Ziemia skrywa jeszcze wiele tajemnic
    archeologia2
2011-11-13
Z dr Jackiem Kabacińskim, archeologiem z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu rozmawia Tomasz Wojciechowski

-Filmy takie jak na przykład saga o Indianie Jonesie pokazują archeologa jako czarującego awanturnika, walczącego z szeregiem niebezpieczeństw. Czy bycie archeologiem to zawód czy powołanie?

- dr Jacek Kabaciński: Nie przekonują mnie opinie, iż aby być archeologiem należy odczuwać szczególne powołanie, jest to zawód jak każdy inny. I jak w innych zawodach, można być dobrym bądź złym fachowcem. Ale aby coś znaczyć w zawodzie, czy to będąc inżynierem, ogrodnikiem, nauczycielem czy archeologiem, należy swój zawód lubić i wykonywać go z zaangażowaniem. I jest to zdecydowanie bardziej prozaiczny zawód niż w filmach przygodowych.

- Zastanawia mnie, jak ktoś zajmujący się odległą historią odnajduje się w dzisiejszej nowoczesności?

- Bez najmniejszego problemu. Nie zauważam żadnego związku między zawodem, który uprawiam, a czasami współczesnymi. Jedyne, co być może uświadamiam sobie lepiej niż większość osób, to że historia (w tym prahistoria) nie jest nauczycielką życia.

- Trudno jest zostać archeologiem?

- Trzeba ukończyć studia archeologiczne na jednym z kilku uniwersytetów w Polsce bądź za granicą. Dla mnie studia archeologiczne nie były trudne, ale to już było dość dawno temu, a poza tym bardzo je lubiłem. Na pewno nie można traktować archeologii w kategoriach wysokich zarobków.

- Wasza praca nie sprzyja też chyba domowemu ognisku?

- To zależy od konkretnego przypadku. W moim rzeczywiście czasami jest to problem komplikujący życie rodzinne, ponieważ poza badaniami w Polsce prowadzę również badania w Egipcie. Tak więc jestem kilka miesięcy w roku poza domem.

- Wspomniał Pan Egipt. Proszę rozwinąć ten temat?

- Badania, które w ubiegłym roku kierowałem w Egipcie, to kontynuacja prac prowadzonych przez nas od ponad 20 lat na obszarze Pustyni Zachodniej Egiptu, około 150 km na zachód od Abu Simbel. Kierowali nimi kolejno Prof. Fred Wendorf, prof. Romuald Schild, prof. Michał Kobusiewicz, a od kilku lat mam zaszczyt nimi kierować osobiście. Badania dotyczą głównie rozpoznania osadnictwa neolitycznego w rejonie kopalnych jezior występujących w okolicach Gebel Nabta i Gebel Ramlah. Prowadzi je na grupa naukowców z wielu państw.

- Co się udaje wam odkryć?

- Odkrywamy tam i badamy zarówno rozległe osady jak i bardzo bogato wyposażone cmentarzyska ludności pasterskiej, zamieszkujących Saharę w czasach, gdy nie była ona jeszcze pustynią lecz zieloną sawanną, w okresie miedzy ok. 10.000 a 4000 lat radiowęglowych temu.To świadczy o tym, jak duży obszar Egiptu był wtedy zamieszkały. Czyli po prostu badamy teren, dokonujemy wykopów, podziału stanowisk pracy.

- Obozowanie na pustyni też musi być czymś niecodziennym?

- Wykopaliska odbywają się w marcu, gdy temperatura jest dość znośna, chociaż i tak w nocy oscyluje w granicach zera. Śpimy w namiotach, myjemy się w miskach, nierzadko zdarzają się przejściowe burze piaskowe. Aby dotrzeć na teren wykopalisk trzeba między innymi przebyć około 15 godzin koleją.

- Wiem też, że prowadzi Pan badania archeologiczne na terenie nadmorskiej miejscowości Dąbki pod Koszalinem. Co tam odkryto?

- W okolicach Dąbek międzynarodowy zespół badawczy, złożony z uczonych z 5 krajów, pod kierownictwem moim (z ramienia Instytutu Archeologii i Etnologii PAN) oraz prof. Thomasa Terbergera (Uniwersytet w Greifswaldzie), bada osady ostatnich łowców-zbieraczy-rybaków żyjących na terenach Pomorza około 5000-4000 lat przed Chrystusem i osady najstarszych rolników bytujących na tym terenie (tzw. kultura pucharów lejkowatych). Badamy również relacje kulturowe zachodzące między tymi tak odmiennymi społecznościami. Nie są to pierwsze wykopaliska na tym obszarze, naszą wiedzę pogłębiamy systematycznie co roku.

- Jak wygląda proces badań i poszukiwania?

- Badania prowadzimy w dwóch strefach: na krawędzi dawnego jeziora, gdzie mieszkańcy osady mieszkali oraz w przybrzeżnej części zatorfionego jeziora, gdzie wyrzucali wszystko, co im było niepotrzebne, a co dla archeologów jest największym skarbem. Pozwala bowiem na podstawie tych szczątków (fragmenty naczyń glinianych, narzędzia i odpadki od produkcji narzędzi z krzemienia, poroża i kości) odtworzyć ekonomiczne podstawy ich życia. Czyli po prostu kopiemy, wyszukujemy ostrożnie znaleziska, zabezpieczamy teren i na koniec je opisujemy. Jest kilka zabezpieczonych stanowisk w których pracujemy, dotarliśmy m. in do fundamentów zabudowań gospodarczych.

- Epoka romantycznych odkryć pokroju Howarda Cartera jest już za nami. Sądzi Pan, że jest jeszcze czego szukać w ziemi?

- Rozwój nowych technik badawczych, technologicznych pozwala nam na coraz pełniejsze rekonstruowanie historii dawnych społeczności. Nasza wiedza jest ciągle bardzo szczątkowa i najpewniej długo taka będzie, stąd dla archeologów jest ciągle jeszcze mnóstwo pracy.

- Jak wygląda polska archeologia w porównaniu z badaniami naukowców z innych krajów zachodnich w aspekcie finansów i dotowania?

- Nie można tego porównywać dlatego, że w każdym kraju są archeolodzy, zespoły badawcze bądź instytucje, prowadzące znakomite badania, na bardzo wysokim poziomie, którym towarzyszy marnowanie środków i możliwości. Niewątpliwie polskie badania są mocno niedofinansowane w porównaniu z dużą częścią krajów zachodnich. Jakkolwiek i w Polsce istnieją możliwości zdobycia grantów badawczych pozwalających na przyzwoite finansowanie projektów badawczych (np. konkursy w Narodowym Centrum Nauki).




Komentarzy: 0
  • Dodaj komentarz
  • Tytuł
  • Treść
  • Pseudonim
  • Przepisz kod obrazka
  • Kod obrazka:
zobacz również
Białe słonie w kulturze politycznej Birmy

Biały słoń to nie tylko ciekawostka przyrodnicza, czy idiom w języku angielskim wyrażający coś cennego, acz nieprzydatnego. W Indochinach biały słoń to zwierzę o sile symbolu stanowiącego...
[zamknij]W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".