Wygrana Janukowycza – przegląd komentarzy zagranicznych
    Janukowycz51 · Ukraina136 · Washington Post7 · Wall Street Journal7
2010-02-09
OBWE - „Run-off confirms that Ukraine's presidential election meets most international commitments”

Przegląd zagranicznych komentarzy na temat wyborów na Ukrainie zaczynamy od komunikatu wydanego przez OBWE. Organizacja stwierdza w nim, że druga tura potwierdziła, że wybory na Ukrainie ”spełniły większość standardów OBWE i Rady Europy”, co jest dużym postępem od czasów ostatnich wyborów prezydenckich z 2004 roku.

OBWE stwierdziło jednak, że niepokojący jest „brak wzajemnego zaufania” występujący między kandydatami – co wydaje się, że jest eufemistycznym określeniem kampanii wyborczej, w której kandydaci wzajemnie oskarżali się o zdradę stanu, gwałty i morderstwa. Eksperci organizacji zwrócili również uwagę na „brak dobrych rozwiązań prawnych”, który jest nadal poważnym problemem Ukrainy – co z kolei może się odnosić do fatalnej konstytucji, albo do zmieniania prawa wyborczego w czasie kampanii wyborczej, czego dokonali zwolennicy Janukowycza do spółki z prezydentem Juszczenką.

João Soares – prezydent OBWE – stwierdził, że teraz obowiązkiem ukraińskich władz jest uszanowanie wyników wyborów i pokojowe przekazanie władzy.

THE ECONOMIST - „Orange squashed”

Protesty, wiece i zgromadzenie, które miały miejsce po ogłoszeniu pierwszych, wstępnych wyników wyborów na Ukrainie były zaledwie „parodią” tego co miało miejsce w tym kraju na przełomie 2004 i 2005 roku. Dzisiaj nikt nie ma już tego entuzjazmu a ludzie przychodzą na takie manifestacje jedynie gdy zostaną przekupieni przez organizatorów – pisze brytyjski tygodnik The Economist.

Ostatnią rzeczą jaką Ukraina teraz potrzebuje jest zaskarżenie wyników wyborów przez Julię Tymoszenko, która – zdaniem The Economist – w dużej mierze przegrała z tego powodu, że jej śmiertelny rywal (Wiktor Juszczenko), który uzyskał w pierwszej turze nieco ponad 5% głosów, wezwał swoich zwolenników do głosowania przeciwko wszystkim kandydatom.

Brytyjski tygodnik podkreśla ponadto, że wybór Janukowycza nie jest „ani tragedią, ani przełomem” dla Ukrainy, która w 2010 roku nie głosowała już „geopolitycznie” (między wschodem a zachodem) a ekonomicznie, ponieważ kraj jest w fatalnej sytuacji gospodarczej.

DER SPIEGEL - „Ukraine Remains Divided after Runoff Election”

Zdaniem niemieckiego tygodnika niewielka różnica między kandydatami może doprowadzić do tego, że Tymoszenko będzie odwoływać się do sądu. Taka opinia zresztą jest powszechna we wszystkich komentarzach prasy międzynarodowej, z tym, że Der Spiegel uważa, że Tymoszenko – wobec faktu, że międzynarodowi obserwatorzy nie dopatrzyli się żadnych uchybień – ma bardzo małe szanse na powodzenie.

Der Spiegel ciekawie skwitował również fakt osiągnięcia bardzo zbliżonych wyników przez kandydatów pisząc, że „oboje są bardzo silni, ale żaden nie jest na tyle potężny, aby zjednoczyć Ukrainę”.

THE WASHINGTON POST - „International vote monitors hail Ukraine election”

Amerykański dziennik nazywa wybory prezydenckie na Ukrainie „profesjonalnymi, transparentnymi i szczerymi”, co jest zgodne z wcześniej wspomnianą opinią OBWE i komunikatem Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy (Central Election Commission), która również nie dopatrzyła się „poważniejszych” nadużyć i oszustw w czasie trwania wyborów.

Washington Post uważa, że wygrana Janukowycza może odnowić znacznie wpływy Rosji w tym regionie, które Moskwa utraciła po Pomarańczowej Rewolucji w 2004 roku, jednakże nie widać obecnie szans na powrót do sytuacji na Ukrainie, która była przed tamtymi wydarzeniami, które wydają się dzisiaj nieodwracalne.

THE WALL STREET JOURNAL - Yanukovych Claims Ukraine Win

Do podobnych wniosków co amerykański Washington Post dochodzi inny dziennik z tego kraju – The Wall Street Journal - który cytuje wypowiedź 39-letniego prawnika, który twierdzi, że Janukowycz wygrał, ponieważ ludzie uwierzyli, że może przynieść krajowi stabilność.

Zdaniem WSJ Julii Tymoszenko fatalna sytuacja gospodarcza kraju z pewnością nie pomogła. W 2008 roku doszło tam do załamania waluty, PKB zmalało o 15% a Międzynarodowy Fundusz Walutowy musiał ratować kraj pożyczką w wysokości 16,4 mld dolarów. Wszystko to sprawiło, że pani premier bardzo trudno było się kreować na sprawnie walczącego z kryzysem przywódcę kraju.

Teraz przed nowym prezydentem – zdaniem WSJ – bardzo trudne zadanie. Trzeba przekonać Międzynarodowy Fundusz Walutowy do wznowienia kolejnej transzy kredytu, który jest jedynym źródłem zagranicznego finansowania tego kraju.
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Jan Palikot”, czyli co zagraniczne media donoszą o polskich wyborach

Jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej "The Economist" oceniał ją jako nudną. Jeśli do tego dodamy wynik wyborów gwarantujący polityczne status quo, to łatwiej będzie można zrozumieć,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".