Dołącz do naszego zespołu Dołącz do naszego zespołu Subskrybuj RSS
mojeopinie.pl Start Polityka Gospodarka Media Historia Kultura Podróże Ekologia Tydzień Subiektyw
Energia - paliwa Gospodarka - Świat Gospodarka z kraju
Redakcja mojeopinie.pl poleca w tej kategorii
Stiglitz: FED jest skorumpowany i ulega wpływom banków

Joseph Stiglitz, jeden z najbardziej znanych ekonomistów, w ostrych słowach rozprawia się z amerykańskim bankiem Rezerwy Federalnej. Uważa on,...

Czy Wielka Brytania powinna wejść do strefy euro?

Gdy w grudniu 2009 roku pisaliśmy o tym, że „strefa euro wygrała z kryzysem", o dzisiejszych problemach z deficytem Grecji jeszcze nie...

Kłopoty Toyoty, zarządzanie kryzysowe w wydaniu Akoi Toyody

Toyota już od listopada ubiegłego roku przyznaje się do serii usterek w swoich autach. W ślad za tym japońskim koncernem poszły inne –...

Wielkie banki pomagały oszukiwać Grekom

Grecja jest od kilku miesięcy języczkiem uwagi dla ekonomistów oraz inwestorów na całym świecie. Ten słoneczny kraj zmienił swoje oblicze po...

Budżet USA na rok 2011 – miejsca pracy ważniejsze od deficytu

Prezydent Barack Obama zaprezentował liczący 192 strony projekt budżetu na rok 2011 (Budget of the United States Government, Fiscal Year 2011)....

Najcześciej czytane teksty kategorii w ciągu ostatnich 30 dni
Czy Wielka Brytania powinna wejść do strefy euro?

Gdy w grudniu 2009 roku pisaliśmy o tym, że „strefa euro wygrała z kryzysem", o dzisiejszych problemach z deficytem Grecji jeszcze nie...

Wielkie banki pomagały oszukiwać Grekom

Grecja jest od kilku miesięcy języczkiem uwagi dla ekonomistów oraz inwestorów na całym świecie. Ten słoneczny kraj zmienił swoje oblicze po...

FED napędził stracha rynkom

Amerykańska Rezerwa Federalna (FED) podwyższyła w czwartek dyskontową stopę procentową o 25 punktów bazowych. Po zmianie wynosi ona aktualnie...

Jak system podatkowy wpływa na rynek pracy?

Wpływ podatków na gospodarkę, partycypację w rynku pracy i popyt na nowych pracowników został dobrze opisany i poznany przez ekonomistów....

Największa od roku korekta na rynkach kapitałowych

Na rynkach kapitałowych mamy do czynienia z największą korektą od roku. Co ciekawe zbiega się to również z tym, że właśnie mija prawie...

Ostatnio komentowane
Stiglitz: FED jest skorumpowany i ulega wpływom banków

Joseph Stiglitz, jeden z najbardziej znanych ekonomistów, w ostrych słowach rozprawia się z amerykańskim bankiem Rezerwy Federalnej. Uważa on,...

Ukraińska gospodarka odbiła się od dna

Ukraiński Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane za miniony rok, z których wynika, że kryzys finansowy poważnie dotknął gospodarkę,...

Tak zmieni się świat w wyniku światowego kryzysu finansowego

Obecny typ kryzysu, który Michaił Chazin określa jako kryzys systemowy, postawi przed światem w najbliższych latach określone wyzwania, którym...

Wielkie banki pomagały oszukiwać Grekom

Grecja jest od kilku miesięcy języczkiem uwagi dla ekonomistów oraz inwestorów na całym świecie. Ten słoneczny kraj zmienił swoje oblicze po...

Największa od roku korekta na rynkach kapitałowych

Na rynkach kapitałowych mamy do czynienia z największą korektą od roku. Co ciekawe zbiega się to również z tym, że właśnie mija prawie...

Wybrane teksty

Reformy Obamy
Ukryty pakiet stymulacyjny Obamy

Budżet na rok 2011, o którym pisaliśmy już na początku miesiąca to nic innego jak drugi – tym razem nieco ukryty – pakiet stymulacyjny prezydenta Baracka Obamy. Pierwszym był oczywiście The American Recovery and Reinvestment Act of 2009... Czytaj więcej

Kryzys światowej gospodarki
Wielkie banki pomagały oszukiwać Grekom

Grecja jest od kilku miesięcy języczkiem uwagi dla ekonomistów oraz inwestorów na całym świecie. Ten słoneczny kraj zmienił swoje oblicze po ujawnieniu przez socjalistów rzeczywistego stanu finansów państwa. Okazało się, że deficyt... Czytaj więcej

Wywiady z ludźmi gospodarki
Przeciwko każdej formie państwa - wywiad z profesorem de Soto

O socjalistycznej naturze banków centralnych, kryzysie finansowym i rozszerzeniu Unii jako boskim błogosławieństwie dla Europy. Wywiad z jednym z czołowych reprezentantów austriackiej szkoły ekonomicznej, profesorem Jesúsem Huerta de Soto,... Czytaj więcej

Tagi

Wybrani autorzy

Wróg nr 1 w Japonii – deflacja

Japonia · kryzys gospodarczy · deflacja · 10 grudzień 2009 (15:44)

Od czasów Johna Maynarda Keynesa banki centralne na całym świecie wielokrotnie musiały walczyć z zagrożeniem zbyt wysokiej inflacji. W Europie i Stanach Zjednoczonych z pewnością inflacja urośnie pod wpływem niespotykanej wcześniej w historii interwencji gospodarczej. Japonia ma jednak całkowicie odmienny problem, który w dzisiejszych czasach może być podwójnie groźny. Pomimo ogromnych pakietów stymulacyjnych i zwiększania podaży pieniądza (przez ich dodruk) kolejny miesiąc z rzędu utrzymuje się tam deflacja, czyli ogólny spadek cen w gospodarce.

Deflacja zawsze działa niekorzystnie na giełdę, która nie ma bodźców do wzrostu a w czasie kryzysu może ponadto spowolnić tempo wychodzenia z recesji i doprowadzić do stagnacji gospodarki całego kraju. Japonia ma bogatą historię walki z deflacją, niestety na koncie ma niewiele sukcesów w tej dziedzinie.

Od „cudu gospodarczego” do „Straconej dekady”

Jeszcze przed tym jak Japonia odzyskała niepodległość w 1952 roku, Amerykanie dokonali tam wielu reform - także pro-demokratycznych, które przez lata jednak tylko „pozorowały” demokrację (Partia liberalno-demokratyczna rządziła nieprzerwanie do 1993 roku). W 1945 roku zalegalizowano związki zawodowe, rok później przeprowadzono reformę rolną. Następnie przeprowadzono reformę budżetową, walutową (stały kurs jena do dolara utrzymywał się do 1971 roku) i antymonopolową (w Japonii biznes skupiał się w wielkich konglomeratach nazywanych „zaibatsu” - obecnie, ponieważ nie udało się ich wyeliminować, noszą nazwę „keiretsu”).

Skutki tych reform były jednak niezadowalające a gospodarka, po początkowym ustabilizowaniu i zdławieniu inflacji, popadła w recesję. Przełom przyszedł w 1950 roku, kiedy Amerykanie rozpoczęli wojnę w Korei. Japonia była głównym zapleczem logistycznym tej operacji, która stała się „kołem zamachowym” tamtejszego eksportu i całej gospodarki.

Handel na świecie, źródło: VoxEU.org Handel na świecie, źródło: VoxEU.org

W okresie powojennym Japonia mocno wspierała swój eksport, przy jednoczesnym ograniczaniu importu i ochronie swoich producentów przed konkurencją z zagranicy. Okres lat 50 i 60 w Japonii śmiało można nazwać „cudem gospodarczym”, gdyż kraj rozwijał się średnio w tempie 10% PKB i stał się drugą, po USA, gospodarką na świecie.

Kolejne lata nie były już dla Japonii tak udane. Kryzys naftowy po wojnie Jon Kippur, mocno odbił się na kondycji japońskich (wówczas bardzo energochłonnych) przedsiębiorstw a pęknięcie bańki spekulacyjnej na giełdzie i rynku nieruchomości doprowadziło do kryzysu, znanego w historii jako „stracona dekada”. Od tamtego czasu Japonia nie może powrócić do dawnej świetności. Globalny kryzys finansowy ponadto dotknął Tokio bardziej niż jakikolwiek inny kraj zrzeszony w OECD.

Japonia vs globalny kryzys finansowy

Gospodarka Japonii skurczyła się w ostatnim kwartale 2008 roku o 4,4 % PKB r/r. a w kolejnych kwartałach roku 2009 kurczyła się odpowiednio o 8,4%, 7,1% i 4,4%. Porównując jednak wzrost gospodarki kw/kw Japonia od dwóch kwartałów notuje wzrost PKB – o 0,7% i 1,2%, co jest wynikiem lepszym od Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej (UE-27 zanotowała wzrost dopiero w III kw. tego roku o 0,3% PKB). Pocieszające dla Japonii są również dane płynące z tamtejszych banków, które zachowywały się bardzo konserwatywnie i nie musiały robić wielomiliardowych odpisów ze względu na toksyczne aktywa w swoich portfelach.

Kryzys poważnie odbił się na japońskim eksporcie, który dodatkowo został osłabiony przez silnego jena, co skutkuje pierwszym od 28 lat deficytem w bilansie handlowym tego kraju. Najbardziej odczuwalny jest spadek zamówień w branży samochodowej i elektronicznej. Poważnym problemem jest spadek zamówień ze strony Stanów Zjednoczonych, które są drugim (po Chinach) partnerem handlowym Japonii.



Import USA, źródło VoxEU.org Import USA, źródło VoxEU.org

Niestety, amerykański import z Japonii w I kw. tego roku zmniejszył się aż o 41%. W tym samym czasie spadek importu z Chin wyniósł jedynie 10% a z Europy 27%. Żeby tego było mało japoński eksport do USA i Europy również zmniejszył się znacząco, co wynika z dużych trudności branży motoryzacyjnej, która odczuła kryzys bardzo mocno a której produkty są ważnym elementem japońskiego eksportu. Spadek eksportu w I kw. 2009 roku wyniósł 54% do Stanów Zjednoczonych, 53% do Europy, 46% do krajów ASEAN, oraz 44% do Chin.

Japoński eksport cierpi ponadto na skutek gwałtownej aprecjacji jena względem dolara i euro. Względem amerykańskiej waluty jen jest najmocniejszy od 13 lat. Kolejnym – po eksporcie – problemem Japonii jest utrzymująca się od paru miesięcy deflacja, która spędza sen z powiek japońskim ekonomistom.

Dlaczego deflacji należy się obawiać?

Deflacja jest typem recesji. Ma jednak swoje specyficzne uwarunkowania, które sprawiają, że trudniej z nią walczyć – czego przykładem była deflacja w Stanach Zjednoczonych z okresu Wielkiej Depresji (1929-33).



Deflacja w Japonii Deflacja w Japonii

Przy deflacji stopy procentowe zazwyczaj są bliskie zeru, a więc bank centralny nie może poprzez ich obniżanie stymulować gospodarki (co samo w sobie zwiększa niepewność na rynku). W ten sposób – przy długotrwałej deflacji – rosną koszty pożyczek. Jeśli ktoś bierze dzisiaj pożyczkę z bardzo niskim oprocentowaniem przy deflacji np. wynoszącej 5%, za rok będzie ją spłacał pieniędzmi o 5% więcej wartymi niż w momencie, w którym pożyczka była zaciągana (nasze pieniądze są więcej warte, więc de facto tracimy). W ten sposób deflacja ogranicza inwestycje i zakupy nieruchomości, pogłębiając zastój gospodarczy.

To jednak nie koniec negatywnych skutków deflacji. Gdy ceny spadają konsumenci odkładają zakupy na później antycypując, że mogą w ten sposób zarobić bardziej gdy ceny spadną jeszcze o kilka procent. W ten sposób hamują swoje wydatki i maleje popyt wewnętrzny, który w takich krajach jak Japonia czy USA odpowiada za znaczną część wzrostu gospodarczego. Gdy konsumenci nie kupują producenci nie uzyskują przewidzianych zysków, konkurencja się zaostrza. Producenci mają dwa wyjścia, albo będą zwalniać pracowników, albo obniżą jeszcze bardziej ceny swoich produktów. Bez względu na to, którą drogę wybiorą deflacja zostanie wzmocniona.

Japonia pogrąży się w deflacji?

Bank Japonii stara się walczyć w tym samym czasie ze spadkiem cen (deflacją) i spadkiem wzrostu gospodarczego poprzez bardzo niskie stopy procentowe (bliskie zeru), co jednak przynosi niewielkie rezultaty. Według oficjalnych prognoz Banku Japonii ceny (liczone wg CPI) spadną w tym roku o 1,5%, w 2010 o 0,8% a w 2011 o 0,4%.

Deflacja jest bardzo dużym problemem Japonii, gdyż ten kraj ogromną część swojego dochodu czerpie z eksportu, który jest dławiony przez mocnego jena i spadek koniunktury na świecie. Globalny kryzys dotyka bardzo mocno wszystkich eksporterów. Z tego powodu, aby uzyskać wzrost gospodarczy powinien rosnąć popyt wewnętrzny, który w Japonii odpowiada za około 30% PKB. Deflacja hamuje jednak popyt, pogłębiając tym samym recesję.

Wobec tego przy długotrwałej deflacji, słabej giełdzie (indeks Nikkei spadł o ponad 50%) i malejącym optymizmie wśród inwestorów i producentów (liczonemu wg wskaźnika Tankan) perspektywy dla rozwoju japońskiej gospodarki są bardzo słabe.

Witold Jarzyński

Najnowsze z kategorii

śledzik


ocena użytkowników
rankingrankingrankingrankingranking
średnia: 4.8
Komentarz użytkownika

W.J.
11 grudzień 2009 (07:44)

Alojzy

Racja. Widać to po bilansie handlowym z USA. Japonia z roku na rok ma coraz niższy udział w Amerykańskim imporcie, gdzie jest wypierana m.in. przez takie kraje jak Korea Pd.
pozdr

Komentarz użytkownika

w.J.
11 grudzień 2009 (07:43)

WZH

Dla gospodarki tezauryzacja (nieproduktywne magazynowanie) oszczędności w czasach kryzysu jest groźne, bo ogranicza popyt. Dlatego deflacja "ogólnie" dla gospodarki jest szkodliwa.
pozdr

Komentarz użytkownika

Alojzy
11 grudzień 2009 (00:17)

Japonia ma w tym aspekcie faktycznie

spore doświadczenia, ciekaw jestem tylko czy są one przydatne...bo niewiele w tym kraju zmieniło się od 15 lat. Kraj jedzie jeszcze na swojej technologicznej przewadze z lat 70-tych i 80-tych, ale to się konczy szybciutko, Korea, Chiny,wszyscy po trochu ściubią ich jak mogą...technologie wyciekają przez palce....deficyt rośnie, społeczeństwo się starzeje, tylko mają na razie jeszcze spore zapasy gotówki, obligacji amer. Kto wie czy ten kraj naprawdę nie będzie zarzewiem kolejnego kryzysu, przy którym Dubaj, Grecja to będzie pikuś

Polecane tematy

Jak uratować PiS

Przez dwadzieścia lat demokratycznej Polski partii odwołujących się do etosu patriotycznego i narodowego były w Polsce dziesiątki, jeżeli nie setki. Tych formacji, stronnictw, które... Przeczytaj więcej

Wróg nr 1 w Japonii – deflacja

Od czasów Johna Maynarda Keynesa banki centralne na całym świecie wielokrotnie musiały walczyć z zagrożeniem zbyt wysokiej inflacji. W Europie i Stanach Zjednoczonych z pewnością... Przeczytaj więcej

Plan Balcerowicza po 20 latach - próba oceny

W tym roku minie 20 rocznica wprowadzenia w Polsce reformy gospodarczej, która od nazwiska jej głównego architekta została nazwana „Planem Balcerowicza”. Plan stanowił... Przeczytaj więcej

MojeOpinie.pl na Facebooku
O nas · Polityka prywatności · Regulamin serwisu · Redakcja · Reklama · Kontakt
Copyright © 2007-2009 mojeopinie.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.