Zbrodnia katyńska w amerykańskich archiwach
    Historia27 · Katyń28 · zbrodnie8 · Związek Radziecki22
2012-09-12
W poniedziałek na stronie Archiwum Narodowego Amerykanie rozpoczęli publikowanie nieznanych dotąd materiałów dotyczących zbrodni katyńskiej. Co się w nich znajduje i jakie jest znacznie tych dokumentów?

10 września Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępniło nieznane dotąd historykom dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. Na stronie Archiwum czytamy, że już we wrześniu 2011 roku odpowiedziało ono na list, jaki w imieniu Rady Katyńskiej do prezydenta Baracka Obamy skierowali kongresmeni Marcy Kaptur i Daniel Lipinski. Domagali się w nim odtajnienia i opublikowania wszystkich dokumentów dotyczących Katynia, jakie znajdowały się w gestii rządu Stanów Zjednoczonych. W wyniku działań podjętych przez Archiwum udało się odtajnić ponad tysiąc stron niepublikowanych dotąd materiałów i rozpocząć projekt mający na celu zebranie wszystkich źródeł dotyczących Katynia, jakie odtajniono w Stanach przez ostatnie dekady.

Straszliwa cena ważnego sojuszu

Czego dowiadujemy się z udostępnionych materiałów? Czy może raczej, czego możemy się dowiedzieć, gdy zapoznają się z nimi historycy? Obawiam się, że nie należy oczekiwać przełomu. Amerykańskie dokumenty stanowią póki co zaledwie ostateczne potwierdzenie dość silnych tez stawianych przez licznych badaczy II wojny światowej – Roosevelt i reszta decydentów amerykańskich musiała wiedzieć o zbrodni, której wiosną 1940 roku dopuścili się Rosjanie. Musieli wiedzieć, bo tak dużej i zorganizowanej akcji metodycznego zabijania jeńców nie dałoby się ukryć przed najbogatszym z aliantów. Jednak ta wiedza nie wpłynęła na zmianę kursu Waszyngtonu wobec Moskwy. Niewykluczone, że stanowiła istotną kartę przetargową w negocjacjach Roosevelta i Trumana ze Stalinem, ale z pewnością nie była wystarczającą podstawą do zerwania korzystnego dla Stanów sojuszu. Mimo próśb ze strony polskiej, mimo głośnych zabiegów generała Sikorskiego, Biały Dom (a za nim sojusznik z Whitehall) pozostali głusi. Domagający się prawdy o Katyniu polski generał zginął śmiercią przypadkową i wymowną, a sojusz mocarstw zdusił nazistowską pożogę.

Geograficzne wyszukiwanie tekstów Wybierz kontynent i kraj, czytaj nasze teksty

Czy Roosevelt mógł zrezygnować z Armii Czerwonej? Pewnie tak, ale za cenę życia wielu tysięcy amerykańskich żołnierzy i pewność bardzo szybkiej III wojny światowej. Prawda o zbrodni dokonanej na ponad dwudziestu tysiącach ludzi z zapomnianej Polski nie była dla niego warta tego poświęcenia. Możemy się oburzać na taką postawę rządu amerykańskiego, ale ich bolesny dla nas pragmatyzm i realizm okazały się skuteczne. Wojna zakończyła się w 1945 roku zmieceniem niemieckich sił zbrojnych z powierzchni ziemi, straty amerykańskie były zdecydowanie mniejsze niż te poniesione przez Związek Radziecki, który osłabiony nie mógł w bliskiej perspektywie zagrozić USA. Zresztą informacja o tej zimnej kalkulacji nie powinna być zaskakująca dla nikogo, kto słyszał o misji Jana Karskiego. Wyposażony w dowody na niemieckie zbrodnie popełniane na Żydach w okupowanej Polsce (w tym własne świadectwo, ponieważ dwukrotnie przekradał się do warszawskiego getta) udał się do Londynu i Waszyngtonu. Na jego dramatyczny apel o pomoc, choćby zbombardowanie torów wiodących do obozów koncentracyjnych, nie zareagował ani Churchill ani Roosevelt. Oni musieli wygrać wojnę, minimalizując straty własne.

Na następnej stronie między innymi o "syndromie WikiLeaks" w sprawie dokumentów katyńskich


Komentarzy: 2

Alojzy
12 września 2012 (18:22)
no jaśniej się Polakom w głowach może zrobi
teraz już oficjalnie: wszyscy widzieli, nikt nic nie zrobił, w imię wyższych celów własnych. Cóż - jest w tym dla nas nauczka. Miejmy sojuszników ale sprawdzonych. Jak ich nie ma. Starajmy się sami obronić.

TomaszO
14 września 2012 (17:54)
pytanie czy Roosvelt musiał rezygnować z Armii Czerwonej
bo niby że co? Że Stalin powiedziałby....o nie...mam w dupie sojusz z USA i Anglią..a niech tam oddam Niemcom 1/3 ZSRR jakoś wyżyję? Nie bądźmy naiwni. USA miały olbrzymią możliwość nacisku w zasadzie do Stalingradu...a potem i tak dalej szedł sprzęt z USA na URAL.
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
Raporty
zobacz również
Birma. Miłość od pierwszego wejrzenia. Wywiad z Michałem Lubiną o jego nowej książce „Birma. Historia państw świata w XX i XXI w.”

O książce "Birma. Historia państw świata w XX i XXI w." oraz o problematyce birmańskiej z Michałem Lubiną rozmawia Roman Husarski.
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".