Zagraniczne media o wyborach na Ukrainie
    wybory prezydenckie146 · Ukraina136 · prasa zagraniczna40 · New York Times3
2010-01-16
THE ECONOMIST - „Oranges and lemons”

„Sprzedaj swój głos” na stronie www.prodaygolos.com.ua. Brytyjski tygodnik pisze, że na tej stronie Ukraińcy mogą za około 914 hr (114 $) sprzedać swój głos w niedzielnych wyborach prezydenckich. W momencie pisania artykułu uczyniło tak już około 4500 osób. The Economist uważa, że ta liczba nie wpłynie na wynik wyborów, ale pokazuje, że Ukraińcy są bardzo rozczarowani obecną polityką w ich kraju.


Dzisiaj wielu Ukraińców woli glosować przeciw wszystkim kandydatom niż za obecnym prezydentem Wiktorem Juszczenką. Doszło nawet do tego, że jeden z osiemnastu zarejestrowanych kandydatów w wyborach prezydenckich (Vasily Gumenyuk) zmienił swoje nazwisko na Protyvsikh – co oznacza „przeciw wszystkim”.

DER SPIEGEL - „The Sad End of the Orange Revolution”

Julia Tymoszenko jest świetnym mówcom, potrafi przekonywać i przemawiać do tłumów. Słuchając jej można dokonać wszystkiego, łącznie z uratowaniem planety – twierdzi niemiecki tygodnik Der Spiegel. W tych przemówieniach zazwyczaj brakuje jednego elementu, tego jak dokonać tych zmian? Także dlatego, przez wiele miesięcy będąca liderem sondaży Julia Tymoszenko obecnie ma małe szanse na pokonanie swojego kontrkandydata Wiktora Janukowycza. Kolejnymi problemami pani premier – rządzącej największym krajem w Europie – jest fatalna sytuacja kraju, który utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki pożyczką z zewnątrz i brak skutecznej władzy (stanowiska ministra finansów i ministra obrony od tygodni są nieobsadzone).

Der Spiegel zwraca jednak uwagę na pozytywne przejawy obecnej kampanii wyborczej. W wyniku Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie panuje otwarta debata publiczna. Niestety niektóre media są nadal w rękach oligarchów - Rinat Akhmetov jest właścicielem TRK a Viktor Pinchuk (przybrany syn Kuczmy) posiada aż cztery kanały telewizyjne.

FINANCIAL TIMES - „The leading candidates”

Brytyjski dziennik przedstawia pokrótce swoim czytelnikom sylwetki najważniejszych kandydatów w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie. Wśród świetnie znanych Juszczenki, Janukowycza, Tymoszenko i Jasceniuka pojawiła się również osoba milionera Sergieja Tigipko, który – zaskakująco - w jednym z ostatnich sondaży wysunął się na trzecią a nawet drugą pozycję (wielu ekspertów ma jednak wątpliwości co do rzetelności tych sondaży).

Tigipko ma 49 lat i jest – jak go określa FT - „Bankierem przemienionym w polityka”. Tigipko jest byłym szefem banku centralnego na Ukrainie. Z funkcji tej zrezygnował pod naporem oskarżeń o konflikt interesów po czym założył swój własny bank, który parę lat później sprzedał za około 1 miliard dolarów. W czasie kampanii prezydenckiej w 2004 roku, która skończyła się Pomarańczową Rewolucją Tigipko był szefem kampanii Wiktora Janukowycza. FT uważa, że o ile nie ma wielkich szans na zwycięstwo, to jest silnym kandydatem do objęcia teki premiera po pani Tymoszenko.

THE WASHINGTON POST - „Ukraine voters have modest hopes for Sunday ballot”

Po mizernych wynikach osiągniętych przez Pomarańczową Rewolucję – zdaniem amerykańskiego dziennika – ukraińscy wyborcy mają niewielkie oczekiwania względem kandydatów i efektów tegorocznych wyborów, które są pierwszymi wyborami prezydenckimi od 2004 roku. Z tego powodu tylko 34 % Ukraińców uważa, że wybory będą uczciwe a 57% jest zdania, że wyniki będą zmanipulowane. Zdaniem The Washington Post podobne obawy istnieją wśród wielu analityków.

THE NEW YORK TIMES - „Toppled in Ukraine but Nearing a Comeback”

Ukraina wygląda jakby przeżywała „bunt przeciwko rewolucji” - pisze amerykański dziennik, który w ten sposób komentuje fakt, że w pięć lat po Pomarańczowej Rewolucji ogromne tłumy na swoich wiecach skupia „ten zły” tamtych wydarzeń, czyli Wiktor Janukowycz. Były premier na wiecach mówi, że zakończy „pomarańczowy koszmar”, który trapił ukraiński naród przez ostatnie lata, które nazywa „czarnymi stronami” w naszym życiu. „Kiedy żyło się wam lepiej, dzisiaj czy pięć lat temu” pyta Janukowycz a Ukraińcy – także pod wpływem kryzysu – nie mają problemu z odpowiedzią na tak zadane pytanie.

The New York Times zwraca również uwagę, że Kreml robi wiele, aby zacieśnić kontakty zarówno z Janukowyczem, jaki i Tymoszenko – czyli z obydwoma głównymi kandydatami do zwycięstwa. Ważnym elementem obecnej kampanii będą emocje. NYT cytuje ekspertów Sofia Center for Social Research, którzy uważają, że wielu Ukraińców wybierze Janukowycza, gdyż okres jego rządów kojarzy się im z dobrobytem a rządy Tymoszenko kojarzą się im z kryzysem gospodarczym.
Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Jan Palikot”, czyli co zagraniczne media donoszą o polskich wyborach

Jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej "The Economist" oceniał ją jako nudną. Jeśli do tego dodamy wynik wyborów gwarantujący polityczne status quo, to łatwiej będzie można zrozumieć,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".