Zbrodnia Katyńska – Stalin niewinny...?
    Stalin12 · totalitaryzm10 · Nowaja Gazieta1 · Katyń28
2009-08-05
Wnuk Stalina, Jewgienij Dżugaszwili, stanie w obronie honoru i godności swojego dziadka. W kwietniu rosyjska „Nowaja Gazieta” opublikowała artykuł „Winnym wyznaczono Berię”. Autor tego artykułu, prawnik Anatolij Jabłokow, opisuje zbrodnie reżimu Stalina oraz przytacza fakty, obciążające wodza.

Wiele uwagi poświęcono zbrodni Katyńskiej oraz zbrodniom, którzy dopuścił się dyktator przeciwko własnemu narodowi. Właśnie te zarzuty stały się powodem do niezadowolenia wnuka Stalina, który szuka „sprawiedliwości” w sądzie, żądając opublikowania sprostowania oraz odszkodowania za szkody moralne w wysokości ponad 300 tys. USD.

Autor artykułu pisze wprost o odpowiedzialności Józefa Stalina i Biura Politycznego Partii Komunistycznej za śmierć 22 tys. Polaków, którzy zostali zamordowani przez NKWD w 1940 roku pod Katyniem, z tym polscy oficerowie. Jabłokow bardzo dokładnie i szczegółowo opisuje, kto podejmował decyzje i kto stawiał podpisy pod wyrokami. Zwraca uwagę na fakt przetrzymywania tych dokumentów przez Kreml. Następnie przedstawia, w jaki sposób doszło do ujawnienia tej prawdy historycznej, jak i dokumentów, potwierdzających, że to właśnie rosyjscy dyktatorzy ponoszą odpowiedzialność za śmierć Polaków, a nie Niemcy, jak sugerowały władze komunistyczne Związku Radzieckiego. Zostały opisane wysiłki polskich władz szukających prawdy, zaczynając od roku 1989 roku, oraz przebieg postępowania sądowego, które zakończyło się w 2004 umorzeniem sprawy, z uwagi na śmierć odpowiedzialnych za te zbrodnie.

Autor uznaje, że dzięki utajnieniu przez sąd nazwisk tych osób, Stalin uniknął moralnej odpowiedzialności za swoje ciężkie przestępstwa. Zdaniem „Nowoj Gaziety”, werdykt sądu idzie w parze, albo raczej jest rezultatem wcześniej podjętej na Kremlu decyzji politycznej, że za śmierć Polaków odpowiada Beria i jego współpracownicy. Pomimo, iż istnieją niepodważalne fakty, świadczące o okrucieństwach Stalina, proces sądowy wyglądał jak teatr, który z góry miał ustalone przesłanie. Całe postępowanie było raczej procesem na pokaz, aby raz na zawsze zamknąć usta tym, którzy domagają się prawdy. Chociaż sąd oficjalnie potwierdził, że to nie Niemcy odpowiadają za śmierć niewinnych ludzi, odmawia się rodzinom zamordowanych oczyszczenia pamięci o ich bliskich. Problem ten jednak tkwi nie w rosyjskim prawodawstwie, które przecież przewiduje taką możliwość na mocy ustawy o rehabilitacji ofiar represji politycznych. Jest to problem natury politycznej, gdyż to władze wstrzymują ten proces. Nawet jeśli są prowadzone takie postępowania, Kreml odmawia prokuratorom dostępu do akt, które znajdują się w dyspozycji prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Pełnomocnik wnuka Stalina Jurij Żura w wywiadzie dla BBC odrzucił wszystkie oskarżenia, o którzy pisze „Nowaja Gazieta”, nazywając Stalina wybitnym ekonomistą i menadżerem. Jednym z kontrargumentów, zdaniem Żura jest to, że podczas plebiscytu na najwybitniejszą osobistość w historii Rosji, Rosjanie na trzecim miejscu ulokowali Stalina, co miałoby świadczyć o „szacunku do osoby Stalina”. „Nowaja Gazieta” oczywiście ma inne spojrzenie na tę sprawę, a zamieszanie wokół Stalina uważa za bardzo istotne, gdyż wciąż nie zostały postawione kropki nad „i”. Zbrodnie reżimu Stalina nie zostały osądzone ani moralnie, ani prawnie. Nawet trwające postępowanie w sądzie cywilnym nie wiele w tym zakresie zmieni. Zdaniem „Nowej Gaziety” jedynie sąd, podobny do sądu Norymberskiego, mógłby obiektywnie i ostatecznie osądzić zbrodnie Stalina i zamknąć ten przedział historii.


Komentarzy: 10

Grzegorz Wasiluk
5 sierpnia 2009 (18:58)
Z dwiema rzeczami jednoznacznie się nie zgodzę
Określenie: rosyjscy dyktatorzy można od biedy zastosować do Chruszczowa i Breżniewa (pierwszy był w znacznej mierze Ukraińcem, pochodzenie drugiego jest niejasne), w pełni do Czernienki, częściowo do Gorbaczowa. Pozostali gensecy WKP(b) i KPZR pochodzili z Kaukazu (Stalin) albo z grona narodu wybranego (Andropow). Chodzi oczywiście o odszczepieńców. O Stalinie jego własna córka napisała, że "kiedyś był Gruzinem". Andropowowi żydowskie pochodzenie nie przeszkodziłło podtrzymywać rozporządzeń przewidujących surowe kary za uczenie się hebrajskiego itd. Podobnie było z aparatem przemocy i ludobójstwa. Historycy do dziś nie są w stanie stwierdzić, z jakiego narodu pochodził ów osławiony Beria. Zaś kult Stalina, jego odnawianie się w Rosji i Gruzji (gdzie pomniki Soso, jak go zdrobniale nazywają, stoją jak wryte w wielu miejscach) to osobna para kaloszy. Nie dotyczy, jak to już próbowałem wykazać, czy też nie tyle samego wodza WKP(b) co usiłoważ politycznych związanych z dzisiejszymi czasami. Druga rzecz. W rosyjskim radiu i telewizji peanów na cześć Stalina nie ma , względnie co najwyżej ktoś wypowiada się dodatnio o niektórych stronach jego rządów jako osoba prywatna, świadek tamtych czasów, powtarzający opowieści rodziców itd. W każdym programie historycznym wspomina się o jego zbrodniach oraz o tym, że był "tyranem wielu narodów". Skąd zatem to twierdzenie o braku moralnego potąpienia tej postaci w dzisiejszej Rosji? Zaś co do potępienia prawnego. Czy Rosjanie mają urządzić taką szopkę, jak międzywojennni Litwini, którzy urządzili sąd ludowy nad "zdrajcą Jogajłą" czyli Władysławem Jagiełłą i skazali go na śmierć, a z braku możliwości wykonania tego wyroku publicznie spalili na stosie jego portret? Sprowadzam politykę historyczną ad absurdum? Ona stale do tego prowadzi!

Kospi
6 sierpnia 2009 (10:36)
Stalin w Rosji nie został osądzony za zbrodnie
i nie mam gdzieś czy był Rosjaninim, Gruzinem, Żydenm Czeczenem...był obywatelm ZSRR i jego przywódcą. Odpowiada za zbrodnie w okresie swoich totalitarnych rządów. On i je go państwo. Pokaż mi Wasiluk, gdzie jest napisane w ros.prasie, mediach, instytutach że Stalin to zbrodniarz i oficjalnie podane? Nie ma czegoś takiego. Jest to jednoznaczne czyszczenie jego zbrodni. Sprawa Katynia to tylko czubek góry lodowej.

Grzegorz Wasiluk
7 sierpnia 2009 (01:32)
Hitler też nie został osądzony w Niemczech
Truman w Stanach, Kitchener w Anglli, Dżyngis Chan w Mongolii, Akbar w Afganistanie, hospodar Wład Diabeł (Vlad Dracul) na Wołoszczyźnie itd., itd. I co niby z tego wynika? Mamy piętnować dzisiejszych Niemców jako hitlerowców, a Rumunów jako potomków wampira? Wobec Rosjan to jednak uchodzi. Niech przedmówca jedzie do Niemiec i spróbuje tam znaleźć pomnik Hitlera. Niech jedzie do Rosji i spróbuje tam znaleźć pomnik Stalina. Co innego próby jakiejś choćby częściowej, choćby tylnymi drzwiami rehabilitacji epoki Hitlera, epoki Stalina. Na ile brać to poważnie? A na ile brać poważnie kult Bandery na Ukrainie? I proszę nie zarzucać mi wyssania z palca sprawdzalnych faktów. Lepiej wrzucić do wyszukiwarki np. hasła: Stalin, RTR, Swanidze.

Grzegorz Wasiluk
8 sierpnia 2009 (09:00)
Jutro, w niedzielę 9 VIII, na kanale RTR Planeta
Można odbierać w naszym kraju bezpłatnie przez Hot Birda albo z wielu różnych kablówek, o 17.15 naszego czasu - Istoriczieskije Chroniki s Nikołajem Swanidze. Polecam uwadze wszystkich zainteresowanych przedmiotem, bo akurat jest to powtórka jednego z odcinków tego monumentalnego cyklu dotyczącego lat czterdziestych, opisującego rok po roku życie narodów Rosji w XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem mrożących krew w żyłach opisów gehenny tych narodów pod tyranią Stalina. Rzecz znamienna; idzie ten program tuż przed głównym wydaniem dziennika. No ale jeśli ktoś się brzydzi oglądać rosyjską telewizję, to musi wierzyć na słowo Anglosasom, którzy przecież od wczesnego średniowiecza, kiedy zburzyli rzymskie miasta w Brytanii, wiedzą wszystko najlepiej... To oczywiście tak pół żartem. Kultura świat anglojęzycznego to oczywiście imponujący dorobek, drugi Rzym. Trudno jednak oceniać pozytywnie tamtejszą tradycją imperialną skierowaną przeciw innym narodom cywilizowanym (że przypomnę tylko niesławnej pamięci wojnę burską), która najwyraźniej wciąż nie może skonać.

jurek
9 września 2009 (17:24)
Stalin w Rosji nie został osądzony za zbrodnie
Coż gdyby żył Berii wnuk pewie bylby podobnego zdania jak wnuk stalina

Grzegorz Wasiluk
16 września 2009 (13:16)
Kitchener w Anglii nie został osądzony za obozy koncentracyjne
Obozy, w których doprowadzono celowo do śmierci wiele tysięcy kobiet i dzieci w czasie napastniczej, kolonialnej, niesprowokowanej przez ofiary wojny burskiej (1899-1902). Może by tak jakąś uchwałę sejmową w tej sprawie? W. Brytania nam nic nie zrobiła? A kto wydał nasz kraj w łapy Hitlera, a potem Stalina? Misie koala? A propos Berii. Książkę o ojcu napisał jego syn - Sergo. Nawet przetłumaczono ją na polski. Napisał w niej, że ojciec był wspaniałym, niezwykle mądrym człowiekiem, ale niestety Stalin sprowadził go na złą drogą i tylko Stalin był wszystkiemu winien. No a potem Chruszczow, który polecił okrutnie i niesprawiedliwie zamordować owego wspaniałego człowieka...

Budzisz
16 września 2009 (15:26)
co to jest za g...Wasiluk
przecież ten komentarz nie nadaje się do publikacji pod tym tekstem, chyba to miało być do innego tekstu, co to ironia jest czy jak? Idź sobie jaja rób w innym miejscu

tomahawki są bezpieczne
17 września 2009 (14:15)
on już Budzisz tak ma
musi zawsze wp...swoje trzy grosze, byleby wrzucić, byleby zaistnieć, głupota ludzi nie zna granic, czasem, pisze to niech pisze to swoje teksty, niektóre ma niezłe, ale te ironiczne druki komentatorskie mógłby sobie rusofil odpuścić na wieki amen

Grzegorz Wasiluk
19 września 2009 (08:45)
Oj, anglofile...
Kiedy wreszcie przejrzycie na oczy? Szerzej – kiedy naród polski w swej masie wreszcie zrozumie, że szukanie zwady z sąsiadami, zwłaszcza w nie dającej się zmienić w przewidywalnej przyszłości sytuacji, gdy dwaj z nich osobno (a co dopiero działając razem) są od nas o wiele mocniejsi, a jednocześnie poleganie na zamorskich gwarancjach może przynieść nam Polakom tylko krew, pot i łzy? Po 17 IX 2009 czekają was jeszcze dalsze rozczarowania, szanowni tropiciele rusofilów. Moje wysiłki, aby wytłumaczyć wam to na tym serwisie pod tekstami innych autorów okazały się niestety w dużej mierze daremne. Rezygnuję zatem z tej dodatkowej, zabierającej mi sporo czasu i wręcz kontraproduktywnej pracy. Zainteresowanych dalszą dyskusją ze mną (byle na poziomie) odsyłam przede wszystkim do moich własnych tekstów na mojeopinie, a poza tym np. na portal goldenline.pl Na sam koniec zaś; jestem rusofilem w takim samym stopniu jak gemanofilem, czechofilem, anglofilem itd. Żadnego narodu nie darzę pogardą ani nienawiścią. Dążę do pokoju i przyjaźni między narodami i państwami, zwłaszcza między naszym krajem a krajami sąsiednimi. Chciałbym, aby wszyscy myśleli podobnie. Zaś autora tekstu, który stał się kanwą do tej dyskusji, przepraszam za odbiegnięcie od tematu jego artykułu i dziękuję mu za przedstawienie nam wszystkim ciekawego i pouczającego tematu.

ber
10 grudnia 2009 (20:37)
wnuczek w zamian za dziadusia
Stalin umarl ale wnuczek zyje, wiec moze to On pojdzie za dziadusia siedziec ... Niech mu to ktos zaproponuje, wowczas od razu przestanie byc zadny pieniedzy.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
„Jan Palikot”, czyli co zagraniczne media donoszą o polskich wyborach

Jeszcze w czasie trwania kampanii wyborczej "The Economist" oceniał ją jako nudną. Jeśli do tego dodamy wynik wyborów gwarantujący polityczne status quo, to łatwiej będzie można zrozumieć,...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".