Zadyma zamiast zadumy
    11 Listopada5 · Marsz Niepodległości8 · polskie społeczeństwo78 · polscy politycy55
2013-11-12
Co kraj, to obyczaj – rokrocznie berliński Kreuzberg jest areną starć „faszystów” z „antyfaszystami”. My też doczekaliśmy się własnej „nowej świeckiej tradycji”, zgodnie z którą Święto Niepodległości nie jest już dniem zadumy, a raczej zadymy.

Tęcza na pl. Zbawiciela w Warszawie po spaleniu, foto: Wikimedia Commons, Mateusz Opasiński, CC

Jeszcze w 2010 roku sam z sympatią patrzyłem na Marsz Niepodległości (choć na nim nie byłem), jednak malała ona z każdą kolejną edycją tej imprezy. W 2011 r. na Marsz patrzyłem jeszcze w miarę przychylnie – nawet spalenie wozu transmisyjnego TVN-u oraz wywołanie mini-zamieszek uznając za odosobnione ekscesy. Od 2012 r. i deklaracji dążenia do „obalenia republiki okrągłego stołu” niczego szczególnego się po tej imprezie nie spodziewam. Nie do końca słusznie. Bo jednak atak na squat, spalenie tęczy na Placu Zbawiciela i podpalenie stróżówki pod ambasadą Federacji Rosyjskiej raczej nie zdarzają się codziennie (choć może akurat tęcza płonie dość regularnie).

Najmniej jest mi znana sprawa walk narodowców ze squatterami, więc nie będę wypowiadał się o niej zbyt wiele. Niektórzy zwracają uwagę, że uczestnicy Marszu mieli zostać zaatakowani pierwsi. Biorąc pod uwagę trasę pochodu oraz topografię Warszawy ta wersja wydaje mi się mało przekonująca.

Co najmniej od poniedziałku udział w tym wydarzeniu jest nie tylko stawianiem się w pozycji poputczika Ruchu Narodowego, ale też legitymizowaniem zajść, które podczas Marszu mają miejsce

Tęcza zapewne spłonęła jako symbol „homopropagandy”. Rozumiem, że komuś symbol ten może kojarzyć się z homoseksualizmem i w związku z tym lokalizacja tej instalacji przed kościołem może jawić się jako kontrowersyjna (choć jakoś nie słyszałem, by protestowali np. mający tuż obok swą kaplicę metodyści). Nie podzielam tych skojarzeń. Tęcza ta, podobnie jak np. palma na Placu De Gaulle’a kojarzy mi się z chęcią, by w Warszawie było kolorowo i radośnie. Z tego co mi wiadomo, takie były też intencje autorki dzieła, która nie chciała nadawać mu żadnego politycznego czy społecznego przesłania. W głowie nie mieści mi się komu może przeszkadzać (z powodów innych niż np. estetyczne) ta tęcza. Jeżeli komuś wszystko kojarzy się z odmienną orientacją seksualną, to jest to niestety rodzaj obsesji i fiksacji. Zniszczenie instalacji jest po prostu aktem wandalizmu, a nie żadną awanturniczą przygodą ani fajną zabawą jak ciągle między wierszami czytam w serwisach społecznościowych (choć uczciwie trzeba przyznać, że niektóre virale o płonącej tęczy są niezłe). Za spalenie tęczy, wyrywanie drzewek (bo „bohaterscy narodowcy” wyrywali też młode drzewka, którymi zapewne chcieli się potem okładać niczym sztachetami) itd. zapłaci podatnik – czyli my. Co więcej, ponoć spłonęło kilka prywatnych aut. Jestem dość radykalnym zwolennikiem swobody zgromadzeń i raczej nie zakazywałbym marszu, ale uważam, że zgromadzenie, którego uczestnicy atakują osoby postronne, niszczą wspólne i prywatne mienie, powinno zostać najzwyczajniej w świecie spacyfikowane.

Co do zajść pod ambasadą rosyjską, to zwyczajnie brak mi słów – w kręgu cywilizacji zachodniej przedstawicielstwo dyplomatyczne innego państwa jest nietykalne, nawet w czasie wojny. Warto przypomnieć, że dalecy raczej od lewicy Janusz Korwin-Mikke czy Waldemar Łysiak ostro skrytykowali swego czasu wtargnięcie przez Piotra Lisiewicza na teren rosyjskiego konsulatu. Poza tym Rosjanie takich rzeczy płazem nie puszczają i nie omieszkają się odegrać. Jak nie teraz, to w swoim czasie.

Oczywiście niektórzy twierdzą, że ekscesy te to robota prowokatorów, przebranych policjantów czy lewaków, że uczestnicy Marszu się tylko bronili (tęcza ich sprowokowała?). Ale na litość Boską – w takie tłumaczenia można uwierzyć raz (jak ja trzy lata temu), góra dwa razy, ale rokrocznie? Na wysokości zadania nie stanęli ani organizatorzy Marszu, ani policja i służby porządkowe. Minister Sienkiewicz tym razem nie doszedł.

Zresztą ciekawa sprawa - na początku Marsz był przedstawiany jako apolityczna impreza patriotyczna, ale od zeszłego roku jest to po prostu partyjny event Ruchu Narodowego. Z komitetu honorowego jakiś czas temu wycofali się tacy luminarze polskiej prawicy jak wspomniany już Korwin-Mikke czy prof. Adam Wielomski. Z tej przyczyny lekko niedorzeczne są próby obwiniania przez część mainstreamowych mediów Jarosława Kaczyńskiego i jego partii za zamieszki w Warszawie.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że w Marszu Niepodległości uczestniczyli nie tylko zadymiarze, ani nawet nie tylko zwolennicy Ruchu Narodowego. Wiele osób chciało po prostu zademonstrować swe przywiązanie do ojczyzny. Rozróby wywoływała przecież i uczestniczyła w nich mniejszość maszerujących. W Marszu szło wielu moich znajomych i przyjaciół. Szanuję ich i nie zamierzam nikogo do niczego zniechęcać ani zachęcać. Osobiście jednak uważam, że co najmniej od poniedziałku udział w tym wydarzeniu jest nie tylko stawianiem się w pozycji poputczika Ruchu Narodowego, ale też legitymizowaniem zajść, które podczas Marszu mają miejsce.

I choć do „republiki okrągłego stołu” można mieć mnóstwo zastrzeżeń, także słusznych, to szczerze wątpię, czy chciałbym, aby organizatorzy Marszu Niepodległości wcielili w życie swą wobec niej alternatywę.



Chcesz odnieść się do stanowiska autora, chcesz polemizować, skomentować ten tekst? A może chciałbyś Drogi Czytelniku napisać na inny temat?
Jeżeli jesteś zainteresowany i zdecydowany przeczytaj nasz anons dotyczący współpracy redakcyjnej lub od razu napisz i wyślij do nas swój materiał na adres: redakcja@mojeopinie.pl. Odezwiemy się szybko!!

Komentarzy: 1

Kowal
13 listopada 2013 (11:44)
ale nie mają alternatywy autorze
alternatywa w ich wydaniu to chaos, siła, kto nie z nami, ten przeciwko nam. Zastraszenie będzie potworne. To byłby koniec państwa i polskiej gospodarki w erze globalizacji. Teraz się pytamy często - jak żyć, wówczas będziemy zadawać pytanie - jak przeżyć. Od samego początku ta manifestacja to jest event Ruchów Narodowych, podpinali sie różni, ale promowana była głównie ta idea. Ciekawe kto to sponsoruje.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Remis ze wskazaniem na PO, a Korwin Krul

Ponieważ Czytelnicy naszego portalu mieli już okazję zapoznać się z analizami wyborów do europarlamentu, postaram się w swoim komentarzu skupić na pewnych konkretnych aspektach sytuacji...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".