Wszyscy jesteśmy łajdakami - „Bożyszcze kobiet”
    teatr Syrena5 · recenzja teatralna40 · Dramat106
2009-09-25
Spektakl „Bożyszcze kobiet” w reżyserii Cezarego Morawskiego w Teatrze Syrena jest grany od ponad dwóch lat. Obserwując żywe reakcje publiczności można być pewnym, że przedstawienie długo jeszcze nie zejdzie z afisza.

Teatr Syrena jest rozpoznawany w środowisku teatralnym jako rozrywkowy. To określenie ma raczej charakter pejoratywny, choć publiczność teatralna przychodzi tu pewna dobrej zabawy, lekkiego repertuaru i odpoczynku. Nie zawiedzie się zatem wybierając spektakl „Bożyszcze kobiet”- doskonale napisaną komedię autorstwa Neila Simona („Obiecanki cacanki”, „Więzień Drugiej Alei”), którego sztuki nie opuszczają amerykańskiego Broadway’u i znane są także w Polsce. Ostatnią, wyśmienitą warszawską realizacją dramatu jego autorstwa był spektakl „Słoneczni chłopcy” w wykonaniu Zbigniewa Zapasiewicza oraz Franciszka Pieczki w Teatrze Powszechnym. Zarówno w jednym, jak i w drugim przedstawieniu ważną rolę odgrywają dowcipne dialogi, pełne ironii, sarkazmu oraz uniwersalnych prawd o ludzkiej naturze.

Bohaterem spektaklu jest 46letni Barney (Piotr Gąsowski), którego życie to obrzydliwa aż do znudzenia rutyna- dom, kochająca żona, praca w restauracji. Aby przełamać nudę, uatrakcyjnić choć kilka godzin, postanawia zorganizować w mieszkaniu swojej matki tajemne schadzki, z przypadkowo spotkanymi kobietami. Choć każde następne spotkanie jest coraz lepiej zaaranżowane, a Barney coraz lepiej na nie przygotowany, to i tak do zdrady nie dochodzi.

Bożyszcze kobiet, Teatr Syrena Bożyszcze kobiet, Teatr Syrena

Poznajemy trzy skrajnie różne kobiety: atrakcyjna Helen (Anna Dereszowska)- wcielenie sexappealu, swobodna Bobby (Anna Deka)- rozgadana i głupiutka aktorka, a także cierpiąca na depresję Jenny (Hanna Śleszyńska)- przyjaciółka żony Barneya. Trzy odmienne charaktery, rytmy, różne środki gry i ekspresji. Największą uwagę przykuwa Helen. Jest pewna siebie, zdeterminowana, nadzwyczaj kobieca i pociągająca. Bobby nieco irytuje swoją gadatliwością, śmiechem. Jej układ taneczny oraz śpiew „Lady Marmolade” budzi niesłychaną radość wśród publiczności. Bardzo dobra jest rola Hanny Śleszyńskiej. Jej bohaterka to niewyróżniająca się niczym w tłumie znerwicowana, dojrzała kobieta. Trzyma kurczowo swoją torebkę, łyka Deprim, a na pytanie, dlaczego to robi, odpowiada z rozbrajającą szczerością: „Chcę być taka, jak każda kobieta”. To właśnie Jenny wprowadza w całą farsę krztynę powagi, a nawet smutku. Zdradzana przez męża, nie potrafi pokonać swoich wyrzutów sumienia spotykając się z Barney’em. To ona uświadamia głównemu bohaterowi, że zdradzenie żony, którą kocha wcale nie uatrakcyjni mu życia. Każąc wymienić choć trzy osoby na świecie, które są porządne, sprawiedliwe i dobre, sprawia, że Barney wybucha wściekłością, krzyczy, że wszyscy jesteśmy łajdakami.
Piotr Gąsowski jako Barney to nieogarnięte, duże dziecko. Wraz z kolejnymi schadzkami, coraz pewniejszy siebie, staje się jednak coraz śmieszniejszy. Pod płaszczem żartów, lekkiego stylu tego dramatu amerykańskiego, kryje się jednak smutna prawda o tym, że w każdym z nas drzemie zło. Zdradzamy bliskich, oszukujemy ich, myśląc, iż w ten sposób udowodnimy swoją atrakcyjność. Istnieją jednak także inne sposoby walki z rutyną codziennego życia. Jakie? Finał spektaklu, choć banalny, jest doskonałą odpowiedzią na to pytanie.

Wieczór spędzony na „Bożyszczu kobiet” jest rozrywką- być może mało ambitną, ale oglądając znanych aktorów na deskach teatru doznamy z pewnością większych emocji, niż widząc ich w ulubionych serialach telewizyjnych i programach rozrywkowych.

BOŻYSZCZE KOBIET
Teatr Syrena w Warszawie
premiera maj 2007
reżyseria Cezary Morawski
scenografia Ewa i Andrzej Przybyłowie
występują Piotr Gąsowski, Anna Dereszowska, Anna Deka, Hanna Śleszyńska

Repertuar Teatru Syrena na Październik 2009

Komentarzy: 1

Beti
20 listopada 2016 (08:29)
Bozyszczekobiet
Niestety sztuka dla mnie za slaba. Nie rozbawila mnie. Nie doczekalam do konca. Hanne Sleszynska widzialam w Kobiecie pierwotnej i Judy Garland. Wspaniala. Smialam sie do lez. Sama potrafi nawiazac niesamowity kontakt z publicznoscia. Bozyszcze kobiet naw
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Zaproszenie: 2. Festiwal Wybieram Wschód!

Partnerstwo Wschodnie to idea znacznie wykraczająca poza deklaracje polityków i umowy handlowe – to narzędzie integracji europejskiej, most łączący Wschód z Zachodem. Wiara w ten wymiar...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".