REKLAMA
Zestrzelić F-117
    Historia27 · hegemonia USA28 · konflikty zbrojne96
2008-05-02

22 kwietnia 2008 roku do lamusa odeszły bombowce taktyczne F-117 Night Hawk – pierwsze samoloty wybudowane zgodnie z założeniami technologii stealth. Ostatni spośród 64 samolotów tego typu zakończył służbę w bazie Tonopah w Nevadzie. Towarzyszyła temu mała uroczystość. Nic w tym dziwnego – F-117 był konstrukcją przełomową i brał udział w wielu akcjach.


Historia superbroni F-117

Początkowo planowano użytkowanie F-117 Night Hawk aż do roku 2011. Dwuletni proces jego wycofywania rozpoczęto jednak już w roku 2006. Uzyskana dzięki temu oszczędność - mniej więcej miliard dolarów – została wykorzystana do wsparcia zakupów drogiego, lecz bez porównania doskonalszego F-22A Raptor.

Przeciwnicy F-117 argumentowali, że jego konstrukcja pamięta jeszcze lata siedemdziesiąte. Istotnie prace nad nią rozpoczęto w roku 1976, pierwszy prototyp wzbił się w powietrze dopiero w roku 1981 a do służby liniowej wszedł Night Hawk już w roku 1983. Przedwczesne wycofanie F-117 ze służby może mieć jednak także inne źródło.

Potencjalni przeciwnicy Stanów Zjednoczonych nauczyli się go wykrywać a wykryty Night Hawk – słabo manewrowy i osiągający prędkość zaledwie jednego Macha - jest praktycznie bezbronny. O zmniejszającej się wartości swojej cudownej broni Amerykanie mieli przekonać się w czasie ofensywy lotniczej na Serbię. Niewielki i dysponujący przestarzałą bronią cel agresji zdołał zadać supermocarstwu upokarzający cios.

Bateria przeciwlotnicza

Atak NATO na broniącą swoich granic Serbię musiał się powieść. Potężnym siłom powietrznym bałkańskie państewko mogło przeciwstawić nieliczne siły powietrzne, których trzon stanowiło 12 myśliwców MiG-29 – jak się później okazało zupełnie bezradnych wobec naprowadzanych przez AWACS-y agresorów – a także naziemne wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych.

SA-3
www.military.cz

Wydaje się dzisiaj, że Amerykanie zlekceważyli początkowo swojego przeciwnika. Nie wzięli pod uwagę faktu, że Serbia nie jest krajem trzeciego świata a jej kadra naukowa i przemysł potrafiły wdrażać do użytku oryginalne rozwiązania techniczne. Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w przypadku rakiet przeciwlotniczych S-125 Newa ( kod NATO Sa 3 „Goa”). Wyrzutnie tego typu weszły do użytku w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych i były uznawane za kompletnie nieużyteczne na współczesnym polu walki.

Przestarzały radar sterujący pociskami S-125 był niezwykle łatwy do zablokowania za pomocą środków elektronicznych. Z drugiej strony długie fale radiowe, za pomocą których namierzał cel, pozawalały na wykrycie F-117. Amerykański samolot był zaprojektowany do oszukiwania nowoczesnych wykrywaczy a nie obiektów niemal muzealnych. Jakby tego było mało, Serbowie zabrali się za udoskonalanie przestarzałego systemu. Obok radaru ich pociski wspomagały laserowy dalmierz i detektor termiczny. Inne szczegóły modyfikacji do dziś pozostają tajemnicą.

W czasie ataku NATO w roku 1999 dowódcą jednej z serbskich baterii przeciwlotniczych wyposażonych w S-125 Newa, był pułkownik Zoltán Dani. Jego jednostka nie dość, że uniknęła zniszczenia w pierwszych dniach wojny, to jeszcze prowadziła regularny nasłuch radiowy. Serbowie złamali zabezpieczenia NATO i byli w stanie podsłuchiwać rozmowy pomiędzy natowskimi pilotami a naprowadzającymi ich AWACS-ami. „Sam nieraz słuchałem rozmów ich pilotów – powiedział Dani w wywiadzie dla Al–Jazeery – myśleli, że zmiażdżą nas bez oporu. Czasem działali jak amatorzy.” Dani i jego oficerowie poznali plany kolejnych bombardowań zanim zostały one wcielone w życie. Dowiadywali się także o trasach przelotu nieprzyjacielskich maszyn. Trzeciego dnia wojny bateria została przemieszczona w okolice wsi Buđanovci – dokładnie na trasie przelotu natowskich samolotów. W okolicy zostali rozmieszczeni obserwatorzy z odbiornikami radiowymi.

Pozostałości po Night-Hawku
imageshack.us

Nocą 27 marca systemy S-125 namierzyły obiekt, który w dziwny sposób zachowywał się na ekranie radaru. Zmierzający ku odległemu celowi F-117 został namierzony i przechwycony. Rakieta rozerwała się w jego pobliżu i zasypała go odłamkami. Night Hawk roztrzaskał się o ziemię. Pilot katapultował się i wkrótce został uratowany przez wysłanych w tym celu komandosów. Wrak samolotu, według procedur kwalifikujący się do profilaktycznego bombardowania - został pozostawiony własnemu losowi. Jego najważniejsze części Serbia błyskawicznie przekazała Rosji. Inne pamiątki (w tym osłona kabiny) do dziś są eksponowane w belgradzkim Muzeum Lotnictwa. Istnieje pogłoska o ciężkim uszkodzeniu tej samej nocy drugiego F-117. Maszyna ta miała powrócić na lotnisko o własnych siłach, jednak nigdy nie powróciła już do służby.

resztki F-117
imageshack.us

F-117 był jednym z zaledwie trzech samolotów utraconych przez NATO w wyniku 78 dniowej akcji. Serbia poniosła ciężkie straty w wyniku bombardowań i nierównych walk powietrznych i została zmuszona do ustępstw. Kulisy całego wydarzenia przez długi czas były trzymane w tajemnicy.

Zoltan Dani dowódca słynnej baterii
wikipedia.org

W roku 2005 pułkownik Zoltán Dani przyjął zaproszenie arabskiej telewizji Al-Jazeera i udzielił wywiadu na temat tego „jak zestrzelić F-117”. Oficer nie podał wszystkich szczegółów, wyraźnie zasugerował jednak, że Night Hawka można wykryć za pomocą długich fal radarowych. Co ciekawe decyzja o szybkim wycofaniu F-117 ze służby zapadła wkrótce potem.

Korzystałem z:
Encyclopedia of Modern Warplanes, red. Bill Gunston
english.aljazeera.net
amerykańska wikipedia


Komentarzy: 9

gjw
2 maja 2008 (17:25)
Brawo! Bombowy artykuł!
Krótki a istotny. O tym wydarzeniu przez lata kursowały legendy. Teraz wiadomo, co się wydarzyło naprawdę. Od siebie dodam tylko dwie rzeczy. WzIęcie strony muzułmanow przeciw Serbii przez rzeczywiste ośrodki władzy świata zachodniego tylko po to, aby "dokopać" Rosji było i jest ich olbrzymim błędem. jego skutki ukaże w pełni oczywiście dopiero przyzsłość. Okazuje sią, że oprocz błędu politycznego był to również błąd wojskowy. Po drugie, nie ma czegoś takiego jak niewidzialny samolot. Odbicia radarowego nie da się całkowicie usunąć. Wystarczy kilka silnych radarów trójwspółrzędnych połączopnych z dużym kompueterm i śrokami ogniowymi światłowodami i po niewidzialności. Poza tym pozostają jeszcze (coraz doskonalsze) termonamierniki. W warunkach stanu wojny można też użyć rakiet plot naprowadzanych na fale radiowe wysyłane przez samolot.

xingua
2 maja 2008 (18:14)
tak tylko...
że technologia wojskowa przynajmniej amerykańska idzie w kierunku szybkości samolotów, lub jak kto woli, pojazdów XXII wieku, bo faktem że jeżeli wejdą na stan armii USA, to wyprzedzą całą epokę. Szybkość samolotów ma być taka, aby rakiety nie mogły zareagować na czas, a gdyby im sie udało, to i tak celu by nie dogoniły. Wszystko za sprawą superpaliwa, którego w rakietach użyć się raczej nie da. Choć technologia może i tutaj pójdzie do przodu. Czy jest cos takiego jak niewidzialność. W tym wypadku będzie to niepotrzebne...

BORS
3 maja 2008 (11:07)

Jedynymi ludźmi którzy wierzyli w niewykrywalność f-117 byli chyba sami Amerykanie. Natomiast już od dawna wiadomo było że powłoki którymi jest pokryty słabiej radzą sobie z długimi faliami, które nie dają tak dokładnego namiaru, ale pozwalają wykryć maszynę. Właściwie wszystkie kraje post-socjalistyczne nad którymi przelatywały f-117 próbowały je namierzać. Faktycznie nieźle sprawdzają sie stare typy radarów, które często mają oddzielny zestaw nadawczy i odbiorczy. Ponieważ nie da się spowodować żeby fale radiowe przenikały przez samolot, to cała tajemnica technologi stelth polega na odbiciu jaknajmniejszej ilości sygnału w stronę jego źródła. I z tego kożysta się wykrywając f-117. System wielu niezależnie umieszczonych nadajników i odbiorników pozwala go wykryć. Co do podczerniweni, to f-117 zaprojektowano tak, aby również w tym wypadku był maksymalnie trudnym celem. Specjalnie skonstrułowane dysze mieszają gazy wylotowe z opływającym samolot powietrzem. Jak na samolot odrzutowy widmo podczerwieni też ma niskie.

S.O.
8 sierpnia 2010 (17:03)
OPINIA
Nigdy specjalnie nie podziwiałem amerykańskiej techniki i dzięki temu artykułowi uzyskałem potwierdzenie słuszności moich poglądów. To są samochwalcy,ale zawsze prawda wyjdzie na jaw !

hong
24 sierpnia 2010 (14:03)
hehe
to jest najlepsze ; tak tylko... że technologia wojskowa przynajmniej amerykańska idzie w kierunku szybkości samolotów, lub jak kto woli, pojazdów XXII wieku, bo faktem że jeżeli wejdą na stan armii USA, to wyprzedzą całą epokę. Szybkość samolotów ma być taka, aby rakiety nie mogły zareagować na czas, a gdyby im się udało, to i tak celu by nie dogoniły. Wszystko za sprawą super-paliwa, którego w rakietach użyć się raczej nie da. Choć technologia może i tutaj pójdzie do przodu. Czy jest coś takiego jak niewidzialność. W tym wypadku będzie to niepotrzebne... hehe haha a najlepsze zdanie : Szybkość samolotów ma być taka, aby rakiety nie mogły zareagować na czas, a gdyby im się udało, to i tak celu by nie dogoniły. haha ruskie rakiety i tak latają 10 machów i i tak żaden samolot by im nie uciekł ..... dlatego amerykanie wymyślili technologie stealth

Pitej
21 marca 2011 (00:36)
Alternatywna wersja sstrat NATO i USA w wojnie w Jugosławi
Trochę późno, ale chyba lepiej późno niż wcale, może ktoś jeszcze tutaj trafi. Polecam lekturę tego, w ramach opozycji do "prawdziwych" oficjalnych danych: http://www.gavagai.pl/nato/stratynato2/straty4a.htm

mw
14 luty 2012 (00:13)
epitafium
Ogólnie ok, tytułem uzupełnienia. Zestrzelony F 117 wracał z misji w grupie 4 samolotów tego samego typu. Miał pecha bo znalazł się w zasięgu rażenia baterii rakiet \"Newa\". Baterię przemieszczono w ten rejon krótko wcześniej, co było wynikiem zdobycia przez Serbów wiedzy na temat trasy przelotu tych maszyn, podczas wykonywania misji bombardowania rejonu Belgradu. Czy był to błąd Amerykanów? I tak i nie. Trasa przelotu była wytyczona w sposób optymalny dla tego typu samolotów, tak aby dotrzeć do celu możliwie szybko, omijając rozpoznane wcześniej niebezpieczne rejony. Amerykanie nie spodziewali się, że Serbowie umieścili w tej okolicy rakiety SAM, nie widzieli więc powodu aby opracowywać alternatywne trasy przelotu. Tym bardziej, że nigdy wcześniej, nikomu nie udało się skutecznie zaatakować tego typu samolotu. Co do samego namierzenia i zestrzelenia F 117 sprawa nie jest do końca jasna. Wydaje się, że kluczowa była sama odległość na jaką zbliżył się samolot. Oczywistą bzdurą jest jakoby amerykańscy wojskowi, przynajmniej ci z dowództwa wierzyli w całkowitą niewykrywalność F 117. To był jedynie medialny mit, który media amerykańskie (i nie tylko) same stworzyły i rozwijały. Dowództwo amerykańskie doskonale zdawało sobie sprawę z ograniczeń F 117, stąd planowanie trasy przelotu w taki sposób aby możliwie do minimum zmniejszyć możliwość wykrycia samolotu. Podejrzewam, że jakikolwiek samolot \"stealth\" który znalazł by się w odległości kilku czy kilkunastu kilometrów od baterii SAM zostałby wykryty, bo jak słusznie ktoś zauważył nie ma czegoś takiego jak całkowita niewidzialność dla radaru (przynajmniej na razie). Powody wycofania F 117? Nie sądzę, żeby jakikolwiek związek miała tu wypowiedź Dani\'ego. To co można było się dowiedzieć o słabych stronach F 117 było już dawno wiadome komu trzeba. Główny powód to pieniądze. Utrzymywanie floty nieco przestarzałych F 117 było zbyt kosztowne, szczególnie w obliczu narastającego kryzysu finansowego USA. Nie sądzę również jakoby technologia \"stealth\" była ślepym zaułkiem. Gdyby tak było żaden inny kraj nie podążał by w tym kierunku, tymczasem stosowanie mniej lub bardziej zaawansowanych technik \"stealth\" stało się już niemal codziennością w nowo-powstających konstrukcjach (także rosyjskich). Na koniec, czy F 117 był dobrym samolotem? Moim zdaniem nie. Ale był przydatny, tak długo jak długo był rozsądną kosztowo alternatywą dla lepszych konstrukcji. Nie należy zapominać także o jednym, był to pierwszy samolot specjalnie zaprojektowany w technologii \"stealth\". Do dziś, żadne inne państwo nie ma w gotowości operacyjnej samolotów (pilotowanych przez człowieka) o porównywalnym lub lepszym współczynniku wykrywalności.

matrek
4 lipca 2012 (15:50)
Nierówne wali powietrzne
Skąd autor wziął tezę o "nierównych walkach powietrznych"? Dwa serbskie MiG-29 usiłujące zestrzelić nad granica Serbii i Albanii amerykańską latającą cysternę na jednego amerykańskiego F-15, w której zostają zestrzelone dwie maszyny serbskie, to "nierówne walki powietrzne"?

matrek
4 lipca 2012 (15:54)
P.S.
Anglojęzyczna Wikipedia, jest najgorszym źródłem jakie można sobie wyobrazić
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
REKLAMA
Raporty
zobacz również
Szwajcarska reduta

Rzym i Sparta stały zbrojne i wolne przez wiele wieków. Szwajcarzy zaś są bardzo zbrojni i bardzo wolni. N. Machiavelli "Książę"
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".