnego Procesu Szesnastu w Moskwie). Trzeba powiedzieć jasno- Witold Plecki był patriotą, dlatego w 1939r. pozostał w Polsce, pozostał posłuszny rozkazowi Andersa, by powrócić do kraju i kontynuować walkę podziemną. Rotmistrz Pilecki wierzył w wolną Polskę, dlatego też złożył przysięgę wierności Rządowi RP w Londynie. Niestety, nie przewidział, że komunizm stanie się doktryną polityczną Polski na długie lata.

Starał się więc upowszechniać informacje o Auschwitz, tworząc opracowania i publikacje. Utrzymywał kontakt z danymi działaczami “NIE” i żołnierzami TAP. Powołano do życia nową organizację podziemną, w porozumieniu z delegaturą Sił Zbrojnych: “WIN” - Wolność i Niezawisłość. Co dwa tygodnie w miarę możliwości spotykał się w Warszawie z żoną Marią w Warszawie. Przyjeżdżała do stolicy po książki, do prowadzonej w Ostrowii Mazowieckiej księgarni. Pilecki był współwłaścicielem wytwórni wód perfumowanych, pracował też na etacie magazyniera.

Tymczasem nasilały się aresztowania członków podziemia: ponad 120 osób zatrzymano w ciągu kilku miesięcy 1946r. Perfidia była tym większa, że aresztowano dawnych żołnierzy podziemia, którzy ujawnili się po amnestii ogłoszonej 2 sierpnia 1945r.przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.

W tej sytuacji, w czerwcu 1946r. Witold Pilecki otrzymał wydany przez Andersa rozkaz wyjazdu na Zachód, gdyż jest spalony i poszukiwany. Jednak Pilecki się wahał: nie było odpowiedniego następcy na jego miejsce w konspiracji, oraz co ważne- tu miał przecież rodzinę. Żona rotmistrza nie chciała wyjechać z dziećmi, choć sama usilnie nalegała na jego wyjazd. Czy taki wyjazd całej rodziny byłby możliwy i zakończyłby się sukcesem? Tego się nie dowiemy, ale w warunkach komunistycznego reżimu łatwiej było uciec jednej osobie niż całej rodzinie. Na początku 1947r. Szef sztabu II Kopusu odwołał poprzedni rozkaz dla Pileckiego.

Polityka terroru, prowadzona przez władzę ludową spowodowała rozbicie większych oddziałów partyzanckich, aresztowania i egzekucje przywódców i działaczy Polski podziemnej. Agresja władzy dotknęła też opozycję polityczną, zwłaszcza PSL. Prezes Stronnictwa, były Premier na emigracji, Mikołajczyk, musiał uciekać w obawie przed aresztowaniem.

Do WIN wprowadzono agenta UB, dawnego żołnierza TAP Leszka Kuchcińskiego. Przy jego pomocy MBP chciało rozpoznać siłę i zakres działania organizacji. Tak więc rotmistrz Pilecki i jego współpracownicy zostali “wzięci na celownik”. Wydział II Departamentu Departamentu III MBP przystąpił do aresztowań: Witolda Pileckiego zatrzymano 8 maja 1947r. Łącznie uwięziono 23 osoby związane z WIN, z czego tylko 7 z nich uznano za niewinne i zwolniono. Pilecki przebywał w więzieniu na Mokotowie, w całkowitej izolacji. Śledztwo przeciwko niemu nadzorował płk. R. Romkowski. Przesłuchiwany był przez oficerów znanych z okrucieństwa i bezwzględności. Generalnie, UB nie bawiło się w finezję: wyrywanie paznokci, bicie, brak snu- to niektóre z metod przesłuchań. Tak postępowano w wypadku bohatera tego artykułu, Fieldorfa, “Anody” i wielu innych. Pileckiego z całą pewnością chciano złamać psychicznie i fizycznie. Koszmar zeznań, przesłuchań trwał pół roku. Witold Pilecki podpisał złożone w śledztwie zeznania, potwierdzając ich całkowitą dobrowolność i brak represyjności. Podpis zamykał śledztwo, pozostało czekać na proces. Zaraz po uwięzieniu Pileckiego, jego oświęcimscy przyjaciele zwrócili się do dawnego współwięźnia - obecnego premiera Cyrankiewicza z prośbą o interwencję. Reakcją było pismo Cyrankiewicza do przewodniczącego składu sędziowskiego, by nie brał on pod uwagę epizodu w Auschwitz, ale by osądzić Pileckiego jako wroga ludu i Polski Ludowej. Chodziło o przykład - rozprawa miała mieć charakter pokazowy. Wina i kara, nie ważne czy słusznie czy nie.

Proces Pileckigo i jego współtowarzyszy rozpoczął się 3 marca 1948r. Obecną na sali widownią byli jedynie członkowie rodziny oraz osoby z resortu. Prokurator WP mjr Czesław Łapiński oskarżał rotmistrza o posiadanie broni, szpiegostwo, fałszerstwo dokumentów, planowanie zamachów zbrojnych na prominentów. W procesie nie użyto świadków obrony, nie dopuszczono też do przesłuchania świadków oskarżenia. Oskarżyciel zażądał kary śmierci dla wszystkich. Oskarżeni natomiast, w ostatnich słowach, odrzucili zarzut szpiegostwa, oraz podkreślili swoją patriotyczną i żołnierską postawę.

15 maja 1948. ogłoszono wyrok. Początkowo wszyscy zostali skazani na śmierć za “ zdradę stanu i narodu, przejawiali nienawiść do Polski Ludowej (...)”, następnie - w wyniku zgłoszonej kasacji - dwa wyroki zamieniono na dożywocie. Bierut odrzucił prośbę o ułaskawienie rotmistrza Pileckiego, złożoną przez żonę, przyjaciół i obrońcę. 25 maja 1948r. Witolda Pileckiego rozstrzelano. W 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, wskazując na niesprawiedliwy przebieg procesu i patriotyczną postawę oskarżonych. W lipcu 2006r. Prezydent RP Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył Witolda Pileckiego Orderem Orła Białego.

A co działo się z najbliższą rodziną rotmistrza?

Jego dwie siostry mieszkały krótko w Koszalinie, tu też obie są pochowane. Maria Pilecka pracowała jako bibliotekarka, zabezpieczając zbiory poniemieckie. Zmarła samotnie w 1991r. Była skrytą, osobą, niezwykle kulturalną. Siostra Marii, Janina Wanda Gietz zmarła w 1999r. O tym jak potoczyły się losy dzieci rotmistrza Pielckiego, można przeczytać w moim wywiadzie z synem rotmistrza, Andrzejem Pileckim. Jest to uzupełnienie niniejszego artykułu.
Zapraszam też na wywiad z autorem najnowszej biografii rotmistrza Pileckiego, Panem Jackiem Pawłowiczem.


Komentarzy: 2

Arkadio35
16 maja 2013 (07:16)
Wprowadzenie agenta do grupy Pileckiego.
Agenta go do grupy Pileckiego wprowadził Tadeusz Płużański we wrześniu 1946 roku. Agentem był Leszek Kuchciński, znajomy Płużańskiego z czasów konspiracji w TAP. Agent Kuchciński przez kilka miesięcy prowadził inwigilację grupy, którą ułatwiło mu wspólne mieszkanie w Piastowie z Płużańskim.

Wir Andrzej
25 lipca 2013 (14:23)
Fakty związane z siatką Witolda Pileckiego.
Przytaczam autorowi fakty poparte źródłami, które bezpośrednio wiążą się z grupą W.Pileckiego. 1. Grupę Pileckiego zdekonspirowali agenci: - Stanisław Kuchciński „Leszek”; - Kazimierz Czarnocki. Zdrajcę Kuchcińskiego do siatki Witolda wprowadził Tadeusz Płużański. Do dekonspiracji siatki przyczyniły się również inne działania MBP, które spowodowały zaciskanie się co najmniej kilku pętli wokół rotmistrza Pileckiego. W „Polityce” z 27 maja 2013 roku, nr 22 ukazał się artykuł dr. Tomasza Łabuszewskiego pt. „Kulą w płot. Kto podważa legendę rotmistrza Pileckiego?”. http://www.polityka.pl/historia/1543689,1,polemika-z-tekstem-andrzeja-romanowskiego-o-witoldzie-pileckim.read Fragment artykułu o rozpracowywaniu siatki Pileckiego: (...)„Z dokumentacji MBP wynika jasno, iż bezpieka pierwsze informacje o działalności siatki Pileckiego miała znacznie wcześniej (być może już we wrześniu 1946 r.). Od tego momentu datuje się bowiem kontakt Tadeusza Płużańskiego ze Stanisławem Kuchcińskim vel Stanisławem Żakowskim „Biglem”, „Podkową” – będącym według wszelkich danych współpracownikiem lub wręcz oficerem operacyjnym MBP (ps. „Oset”, „Leszek”). Co najmniej od marca 1947 r. pod stałą obserwacją MBP byli członkowie jego siatki – Tadeusz Płużanski i Makary Sieradzki. Dodatkowo 30 kwietnia 1947 r. szczegółową informację na temat siatki Pileckiego przygotował główny agent działający w III Zarządzie Głównym Zrzeszenia WiN – Kazimierz Czarnocki (TW „Zieliński”). „Na czele Warszawy stoi Witold, który jest b. dowódcą Baonu Mokotów w T[ajnej] A[rmii] P[olskiej] [19]40-41. Od dwóch miesięcy nie mają kontaktu z zagranicą. […] tenże agent »Zieliński« podał kontakty pośrednie do »Witolda«, mianowicie przez niejakiego »Bigla«, który swego czasu był kierownikiem Wydziału B w Obszarze Centralnym WiN-u. »Bigiel« – nazwisko Żukowski (sic!) stracił po aresztowaniach Kwiecińskiego, Sosnowskiej i innych kontakty do WiN-u i natknął się na sieć Witolda, z którą rozpoczął współpracę”. 2. Płużański Tadeusz Ludwik został aresztowany dnia 6 maja 1947 roku. W trakcie przesłuchań w dniach 6, 7 i 8 maja 1947 jeszcze przed aresztowaniem „Witolda” złożył obszerne zeznania na jego temat, co spowodowało znalezienie się rotmistrza w sytuacji bez wyjścia, ponieważ funkcjonariusze UB wiedzieli już od tego momentu o nim bardzo wiele. Wtedy jeszcze nie podał prawdziwego nazwiska rotmistrza mówił, że przebywał w KL Auschwitz jako Tomasz Serafiński. Napisał o tym w artykule pt. \\\"Co kryją akta rotmistrza?\\\" znany historyk doktor Adam Cyra. Źródło; http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/co-kryja-akrta-rotmistrza Cytat: \\\"Rotmistrz znalazł się w sytuacji bez wyjścia, ponieważ funkcjonariusze UB wiedzieli o nim bardzo wiele, w czym mogły im pomóc również obszerne zeznania Tadeusz Płużańskiego na temat „Witolda” przed jego zatrzymaniem, których protokóły są opatrzone datami 6, 7 i 8 maja 1947 r. W zeznaniach tych Płużański podał: „W początkach lipca 1946 r. w mieszkaniu u Sieradzkich, ul Pańska nr 85 m. 9, skontaktowałem się z „Witoldem” (Akta procesowe Pileckiego, t. 1, k. 182). Podczas przesłuchań Tadeusz Płużański nie podał jednak prawdziwego nazwiska „Witolda”, lecz wspomniał tylko, że przebywał on w KL Auschwitz pod nazwiskiem: Tomasz Serafiński (Akta procesowe Pileckiego, t. 1, k. 189). Nadto Płużański zeznał już podczas przesłuchania w dniu swojego zatrzymania przez funkcjonariuszy UB: „Z „Witoldem” ostatnio miałem spotkanie w dniu 6 maja 1947 r. w Warszawie na ul. Pańskiej 85 m. 9 u Sieradzkich. (…) Dojście do „Witolda” mam jedynie przez Sieradzkich, którzy znają go kilka lat i wyrażają się o nim jako o człowieku porządnym i uczciwym” (Akta procesowe Pileckiego, t. 1., k. 172 i 173).\\\" 3. Kapitan Wacław Alchimowicz w trakcie przesłuchań nie udzielił żadnych informacji o rotmistrzu Pileckim ani nie wymienił jego nazwiska. Nie znał rotmistrza ani się z nim nie kontaktował (potwierdził to Pilecki w śledztwie – według akt), bo taki był schemat konspiracyjnej siatki. Śledczych interesował jego życiorys, spotkania z Kuchcińskim, Płużańskim oraz jakie dokumenty i informacje dostarczył w trakcie spotkań. 4. Pileckiego w czasie śledztwa zdradził Płużański. Dnia 3 czerwca powiedział kapusiowi w celi, że wie jak Pilecki się naprawdę nazywa, co było jednoznaczne z powiadomieniem funkcjonariuszy MBP o tym fakcie. Cytat: \\\"Śledztwo przenoszono do celi, posługując się konfidentami, którzy - jeśli udało im się zdobyć zaufanie więźnia – znakomicie ułatwiali przesłuchującym funkcjonariuszom ich pracę. W materiałach operacyjnych zachowały się tzw. wyciągi ze streszczenia, czyli anonimowe donosy kapusiów z cel Płużańskiego i Szelągowskiej. „Wyciąg” z 3 czerwca informuje, że Płużański zna nazwisko Pileckiego, ale ponieważ temu zaprzeczył, nie chce dalej tego ujawniać. „Serafiński\\\" ma być jednym z najzdolniejszych oficerów wywiadu Andersa i Płużański przypuszcza, że też został aresztowany. Konfident donosił, iż obserwowany współwięzień jest bardzo zaniepokojony faktem, iż długo nie był wzywany na przesłuchanie i obawia się aresztowania „Jadwigi”, która mogłaby go obciążyć.\\\"\\\" . W: Wiesław Jan Wysocki: Rotmistrz Pilecki. Warszawa: GRYF, 1994, s. 150. ISBN ISBN 83-85209-42-5 83-85521-23-2.\\\" 5. Pilecki chciał przeprowadzić zamachy na pracowników MBP. Są na to dokumenty, które powstały przed aresztowaniem Pileckiego, więc są pewniejsze niż te ze śledztwa. Pilecki w czasie rozprawy zaprzeczył, by przygotowywał likwidację mózgów MBP, ponieważ była za to przestępstwo kara śmierci z kolejnego artykułu Dekretu PKWN z 13 czerwca 1946 roku (Dz. U.R.P nr 30 poz. 192 13 czerwca 1946). Jeszcze jedna sprawa. Współpracownicy Pileckiego nie byli sądzeni tylko na głównej publicznej rozprawie. Odbyło się szereg procesów odpryskowych, na których skazano na śmierć sześć osób, a wykonano pięć wyroków śmierci. Wyroki śmierci wykonano na : - Tadeuszu Czesławie Bejt (Beyt); - Stanisławie Kuczyńskim; - Leonie Knyrewiczu (Knyrowiczu); - Władysławie Kielimie; - Wacławie Alchimowiczu.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Birma. Miłość od pierwszego wejrzenia. Wywiad z Michałem Lubiną o jego nowej książce „Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”

O książce "Birma. Historia państw świata w XX i XXI w." oraz o problematyce birmańskiej z Michałem Lubiną rozmawia Roman Husarski.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".